Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wolf CGW 11/100 CZY CGW20/120 -

18 Sty 2013 10:08 4575 24
  • Poziom 1  
    Witam ,mam taki dylemat z doborem kotła kondensacyjnego ,a właściwie rozważam między dwoma modelami WOLFa;CGW 11/100 i CGW 20/120.Instalacje w moim nowym domu (130m pow mieszkalnej +18 garaż po podłogach 170m,) mam w systemie mieszanym 80 m podłogówki na parterze i łazienka na piętrzeoraz 8 grzejników.Nie wiem tak naprawde czy model CGW 11/100 da rade ,chociaż serwis Wolfa zapewnia mnie że ta jednostka spokojnie zaspokoi potrzeby co jak i cwu.Są jednak instalatorzy którzy odradzają mi 11 i mówią że 20 będzie lepsza,z kolei dowiedziałem się że bardzo żle jest przewymiarować kocioł kondensacyjny ,czy ktoś miał z Państwa taki dylemat i ma potwierdzoną faktami wiedze i może mi pomuc.pozdrawiam Artur
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • Pomocny post
    Specjalista - systemy grzewcze
    Kocioł kondensacyjny powinien pracować z małą/średnią mocą. Przy pełnej mocy nie następuje kondensacja. Idę o odzysku ciepła ze spalin diabli biorą do nieba razem z pieniążkami za paliwo.
    Tak więc biorąc pod uwagę zapotrzebowanie budynku na ciepło (powierzchnia, skuteczność ocieplenia, jakość stolarki okiennej, strata na wentylację, wymagana temp. komfortowa i parę innych szczegółów) należy wyliczyć zapotrzebowanie na ciepło potrzebne do utrzymania odpowiednich parametrów cieplnych we wszystkich pomieszczeniach. Znając tą wartość, dobieramy kocioł kondensacyjny o zakresie mocy oddawanej, tak by biorąc pod uwagę temperaturę średnią dla danego regionu pracował na pograniczu mocy małej i średniej.
    Przy zastosowaniu grzejników przy kotłach kondensacyjnych należy pamiętać o ich przewymiarowaniu, ponieważ układ dla zachowania kondensacji powinien pracować z relatywnie niską temperaturą wody obiegu C.O.
    pozdrawiam
  • Poziom 23  
    irus.m napisał:
    Kocioł kondensacyjny powinien pracować z małą/średnią mocą. Przy pełnej mocy nie następuje kondensacja. Idę o odzysku ciepła ze spalin diabli biorą do nieba razem z pieniążkami za paliwo.


    Opowiaaaaadasz ???

    Tylko Wolf czy inne też tak mają?

    Dodano po 4 [minuty]:

    artur 2805 napisał:
    Witam ,mam taki dylemat z doborem kotła kondensacyjnego ,a właściwie rozważam między dwoma modelami WOLFa;CGW 11/100 i CGW 20/120.


    Kup Konikę firmy Beretta. Mają model 16kW.
    Super maszyna.
  • Poziom 23  
    irus.m napisał:

    Opowiaaaaadasz ???

    Odsyłam do teorii termodynamiki. Punkt rosy i inne takie tam duperele.
    pozdrawiam


    Pozdrawiam, również.
  • Pomocny post
    Poziom 2  
    Od roku używam razem z rodziną (3 osoby) CGW 20 w domu o powierzchni 110m2,
    W domu mam instalację mieszaną, na parterze podłogówkę na RTL-ach a na piętrze przewymiarowane kaloryfery. CWU: ustawione mam na 46 st w lecie kocioł spala ok 20m3/mc (obecnie używamy tylko prysznic, łazienka z wanną jet w budowie). C-o: ustawiłem krzywą na 0,6 i temperaturę na 17 stopni bez wpływu pomieszczenia, ponieważ dogrzewam salon kominkiem.Dzięki temu pomieszczenia na piętrze są dogrzane i temperatura w domu nie spada poniżej 20 stopni. Spalanie gazu przy obecnej zimie grudzień ok.100 m3, za styczeń będzie ok. 130-150m3 + dogrzewanie salonu i parteru kominkiem.
  • Poziom 36  
    kempolin napisał:
    Od roku używam razem z rodziną (3 osoby) CGW 20 w domu o powierzchni 110m2,
    W domu mam instalację mieszaną, na parterze podłogówkę na RTL-ach a na piętrze przewymiarowane kaloryfery. CWU: ustawione mam na 46 st w lecie kocioł spala ok 20m3/mc (obecnie używamy tylko prysznic, łazienka z wanną jet w budowie). C-o: ustawiłem krzywą na 0,6 i temperaturę na 17 stopni bez wpływu pomieszczenia, ponieważ dogrzewam salon kominkiem.Dzięki temu pomieszczenia na piętrze są dogrzane i temperatura w domu nie spada poniżej 20 stopni. Spalanie gazu przy obecnej zimie grudzień ok.100 m3, za styczeń będzie ok. 130-150m3 + dogrzewanie salonu i parteru kominkiem.

