Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

MCR II - Błąd E4 krótko po serwisie

19 Sty 2013 22:55 22284 53
  • Poziom 10  
    Witam
    Mam pewien problem z piecem MCR II z zasobnikiem 100l na wodę, jakieś 2 miesiące temu miałem serwis pieca który uważam że jest w normalnej sytuacji wyciąganiem kasy od ludzi i niby wszystko było ok aż tu tydzień temu patrzę i mam błąd E4, skasowałem piec zapalał czasem się ten błąd pojawiał ale kilka dni bywało spokojnych. W piątek dzwoniłem do serwisanta i powiedziałem jak to wygląda czyli że piec ewidentnie odpala słychać iskrę i to że sie palnik zapala zresztą widać że rośnie temperatura zasilania ale po chwili gaśnie, ja myślałem że to elektroda iskra/jonizacja ale on to wykluczył powiedział że to uszczelka. Trochę to dziwne bo piec zaczyna 3 sezon i miał pierwszy od uruchomienia serwis który okazał sie zgubny, czemu jak ktoś przyjeżdża to nie wymienia uszczelek po otwarciu pieca tylko naraża na problemy klijenta. Co o tym sądzicie czy to możliwe, że koleś coś zwalił i niechce się przyznać
  • Poziom 12  
    wyciąganie kasy od ludzi?
    Potem się słucha że De Dietrich jest słaby zawodny itp bo zal zrobić przegląd kotła.
    Nie widzę winy serwisu jak tak by miało to wyglądać to przegląd by kosztował 400zł+ i wtedy by mówiono że się kasę wyciąga.
    Kocioł to dość skomplikowane urządzenie które należy dla poprawnej racy konserwować, w samochodzie co roku się wymienia oleje i płyny a kocioł to nie bo przecież kosztował x to powinien 10 lat chodzić?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    przemas90 napisał:
    Co o tym sądzicie czy to możliwe

    E4 to błąd wskazujący np. na brak gazu (słabe ciśnienie gazu). Może być też kilka innych rzeczy. Jeślii potrafisz to zdejmij przednią obudowę kotła i sprewdź czy wtedy E4 pojawi się ponownie. Ale najlepiej zadzwoń do serwisanta z reklamacją usługi. PS: W 400 zł mógłby zawrzeć cenę uszczelek wymagających wymiany.
  • Poziom 10  
    Nie jestem fachowcem który zajmuje sie palnikami gazowymi ale z racji swojej pracy mam z dużymi palnikami gazowymi styczność jestem automatykiem spotykam się z różnymi serwisantami dużych jednostek i pierwszy raz słyszę że palnik gazowy jest skomplikowany ale rozumiem że odakamienienie wymiennika i przepłukanie zbiornika na kondenstat plus regulacja pieca to faktycznie są to niezbędne czynności do jego bezawaryjnej pracy sory ale ja w to niewieżę. a jak dzwonie do kolesia i mówie objawy i on mówi mi o jakiejś uszczelce która poleciała i że to normalne to czemu jak wiedział że coś takiego się często dzieje to czemu jej nie wymienił. Czasami tez jeżdże na serwisy i wiem że to ściema, a w aucie jak tu ktoś wspomniał serwis polega na wymianie a nie na otworzeniu i nie zrobieniu niczego.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Więc nic Ci nie pomoże dalsze znęcanie się nad kolesiem. Wystarczy złożyć u niego reklamację telefoniczną. Jeśli to nie pomoże (1-2 dni) to zadzwoń do serwisu fabrycznego i pożal się na niego. Po prostu trzeba usunąć usterkę - i tyle.
  • Poziom 12  
    Czy prąd jonizacji podczas postoju kotła wynosi 0µA?

    Ps. Warto wydać te pare stówek aby utrzymać gwarancję, ponieważ ceny części są kosmiczne.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    pawel komar 3 plus napisał:
    Czy prąd jonizacji podczas postoju kotła wynosi 0µA?


