Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nielegalny pobór w związku z opieszałością Tauron.

22 Sty 2013 18:33 7428 29
  • Poziom 22  
    Nie wiedziałem jak sformułować temat, ale z przekazu napisze.
    Znajomy zmieniał instalację z jednofazowej na trójfazową.
    Do tego jego klientka wnioskowała o zmiane przyłącza na 3 fazy, zmiane licznika na 3 fazy i 2 taryfy. Wszystko było przygotowane, tzn mieszkanie rozdzielone i przyłącze zrobione.
    Niestety wg zapewnień Pani z Taurona Instalatorzy nie zjawili się w ciągu 2 tygodni a zblizał się sezon grzewczy (zmiana zasilania podyktowana piecami akumulacyjnymi)
    Nie ma w mieszkaniu innego ogrzewania a temperatury spadły ponizej 0st.
    Termin Taurona jaki sie deklarowali też upłynął.
    I teraz tak.
    Dokładnie na 2 dni przed przyjściem instalatorów, została wpięta instalacja z pominieciem licznika. Po prostu w miejsce łączeniowe licznika wpięto bezpieczniki a stary licznik luzem wisiał. Lokatorka nie mogła korzystac z ogrzewania inaczej, piece łacznie 13kW. Musiała dogrzać mieszkanie dla samej siebie i zadbac o to, żeby nie zniszczyć niedawnego remontu.
    Twierdzeniem instalatorów było ze trzeba było jedna faze rozbic na 3 fazy, ale chyba zapomnieli o obciążeniu.
    Rozplombowanie licznika tez było zgłoszone, ok 5 dni przed przyjściem energetyki.

    Niestety instalatorzy sporządzili protokół a energetyka wystawiła kosmiczny rachunek na 3800.
    Trochę nie rozumiem podejscia, bo na logike, skoro wszystko jest zgłoszone to na jakiej podstawie obliczenie 3800, za jaki okres, bo napewno nie za 2 dni albo 2 tyg nawet jak było zgłoszenie.

    Spotkał się ktos z tym? Jak mozna napisac odwołanie ?
    Ja niestety nie jestem mu w stanie pomóc, poprostu bym pisał odwołania na zasadzie nie bo nie.
  • Poziom 39  
    Wygląd na celowe działanie - wzięli klienta na przetrzymanie - i chyna nawet obserwowali co się dzieje.... :D
    Niestety nie ma w tym temacie domniemania niewinności - to klient ma udowodnić że nie jest wielbłądem...
    Trzeba było podłączyć licznik trójfazowy wyzerowany w obecności notariusza, księdza i policji jako działanie zdesperowanego odbiorcy energii olewanego przez dostawcę..

    lub dogrzewać farelką ze starego licznika

    Ciekawe czy ci "instalatorzy" dostają premię za wykrywalnośc pajęczarstwa?
    Pozdr.J.
  • Moderator - Elektryka
    CENTURION_ALARMY napisał:
    Dokładnie na 2 dni przed przyjściem instalatorów, została wpieta instalacja z pominieciem licznika.

    Opieszałość Tauronu to jedno, a nielegalny pobór energii to drugie.
    Jeśli myślisz, że jest to "okoliczność" usprawiedliwiająca kradzież energii, to jesteś w błędzie.

    Podłączenie z pominięciem pomiaru to albo skrajny kretynizm, albo zwykłe wykorzystanie okazji.
  • Poziom 22  
    zbich70 napisał:
    CENTURION_ALARMY napisał:
    Dokładnie na 2 dni przed przyjściem instalatorów, została wpieta instalacja z pominieciem licznika.

    Opieszałość Tauronu to jedno, a nielegalny pobór energii to drugie.
    Jeśli myślisz, że jest to "okoliczność" usprawiedliwiająca kradzież energii, to jesteś w błędzie.