    Współczuję .....
    Masz straszne przepały, mam dużo większy dom i zużywam mniej gazu (kocioł kondensacyjny + mały kociołem 5kW na drewno) :D .

    PS
    Irus.m, 1tropek ma rację. Mylisz temperaturę czynnika CO z mocą.
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Do końca grudnia spaliłem 3,5 metra przestrzennego drewna i się skończyło. Od stycznia działa sam kocioł gazowy.
    Do pasywnego jeszcze mojemu brakuje ale .... staram się co roku choć trochę zmniejszać straty ciepła. Cała termomodernizacja u mnie przebiega etapami bez kredytów ale przynosi efekty.
  • Pomocny post
    Poziom 2  
    W tamtym roku roku kocioł nie robił "przepałów" bo nie miałem jeszcze dziecka i nie było potrzeby grzać 24/h.

    Myślę że 5 m3/dobę w zimie to nie jest straszny przepał w tym jest również ciepła woda i kuchenka gazowa.
  • Poziom 36  
    kempolin napisał:
    W tamtym roku roku kocioł nie robił "przepałów" bo nie miałem jeszcze dziecka i nie było potrzeby grzać 24/h.

    Myślę że 5 m3/dobę w zimie to nie jest straszny przepał w tym jest również ciepła woda i kuchenka gazowa.


    Żartowałem :D
    Uważam, że wynik rzędu 150-180 m³ gazu (bez wspomagaczy) na miesiąc przy prawidłowo ocieplonym domu i obecnych warunkach jest naprawdę dobry ale .... całkowicie realny. Za styczeń coś koło tego wyjdzie u mnie.

  • Poziom 24  
    Masz rekuperację? Będzie kominek? Ktoś obliczał zapotrzebowanie tego budynku na ciepło?

    Mamy kilka niewiadomych. Na 90% CGW11 powinien spełniać wymagania, ja zaś przy 170m2 po podłodze u siebie bym zainstalował CGW20. Jeśli ktoś mówi, że sprzedawcy "wciskają" kotły o większej mocy bo są droższe i więcej na nich zarabiają, to jest upośledzony umysłowo. Akurat różnica w cenie pomiędzy Wolfem 11 a 20kW 200 czy tam 300zł przy ogóle kosztów kotłowni jest pomijalna.
    Dlaczego dał bym 20? Dlatego, żeby kocioł przez większość swojego życia nie pracował blisko swojej granicy mocy maksymalnej. Już jest stwierdzone, że jeśli kocioł pracuje przez większość czasu na pełnej mocy to jego żywotność się skraca. Ja osobiście uważam (to moje zdanie i pewnie zaraz się posypie lawina kontrargumentów - ale to dobrze bo o to chodzi w forum :-) ) że lepiej aby kocioł czasem się wyłączył (bo nie potrafi bardziej obniżyć mocy) niż pracował na pełnej mocy.
    Fakt faktem, taki 16kW byłby idealny...

    Drugą sprawą, która nie została tu poruszona, to AUTOMATYKA.