    Tak -,,0'. Dopiero obecność płomienia powoduje wzrost prądu jonizacji do paru µA . Jest on dla automatyki potwierdzeniem obecności płomienia i nie następuje odcięcie podawania gazu do palnika.
    pozdrawiam
  • Poziom 10  
    E4 hmmm po przeglądzie. Serwisant pewnie z premedytacją popsuł..... ale co w tak mało skomplikowanym palniku może się popsuć . Uszczelka mniejsza, większa, może komin się rozszczelnił, może ciśnienie dynamiczne gazu jest za niskie.... . A czy konserwacja wymiennika i płukanie syfonu jest konieczne.... hmmm zakładając że przy spalaniu gazu zostaje na wymienniku jakiś nagar , który jest spłukiwany przez kondensat i zbiera się w syfonie . syfon ma ograniczoną pojemność i się zapycha wiec kondensat zbiera się i zbiera wypełnia wymiennik i zaczyna się wlewać do wentylatora , pali wentylator wentylator robi zwarcie i pali automat palnika.
    W konsekwencji następuje kumulacja wentylator 600 netto +automat 1600 netto + zimno w dupsko. chyba jednak skąpy płaci n razy.
  • Poziom 12  
    irus.m napisał:
    Tak -,,0'.


    Przepraszam, chcę uzyskać odpowiedź od posiadacza kotła.
  • Poziom 12  
    Zdziwiłbyś się. Jestem autoryzowanym serwisantem De Dietricha więc znam ten kocioł na wylot.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Nic mnie już w życiu nie dziwi. Nie chodzi tu o znajomośc kotła a fizyki (elektronika).
    Jak mi logicznie wytłumaczysz, skąd weżmiesz prąd w elektrodzie jonizacyjnej powyżej
    1 mikroampera bez obecności płomienia ,to do spółki obalamy podstawowe prawa fizyki.
    Z płyty nie może się zjawić.
    Będziemy sławni , a może nawet bogaci. Już zbrzydło mi życie serwisanta. SzczególnieDeD..h.
    pozdrawiam
  • Poziom 12  
    Jeżeli byłeś serwisantem DD to wiesz, że bolączkom MCR-ów jest zapłon/jonizacja. Błąd E4 oraz E5 jest wynikiem m. in. awarii trafa. Pytam się więc użytkownika czy na postoju kocioł widzi prąd jonizacji. Oczywiście nie na poziomie 8µA jak przy normalnej pracy tylko na poziomie ok 0,4µA. Jeżeli prąd jonizacji jest różny od zera to mamy 100% pewność, że trafo jest uszkodzone i nadaje się do wymiany bądź modyfikacji (nie chodzi mi o zalecenie DD).

    Pierwszym krokiem który należy wykonać przy błędzie E4/5 sprawdzenie polaryzacji napięcia. Następnie sprawdzenie elektroniki (nie opisuje bo z tego żyje) później części składowych kotła. Zakładam, że komin jest szczelny i skład spalin jest w normie oraz ciśnienie dynamiczne gazu (ziemny) ≧17mbar
  • Specjalista - systemy grzewcze
    pawel komar 3 plus napisał:
    Jeżeli byłeś serwisantem DD to wiesz, że bolączkom MCR-ów jest zapłon/jonizacja. Błąd E4 oraz E5 jest wynikiem m. in. awarii trafa. Pytam się więc użytkownika czy na postoju kocioł widzi prąd jonizacji. Oczywiście nie na poziomie 8µA jak przy normalnej pracy tylko na poziomie ok 0,4µA. :?: Jeżeli prąd jonizacji jest różny od zera to mamy 100% pewność, że trafo jest uszkodzone i nadaje się do wymiany bądź modyfikacji (nie chodzi mi o zalecenie DD).
    :cry:

    Jestem czynny w DD, od maluchów po największe, ale to nie ma nic do rzeczy.
    Zrozum, na elektrodę jonizacyjną podawane jest napięcie. Ponieważ elektroda umieszczona jest w środowisku powietrza, a ono jest izolatorem(nie przewodzi),
    przez elektrodę jonizacyjną praktycznie nie popłynie prąd, który byś mógł zmierzyć (będzie rzędu ułamka nA ,pomiar metodą laboratoryjną). :!:
    Dopiero gdy pomiędzy elektrodami , t.j. tak zwaną elektrodą jonizacyjną , a drugą elektrodą, w tym przypadku będzie to palnik umieścimy płomień, to polega na jonizacji (rozkładzie na jony) niektórych cząsteczek powietrza w płomieniu oraz zmian potencjału elektrycznego pomiędzy elektrodami(elektr.joniz-palnik). W wyniku powstania tego zjawiska popłynie prąd elektryczny, co zauważy nasza automatyka. :D
    Nie wiem ,co Ty mierzysz na elekt. jonizacyjnej gdy nie ma płomienia, ponieważ obwód elektryczny nie ma jak się zamknąć - brak płomienia.A definicja prądu jest w skrócie taka:
    Prąd elektryczny jest to uporządkowany ruch elektronów w obwodzie zamkniętym przewodników od potencjału wyższego do potencjału niższego.

