Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

30 procent Polaków ze smartfona tylko dzwoni

cefaloid 19 Sty 2013 13:19 16548 92
  • #61 19 Sty 2013 13:19
    Kazor
    Poziom 17  

    kekon napisał:

    Szczerze mówiąc aby znaleźć np. najbliższy bankomat, restaurację itp. wystarczy po prostu zapytać przechodnia :)


    A już konkretnej sieci bankomat lub specyficzną restaurację to już na pewno będzie ten przechodzień bardzo pomocny :D
    Kto pyta pobłądzi :D

  • #62 19 Sty 2013 13:38
    luki56
    Poziom 39  

    i tu z pomocą przychodzi aplikacja Nokia Miasto

  • #63 19 Sty 2013 15:57
    daavid117
    Poziom 42  

    luki56 napisał:

    i tu z pomocą przychodzi aplikacja Nokia Miasto
    Albo byle jaka aplikacja na Androida (od biedy ta wbudowana, od Google)... Oczywiście Nokia Miasto wyznaczy Ci drogę i pokaże gdzie najbliższy przystanek jakim mógłbyś podjechać do tego "bankomatu" i obliczy przewidywany czas jazdy lub drogi pieszo.

  • #64 19 Sty 2013 16:00
    d-t-x
    Poziom 21  

    studisat napisał:

    Atlantis86 napisał:

    9) Odtwarzacz może i nie oferuje audiofilskiej jakości, ale porównajmy go sobie z kasetowym walkmanem, którego używało się jeszcze nie tak dawno temu.

    Tu nie chodzi o audiofilską jaokść. Ale kaseciak potrafił to czego nie potrafią te wypasione smartfony i empetrójki. Fajnie się słucha albumu np. koncertowego albo gdzie utwory płynnie przechodzą z jednego w drugi skompresowanego do mp3 gdzie masz na siłę czkawkę spowodowaną urwaniem początku strumienia w pliku mp3.
    Chodzi gapless. Sprawdź sobie co to jest i co supportuje. Owszem można cały album jako jeden plik ale jak wybrać kilknięciem utwór - czyli dochodzimy do obsługi cue.
    Teraz już wiesz czemu smartfon nadaje jedynie do odtwarzania dzwonków?

    Wow. I ta wada całkowicie dyskryminuje smartfon jako odtwarzacz muzyki? :sm37:
    Ludziom słuchającym muzyki na słuchawkach dołączonych przez producenta (a takich najczęściej widuję w tramwajach/ na mieście) brak obsługi gapless nie robi najmniejszej różnicy - wątpię, żeby w ogóle wiedzieli, co to jest...
    Gwoli ścisłości przypominam, że w wychwalanym kaseciaku "gapless" działał max. 45 min., czyli tyle, ile jedna strona kasety "90-tki" - potem trzeba się było przebić przez płaszcz/ kurtkę żeby zmienić stronę.

  • #65 19 Sty 2013 16:01
    luki56
    Poziom 39  

    daavid117 napisał:
    luki56 napisał:

    i tu z pomocą przychodzi aplikacja Nokia Miasto
    Albo byle jaka aplikacja na Androida (od biedy ta wbudowana, od Google)... Oczywiście Nokia Miasto wyznaczy Ci drogę i pokaże gdzie najbliższy przystanek jakim mógłbyś podjechać do tego "bankomatu" i obliczy przewidywany czas jazdy lub drogi pieszo.

    Jeszcze masz mapy od Nokii seryjnie wbudowane i całkowicie offline

  • #66 19 Sty 2013 16:30
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    d-t-x napisał:
    studisat napisał:

    Atlantis86 napisał:

    9) Odtwarzacz może i nie oferuje audiofilskiej jakości, ale porównajmy go sobie z kasetowym walkmanem, którego używało się jeszcze nie tak dawno temu.

    Tu nie chodzi o audiofilską jaokść. Ale kaseciak potrafił to czego nie potrafią te wypasione smartfony i empetrójki. Fajnie się słucha albumu np. koncertowego albo gdzie utwory płynnie przechodzą z jednego w drugi skompresowanego do mp3 gdzie masz na siłę czkawkę spowodowaną urwaniem początku strumienia w pliku mp3.
    Chodzi gapless. Sprawdź sobie co to jest i co supportuje. Owszem można cały album jako jeden plik ale jak wybrać kilknięciem utwór - czyli dochodzimy do obsługi cue.
    Teraz już wiesz czemu smartfon nadaje jedynie do odtwarzania dzwonków?

