Witam,
Za oknem -10 stopni. Rano miałem problem z odapalaniem silnika, żeby go odpalić musiałem trzymać gaz na maksa i ostro kręcić kluczykiem. Samochód odpalił...
Tylko, że bardzo mocno wzrosły mu obroty, wystarczy, że wrzucę 1 puszczę sprzęgło, samochód się tak rozpędza, że wrzucam 2, później 3 i jadę bez gazu. Podczas zimowej aury to wręcz muszę hamować, bo samochód cały czas jedzie szybciej i szybciej.
Bezpiecznik odpowiedzialny za zapłon został wyciągnięty - czyli został zresetowany ten moduł. Programowanie, o ile coś takiego w Matizie jest nie daje rezultatu. Linka gazu po naciągnięciu wraca do swojej poprzedniej pozycji bez problemów. Brak wycieków płynów.
Nie mam pojęcia co się mogło zepsuć. Proszę o poradę
Pozdrawiam serdecznie
Za oknem -10 stopni. Rano miałem problem z odapalaniem silnika, żeby go odpalić musiałem trzymać gaz na maksa i ostro kręcić kluczykiem. Samochód odpalił...
Tylko, że bardzo mocno wzrosły mu obroty, wystarczy, że wrzucę 1 puszczę sprzęgło, samochód się tak rozpędza, że wrzucam 2, później 3 i jadę bez gazu. Podczas zimowej aury to wręcz muszę hamować, bo samochód cały czas jedzie szybciej i szybciej.
Bezpiecznik odpowiedzialny za zapłon został wyciągnięty - czyli został zresetowany ten moduł. Programowanie, o ile coś takiego w Matizie jest nie daje rezultatu. Linka gazu po naciągnięciu wraca do swojej poprzedniej pozycji bez problemów. Brak wycieków płynów.
Nie mam pojęcia co się mogło zepsuć. Proszę o poradę
Pozdrawiam serdecznie