Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

odstraszacz kun kemo M100N -

zombek301 18 Sty 2013 19:17 12399 12
  • #1 18 Sty 2013 19:17
    zombek301
    Poziom 8  

    Witajcie. Właśnie wróciłem z warsztatu z założonym odstraszaczem. Odstraszacz nie wydaje jakiegokolwiek słyszalnego dźwięku. Czy to normalne? Wiem, że np. popularny odstraszacz VIANO wydaje cichutkie buczenie. Poza tym nie jestem pewien czy odstraszacz założony w tym miejscu bedzie działał prawidłowo? Według instrukcji powinien być odwrócony polem rażenia głośniczka na silnik. U mnie jest założony głośniczkiem do obudowy filtra powietrza jak na zdj. odstraszacz kun kemo M100N -

    1 12
  • #2 18 Sty 2013 22:21
    gianet
    Poziom 1  

    Raczej niemożliwe jest założenie głośniczkiem do środka, wynika to z konstrukcji urządzenia. Uchwyty mocujące są tylko z jednej strony, po drugiej stronie głośniczka. urządzenie
    A tutaj przykładowy montaż
    Ja też się noszę z zamiarem kupna takiego odstraszacza teraz używam zawieszek do WC, podobno też skuteczne. A wracając do tematu, to jeżeli głośniczkiem do środka to raczej nie będzie spełniało swojego zadania.


    Ps. U Ciebie wygląda, że jest zamontowane głośniczkiem na zewnątrz?

    0
  • #3 19 Sty 2013 09:01
    zombek301
    Poziom 8  

    Chodzi o to, że według instrukcji głośniczek ma być skierowany na silnik podobnie jak na obrazie gdzie pokazano przykładowy montaż. Mój odstraszacz jest przykręcony do osłony akumulatora. Głośniczek skierowany jest na obudowę filtra powietrza a nie na silnik. Nie wiem czy odstraszacz założony w ten sposób da odpowiedni efekt?

    0
  • #4 19 Sty 2013 19:58
    krocze
    Poziom 25  

    Tu chodzi o ultradźwięki, niesłyszalne dla ludzkiego ucha, czyli powyżej częstotliwości 20kHz, więc nie sposób żebyś słyszał cokolwiek. A co do montażu, dlaczego nie spytałeś o to mechaników? Przecież im płaciłeś. Gdy ja płacę, to mam oczekiwania. Niemniej, powinno to spełnić swoje zadanie mimo wszystko. Umiejscowienie jednak kompletnie nieprzemyślane.

    0
  • #5 19 Sty 2013 22:19
    tzok
    Moderator Samochody

    Ja mam takie coś:
    http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=50309

    Rzemieślnicza robota, wydaje słyszalne piski (słychać nawet w kabinie przy wyłączonym silniku), jednak muszę przyznać, ze skuteczny jest. Dla dociekliwych podpowiem, że jest wykonany na układzie UL1111, a koszt części to ok 15zł.

    0
  • #6 20 Sty 2013 00:06
    krocze
    Poziom 25  

    M100N kosztuje nawet 40pln, a to domowej roboty dwa razy droższe... No cóż ręczna robota kosztuje. A co do samych odstrasza, to zgłupieć idzie. Każdy producent inną częstotliwość stosuje do odstraszania kun - od 100Hz do 27kHz. Zastanawiam się, czy dobrym rozwiązaniem nie byłby ekstrakt potu ludzkiego. Zwierzęta go nie cierpią, coś na zasadzie hukinolu, ale o mniejszym stężeniu.

    0
  • #7 28 Sty 2013 14:29
    krocze
    Poziom 25  

    _Michael_ napisał:
    To typowy środek produkowany na naturalnych produktach a kojarzony przez zwierzynę jak obecność człowieka (zapach potu). Są to koncentraty od 24 zł za 250 ml.
    Przed założeniem kemo M100N warto zabezpieczyć komorę silnia właśnie tym specyfikiem.


