Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Renex
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kondensatory elektrolityczne - przyczyną większości usterek

raalffi 19 Sty 2013 00:45 3294 11
  • #1 19 Sty 2013 00:45
    raalffi
    Poziom 16  

    W związku z zaobserwowanymi przeze mnie usterkami w urządzeniach elektronicznych które miałem okazje naprawiać lub też próbować naprawiać bo nie zawsze się udawało i nie robię tego zawodowo. W 90% uszkodzeń winne były kondensatory elektrolityczne które zwyczajnie straciły pojemność (wyschły)
    Czasem przez takiego elektrolita padł jakiś drogi układ scalony co powodowało nieopłacalność naprawy. Elektronika poszła o lata świetlne do przodu, układy krzemowe są bardzo rozbudowane i jednocześnie precyzyjne na tyle że ich awaryjność jest znikoma, natomiast kondensatory elektrolityczne wytrzymują krócej niż te produkowane kilkadziesiąt lat temu. I dla tego nasz nowiutki telewizor po max 10 latach powie papa i winowajcą będzie zapewne tani kondensator elektrolityczny przez którego padnie procek czy jakiś inny drogi układ.
    Nie chcę tego podciągać pod "teorie" spiskowe choć nie ukrywam że trudno jest.
    Dlaczego nie pracuje się usilnie nad wydłużeniem trwałości tych kondensatorów. Ciekaw jestem czy w sondach kosmicznych, urządzeniach wojskowych czy innym profesjonalnym sprzęcie kondensator elektrolityczny też po 10 latach powie papa.

    0 11
  • Renex
  • #2 19 Sty 2013 01:47
    yogi009
    Poziom 42  

    Są kondensatory tantalowe, niobowe, itd., wszystko jest kwestią kosztów. Dzisiejszymi firmami elektronicznym rządzą księgowi, nie elektronicy, stąd te kłopoty.

    0
  • #3 19 Sty 2013 07:26
    sander
    Poziom 16  

    Nie wszystkie firmy tak postępują - np. Gigabyte w części swoich produktów stosuje kondensatory aluminiowo-polimerowe, które mają charakteryzować się znacznie dłuższym czasem bezawaryjnej pracy.
    Może wystarczy wybierać produkty z tych serii, w których są stosowane komponenty lepszej jakości i wtedy producenci zaczną więcej takich produkować bo się im to będzie po prostu opłaciło - sami głosujemy swoimi portfelami nad tym co firmy będą produkować - jeśli większość kupujących patrzy tylko na cenę to producenta nie będzie interesować że przez tani element może uszkodzić się procesor - jeśli zaoszczędzi na tym nawet 10 centów to wprowadzi taką zmianę.

    0
  • #4 19 Sty 2013 07:46
    116816
    Użytkownik usunął konto  
  • Renex
  • #5 19 Sty 2013 10:56
    PeteSh
    Poziom 30  

    yogi009 i sander mają rację. Jednak w przypadku tego co pisał sander jest jedno "ale". Kupując płytę główną klient ma wybór (o ile jest świadomy, lub trafi na uczciwego i rzetelnego sprzedawcę). Sprawa jest jednak nieco trudniejsza w przypadku gotowego sprzętu (już zmontowanego). Ogromna większość desktopów jest składana na absolutnie najtańszych modelach, bo ludzie nie kupują płyt głównych, tylko gigaherce w procesorach, gigabajty w RAMie, dyskach i grafikach. Widzieliście kiedykolwiek, w jakiejkolwiek reklamie gotowca informację o tym na jakiej płycie to wszystko siedzi? Nie inaczej sprawa ma się w AIO, notebookach i całej reszcie elektroniki o której wspomniał autor tematu. Tu klient nie ma żadnej możliwości zweryfikowania jak to jest zrobione, choćby był megaświadomy.
    Światem rządzą goście z kalkulatorami w głowach. To oni podsuwają gotowe przepisy na optymalizację kosztów, a co za tym idzie - zwiększenie zysków, swoim szefom.

    0
  • #6 19 Sty 2013 11:58
    yogi009
    Poziom 42  

    A najlepsze jest to, że wymiana tych kondensatorów na te lepszej jakości przy masowej produkcji podniosła by koszt jednostkowy za pewne o jakieś 1,5-2$. I tu jest dopiero paradoks.