    pozdrawiam
  • Poziom 12  
    Wszystko co napisałeś jest prawdą i zgadzam się z Tobą w 100% pod warunkiem, że elektronika kotła jest sprawna. Jak zapewne wiesz, w MCR elektroda zapłonowa jest również elektrodą jonizacyjną. Przewód od elektrody leci do trafa. Jeżeli trafo jest trefne to płyta widzi wartość Fl na poziomie 0.4 i tak bierze się błąd E4/5 (nie jest to jedyna przyczyna tych błędów). Jeśli jesteś aktywnym serwisantem DD to zapewne dostałeś od Dietricha zalecenia jak należy zmodyfikować okolice trafa aby było lepiej. Te zalecenia są nic nie warte ponieważ, po modyfikacji błąd dalej się utrzymuje a robiąc odwrotnie niż DD zaleca błąd możemy zlikwidować.

    Wiem, że nie pisze wprost tylko owijam w bawełnę ale gdybym wszystko opisał na elektrodzie to każdy użytkownik MCR-a mógłby sam naprawić kocioł i wtedy ja i Ty nie mielibyśmy pracy.

    Aha i jeszcze jedno pytanie do użytkownika: Czy masz podłączony czujnik zewnętrzny i czy kocioł wchodzi w stan awarii przy dużym mrozie (poniżej -15°C)?
    Może to pytanie wydaje się śmieszne, ale gdy kocioł nie wchodzi w awarię przy dużych mrozach (pracuje na 100% mocy) to naprawić go możemy nie ściągając obudowy.
  • Poziom 10  
    Przepraszam trochę zaniedbałem ten temat, ale uważam że i tak jak sobie sam nie poradzę to na forum nikt mi nie pomoże bo jak pisaliście żyjecie z naprawy pieców a ja nie mam zamiaru płacić za dojazd serwisanta 120 zł bo jest dość daleko a u mnie w małym mieście każdy może mi piec podłączyć ale naprawić to już nie bardzo. Jeżeli chodzi o jonizację to jak piec stoi jest wszystko ok jonizacja wynosi 0 patrząc na wyświetlacz, czujnik zewnętrzny odpięty piec pracuje z nastawioną stałą temperaturą zasilania. Jeżeli chodzi o serwis i gwarancję to piec już jej nie ma więc mi nie zależy ceny części kosmos ale to norma.
  • Poziom 10  
    Witam.
    Długo się nie odzywałem w sprawie mojego pieca, ale walczyłem i napiszę, co zrobiłem i jaki jest tego efekt. Więc w zeszłym tygodniu w czwartek postanowiłem, że wymienię uszczelkę po elektrodą iskra/jonizacja; zdemontowałem elektrodę i dorobiłem nową uszczelkę, bo oryginału nie kupię - trudno; wyczyściłem elektrodę ustawiłem przerwę tak, jak podaje książka; wszystko poskładałem i sprawdziłem uziemienie na transformatorze, żeby mogła działać jonizacja. Ponieważ zauważyłem, że trafo dotyka zbiornika ciśnieniowego, odizolowałem go od niego następnym kawałkiem uszczelki i odpaliłem. Piec zapalił bez problemu, nagrzał wodę w zbiorniku i się wyłączył. Sprawdziłem śrubki od elektrody, dało się je dociągnąć, jeszcze pół obrotu, więc uszczelka się ułożyła. Od tego czasu piec pracuje niezawodnie, a kolegom z forum, którzy nic nie mogą powiedzieć, bo z tego żyją dziękuję za pomoc. Szkoda, że dostęp do części jest trudny, ale już chyba wiem, jak to obejść.
  • Poziom 18  
    Jeśli jest tak, że źle izolowane elementy kotła wpływają na błędy przy odpalaniu, to przy każdym serwisie powinno być to usuwane. Nie najlepiej świadczy też o wykonaniu kotła i nie lepiej o wypowiadającym się tu serwisancie DD. Lepiej było nie pisać nic, a nie wiem, ale nie powiem, bo nie zarobię.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Biję się w piersi.
    Wdałem się w jałową polemikę z pawel komar 3 plus, co do zasady działania.
    Najważniejsze, że nie udzieliłem Ci prostej rady, oczyszczenia elektrody jonizującej. Myślę, że patyna na powierzchni elektrody była przyczyną awarii, lub jej niewłaściwe ustawienie w płomieniu- tak wynika z kodu błędu.
    Szacunek za dociekliwośc.
  • Poziom 10  
    Opisując co zrobiłem nie miałem na celu obrażanie nikogo na forum po prostu z racji, że mam styczność z palnikami gazowymi i nie tylko większych mocy mam na ten temat podstawową wiedzę nie raz jechałem do palnika w którym problemem była iskra albo jonizacja ale mniejsza z tym. Ponieważ uważam że problemem była uszczelka pod elektrodą postanowiłem opisać co zrobiłem może komuś to się przyda często na forach poruszany jest jakiś problem ale rozwiązania brak, a swoją drogą to wiem kiedy elektrodę trzeba wyczyścić uznałem że jak składam wszystko do kupy to warto to zrobić i tyle uważam że temat skończony.
  • Poziom 2  
    Witam mam ten sam problem z piecami. Mam 2 mieszkania i 2 takie same piece. Po 3 latach w obu piecach zaczął się ten sam problem. E4 lub E5 na przemian. Trochę pomaga dobre wyczyszczenie elektron, ale dopóki temperatura nie spada poniżej 0 to zdarza się nawet do kilku razy dziennie że się zawiesi. W 1 mieszkaniu działa ze zwykłym sterownikiem on off i tu problem jest rzadszy. Natomiast w 2 mam podłączoną celsję i jest wręcz dramat. Po kilka razy na dobę. Wartość prądu jonizacji 0,0, uszczelki dobre, wymiennik czysty po serwisie, a piec ustawiony przez serwisanta zgodnie z parametrami. Jestem z piecy zadowolony, bo mało palą, jednak w chwili obecnej te usterki to koszmar. Proszę o poradę co może pomóc.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Uszczelka palnika prawdopodobnie jest do wymiany. Oryginalnie były montowane takie plecione. Teraz montuje się coś ala grafitowe.
    Te plecione się lekko przepalają i mieszanka nie trafia w 100% tam gdzie powinna.