    Wow. I ta wada całkowicie dyskryminuje smartfon jako odtwarzacz muzyki? :sm37:
    Ludziom słuchającym muzyki na słuchawkach dołączonych przez producenta (a takich najczęściej widuję w tramwajach/ na mieście) brak obsługi gapless nie robi najmniejszej różnicy - wątpię, żeby w ogóle wiedzieli, co to jest...
    Gwoli ścisłości przypominam, że w wychwalanym kaseciaku "gapless" działał max. 45 min., czyli tyle, ile jedna strona kasety "90-tki" - potem trzeba się było przebić przez płaszcz/ kurtkę żeby zmienić stronę.

    Standardowy odtwarzacz w Androidzie odtwarza w trybie gapless. Kwestia kodowania plików, by nie miały przerw. Zresztą jak dla kogoś sekunda ciszy między kawałkami stanowi problem, to nie powinien słuchać muzyki na jakimkolwiek sprzęcie przenośnym. Zresztą jak wiele płyt jest tak nagrywanych? Niezbyt wiele. Co do jakości słuchawek, to mnie osobiście bardziej wkurza fakt ich marnej żywotności, niż jakości reprodukcji dźwięku. Bo błędy reprodukcyjne mózg kompensuje automatycznie...

  • #67 19 Sty 2013 18:32
    daavid117
    Poziom 42  

    luki56 napisał:

    Jeszcze masz mapy od Nokii seryjnie wbudowane i całkowicie offline

    Mapy pobrane przez jedno kliknięcie (legalne) - Polski, Czech, Europy, Mozambiku i również offline.

  • #68 19 Sty 2013 19:38
    Atlantis86
    Poziom 19  

    [quote="Futrzaczek"]Nokia 5230.]/quote]

    Prawie zapomniałem, że ta platforma istniała. ;)

    Symbiana lubiłem w czasach NGage'a albo 6630 (jedna z najlepszych komórek z jakimi miałem styczność - oczywiście uwzględniając techniczne realia "epoki"). System idealnie sprawdzał się na tych wczesnych smartfonach. Jednak potem, gdy przerzucili się na ekrany dotykowe to już było nie to... Przynajmniej w porównaniu z tym, co wtedy miałem na Windowsie Mobile...
    Potem władze Nokii zaczęły podejmować całe serie dziwacznych decyzji. Opracowali świetnego Linuksa Maemo, który doskonale sprawdzał się na wczesnych tablecikach internetowych (np. N800). Potem wypuścili telefon z tym systemem (N900) - wtedy był to jeden z najlepszych smartfonów dostępnych na rynku. Niestety - nie pojawiło się więcej podobnych urządzeń, więc developerzy się nim nie zainteresowali i sytuacja z softem wyglądała dosyć kiepsko... Nokia w końcu skasowała Maemo i zabrała się za rozwijanie Symbiana, który w porównaniu z nim był wręcz prymitywny. W jakiś czas później wskrzesili stary projekt jako MeeGo i cała historia się powtórzyła - wyszły chyba ze dwa telefony, projekt poszedł do kosza, a oni związali się z Microsoftem. :)

    Maemo miał jedną rzecz, której bardzo brakuje mi w Androidzie - wszystkie funkcje komunikacyjne pięknie integrowały się z systemem. Konta SIP, Skype, IM czy e-mail konfigurowało się w ustawieniach systemowych. Wszystkie one potem korzystały z tego samego interfejsu do obsługi wiadomości, dialera czy listy kontaktów.

  • #69 20 Sty 2013 08:47
    kkknc
    Poziom 42  

    Tylko panowie ja nie rozumiem, jaki sens jest tego tematu i do czego on służy. Ludzie biorą smartfony na przedłużenie umowy, bo kosztuje to 100zł i na allegro na drugi dzień wystawią to za 1500zł po roku jak się im skończy umowa to dostaną za niego jeszcze 500zł. Więc czysty zysk. A za zwykły telefon zapłacą 1zł i w tych samych warunkach dostaną za niego odpowiednio 200zł i 40zł. Procentowo pierwszeństwo należy do zwykłego telefonu bo przebitka na cenie niesamowita, ale w sumach bezwzględnych duży plus dla smartfona. Ja z dobrodziejstw rozbudowanych telefonów korzystam od dawna. Przydatna rzecz. Korzystam ze sprzętu HTC na windzie. W tych telefonach telefonoiwanie jest priorytetwm a nie dołożona funkcją jak w innych telefonach. HTC zastosowału siebie nakładki znacznie umilające korzystanie z telefonów i przeszukiwanie rekordów zapisanych w ksiązce telefonicznej. Można szukać po imieniu, nazwisku, częsci numeru lub po literach występujących w nazwie. Zwykłe telefony tego nie potrafią musisz szukać tak jak zapisałeś. Więc nie muszę się zastanawiać czy zapisałem człowieka jako Waldemar Szklarski czy może Szklarski Waldemar. Nie wspomnę o bardzo rozbudowanych książkach telefonicznych, do których możesz przypisać parę numerów telefonów ( domowy, służbowy, prywatny, fax.) datę urodzin, imienin imię żony jego dzieci. Telefon sam ci przypomni o czyjś urodzinach imieninach dzięki temu nic nie przegapisz. Dodatkowo mam natychmiastowy dostęp do Internetu, emalii, pakietu world, i odczyt PDF. Może nie jest to komfortowe rozwiązanie, ale bardzo szybki. Dla mnie bomba, ponieważ ciągle pracuję na wyjazdach w terenie, więc dostęp do tych udogodnień jest mi niezbędny, że o GPS na ten dojazd nie wspomnę.
    Aparat w telefonie jak się pojawiły 15 lat temu uważałem za niewypał teraz nie mogę się bez tego obejść. Bo telefon jest mały poręczny i zawsze go mam przy sobie, a jakość aparatów w ostatnich latach znacznie wzrosła. W zasadzie 97% mojej bytności na tym forum to telefon.
    A wracając do mojego pytania postawionego na początku spytam ilu z was ma samochód? Ci, co maja niech powiedzą w ilu procentach swojego czasu użytkowania wykorzystują prędkość max, a ile razy wykorzystali takie dobrodziejstwa jak ABS i poduszki?

