logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Odstraszacz kun Kemo M100N - brak dźwięku, montaż przy filtrze powietrza

zombek301 18 Sty 2013 19:17 17283 12
REKLAMA
  • #1 11807346
    zombek301
    Poziom 9  
    Witajcie. Właśnie wróciłem z warsztatu z założonym odstraszaczem. Odstraszacz nie wydaje jakiegokolwiek słyszalnego dźwięku. Czy to normalne? Wiem, że np. popularny odstraszacz VIANO wydaje cichutkie buczenie. Poza tym nie jestem pewien czy odstraszacz założony w tym miejscu bedzie działał prawidłowo? Według instrukcji powinien być odwrócony polem rażenia głośniczka na silnik. U mnie jest założony głośniczkiem do obudowy filtra powietrza jak na zdj. Odstraszacz kun Kemo M100N - brak dźwięku, montaż przy filtrze powietrza
  • REKLAMA
  • #2 11808469
    gianet
    Poziom 1  
    Raczej niemożliwe jest założenie głośniczkiem do środka, wynika to z konstrukcji urządzenia. Uchwyty mocujące są tylko z jednej strony, po drugiej stronie głośniczka. urządzenie
    A tutaj przykładowy montaż
    Ja też się noszę z zamiarem kupna takiego odstraszacza teraz używam zawieszek do WC, podobno też skuteczne. A wracając do tematu, to jeżeli głośniczkiem do środka to raczej nie będzie spełniało swojego zadania.


    Ps. U Ciebie wygląda, że jest zamontowane głośniczkiem na zewnątrz?
  • #3 11809431
    zombek301
    Poziom 9  
    Chodzi o to, że według instrukcji głośniczek ma być skierowany na silnik podobnie jak na obrazie gdzie pokazano przykładowy montaż. Mój odstraszacz jest przykręcony do osłony akumulatora. Głośniczek skierowany jest na obudowę filtra powietrza a nie na silnik. Nie wiem czy odstraszacz założony w ten sposób da odpowiedni efekt?
  • #4 11812267
    krocze
    Poziom 25  
    Tu chodzi o ultradźwięki, niesłyszalne dla ludzkiego ucha, czyli powyżej częstotliwości 20kHz, więc nie sposób żebyś słyszał cokolwiek. A co do montażu, dlaczego nie spytałeś o to mechaników? Przecież im płaciłeś. Gdy ja płacę, to mam oczekiwania. Niemniej, powinno to spełnić swoje zadanie mimo wszystko. Umiejscowienie jednak kompletnie nieprzemyślane.
  • REKLAMA
  • #5 11813106
    tzok
    Moderator Samochody
    Ja mam takie coś:
    http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=50309

    Rzemieślnicza robota, wydaje słyszalne piski (słychać nawet w kabinie przy wyłączonym silniku), jednak muszę przyznać, ze skuteczny jest. Dla dociekliwych podpowiem, że jest wykonany na układzie UL1111, a koszt części to ok 15zł.
  • REKLAMA
  • #6 11813574
    krocze
    Poziom 25  
    M100N kosztuje nawet 40pln, a to domowej roboty dwa razy droższe... No cóż ręczna robota kosztuje. A co do samych odstrasza, to zgłupieć idzie. Każdy producent inną częstotliwość stosuje do odstraszania kun - od 100Hz do 27kHz. Zastanawiam się, czy dobrym rozwiązaniem nie byłby ekstrakt potu ludzkiego. Zwierzęta go nie cierpią, coś na zasadzie hukinolu, ale o mniejszym stężeniu.
  • #7 11853375
    krocze
    Poziom 25  
    _Michael_ napisał:
    To typowy środek produkowany na naturalnych produktach a kojarzony przez zwierzynę jak obecność człowieka (zapach potu). Są to koncentraty od 24 zł za 250 ml.
    Przed założeniem kemo M100N warto zabezpieczyć komorę silnia właśnie tym specyfikiem.