    Jak zawsze prawda lezy gdzieś pośrodku. Ta lokatorka wcale nie broni sie przed tym ze jest winna ale nie na taką kwote, bo chciała zmienić sobie ogrzewanie.
    Ona jaknajbardziej zgadza sie z tymi 2 dniami a nie z niewiadomo jakim okresem rozliczeniowym gdzie pewnie nawet niemyslała ile z tym zabawy będzie.
    Kradziez to raczej nawet pomojemu nie jest skoro wszystko było zgłaszane a energetyka miała zółwie ruchy.
    Lokatorka poprostu chce byc fair ale żeby ją fair rozliczyli za te rzeczywiste 2 dni, nawet z małym upomnieniem i górką, tylko wg tauronu ta kara jest wyzsza niz nasze polskie Rysy.
  • Moderator - Elektryka
    CENTURION_ALARMY napisał:
    Kradziez to raczej nawet pomojemu nie jest skoro wszystko było zgłaszane a energetyka miała zółwie ruchy.

    Nie tylko żółwie, ale nawet ślimacze ruchy Tauronu nie dają zezwolenia na podłączanie z pominięciem pomiaru. Kradzież to kradzież i opłata została naliczona zgodnie z taryfą (zatwierdzoną przez URE).
  • Specjalista elektryk
    CENTURION_ALARMY napisał:
    Kradziez to raczej nawet pomojemu nie jest skoro wszystko było zgłaszane a energetyka miała zółwie ruchy.
    Jak ktoś Ci pozwoli na otwarcie swojego mieszkania, to nie jest to zezwolenie na wyniesienie całego dobytku ani nawet jakiejkolwiek jego części. Zgoda na zdjęcie plomb to zgoda na zdjęcie plomb a nie na nielegalny pobór.
  • Poziom 39  
    Dziwi mnie ( albo nie) ta sprawa opieszałości - właśnie przypomniałem sobie przypadek z naszego rejonu - dwa miesiące nie mogli podłączyć licznika w zakładzie produkcyjnym, gdzie klient już miał postawioną dużą wtryskarkę i musiał ją uruchomić ( podpisane kontrakty na produkty) - przyszli ( nomen omen) dwa dni po zmostkowaniu miejsca na licznik i rozpoczeciu prób ruchowych.
    I mimo, że to było lato, policzyli wszystkie piece i maszyny ( nawet takie które nie miały kabli podłączeniowych) i wyszło 5 000.....
    Pozdr.J.
  • Poziom 22  
    Jak pisałem niemoja działka. Pisze w imieniu znajomego i jego znajomej a zarazem klientki w tym przypadku.
    Zgadzam się całkowicie co do kradzieży. Również nie zgadzam się co do kwoty.
    W międzyczasie zadzwoniłem i dowiedziałem się co do pewnych dat.

    Zgłoszenie rozplombowania licznika do Tauronu 05.12 - na pewno jest w bazie
    Podłączenie poza pomiarem 08.12 - tylko świadkowie
    Pierwsza wizyta instalatorów - 10.12 (wtedy nie zgłaszali uwag tylko termin przesunęli)
    Druga wizyta instalatorów - 11.12 (cały cyrk)

    Sam zgadam się ze co najwyżej powinni przeliczyć od 05 - 11
    Zabezpieczenie 3x16A, nijak mi nie wychodzi taka kwota, wa w momencie pomiaru do protokołu największe wskazanie było 3,2A
  • Moderator - Elektryka
    Inna sprawa to taka, że nie znamy przyczyn opieszałości Tauronu.
    Albo zwykła opieszałość w dosłownym tego słowa znaczeniu. Albo... pytanie czy Odbiorca dopełnił wszystkich wymagań "papierkologii"? Złożył "oświadczenie o gotowości instalacji do przyłączenia"? Składający ten "papier" miał jakieś uprawnienia, świadectwo kwalifikacji???
  • Poziom 22  
    zbich70 napisał:
    Inna sprawa to taka, że nie znamy przyczyn opieszałości Tauronu.
    Albo zwykła opieszałość w dosłownym tego słowa znaczeniu. Albo... pytanie czy Odbiorca dopełnił wszystkich wymagań "papierkologii"? Złożył "oświadczenie o gotowości instalacji do przyłączenia"? Składający ten "papier" miał jakieś uprawnienia, świadectwo kwalifikacji???