  • #70 20 Sty 2013 11:40
    Atlantis86
    Poziom 19  

    kkknc napisał:

    Aparat w telefonie jak się pojawiły 15 lat temu uważałem za niewypał teza nie mogę się bez tego obejść. Bo telefon jest mały poręczny i zawsze go mam przy sobie, a jakość aparatów w ostatnich latach znacznie wzrosła. W zasadzie 97% mojej bytności na tym forum to telefon.


    Moim zdaniem krytycy smartfonów pomijają zasadniczą kwestię. Taki telefon nigdy nie zastąpi dużego komputera, porządnej lustrzanki albo zestawu HiFi. To jest urządzenie uniwersalne, wielofunkcyjne. Dokładnie tak samo jest z dobrym scyzorykiem - nie zastąpi prawdziwego zestawu noży i skrzynki z narzędziami, ale jego podstawową zaletą jest to, że można go zawsze mieć w kieszeni.

    Do długiej wyliczanki rozmaitych zastosowań mogę dodać jeszcze jedno - radio Internetowe. Nieraz, gdy telefon jest na ładowarce odpalam TuneIn i ustawiam jakąś zagraniczną stację (polskich wolę słuchać tradycyjnie). Niekiedy cichuteńko gra tak przez całą noc. Pewnie zaraz ktoś wysunie argument niskiej jakości... Ale przecież takie "tło dźwiękowe" nie musi mieć wysokich walorów audio! To przecież odpowiednik małego, tranzystorowego radyjka z niewielkim głośniczkiem, a nie wieży stereo. Gdybym chciał słuchać internetowego radia z większą jakością, po prostu zostawiłbym włączony komputer z podpiętym wzmacniaczem i kolumnami.

  • #71 20 Sty 2013 11:59
    kkknc
    Poziom 42  

    Atlantis86 napisał:

    Moim zdaniem krytycy smartfonów pomijają zasadniczą kwestię. Taki telefon nigdy nie zastąpi dużego komputera, porządnej lustrzanki albo zestawu HiFi. To jest urządzenie uniwersalne, wielofunkcyjne.

    Dokładnie tak jak piszesz. To urządzenie uniwersalne i poręczne nie zastąpi sprzętu spersalizowanego. Ale zawsze masz to przy sobie i dlatego jest to tak użyteczne. Przy czym dla mnie odpowiednią wielkością to 4-4,5 cala, bo większe już tracą na poręczności. Chociaż pewnie za jakiś czas producenci odzieży się do tego dostosują naszywają większe kieszenie w swoich wyrobach. :)

  • #72 20 Sty 2013 12:46
    Sebas9k
    Poziom 16  

    Widać, jestem mocno zacofany...
    Nokia 3410i do tej pory mi służy i nie zamienię jej, chyba, że na w200i+wyświetlacz od k510i :-) lub solida b2710.
    Dla mnie takie urządzenie przenośne musi mieć klawiaturę/przyciski. Dotykowce sprawiają mi same problemy, a niestety tej funkcji w smartfonie nie da się wyłączyć.