    0
  • #7 19 Sty 2013 12:29
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 19 Sty 2013 14:02
    PeteSh
    Poziom 30  

    Nie tylko dla producentów. O czym słyszymy ostatnio na co dzień w mediach? Ano o PKB. Kiedy jest dobry PKB? Gdy obywatele dużo kupują. W normalnych warunkach oznacza to dobrobyt i obywateli których stać na większą ilość dóbr luksusowych. Niestety i tu system gnije od środka, bo wymyślono że skoro obywatele nie kupują wystarczająco dużo, to trzeba ich do tego zmusić. I tu wracamy do kondensatorów. Resztę każdy może już sobie sam dopowiedzieć.

    0
  • #9 19 Sty 2013 14:30
    yogi009
    Poziom 42  

    Właśnie to nazwałem paradoksem. Między innymi właśnie dlatego, jeżeli ktoś tylko ma trochę wiedzy w naszej dziedzinie, warto sobie wykonać urządzenie nazywane DIY, ale z zastosowaniem własnych standardów jakościowych, tak był (o tym już kiedyś pisałem) z pewnym chińskim elektronicznym urządzeniem warsztatowym, kiedy zobaczyłem wnętrze, postanowiłem wykonać własne, tym razem przewidywalne i bezpieczne.

    0
  • #10 19 Sty 2013 16:43
    bestboy21
    Poziom 38  

    Kondensatory polimerowe już na dobre zagościły pod obudowami PC i w większości domowej elektroniki. Już nawet w zasilaczach są stosowane gdzie 2-3 lata temu ludzie popukali by się w czoło na myśl o polimerze w zasilaczu.

    0
  • #12 20 Sty 2013 20:22
    biomedyczny
    Poziom 26  

    ciekawy temat..

    W moim przypadku szczerze elektrolitów aż tak wiele uszkodzonych nie ma.
    Ja bym powiedział że 90% awarii to zasilacz i uszkodzenia mechaniczne.
    I tu owszem dawniej była masa elektrolitów i mostków do wymiany.
    Ale obecnie zazwyczaj uszkadzają się przetwornice / sterowanie. Albo rezystor dostanie przebicia i sfajczy się całe. A koszt naprawy impulsówki jest nieopłacalny.

    I tak jak powiedział jakub. Dają minimalne kondensatory. Dlatego jak masz większy pod ręką zawsze daj większy. No i wszystko się musi psuć żeby kupować nowe. Musi być coraz bardziej zachipowane żeby kupować tylko u producenta itd.

    I pisałem to już nie raz. Gdybym miał swój rozum 10 lat temu brałbym się tylko za informatykę. Obecnie już 2 tyś netto dla elektronika to jest coś. Poza autoryzowanymi serwisami naprawy elektroniki nie istnieją. Produkcja jest w chinach. No to co niby mamy robić? Nawet jak masz pomysł to teoretycznie go nie sprzedasz bo esd itd a potem Chińczycy i tak skopiują.

    Dlatego przykro mi panowie ale elektornika przestaje mieć sens. A serwis laptopów? Też przestaje nikt nie da 300pln za naprawę. Chyba ze wypasiony sprzęt. Wystarczy spojrzeć na ceny rebalingu na początku było 300 teraz jest to ok 120 -150pln.

    Już lepiej być mechanikiem samochodowym, blacharzem, murarzem, glazurnikiem. Powoli elektronik będzie najgorszym zawodem pod względem ilości włożonej nauki/ doświadczenia do zarobków.

    Jak się już tak wyżaliłem. Dodam tylko że zawsze interesował mnie serwis sprzętu medycznego. Poczucie że się robi coś ważnego itd. 5 lat starałem się wejść w porządny serwis. I to też nie było warte tego. Gorzej niż kierowca tira. W pierwszej pracy dostawałem 1500 potem 2 tyś w drugiej najpierw 2 potem 2,5. Pracujesz po 12h dziennie. Z nadgodzinami każda firma kombinuje.

    Tak ze jak by to czytał ktoś młody to naprawdę nie warto. Lepiej jw brać się za samochodówkę czy coś innego. Tyle że zazwyczaj robimy to bo lubimy.

    I jeszcze takie jedno zdanie że mi nigdy nie podobały się duże prądy. I cała energetyka to tak naprawdę wytyczne co i jak ma być. Gniazdko ma być tu i tu. Tak i tak itd. Dla mnie nic ciekawego. Ale po tym nie ma problemów z pracą. I zarobki obecnie są lepsze. Pomijam fakt "oszczędności" że będąc energetykiem masz prąd tańszy w domu.

    1