    Wszystkie pisma, papierologia była 3 tyg wczesniej zgłoszona, z tąd tez deklarowany termin 2 tyg był.
    Chociaż ja osobiście nie czekałem dłuzej nigdy na podpiecie licznika czy plombowanie bezpieczników 4 dni.
  • Moderator - Elektryka
    To pozew do sądu. Innej opcji nie widzę. ;)
  • Poziom 22  
    Myślę ze niech idzie do jakiegoś radcy i napisze zjadliwie prawnicze odwołanie, z przyznaniem się do winy, z wyjaśnieniem okoliczności, datami i niezgodzeniem się na przeliczenie wg podanej przez nich kalkulacji.

    A na marginecie, jest ktoś w stanie przeliczyc te 4 dni dla 3 faz na zabezbieczeniach 16A?
    Tak jak pisałem pomiar w trakcie kotroli to 3,2A.
    Z czystej ciekawości jaka róznica by wyszła.
  • Moderator - Elektryka
    CENTURION_ALARMY napisał:

    A na marginecie, jest ktoś w stanie przeliczyc te 4 dni dla 3 faz na zabezbieczeniach 16A?

    Jeśli pominięto układ pomiarowy, możliwe że pominięto również zabezpieczenie przedlicznikowe. A wtedy do obliczeń można przyjąć następne zabezpieczenie - czyli w stacji trafo, np. 200A. ;)
  • Poziom 22  
    W protokole pisze pominiece pomiaru. Szkic jest po zabezpieczeniu 3x16A
    Szkic robili instalatorzy tauron.
    Jutro bede miał w reku protokół to wkleje skan.
  • Poziom 38  
    No to jeśli założymy pobór mocy 19.2kW (zabezpieczenia 3x16A...), przez 24h/dobę i 6 dni (nie wiem czy się dobrze orientuje...) oraz koszt 1kWh - 0.8zł... To daje nam rachunek w wysokości około 2200zł.
    Oczywiści to są koszty jak prąd jest pobierany legalnie :D
    Tauron mógł jeszcze doliczyć jakieś kary pieniężne za nielegalny pobór prądu i koszt wizyt instalatorów...
  • Poziom 20  
    Według mnie specjalnie do zapłaty jest więcej niż przy normalnym pobieraniu energi.

    To ma być kara za kradzież a nie coś na wzór:
    "Będę pobierał energie nieuczciwie a w razie jak mnie złapią to zapłace co im się należy"
  • Moderator - Elektryka
    Bądźmy szczerzy - gdyby "kara" za NPE była odpowiednikiem faktycznie pobranej nielegalnie energii, mielibyśmy wysyp "kradziejstwa".
    Choć tu i ówdzie niektórzy się tym w ogóle nie przejmują. Kradną na potęgę i jeszcze się z tego śmieją.
  • Poziom 22  
    Ja tylko smieje się z tego ze wszystko było zgłoszone do ZE, przygotowane do przełaczenia, ZE wiedział o pracach, że bedzie zmiana przyłacza.
    Faktycznie kretyn tylko by mógł z zamiarem kraść prad wiedząc ze zakład bedzie za 2 dni.
  • Moderator - Elektryka
    CENTURION_ALARMY napisał:

    Faktycznie kretyn tylko by mógł z zamiarem kraść prad wiedząc ze zakład bedzie za 2 dni.

