Witam postaram się opisać szybko i zwięźlę mój problem , nie miałem problemów z autem jeśli chodzi o ładowanie kupiłem go 15 grudnia i było wszystko ok do momentu kilku dni wstecz
Jechałem przez przejazd kolejowy wjechałem na tory zapaliła sie kontrolka od akumulatora i świeciła cały czas , zjechałem odrazu na bok zgasiłem auto włączam zapłon kontrolka od aku oczywiście się pali kręcę a tu nic aku całkowicie padł O.o
co mogło sie wydarzyć ? gdzie szukać przyczyny ?
alternator wymieniany był 1 grudnia mam kwit na to wiec można powiedzieć nówka
nałądowałem aku wsadziłem do auta i ładowanie na klemach mam 13.40 w stresie ze światłami samymi już ok 12.50/12.70 więc dużo za mało , tylko dlaczego nie pali sie ta kontrolka od ładowania jeśli go nie ma a nie ma chyba albo jest bardzo małe nie wystarczające , dioda na liczniku oczywiście działa na zapłonie jest
aku też nie stary bo ma rok czasu
sprawdzę dziś jeszcze ładowanie na przewodach przed klemami może jakoś się uda
Jechałem przez przejazd kolejowy wjechałem na tory zapaliła sie kontrolka od akumulatora i świeciła cały czas , zjechałem odrazu na bok zgasiłem auto włączam zapłon kontrolka od aku oczywiście się pali kręcę a tu nic aku całkowicie padł O.o
co mogło sie wydarzyć ? gdzie szukać przyczyny ?
alternator wymieniany był 1 grudnia mam kwit na to wiec można powiedzieć nówka
nałądowałem aku wsadziłem do auta i ładowanie na klemach mam 13.40 w stresie ze światłami samymi już ok 12.50/12.70 więc dużo za mało , tylko dlaczego nie pali sie ta kontrolka od ładowania jeśli go nie ma a nie ma chyba albo jest bardzo małe nie wystarczające , dioda na liczniku oczywiście działa na zapłonie jest
aku też nie stary bo ma rok czasu
sprawdzę dziś jeszcze ładowanie na przewodach przed klemami może jakoś się uda