    Wszystkie części do DeDietricha dostępne są na zamienne.dedietrich.pl
    Uszczelka na rysunku ma numer 2015
    Dostępna tylko w komplecie 5 szt.
    Wymiany powinien dokonać wyłącznie serwisant z uwagi na konieczność doregulowania palnika w oparciu o analizę spalin oraz sprawdzeniu szczelności gazu!

    Uszczelek przy przeglądzie się nie wymienia ze względu na koszt. Ocenia się tylko czy nadaje się do dalszej eksploatacji.
    Do uszczelki w/w się po prostu nie zagląda z kilku powodów. Nie ma potrzeby zaglądania tam jeżeli chodzi o konserwację, częste zaglądanie spowoduje szybsze zużycie już wspomnianej uszczelki, a jeszcze co innego może ucierpieć.
  • Poziom 2  
    Myślę, że to raczej nie uszczelki, choć wezmę je pod uwagę. Poszedłem za elektroniką i już zdiagnozowałem. Piec startuje i nie ma jonizacji i następuje wyłączenie. Kiedy przy starcie prąd jonizacji ma wartość powyżej 6 duże prawdopodobieństwo, że będzie chodził z pół dnia kiedy po resecie poniżej 6 to po 15 minutach się wyłączy. I co zrobiłem kupiłem nowa elektrodę, wymieniłem i 3 doby piec chodził oki. A teraz znowu co 2 godziny e05 lub 04. Mam drugi piec, taki sam, który teraz działa bez zarzutów. I podmieniłem trafo. Jest to samo . Nie chcę wróżyć ale boję się że coś może być z płytą nie tak. Jak ktoś wie co może być nie tak to doradźcie.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Grzesiek 7878 napisał:
    Myślę, że to raczej nie uszczelki


    Ehhh... Jak już wymienisz elektronikę za 1500zł to wrócisz do tematu z uszczelką za 50zł?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Uszczelka na bank. Przerabiałem ten temat w zeszłym roku.
  • Poziom 30  
    Wymień transformator zapłonowy, przez niego przechodzi prąd jonizacji.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    zybie napisał:
    Wymień transformator zapłonowy, przez niego przechodzi prąd jonizacji.
    Grzesiek 7878 napisał:
    I podmieniłem trafo. Jest to samo .