    Jeśli chcesz być w 100% zadowolony ze swojego systemu grzewczego, obowiązkowo zainwestuj w:
    - automatykę BM jako sterowanie pierwszej strefy - ogrzewania podłogowego, umieść ją na podstawie ściennej w salonie gdzie jest ogrzewanie podłogowe
    - automatykę BM jako sterowanie drugiej strefy - ogrzewania grzejnikowego, umieść ją na górze na podstawie ściennej, w jednym z pokoi lub na korytarzu
    - automatykę MM - w celu sterowania pracą siłownika na zaworze mieszającym obiegu ogrzewania podłogowego
    - zawór 3-drogowy mieszający z siłownikiem (sterowanie temperaturą wody w obiegu ogrzewania podłogowego czyli inaczej mieszacz)
    - zawór 1-drogowy (tzw. sterefowy) w celu rozdzielenia układów grzejnikowego i podłogówki
    - no i oczywiście czujnik temp. zewnętrznej na północnej ścianie budynku

    Taki układ daje Ci 100% możliwości konfiguracji swojego systemu grzewczego, nie ma problemu zbyt ciepłych pomieszczeń z podłogówką i nie dogrzanych z grzejnikami, można dwie zupełnie niezależne krzywe grzewcze dla każdego z obiegów ustawić, itd itp. W instrukcjach montażu od BM i MM są schematy podłączeń takich rozwiązań, w miarę ogarnięty instalator bez problemu powinien to wykonać, a serwisant skonfigurować.

    CGW z taką automatyką i oprócz świętego spokoju na lata - niskie rachunki za gaz. No i 5 lat gwarancji na kocioł :-)
  • Poziom 36  
    Kabee84 , jeśli przytyk odnośnie mocy i ceny kotłów był do mnie to .... napisałem to w jednym z tematów odnośnie kotłów stałopalnych i raczej wiem co piszę.

    Nie zgadzam się też ze stwierdzeniem :
    "- no i oczywiście czujnik temp. zewnętrznej na północnej ścianie budynku "
    i też mam mam do tego podstawy :D .

    Co do automatyki to się nie wtrącam i nie neguję. W tym temacie praktycznie całkowicie brak mi doświadczenia.
    Co do pracy przy mocy maksymalnej to .... z taką mocą mniejszy kocioł będzie pracował tylko kilka dni w roku (gdy temperatura spadnie do -30°C, resztę czasu i tak będzie pracował z niższą, gdyż budynek nie będzie tracił tyle ciepła.

  • Poziom 24  
    Grzegorz Siemienowicz, do nikogo osobiście się nie odniosłem, nie wiem gdzie czytałem o tych "wielkich zarobkach handlowców", więc tekst ma uderzać we wszystkie osoby, które mają taki tok rozumowania.. Tyle odnoście zarobków na mocy kotłów.

    Jeśli masz podstawy sądzić, że automatyka pogodowa to zło - proszę o argumenty. Być może oprócz mnie kogoś jeszcze przekonasz :-)

    A co do pracy przy mocy maksymalnej.. Wszyscy tylko tabelki, wykresy.. Czysta teoria. Ludzie - więcej PRAKTYKI!!! Jeśli garaż nie jest powierzchnia użytkową a jest ogrzewany - przecież to jest jedna wielka strata energii, której nikt nie bierze pod uwagę. Nikt też nie bierze pod uwagę, że do domu się wchodzi i wychodzi, więc otwiera się drzwi i się wychładza, czasem trzeba dom przewietrzyć i otwieramy okno, w końcu korzystamy z ciepłej wody w kranie i kocioł też musi czasem tą wodę podgrzać - w tym czasie ogrzewanie jest całkiem wyłączone. No i na koniec - projektanci zakładają, że wszyscy mają mieć w domu 20stC i temperatura na zewnątrz nigdy nie spada poniżej 16stC (mówię o moim rejonie). Dla mnie 20stC to za mało do normalnego funkcjonowania, w nocy mam 19st... Do każdego przypadku należy podejść indywidualnie, praktycznie a nie z tabelką w ręku, dlatego w tym wypadku nieco wyższe (naprawdę przy poprawnej konfiguracji wręcz pomijalne) zużycie gazu spowodowane możliwym taktowaniem nie jest dla mnie argumentem dla wyboru kotła "na styk".
  • Poziom 36  
    kabee84 napisał:

    Jeśli masz podstawy sądzić, że automatyka pogodowa to zło - proszę o argumenty. Być może oprócz mnie kogoś jeszcze przekonasz :-)


    Nie jestem wrogiem automatyki pogodowej i nigdy nie byłem. :D
    Moja oprócz temperatury uwzględnia opady oraz wiatr gdyż temperatura jest jednym tylko z czynników wpływających na utratę ciepła.
    Nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem północnej ściany, gdyż nie jest to w części przypadków właściwe.