    Kolego, pisałem o jedynym skutecznym i sprawdzonym, w skład którego wchodzą pochodne alifatyczne kwasów karboksylowych, takich jak kwasu masłowego, czy walerianowego, związków o bardzo nieprzyjemnym zapachu, który jest bardzo skuteczny w odstraszaniu zwierzyny wszelakiej, ponieważ jest kojarzony przez dziką zwierzynę z człowiekiem. Niestety wysmarowanie nim komory silnika to nieprzyjemny zapach w samochodzie i podrażnienia układu oddechowego. Dlatego wspominałem o czymś mniej agresywnym, ale to co kolego przytaczasz to słaby preparat.
  • #8 13639176
    zombek301
    Poziom 9  
    Minął już ponad rok od założenia. Do tej pory nie było problemu z kunami. Samochód nocuje w zamknietym garażu a na dworze raczej sporadycznie. Mniej szcześcia miała narzeczona której kuny pogryzły kable zapłonowe i przewód paliwowy. Zaraz po tym założyła odstraszacz Viano. A także posypała silnik pieprzem.Traktując pieprz jako zabobon zdmuchnąłem go spreżonym powietrzem i umyłem silnik wodą. Po kilku miesiącach kuny wróciły i mimo obecnoci odstraszacza znów zniszczyły przewody. Po kolejnej naprawie nasypaliśmy pod maske ostrej papryki. Od tego czasu minał rok i jak na razie kuny nic nie pogryzły.
  • #9 14820194
    zombek301
    Poziom 9  
    Niestety odstraszacz VIANO okazał się kompletną lipą :-? Kuny znowu pogryzły przewody zapłonowe. Już drugi raz w ciągu 2 lat od założenia. A w samochodzie z odstr. KEMO jak na razie wszystko jest ok. Chociaż zazwyczaj jest zamykany w garażu i ma silnik diesla.
  • REKLAMA
  • #10 14821240
    rooter75
    Poziom 19  
    Zamiast elektronicznych odstraszaczy stosuje z powodzeniem psią sierść, wcześniej miałem pod maską prawdziwą spiżarnie, jakieś zwierzaki znosiły różne pokarmy i zostawiały, psia sierść najwyraźniej je odgania ;]
  • #11 14821737
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Zawieszki do kibla są the best :) Tanio i dobrze.
  • #12 14822746
    Megawe
    Poziom 34  
    Testowałem odstraszacz kun produkcji niemieckiej i tak kot przechodzil koło tego i nie reagował natomiast pies podskoczył. Urządzenie wydawało dźwięk co kilkadziesiąt sekund zapalała się wtedy dioda na urządzeniu. Ja ten dźwięk słyszałem a kolega nie. Zwierzęciem które mieszkało w aucie okazała się łasica. Co jest ciekawe że na parkingu tylko jednego busa sobie upodobały zwierzaki, jego właściciel jak zostawił drzwi otwarte to wskoczył do niego kocur i obsikał wewnątrz tapicerkę i uciekł.
  • #13 14828958
    Eloop
    Poziom 12  
    Ja miałem już w kupionym aucie taki wynalazek K&K M2500
    Odstraszacz kun Kemo M100N - brak dźwięku, montaż przy filtrze powietrza
    Podobno to też odstraszacz kun, ale nie wiem czy działa, w każdym razie diody czasem się zapalają. Również miałem przypadek z kotem, że kręcił się koło auta i nic mu nie przeszkadzało. Póki co nie wymontowałem, niech sobie jest, akumulatora nie rozładowuje.

    A tak przy okazji natknąłem się niedawno na taki wynalazek jak odstraszacz w formie gwizdków przyklejanych do karoserii. Ciekawe czy to działa, czy taki zbędny bajer?
    Tak myślę, że nawet jeśli działa to wymaga regularnego oczyszczania z pyłu, owadów. Komu by się chciało? :-D
REKLAMA