    Kolega nie doczytał:D

    Elektroda zapłonowa : 111zł
    Transformator zapłonowy: 225,54zł
    Automat Palnikowy: 1922,24zł
    Opisywana uszczelka: 48,48zł
  • Poziom 7  
    Witam

    Panowie spotkała mnie dokładnie taka sama sytuacja jak w temacie postu
    A dokładnie posiadam kocioł MCR 24 od 5 lat kiedy to go zakupiłem a następnie samodzielnie zamontowałem . Kolejnym krokiem było wezwanie autoryzowanego instalatora do pierwszego uruchomienia Pan przybył pochwalił instalację dokonał uruchomienia i regulacji kotła przybił stosowne pieczątki i odjechał.
    Potem może ze skąpstwa może z braku czasu nie zlecałem kolejnych przeglądów i tak przez 4 lata bezawaryjnej pracy kotła .po tych 4 latach jednak doszedłem do wniosku że jakaś konserwacja by się przydała i w styczniu tego roku zawezwałem tego samego autoryzowanego instalatora .Ten przybył poczyścił wyregulował zaznaczam że nie patrzyłem mu na ręce w trakcie tych czynności .Uszczelnień nie wymieniał stwierdził że wszystko ok skasował "niemało" i odjechał a było to pod koniec stycznia tego roku .Aż tu nagle w minioną niedzielę na kotle E04 skasowałem i kocioł pracował sobie cały dzień kolejnego patrzę a tu znowu E04 skasowałem kocioł popracował 3 może 4 godziny i E05 skasowałem kocioł ruszył ale to już nie dawało mi spokoju (oczywiście zapoznałem się w instrukcji co oznaczają te błędy) Więc postanowiłem rozebrać kocioł i sprawdzić co może być nie tak .Po zdjęciu obudowy i odchyleniu plyty elektroniki okazało się że coś kapie na połączeniu wentylatora z kanałem dolotowym do palnika kolejnym krokiem było odkręcenie osłony palnika (i na całe szczęście) i wyjęcie palnika co się okazało wymiennik był zalany kondensatem do wysokości palnika stąd problemy pisał o tym użytkownik maciek190 . Jednak z pewnym ale, syfon nie był zatkany a sam wylot kondensatu z wymiennika . Oczywiście fakt zalania wymiennika doprowadził do zniszczenia osłony termicznej pokrywy wymiennika .
    Musiałem więc udać się do serwisu De Dietrich i zakupić odpowiednie części i tak osłona termiczna pokrywy wymiennika 208 netto ale w komplecie jest uszczelka pokrywy wymiennika komplet uszczelnień armatury gazowej uszczelka elektrody i nowe śruby do niej oraz komplet nakrętek do pokrywy wymiennika. Dalej uszczelka palnika grafitowa zamiast sznurkowej bezpieczeństwo ponad wszystko i uszczelka pokrywy palnika uszczelki po około 40 zł . Z kompletem części ruszyłem do działania rozebrałem wyczyściłem wszystko bardzo dokładnie, odkurzyłem wymiennik i w odwrotnej kolejności wszystko z należytą uwagą zmontowałem z użyciem nowych części . Kocioł od wtorku pracuje bez problemu .Jednak dzisiaj zauważyłem że w rurce odpływowej z wymiennika tej karbowanej na powrót pojawiło się sporo czarnego "nagaru" i tu pytanie do Panów którzy mają w tych kotłach doświadczenie wiem wiem zarabiacie na tym ale może jednak
    Czy są jakieś zalecenia np po czyszczeniu na sucho wymiennika należy potem go płukać ze szczególnym uwzględnieniem odpływu skroplin ewentualnie jakieś inne uwagi z góry dziękuję za odpowiedzi
    A komin czysty sprawdzałem
  • Specjalista - systemy grzewcze
    No wypadałoby przepłukać wymiennik wodą, i to kilka razy, żeby wypłukać nagar, który się gromadzi na dnie wymiennika.
  • Poziom 7  
    Czy wobec tego można uznać że jeżeli w trakcie przeglądu kotła ktoś nie płuka wyminnika to może doprowadzić do zatkania odpływu i w kosekwencji zalania kotła kondensatem .I wobec tego należy zwrócić szczególną uwagę aby w trakcie przeglądów autoryzowani instalatorzy dopełnili tej czynności .
    Bo w moim przypadku skończyło się dość niegroźnie ale mogło doprowadzić do bardzo poważnych uszkodzeń których usunięcie byłoby bardzo kosztowne .
    I oczywiście nie neguje konieczności wykonywania czynności konserwacyjnych ale może kotoś z DD powinien zwrócić większą uwagę kto jest autoryzowanym instalatorem . No chyba że DD nie zaleca takich czynności to zwracam honor
    no i może trzeba zmienić instrukcje serwisowe .Tak czy siak dziękuję za otrzymane rady i te które jeszcze otrzymam .Mam nadzieję że moja przygoda z kotłem komuś pomoże