    Kiedyś napisałem, że każdy ma inną temperaturę komfortu i nie należy kurczowo trzymać się norm. Burzę się tylko jeśli ktoś na siłę chce mi udowodnić , że dla mnie temperatura komfortowa powinna być 24°C a nie 19,5°C gdyż wie to "lepiej ode mnie".

  • Moderator na urlopie...
    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem północnej ściany, gdyż nie jest to w części przypadków właściwe.

    Czyli producenci się mylą ?
  • Poziom 36  
    mirrzo napisał:
    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem północnej ściany, gdyż nie jest to w części przypadków właściwe.

    Czyli producenci się mylą ?


    Raczej ... nie uwzględniają faktycznych warunków konkretnej zabudowy.
    Jeśli rozpatrzymy bliźniak, w którym pół bliźniaka będzie miało ściany zewnętrzne od strony północ-wschód-zachód a druga połowa południe-wschód-zachód. To oba te obiekty mimo, że bliźniacze będą zupełnie inaczej oddawać ciepła (i przyjmować przez nasłonecznienie). W związku z tym ustawienia kotłów w nich powinny być różne.

  • Poziom 24  
    Dlatego akurat w Wolfie automatykę sterującą można powiesić w pomieszczeniu i włączyć odczyt temperatury wewnętrznej. W menu nazywa się to wpływ temperatury otoczenia. Najpierw przy wyłączonym odczycie ustawia się krzywą grzewczą, a później można włączyć wpływ i automatyka będzie sobie korygowała swoje obliczenia krzywej względem faktycznej temperatury wewnątrz właśnie dla takich przypadków jak: wiatr, słońce, wietrzenie domu, palenie w kominku.
    Zaś przypadek, który opisałeś z bliźniakiem jest z pupy wy*rany i nie ma jakiegokolwiek potwierdzenia w praktyce. NIGDY się nie buduje bliźniaka tak skierowanego względem stron świata, aby jedna część była centralnie na północy a druga na południu.......Właśnie o to chodzi żeby do domu nawet w zimie choć przez krótki czas przez okna wpadały promienie słoneczne.
    Wieszanie czujnika temperatury zewnętrznej narażając go na działanie słońca, wprowadzi jeden wielki bałagan w działaniu ogrzewania.
  • Poziom 36  
    kabee84 napisał:

    Wieszanie czujnika temperatury zewnętrznej narażając go na działanie słońca, wprowadzi jeden wielki bałagan w działaniu ogrzewania.


    Optymalne jest aby czujnik z obudową oziębiał się i nagrzewał (pod wpływem promieni słońca) tak jak średnia dla obiektu którego parametr "bada".
    Każde inne rozwiązanie jest .... gorsze.
    Tak się optymalizuje.

  • Moderator na urlopie...
    kabee84 napisał:
    NIGDY się nie buduje bliźniaka tak skierowanego względem stron świata, aby jedna część była centralnie na północy a druga na południu.

    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Optymalne jest aby czujnik z obudową oziębiał się i nagrzewał (pod wpływem promieni słońca)

    Jedno przeczy drugiemu, a Ty (Grzegorz Siemienowicz) wciąż uważasz, że czujki pogodowe umieszcza się od strony padania promieni słonecznych :(
  • Poziom 42  
    Myślę, że poeta (Grzegorz Siemienowicz) miał co innego na myśli. Mianowicie, czujnik "pogodówki" (to zbyt duże słowo) lepiej odzwierciedlał wpływ promieni słonecznych na ew. dogrzewanie budynku.
    Sprawa jest trudna i jednym czujnikiem temp. wpływu czynników zewnętrznych się nie załatwi.
    Grzegorz Siemienowicz napisał: (wytłuszczenie moje)
    Cytat:
    Nie jestem wrogiem automatyki pogodowej i nigdy nie byłem.
    Moja oprócz temperatury uwzględnia opady oraz wiatr gdyż temperatura jest jednym tylko z czynników wpływających na utratę ciepła.
    Nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem północnej ściany, gdyż nie jest to w części przypadków właściwe.