    Wielu ludzi nie potrzebuje świecidełek i bez nich też by się obyli. "Bajer" kupić albo wziąć od operatora, a potem używać tylko pseudo-aparatu, odtwarzacza muzyki, pisać sms'y, zadzwonić i bawić się grami. O, jeszcze fejstłuk i gadu-gadu - tak to wygląda najczęściej z obserwacji otoczenia, czy jestem w pracy, czy poruszam się komunikacją miejską... Z drugiej strony, po co kowalski, który nie ma nie wiadomo jakich zarobków i wymagań ma brać klasyczny telefon, z którego niejednokrotnie byłby bardziej zadowolony (choćby przez dłuższą żywotność akumulatora) skoro w tym samym abonamencie może mieć smarkfona, na którym i tak będzie tylko pisał sms'y i dzwonił? Szpanerstwo? Komfort psychiczny? Ludzie od marketingu wypełniają swój cel sprzedażowy na takich 30% ludzi.
    Aczkolwiek, są i tacy, co na prawdę wykorzystują potencjał urządzeń mobilnych, ale oni świadomie wybierają sprzęt i często nie byle co...

    Żeby nie było potocznie zwanego "hejtowania"... Podobał mi się palmtop eten M800 - można go było obsłużyć w 100% bez użycia dotyku (od razu wyłączyłem po zakupie) i przede wszystkim - ZERO śmieciowych aplikacji, które wręcz <cenzura wycięła najciekawsze> i nie można ich usunąć bez większej ingerencji, a to się wiąże z utratą gwarancji. Co prawda, sprzęt wydajnością nie powalał, ale muzyki szło słuchać, dostęp do zasobów samba był od ręki, działał telnet przez wifi, gsm i bluetooth (przydatne przy zabawie z avr'kami) i jeszcze trochę innych funkcji. Praca wielozadaniowa, mimo 64MB RAM była płynna! Jedyną wadą, był akumulator, ale i na to dałem radę z kieszonkową przetwornicą/ładowarką.

  • #73 20 Sty 2013 13:05
    basstec
    Poziom 34  

    Sebas9k musisz się zdecydować, najpierw piszesz, że smartfon jest bez sensu bo

    Sebas9k napisał:
    używać tylko pseudo-aparatu, odtwarzacza muzyki, pisać sms'y, zadzwonić i bawić się grami
    a później
    Sebas9k napisał:
    muzyki szło słuchać, dostęp do zasobów samba był od ręki, działał telnet przez wifi, gsm i bluetooth (przydatne przy zabawie z avr'kami) i jeszcze trochę innych funkcji.
    .
    Rozdwojenie jaźni? Najpierw pseudo odtwarzacz muzyki zły ale w etenie dobry... Uwielbiam takich co ich zdanie jest jak flaga powiewająca na wietrze, co chwila w inną stronę...

    Sebas9k napisał:
    można go było obsłużyć w 100% bez użycia dotyku
    Głosem go obsługiwałeś? Klawisza też trzeba dotknąć.

  • #74 20 Sty 2013 13:05
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Właśnie się dowiedziałem (trafiłem przypadkowo na rachunek..), że mój teść (89lat) ,,zakupił'' przez telefon ,,superpromocyjnego'' smartfona (ma też telefon stacjonarny ale, jak sam mówi, okazja to była nadzwyczajna...), teść nawet pilota TV nie umie samodzielnie obsłużyć choć umysłowo w pełni sprawny jest, po prostu antytalent techniczny. Wciska się starym ludziom absolutnie zbędne im świecidełka, teraz teść wyłączył ogrzewanie gazowe domu i pali (oszczędnie nadzwyczaj...) węglem bo na telefonik kasy brakuje, sprzętu oczywiście nie używa ale wycofanie się z tej transakcji też bardzo kosztowne jest. Nie pierwszy to taki ,,zakup'' teścia choć cały czasu mu tłumaczymy, żeby nic samodzielnie, z technicznych duperelek, nie kupował.....

  • #75 20 Sty 2013 14:02
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #76 20 Sty 2013 14:18
    basstec
    Poziom 34  

    Powinni zrobić badania ile osób z tych nienawidzących smartfony używało porządnego urządzenia. Ile to ludzi po zakupie samsunga avila krzyczało, że nigdy więcej dotyku i wcale mnie to nie dziwi bo ten telefon jest koszmarny. Nie spotkałem nikogo, kto używał by dobrego modelu i powiedział, że nigdy więcej dotyku. Ilu to z moich znajomych było fanami nokii, E51, E52 i opór przed przejściem na dotyk a po zmianie nie wyobrażają sobie powrotu mimo ładowania co dzień - dwa.

