Witam!
Jestem właścicielem Punto II 1.2 (2002r.) od kilku lat i można powiedzieć, że dla tego auta zrobiłem już tyle, że nie można już mówić o mojej głupocie, to musi być pasja. No ale mniejsza z tym.
Co jakiś czas mam problem z pojawiającym się błędem P0420. Zapala się check najczęściej na zimnym silniku lub gdy jest zimno, przede wszystkim kiedy jest mokro lub wilgotno. Czasem jednak również gdy jest w trasie, choć częściej na niskich obrotach.
Jak skasuje błąd u znajomego mechanika, to ten potrafi nie dać o sobie znać nawet przez kilka miesięcy. No ale cyklicznie powraca.
P 420 - błąd systemu katalizatora. Raz doszedł do tego P 201- ale później już się nie pojawił. Przyczyn mogło być kilka.
1. katalizator
2. zła praca sond -> po prostu może czujnik padł
3. silnik, wtrysk itp.
Ostatnio robiłem ( no przecież ze swojego osobistego zamiłowania, nie to, że kupiłem rzęcha ) mały remont silnika, bo podejrzewałem, że może cewki zapłonowe nie dają napięcia i paliwo w którymś cylindrze się nie dopala, zalewa kata i sondy, i może stąd problem... W międzyczasie wyszło, że silnik nie miał na 1 cylindrze sprężania w ogóle. Do zrobienia była głowica, zawory i luzy, wtrysk, no i wiadomo- kable świece i cała reszta, którą na tą okazję trzeba było wymienić. Wydawało się, że problem znikł... Swoją drogą samochód odzyskał życie, silnik równo chodzi, zupełnie inna kultura pracy. Wesół odstawiłem swe troski na bok. Nie nadmieniłem, że jazda na błędzie kończyła się wzrostem spalania do 10-11 l/ 100km przy jeździe miejskiej, choć zwykle w zimie osiąga ok.8l/100km.
No ale i tu była moja pomyłka. Błąd znów mnie zaskoczył
Zabrałem kropka do elektryka i orzekł, po podpięciu do komputera, że to nie katalizator, ani lambdy. Gdy podpowiedziałem mu, że w takim razie to może sterownik, zaraz na to przystał. Zastanawiam się czy to faktycznie może być to, czy tylko chce mnie nabić na 500-600 zł. A może koledzy forumowicze mają jakiś pomysł co to mogłoby być? Może ktoś miał podobny problem?
Pozdrawiam,
Jestem właścicielem Punto II 1.2 (2002r.) od kilku lat i można powiedzieć, że dla tego auta zrobiłem już tyle, że nie można już mówić o mojej głupocie, to musi być pasja. No ale mniejsza z tym.
Co jakiś czas mam problem z pojawiającym się błędem P0420. Zapala się check najczęściej na zimnym silniku lub gdy jest zimno, przede wszystkim kiedy jest mokro lub wilgotno. Czasem jednak również gdy jest w trasie, choć częściej na niskich obrotach.
Jak skasuje błąd u znajomego mechanika, to ten potrafi nie dać o sobie znać nawet przez kilka miesięcy. No ale cyklicznie powraca.
P 420 - błąd systemu katalizatora. Raz doszedł do tego P 201- ale później już się nie pojawił. Przyczyn mogło być kilka.
1. katalizator
2. zła praca sond -> po prostu może czujnik padł
3. silnik, wtrysk itp.
Ostatnio robiłem ( no przecież ze swojego osobistego zamiłowania, nie to, że kupiłem rzęcha ) mały remont silnika, bo podejrzewałem, że może cewki zapłonowe nie dają napięcia i paliwo w którymś cylindrze się nie dopala, zalewa kata i sondy, i może stąd problem... W międzyczasie wyszło, że silnik nie miał na 1 cylindrze sprężania w ogóle. Do zrobienia była głowica, zawory i luzy, wtrysk, no i wiadomo- kable świece i cała reszta, którą na tą okazję trzeba było wymienić. Wydawało się, że problem znikł... Swoją drogą samochód odzyskał życie, silnik równo chodzi, zupełnie inna kultura pracy. Wesół odstawiłem swe troski na bok. Nie nadmieniłem, że jazda na błędzie kończyła się wzrostem spalania do 10-11 l/ 100km przy jeździe miejskiej, choć zwykle w zimie osiąga ok.8l/100km.
No ale i tu była moja pomyłka. Błąd znów mnie zaskoczył
Zabrałem kropka do elektryka i orzekł, po podpięciu do komputera, że to nie katalizator, ani lambdy. Gdy podpowiedziałem mu, że w takim razie to może sterownik, zaraz na to przystał. Zastanawiam się czy to faktycznie może być to, czy tylko chce mnie nabić na 500-600 zł. A może koledzy forumowicze mają jakiś pomysł co to mogłoby być? Może ktoś miał podobny problem?
Pozdrawiam,