    Faktycznie w w części przypadków może nie być właściwe.

    Ciekaw jestem jak automatyka kolegi Grzegorz Siemienowicz uwzględnia opady i wiatr???
    Nie jest to niemożliwe, ale wymaga sporej liczby drogich czujników i jakiegoś komputerka (sterownika) aby dane pomiarowe obrobić na potrzeby automatyki kotła. O programie do niego i doborze współczynników lepiej nie wspominać, bo ich dobór wymagałby zrobienia pracy doktorskiej...

    Czytając posty na tym forum dochodzę do wniosku, iż większość szuka "świętego gralla" skupiając się na doborze i regulacji kotłów, a problem jest duuużo szerszy.
    Dyskusja może toczyć się w nieskończoność, bo każdy przypadek jest inny i nie ma możliwości potwierdzenia lub obalenia postawionych hipotez.
    Mianowicie jak sprawdzić czy drugi, trzeci, n-ty kocioł na liście wyboru byłby lepszy lub gorszy (zależy też jakie kryterium "lepszości" przyjąć) od "zwycięzcy" rywalizacji??? Przecież nikt nie kupi kilku kotłów i nie będzie w swoim domu prowadził badań porównawczych! Poza tym jak jak każdemu kolejnemu "obiektowi badań" zapewnić te same warunki pogodowe i wszystkie inne z chorobą dzieci (tendencja do podnoszenia temp.) i ciotką z Ameryki, która odwiedziła żonę...
    W tej konkurencji zwycięzcą jest zawsze ... sprzedawca kotła, a użytkownik ma to co kupił i nie będzie miał nic innego.

    Do kolegi artur 2805. Nie wiem dlaczego zawęziłeś zakres wyboru do jednego producenta i to najdroższych kotłów??? Czy nie lepiej wybrać tańszy kocioł a resztę budżetu przeznaczyć na osprzęt "wokół" kotła?
    Wybór i tak należy do ciebie, ale proponuję rozszerzyć pole wyboru.

  • Poziom 24  
    jack63 napisał:

    Ciekaw jestem jak automatyka kolegi Grzegorz Siemienowicz uwzględnia opady i wiatr???
    Nie jest to niemożliwe, ale wymaga sporej liczby drogich czujników i jakiegoś komputerka (sterownika) aby dane pomiarowe obrobić na potrzeby automatyki kotła. O programie do niego i doborze współczynników lepiej nie wspominać, bo ich dobór wymagałby zrobienia pracy doktorskiej...

    Dlatego wymyślono coś takiego jak czujnik temperatury wewnątrz budynku, który wprowadza korektę do parametrów pracy urządzenia grzewczego. Bardzo proste i skuteczne.

    jack63 napisał:
    Nie wiem dlaczego zawęziłeś zakres wyboru do jednego producenta i to najdroższych kotłów??? Czy nie lepiej wybrać tańszy kocioł a resztę budżetu przeznaczyć na osprzęt "wokół" kotła?
    Wybór i tak należy do ciebie, ale proponuję rozszerzyć pole wyboru.

    Może dlatego, że wcześniej już porównał urządzenia i stwierdził, że po negocjacji ceny w salonie sprzedaży kotły Wolfa wychodzą stosunkowo tanio w porównaniu z podobnej klasy urządzeniami konkurencji, mają 5 letnią gwarancję, dostępny serwis i bardzo rozbudowaną a zarazem przyjazną dla użytkownika automatykę?
  • Poziom 42  
    kabee84 napisał:
    jack63 napisał:

    Ciekaw jestem jak automatyka kolegi Grzegorz Siemienowicz uwzględnia opady i wiatr???
    Nie jest to niemożliwe, ale wymaga sporej liczby drogich czujników i jakiegoś komputerka (sterownika) aby dane pomiarowe obrobić na potrzeby automatyki kotła. O programie do niego i doborze współczynników lepiej nie wspominać, bo ich dobór wymagałby zrobienia pracy doktorskiej...