  • #77 20 Sty 2013 16:38
    staś pytalski
    Poziom 30  

    Dzisiejsze telefony zasadniczo porównać można do notebooków:

    - wielkość ekranu
    - procesor
    - ilość ramu

    Sprzedawcy twierdzą, że im wyższe parametry tym lepiej. Wg mnie statystyczny Kowalski nie ma pojęcia co chce kupić i tym bardziej nie wie jak z takiego telefonu korzystać. Zakupy (podpisywanie/przedłużanie umowy) u operatora są wciskaniem, tego co operatorowi wygodniejsze,korzystniejsze. Okres zobowiązania, to 12/24/36 miesięcy. Jak Kowalski ma nadążyć za nowinkami, jak ma sprawdzić nowe technologie, jak telefon który dostał na 24 miesiące po roku jest właściwie czymś co nie pozwala na pełne skorzystanie z tego co oferuje sieć. Zresztą kto ma na to czas by to wszystko "ogarnąć" i wytłumaczyć? Żaden operator nikomu nic nie tłumaczy, nie uczy, kupiłeś sobie telefon to skonfiguruj/naucz się sam. Niejednokrotnie przychodząc do salonu pracownik danej sieci operuje słowami, pojęciami, których szary obywatel nie rozumie. Gdy się zapyta o szczegóły, to dostaje się zdawkową odpowiedź, a żeby nie być uznanym za "niekumatego" Kowalski skinie głową, by ów sprzedawca, dalej mógł wciskać produkt. Czasami Ci lepiej obeznani potrafią zawstydzić sprzedawcę, ale jest ich niewielu i nie o to w tym chodzi. Instrukcje w dzisiejszych telefonach, to też jakieś nieporozumienie. Te fabrycznie dołączone do pudełka to najczęściej 16 stron, gdzie 12 stron to podziękowanie za zakup, spis treści, jak zutylizować sprzęt w sposób ekologiczny, o tym, że spełnia taką a nie inną dyrektywę. A 4 strony to jak wykonać pierwsze połączenie i wysłać sms. Oczywiście ludzie są leniwi i nie chcą zerkać do instrukcji, ale są i tacy co są dociekliwi, którzy chcieli by się sami czegoś nauczyć, wykorzystać to na co pozwala sprzęt, a taka instrukcja od telefonu dumnie nazywanym smartfonem z androidem wymaga, albo połączenia z internetem, by móc ją pobrać czy to do telefonu czy to do komputera. I teraz dumni ze swojego nabytku, możemy poznać inne funkcje oprócz dzwonienia. Trzeba być samemu "smart" by korzystać ze smartfona.

    Dziwię się też, producentom telefonów, że zapominają o osobach starszych, niepełnosprawnych albo, że są osoby, które nie potrzebują smartfona. Wiele osób potrzebuje, telefonu gdzie jest duża czcionka, z prostym menu. Zwykłego telefonu z dużymi klawiszami. A robi się, dużą czcionkę kiedy się wprowadza numer z klawiatury - super fajnie, ale teraz co mam zrobić? Wyjąć notesik z kieszeni z odpowiednio wielką czcionką i wybrać numer z palca na klawiaturze? Nie! Powinienem wprowadzić/wybrać numer do/z pamięci telefonu, ale wielkość czcionki przy nazwie kontaktu jest tak mała, wręcz nieczytelna. Podobnie z opcjami menu piktogram nie przywołuje żadnych skojarzeń, a podpis pod nim jest nieczytelny.

    Także idąc do salonu wychodzi się nie z tym co byśmy chcieli, a z tym co nam wciśnie nam sprzedawca, tym co nam się chociaż trochę spodoba i kolejnym zobowiązaniem na 12/24/36 miesięcy.

  • #78 20 Sty 2013 18:12
    Atlantis86
    Poziom 19  

    kkknc napisał:
    Przy czym dla mnie odpowiednią wielkością to 4-4,5 cala, bo większe już tracą na poręczności. Chociaż pewnie za jakiś czas producenci odzieży się do tego dostosują naszywają większe kieszenie w swoich wyrobach. :)


    Ja mimo wszystko zastanawiam się nad wypróbowaniem Galaxy Note'a w roli telefonu. Odzież nie stoi na przeszkodzie, bo i tak od bardzo dawna nie noszę telefonu w kieszeni spodni. Odzwyczaiłem się w czasach starszych smartfonów -taki Wizard, Kaiser czy tym bardziej Universal był zdecydowanie za duży i za gruby, żeby nosić go w ten sposób. W porze jesienno-zimowej nie sprawiało to większego problemu (wewnętrzna kieszeń płaszcza), a w lecie przerzuciłem się na "kaburę" noszoną przy pasku.

    Sebas9k napisał:

    Dla mnie takie urządzenie przenośne musi mieć klawiaturę/przyciski. Dotykowce sprawiają mi same problemy, a niestety tej funkcji w smartfonie nie da się wyłączyć.


