Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Canon IP4700 - magenta się zapycha

20 Sty 2013 21:52 2052 6
  • Poziom 11  
    Witam serdecznie,

    Jestem posiadaczem drukarki Canon ip4700 od około 1,5 roku. Ilość wydruku szacuję na przeciętną. Po wykończeniu oryginalnych tuszy przesiadłem się na zamienniki + reseter chipów i w zasadzie nie było z tym zestawem większych kłopotów. Niestety ostatnimi czasy zauważyłem brak wydruku z wkładu 521M. Wyglądał on na pusty (pojemnik na pigment pusty, choć gąbeczka wyraźnie wilgotna) w związku z czym zmieniłem na nowy (inny producent). Po kilku wydrukach problem pojawił się ponownie. Wrzątek pomagał doraźnie, więc zdecydowałem się na dokładne czyszczenie przy pomocy płynu wewnętrznego OCP. Przepłukałem przy pomocy strzykawki i gumowego wężyka wspomnianą dyszę. Efekt nie był zadowalający, w związku z czym głowica poszła na ~20 godzinną kąpiel w ww. płynie, a następnie wykonałem ponowne czyszczenie przy pomocy strzykawki i wężyka. Po zainstalowaniu głowicy wydruk kontrolny był bez zastrzeżeń, lecz efekt okazał się krótkotrwały. Po wydruku kilkunastu stron ponowny brak wydruku magenta.

    Moje pytanie dotyczy dalszego postępowania. Równocześnie z wymianą pigmentu karmazynowego wymieniałem również inne (zamówione u tego samego sprzedawcy) i z żadnym nie było do tej pory kłopotów. Wyraźnie problem leży w zatykaniu się dyszy lecz zastanawia mnie, czy powodem może być jakość pigmentu od tego sprzedawcy czy przyczyny powinienem szukać znacznie wcześniej?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Dziękuję za obszerną odpowiedź. Mam jednak pewne wątpliwości, które chciałbym rozwiązać zanim podejmę ingerencję w sprzęt.

    Sługa WSI napisał:
    mogło się przytkać metalowe sitko na wlocie głowicy (pełni rolę filtra), ewentualnie pod sitkiem utworzył się zakrzep (i nie można go usunąć).

    Po wykonaniu procesu czyszczenia opisanego w pierwszym poście, przez kilka pierwszych stron wydruk był bez zarzutu. Przejrzałem go teraz w celu prześledzenia gwałtowności zatykania się dyszy. Od pierwszej smugi (paska na wydruku) do całkowitego braku koloru, minęła jedna strona, tzn. poprzednia była cała okej (wydruk bez zarzutu), jedna z problemami aż do całkowitego wyczerpania koloru, kolejna bez magenta i tak do teraz. Czy zatkanie sitka skrzepem może powodować takie objawy - rewelacyjna poprawa po czyszczeniu a potem gwałtowna niedrożność?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Bardzo obrazowe podejście ;)
    Sługa WSI napisał:
    Pewnie na teście dysz najpierw znika środek wysokości paska - tak to wygląda, gdy dysze są drożne a tusz nie dociera do nich na czas.


    Dokładnie tak to wygląda na wydruku kontrolnym. Czyli pozostaje wanienka albo operacje na sitku. Ciekawi mnie jakie konsekwencje będzie nieść za sobą usunięcie sitka na stałe, czy dysza z czasem zapcha się na dobre drobnymi dziadami przed którymi chroni je sitko, czy pełni ono inną, opcjonalnie dodatkową funkcję?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Będę próbował zaradzić wanienką ultradźwiękową a w ostateczności zajmę się ingerencją w sitko. Dzięki za wyczerpującą i kompetentną pomoc ;)