    Dlatego wymyślono coś takiego jak czujnik temperatury wewnątrz budynku, który wprowadza korektę do parametrów pracy urządzenia grzewczego. Bardzo proste i skuteczne.


    Proste to to jest. Powinno być tanie, przecież to z reguły termistor za 2zł.. A nie jest, bo byle sonda kosztuje dziesiątki zł.
    A skuteczność przy zamkniętych drzwiach od pomieszczeń jest bardzo wątpliwa choćby z powodu ilości czujników (1szt. w jednym pomieszczeniu w jednym punkcie...) oraz tego że np. słońce przyświeci od wschodu a czujnik jest w pokoju zachodnim...
    Tak więc nie jest to takie proste. A może za dużo jako użytkownicy wymagamy ???
    kabee84 napisał:
    jack63 napisał:
    Nie wiem dlaczego zawęziłeś zakres wyboru do jednego producenta i to najdroższych kotłów??? Czy nie lepiej wybrać tańszy kocioł a resztę budżetu przeznaczyć na osprzęt "wokół" kotła?
    Wybór i tak należy do ciebie, ale proponuję rozszerzyć pole wyboru.

    Może dlatego, że wcześniej już porównał urządzenia i stwierdził, że po negocjacji ceny w salonie sprzedaży kotły Wolfa wychodzą stosunkowo tanio w porównaniu z podobnej klasy urządzeniami konkurencji, mają 5 letnią gwarancję, dostępny serwis i bardzo rozbudowaną a zarazem przyjazną dla użytkownika automatykę?

    Nie wiem jaką cenę wynegocjował autor tematu, ale jak szukałem kotła do swojego domu, to brałem Wolfa pod uwagę. Jednak ceny w sklepach internetowych mnie zmroziły i wybrałem Immergasa. Nie namawiam do zakupu akurat niego! Nie mam w tym żadnego interesu. Po prostu kocioł taki mam i też mnie denerwuje to, iż musiałem wydać ok. 400 zł na elementy przyłączeniowe CO i CWU a sonda temp. zewnętrznej kosztuje 200zł. Może w cenie Wolfa jest też osprzęt? Tego nie sprawdziłem. Błąd.
    5-letnią gwarancję ma większość kotłów. to wymóg rynkowy. Mało który sprzedawca informuje "dużym drukiem", iż warunkiem gwarancji 5 lat są coroczne płatne (ok. 200-300zł) przeglądy...
    Swoja drogą od serwisanta uruchamiającego mój kocioł dowiedziałem się, że producenci kotłów, podobnie jak samochodów, korzystają z ograniczonej liczby (czasem jednego!) dostawcy podzespołów. Także kotły różnią się niewiele. Przede wszystkim wyglądem, oprogramowaniem sterowników, dostępnością sieci serwisowej (ważne!) i ... marketingiem.
    Nie wiem co to jest "przyjazna dla użytkownika" automatyka? Dla mnie to chwyt marketingowy.
  • Poziom 36  
    Czujnik wcale nie jest drogi ale zabawy aby dobrze ustawić bardzo dużo.
    Nie zrobił bym pewnie jego gdyby nie cena plastikowej puszki z przewodem i czujnikiem PTC z firmowym znaczkiem mojego producenta kotła.
    Do mojego kotła sondę wpina się bezpośrednio pod kocioł więc następnym etapem było uświadomienie sobie, że wiatr i deszcz również wpływają na oddawanie ciepła przez obiekt. Kolejny krok ..... dział DIY i miałem już wiedzę jak zrobić samemu tanio i w prosty sposób czujnik wiatru oraz deszczu.
    Na koniec wystarczyło pokombinować z ustawieniami.