    Można za to kupić smartfona ze sprzętową klawiaturą. ;)

    Cytat:
    O, jeszcze fejstłuk i gadu-gadu - tak to wygląda najczęściej z obserwacji


    Chwileczkę, Facebook i GG to nie są żadne "bajery" - to jedne z najpowszechniej używanych środków komunikacji tekstowej (i nie tylko). To, że spora część użytkowników używa tych serwisów do publikowania kompletnych głupot, nie przekreśla samego medium.
    Jeśli ma się wykupiony pakiet Internetowy, to wysyłanie wiadomości przez mobilnego klienta GG albo facebookowy komunikator wychodzi znacznie, znacznie taniej niż w przypadku SMS-ów, a efekt jest dokładnie taki sam. Sam FB albo Twitter doskonale nadaje się do komunikacji grupowej - kiedyś w tym celu zakładało się "wspólną" skrzynkę mailową.


    cirrostrato napisał:
    Właśnie się dowiedziałem (trafiłem przypadkowo na rachunek..), że mój teść (89lat) ,,zakupił'' przez telefon ,,superpromocyjnego'' smartfona (ma też telefon stacjonarny ale, jak sam mówi, okazja to była nadzwyczajna...), teść nawet pilota TV nie umie samodzielnie obsłużyć choć umysłowo w pełni sprawny jest, po prostu antytalent techniczny.


    Nie wiem skąd się bierze to absurdalne przekonanie, że obsługa współczesnych smartfonów jest trudniejsza niż korzystanie z tradycyjnej komórki, oczywiście jeśli mowa o podstawowych zastosowaniach. Moi rodzice także nie za bardzo lubią się z techniką - komórek nie używali przez całe długie lata. Przyswojenie obsługi tego urządzenia przyszło im z pewnym trudem, bo zabierali się za to od najgorszej możliwej strony - zamiast zrozumieć logikę układu menu, po prostu uczyli się na pamięć sekwencji przycisków.
    Za to gdy spróbowali skorzystać z mojego smartfona, jakoś szybciej załapali w czym rzecz. Może właśnie o to chodzi? Tak trudno wam uwierzyć, że dla niektórych ludzi duży, czytelny ekran wraz z intuicyjnym interfejsem jest łatwiejszy w obsłudze niż tradycyjna komórka?

    basstec napisał:
    Powinni zrobić badania ile osób z tych nienawidzących smartfony używało porządnego urządzenia. Ile to ludzi po zakupie samsunga avila krzyczało, że nigdy więcej dotyku i wcale mnie to nie dziwi bo ten telefon jest koszmarny.


    Najgorsze jest to, że po sukcesie iPhone'a producenci zaczęli wypuszczać budżetowe telefony o podobnej formie zewnętrznej (dotykowy ekran, brak sprzętowej klawiatury). Wiele z nich nie posiadało nawet systemu operacyjnego, więc nie zasługiwało na miano smartfona. Było to nic innego, jak "zwykła komórka" z wirtualną klawiaturą, wyświetlaną na kiepskim ekranie z oporowym digitizerem. Jeden z drugim kupił coś takiego, a potem wszem i wobec rozgłaszał, że "te smartfony są do niczego". ;)

    Czy się to komuś podoba, czy nie "inteligentne telefony" zrewolucjonizowały sposób dostępu do informacji. To rewolucja na miarę pojawienia się radiofonii i telewizji czy też upowszechnienia Internetu albo pierwszych telefonów GSM. Mamy do czynienia nie z drobnym udoskonaleniem, ale z narodzinami nowego medium.
    Mówienie o "chwilowej modzie" zdaje się być naprawdę nie na miejscu i przypomina podobne wypowiedzi, jakie kiedyś formułowano pod adresem kina, samochodu, telewizji czy komputera/Internetu.

  • #79 20 Sty 2013 18:17
    Sebas9k
    Poziom 16  

    basstec napisał:
    Sebas9k musisz się zdecydować, najpierw piszesz, że smartfon jest bez sensu bo
    Sebas9k napisał:
    używać tylko pseudo-aparatu, odtwarzacza muzyki, pisać sms'y, zadzwonić i bawić się grami
    a później
    Sebas9k napisał:
    muzyki szło słuchać, dostęp do zasobów samba był od ręki, działał telnet przez wifi, gsm i bluetooth (przydatne przy zabawie z avr'kami) i jeszcze trochę innych funkcji.
    .
    Rozdwojenie jaźni? Najpierw pseudo odtwarzacz muzyki zły ale w etenie dobry... Uwielbiam takich co ich zdanie jest jak flaga powiewająca na wietrze, co chwila w inną stronę...

    Czytaj, proszę, bardziej uważnie: pseudo-aparat. To, co wymieniłem, to rzeczy, do których ludzie najczęściej się ograniczają, choć widziałem osoby, które używały wcale nie tanich smarfonów TYLKO do połączeń głosowych, sms-ów i jako kalkulator... Dla 30% lub nawet większej ilości posiadaczy smartfonów, bardziej ekonomicznym (i raczej lepszym) rozwiązaniem byłby klasyczny telefon, skoro nie wykorzystują nawet kilku % jego możliwości.