    Kolego, pisałem o jedynym skutecznym i sprawdzonym, w skład którego wchodzą pochodne alifatyczne kwasów karboksylowych, takich jak kwasu masłowego, czy walerianowego, związków o bardzo nieprzyjemnym zapachu, który jest bardzo skuteczny w odstraszaniu zwierzyny wszelakiej, ponieważ jest kojarzony przez dziką zwierzynę z człowiekiem. Niestety wysmarowanie nim komory silnika to nieprzyjemny zapach w samochodzie i podrażnienia układu oddechowego. Dlatego wspominałem o czymś mniej agresywnym, ale to co kolego przytaczasz to słaby preparat.

    0
  • #8 27 Maj 2014 17:35
    zombek301
    Poziom 8  

    Minął już ponad rok od założenia. Do tej pory nie było problemu z kunami. Samochód nocuje w zamknietym garażu a na dworze raczej sporadycznie. Mniej szcześcia miała narzeczona której kuny pogryzły kable zapłonowe i przewód paliwowy. Zaraz po tym założyła odstraszacz Viano. A także posypała silnik pieprzem.Traktując pieprz jako zabobon zdmuchnąłem go spreżonym powietrzem i umyłem silnik wodą. Po kilku miesiącach kuny wróciły i mimo obecnoci odstraszacza znów zniszczyły przewody. Po kolejnej naprawie nasypaliśmy pod maske ostrej papryki. Od tego czasu minał rok i jak na razie kuny nic nie pogryzły.

    1
  • #9 02 Lip 2015 20:38
    zombek301
    Poziom 8  

    Niestety odstraszacz VIANO okazał się kompletną lipą :-? Kuny znowu pogryzły przewody zapłonowe. Już drugi raz w ciągu 2 lat od założenia. A w samochodzie z odstr. KEMO jak na razie wszystko jest ok. Chociaż zazwyczaj jest zamykany w garażu i ma silnik diesla.

    1
  • #10 03 Lip 2015 10:37
    rooter75
    Poziom 17  

    Zamiast elektronicznych odstraszaczy stosuje z powodzeniem psią sierść, wcześniej miałem pod maską prawdziwą spiżarnie, jakieś zwierzaki znosiły różne pokarmy i zostawiały, psia sierść najwyraźniej je odgania ;]

    0
  • #11 03 Lip 2015 14:24
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Zawieszki do kibla są the best :) Tanio i dobrze.

    2
  • #12 03 Lip 2015 22:17
    Megawe
    Poziom 29  

    Testowałem odstraszacz kun produkcji niemieckiej i tak kot przechodzil koło tego i nie reagował natomiast pies podskoczył. Urządzenie wydawało dźwięk co kilkadziesiąt sekund zapalała się wtedy dioda na urządzeniu. Ja ten dźwięk słyszałem a kolega nie. Zwierzęciem które mieszkało w aucie okazała się łasica. Co jest ciekawe że na parkingu tylko jednego busa sobie upodobały zwierzaki, jego właściciel jak zostawił drzwi otwarte to wskoczył do niego kocur i obsikał wewnątrz tapicerkę i uciekł.

    0
  • #13 06 Lip 2015 22:02
    Eloop
    Poziom 12  

    Ja miałem już w kupionym aucie taki wynalazek K&K M2500
    odstraszacz kun kemo M100N -
    Podobno to też odstraszacz kun, ale nie wiem czy działa, w każdym razie diody czasem się zapalają. Również miałem przypadek z kotem, że kręcił się koło auta i nic mu nie przeszkadzało. Póki co nie wymontowałem, niech sobie jest, akumulatora nie rozładowuje.

    A tak przy okazji natknąłem się niedawno na taki wynalazek jak odstraszacz w formie gwizdków przyklejanych do karoserii. Ciekawe czy to działa, czy taki zbędny bajer?
    Tak myślę, że nawet jeśli działa to wymaga regularnego oczyszczania z pyłu, owadów. Komu by się chciało? :-D

    2