  • Poziom 24  
    jack63 napisał:
    Proste to to jest. Powinno być tanie, przecież to z reguły termistor za 2zł.. A nie jest, bo byle sonda kosztuje dziesiątki zł.
    A skuteczność przy zamkniętych drzwiach od pomieszczeń jest bardzo wątpliwa choćby z powodu ilości czujników (1szt. w jednym pomieszczeniu w jednym punkcie...) oraz tego że np. słońce przyświeci od wschodu a czujnik jest w pokoju zachodnim...
    Tak więc nie jest to takie proste. A może za dużo jako użytkownicy wymagamy ???

    Dlatego taki czujnik montuje się w najchłodniejszym pokoju, na ścianie na którą nie pada słońce, a w pozostałych, jeśli są grzejniki, to montuje się głowice termostatyczne i nimi się steruje temperatury w pomieszczeniach.
    Można oczywiście tworzyć dużo bardziej zaawansowane systemy, wszystko zależy od tego jakie masz wymagania i ile masz kasy..
    A z tym termistorem to tak nie do końca.. Może sam w sobie kosztuje 2zł, ale sterownik pokojowy Wolf to pełen panel sterujący wyświetlający komunikaty, z możliwością programowania czasów grzania w temperaturze komfortowej i obniżenia temperatury, pokazuje status urządzenia (lub urządzeń) grzewczych itp. i to wszystko jest w ładnej obudowie. Dlatego nie kosztuje 2 zł tylko 700zł...
    Zaś sam czujnik temperatury w obudowie z kawałka plastiku z logo producenta, z kołkami do montażu, zapakowane w kartonik, kosztuje kilkadziesiąt złotych... Fakt że i tak za drogo, ale co poczynić....

    Co zaś polityki Wolf - zakaz sprzedaży internetowej po zaniżonych cenach. Chodzi o to, aby nie gnoić salonów sprzedaży, które zatrudniają pracowników do obsługi klienta, wydają pieniądze na szkolenia, ponoszą koszty utrzymania biura, mają wystawę, inwestują w materiały handlowe itp i na koniec żeby klient jak już uzyska pełną niezbędną wiedzę w takim fizycznym salonie, żeby nie kupił w internecie w Firmie Pana Edzia, który przerzuca 500 kotłów miesięcznie wyłącznie na papierze (często wychodzą prosto z innej hurtowni do klienta końcowego a Firma Pana Edzia tylko fakturkę wystawia) i zarobi na każdym załóżmy 50zł. Pan Edziu się nie napracuje, a swoją kasę weźmie. Z tym Wolf walczy i bardzo słusznie. Bardzo zdrowa polityka. Zaś w salonach sprzedaży ceny można negocjować dopóki, dopóty sprzedawca na to pozwoli :-)

    Gwarancja pod warunkiem płatnych, corocznych przeglądów - bardzo dobrze. Ale mało kto mówi, że Wolf chyba jako jedyny dostosował się do Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i w swojej karcie gwarancyjnej uczciwie napisał, że gwarancja bez dokonywania jakichkolwiek przeglądów wynosi 2 lata. Kocioł tak jak samochód potrzebuje corocznych przeglądów, a czasem wymiany elementów które się po prostu z czasem zużywają (np. elektrody zapłonowe). Chcesz mieć sprawne urządzenie, które nie zaskoczy w najmniej oczekiwanym momencie - daj się nim zaopiekować przez fachowca...

    A przyjazna automatyka to taka, którą potrafi obsłużyć każdy - i ten co ma 12 lat i ten co ma 80 lat. A ten, co będzie chciał się nią "pobawić" - też będzie miał taką możliwość :-)

    OK koniec chwalenia Wolfa hehehe (PS. u mojej teściowej jest Wolf, u kuzynki, u dobrego kolegi, niedługo u drugiego kolegi będzie, u ojca jednego z naszych instalatorów, u mojego byłego sąsiada który mieszkał w moim bloku a 2 lata temu wybudował dom + dwóch jego aktualnych sąsiadów... tak że moje słowa nie są bezpodstawne i nie są oparte wyłącznie na teorii i materiałach handlowych)