    Sebas9k napisał:
    można go było obsłużyć w 100% bez użycia dotyku
    Głosem go obsługiwałeś? Klawisza też trzeba dotknąć.[/quote]
    Faktycznie, przepraszam, nie sprecyzowałem. Miałem na myśli ekran dotykowy, którego nie używałem (wyłączony na stałe) i mimo to, można było z nim robić "cuda"

    [edit]
    Zresztą, w branży komputerowej też jest tak samo.
    Brać wypasionego laptopa/komputer stacjonarny tylko do przeglądania internetu i pracy w arkuszu kalkulacyjnym też jest mocno przesadzone.

  • #80 20 Sty 2013 19:56
    Atlantis86
    Poziom 19  

    Sebas9k napisał:

    Zresztą, w branży komputerowej też jest tak samo.
    Brać wypasionego laptopa/komputer stacjonarny tylko do przeglądania internetu i pracy w arkuszu kalkulacyjnym też jest mocno przesadzone.


    To podejście nie jest wcale takie głupie, jak mogłoby się wydawać. Zapas mocy się przydaje, jeśli nie masz zamiaru za dwa lata zmieniać sprzętu.
    Co z tego, że zaraz po zakupie komputera system wraz z przeglądarką będzie chodził szybko i sprawnie? Minie trochę czasu, pojawi się kilka łatek i aktualizacji, wyjdzie kilka kolejnych wersji przeglądarki, strony internetowe nieco się rozbudują i co? System zacznie mulić. Im lepszy sprzęt na starcie, tym później się to stanie.

  • #81 21 Sty 2013 11:44
    Brutus_gsm
    Poziom 25  

    studisat napisał:
    I raczej nic tego nie zmieni bo jak by ten smarfton wyglądał z prawdziwym obiektywem. Lustranka z plugine telefonu? Choć pewnie kompakt z ocpją szybkiego wysłania na facebook przez GSM by się nieźle sprzedawał.


    I już się sprzedaje, zapewne przegapiłeś pewien moment.
    Nikon Coolpix s800c
    Samsung Galaxy Camera

    Smartfonem też da się robić dobre zdjęcia. Jak ktoś dobrze gotuje, to nie oznacza wcale, że ma drogie garnki (analogia do lustrzanek).

    Dan Chung's Olympic smartphone photoblog

  • #82 21 Sty 2013 12:03
    basstec
    Poziom 34  

    Brutus_gsm napisał:
    Smartfonem też da się robić dobre zdjęcia. Jak ktoś dobrze gotuje, to nie oznacza wcale, że ma drogie garnki (analogia do lustrzanek).

    Dan Chung's Olympic smartphone photoblog

    Jak mawia mój kolega: nie liczy się różdżka tylko magik :)

    Teraz jest moda na lustrzanki, każdy kto ma parę zł kupuje lustrzankę, która u co poniektórych osobników nigdy nie działała w trybie innym niż AUTO :)

  • #83 21 Sty 2013 14:12
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    d-t-x napisał:

    Wow. I ta wada całkowicie dyskryminuje smartfon jako odtwarzacz muzyki? :sm37:
    Ludziom słuchającym muzyki na słuchawkach dołączonych przez producenta (a takich najczęściej widuję w tramwajach/ na mieście) brak obsługi gapless nie robi najmniejszej różnicy - wątpię, żeby w ogóle wiedzieli, co to jest...

    Muzyki a nie "muzy". To robi różnicę. Coś co ma metrum w zasadzie równe 1:1 trudno nazwać muzyką - równie dobrze byłby nią odgłos młota pneumatycznego czy karabinu maszynowego.

    d-t-x napisał:

    Gwoli ścisłości przypominam, że w wychwalanym kaseciaku "gapless" działał max. 45 min., czyli tyle, ile jedna strona kasety "90-tki" - potem trzeba się było przebić przez płaszcz/ kurtkę żeby zmienić stronę.


    Nadal nie rozumiesz tego pojęcia mylisz z miksem. Jak wykonawca nagrał płytę bez przerw pomiędzy utworami to tak samo ma być na odtwarzaczu multimedialnym bez utraty szybkiego wybrania dowolnego utworu z albumu. To co ty próbujesz podciągnąć pod gapless nazywa się cross-fade i co ciekawsze też nie jest impelementowane w tych waszych wypasionych smartfonach.

  • #84 21 Sty 2013 14:17
    Brutus_gsm
    Poziom 25  

    studisat, szukasz problemów tam, gdzie ich nie ma. Smartfony to telefony z możliwością słuchania muzyki, a nie grający sprzęt Hi-Fi. Chcesz mieć gapless, to korzystaj z dedykowanego sprzętu. Większości wystarcza to, co dostają od producenta, ewentualnie jakieś usprawnienia dzięki różnym programom. Zresztą jak widzę to twoe gapless to jedyny argument przeciwko całej technologi, więc wypadałoby skończyć już ten temat, bo nie ma on większego sensu.

  • #85 21 Sty 2013 14:23
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Brutus_gsm napisał:
    studisat, szukasz problemów tam, gdzie ich nie ma. Smartfony to telefony z możliwością słuchania muzyki, a nie grający sprzęt Hi-Fi.

    HiFi - od kiedy to można mówić HiFi na odsłuch w miejscu o sporym hałasie?

    Brutus_gsm napisał:

    Chcesz mieć gapless, to korzystaj z dedykowanego sprzętu. Większości wystarcza to, co dostają od producenta, ewentualnie jakieś usprawnienia dzięki różnym programom.

    Najgłupszym jest tłumaczenie: bo większości wystarcza. Stajesz się tylko bytem statystycznym a nie człowiekiem.

    Brutus_gsm napisał:

    Zresztą jak widzę to twoe gapless to jedyny argument przeciwko całej technologi, więc wypadałoby skończyć już ten temat, bo nie ma on większego sensu.

    Nie doczytałeś jak widać. Idź za tłumem, któremu poprzez pranie mózgów wmawia się że shit jest wspaniałą rzeczą.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Brutus_gsm napisał:


    I już się sprzedaje, zapewne przegapiłeś pewien moment.
    Nikon Coolpix s800c
    Samsung Galaxy Camera


    No proszę..... Producenci zamiast zadbać o podstawową fukcnjonalność wola wdusić coś bezużytecznego aby wygenerować "popyt"

  • #86 21 Sty 2013 14:29
    Brutus_gsm
    Poziom 25  

    Nie wiem czego ty oczekujesz od smartfonów, żeby były połączeniem świetnej lustrzanki z niewiarygodnie dobrą optyką, sprzętu audio mającego parametry lepsze niż dedykowany sprzęt za kilka tysięcy zł i czego jeszcze? I to wszystko za parę złotych i najlepiej wielkości karty kredytowej, ale o wyświetlaczu 15 cali? Bo tak wynika z twoich wypowiedzi. Telefon to rzecz, którą każdy praktycznie zawsze ma przy sobie i jeśli trzeba zrobić zdjęcie, to się robi, jeśli ma się chęć posłuchać muzyki to się słucha, nic więcej do tego nie potrzeba. Ale proszę bardzo - masz wolną rękę, stwórz taki smartfon, który będzie zawierał wszystkie twoje założenia - na pewno będzie się dobrze sprzedawał, tylko, żeby cena nie była jak za statek kosmiczny.

    Jeśli zarzucasz komuś niezrozumienie czytanego tekstu, to sam lepiej nad tym poćwicz, bo masz z tym problemy (pierwsza odpowiedź do mojego cytatu).

    Pozdrawiam

  • #87 21 Sty 2013 16:30
    Kazor
    Poziom 17  

    Brutus_gsm napisał:


    Smartfonem też da się robić dobre zdjęcia. Jak ktoś dobrze gotuje, to nie oznacza wcale, że ma drogie garnki (analogia do lustrzanek).

    Dan Chung's Olympic smartphone photoblog


    No fajowo, to że ktoś złapał "moment" i zdjęcie jest jako tako fajne świetlnie to jeszcze nie znaczy że jakością choćby się zbliża do właściwie dowolnej lustrzanki.
    Niby po cholerę to ma matrycę choćby wielkości APS-C i obiektyw z fi >25mm.
    Nic za darmo.

  • #88 21 Sty 2013 17:28
    Brutus_gsm
    Poziom 25  

    Wiadomo, że dedykowany sprzęt jest wielokrotnie lepszy od uniwersalnego i nie ma co do tego wątpliwości. Nikt tutaj tego nie neguje. Mówię tylko, że takim aparatem też da się zrobić poprawne zdjęcie mimo zapewnień niektórych dyskutujących, że takie zdjęcia to najgorsze g...no jakie istnieje.

  • #89 21 Sty 2013 19:55
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Brutus_gsm napisał:
    Wiadomo, że dedykowany sprzęt jest wielokrotnie lepszy od uniwersalnego i nie ma co do tego wątpliwości. Nikt tutaj tego nie neguje. Mówię tylko, że takim aparatem też da się zrobić poprawne zdjęcie mimo zapewnień niektórych dyskutujących, że takie zdjęcia to najgorsze g...no jakie istnieje.


    Proste jak drut cobyś nie dłubał przy Syrence to Ferrari z niej nie będzie.
    Albo w wersji dosadnej: z g**** bata nie ukręcisz.

  • #90 21 Sty 2013 19:56
    Brutus_gsm
    Poziom 25  

    No właśnie, z tym, że ty cały czas się upierasz, że Syrenką nie da się jeździć.