    I to jest kwintesencja tego tematu... ;)
  • Specjalista elektryk
    Witam

    Ja nie używałbym aż takich mocnych określeń jak "kretyn". Dla mnie jest to raczej brak wiedzy prawnej zarówno właścicielki lokalu (czy jej elektryka) jak i kolegi CENTURION_ALARMY.
    Włascicielki lokalu - bo dopuściła do kradzieży energii, a kolegi Centurion, bo z uporem (czytając jego posty) udaje, albo nie odróżnia kategorii poboru NPE i poboru zgodnego z umową. Za NPE płaci się wg innych zasad i koniec.

    Przez analogię - w komunikacji MPK Łódź za przejazd do 0,5godz płaciło się 2,40zł (dawno jechałem teraz może więcej). Za przejazd bez biletu 80zł albo więcej. I g..no to kogo obchodzi, że jadę tramwajem tylko 5minut do apteki, bo dziecko pilnie potrzebuje leku (w ręku mam recepty). Nie mam biletu - to nie dopłacam 2,40 tylko 80zł. Takie są zasady gry.

    Właścicielka zawsze może się odwołać do samego ZE, a później do sądu lub od razu zaskarżyć decyzję ZE do sądu. Kiedyś, na którymś z forów elektrycznych, opisywałem sprawę mojego dalekiego kuzyna. U niego było tak, że kiedyś była burza, i nastąpiła awaria. "Fachowiec" elektryk naprawił usterkę i tak pozostało. Po jakimś czasie (rok, może więcej) na wsi była kontrola i panowie z ZE stwierdzili NPE. Tymi panami byli, jak się okazało gdy czytałem protokoły pokontrolne, moi koledzy z technikum z młodszej klasy, którzy pracują w ZE (a ja jestem po drugiej stronie barykady :-) ). Połączenie praktycznie nie warunkowało NPE, ale - faktycznie - było. Naliczona została kara 8000zł, która po odwołaniu do ZE została zmniejszona do 4000zł. Odwołano się do sądu, ale ten utrzymał karę 4000zł. Faktycznie dolegliwość finansowa była większa, bo kuzyn musiał także zrobić nowe przyłącze (ale to już wynikało z innych przyczyn <nowy i stary bydynek>). Znam też inne przypadki - też je opisywałem na forum. Np. przedsiębiorca - mający warsztat - miał licznik potraktowany magnesem NdFeB (jak się później okazało przez 10 letniego syna, który chciał pomóc tacie). ZE naliczył coś ok. 18000zł, a sąd też tą karę podtrzymał. Faktycznie przedsiębiorca nic z energii nie ukradł - przeciwnie płacił za energię więcej, bo licznik kręcił się jak szalony.

    Podałem dwa przykłady, gdzie sąd nie zmienił kary, której zapłacenia domagał się ZE, mimo iż faktycznie w obu przypdakach ZE nie stracił nawej 1zł (ale okoliczność NPE była).
    Jeśli sąd uzna okoliczności łagodzące, czy karę jako zbyt dotkliwą to oczywiście może zasądzić inaczej.
    Mogę się mylić, ale moim zdaniem, w przypadku twojej znajomej właścicielki mieszkania - takie okoliczności nie występują. Taką okolicznością nie może być pozorna lub faktyczna opieszałość ZE. Jeśli termin instalacji licznika się przedłużał, można było wypożyczyć ogrzewacze gazowe. Tak zrobił inny mój kolega i przez 2 tygodnie dogrzewał tak lokal. Można było pożyczyć energię od sąsiada (jeśli jest taka możliwość). Wiemy jak to jest z takim korzystaniem z usług sąsiada, ale jest to energia opomiarowana (nie jest to NPE). Licznik do pomiaru energii "miedzysąsiedzkiej" kosztuje grosze.

    Niestety nie mam czasu aby ustosunkować się do wypowiedzi kol. Jurka (adamjur1), który w swych postach sugeruje celowe działanie ZE i niejako przymuszenie odbiorcy do kradzieży. Nie zgadzam się z nim, ale muszę już kończyć, bo mam jeszcze zaległe, projekty ;-(.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 22  
    Dzieki Darku za naświetlenie.
    jak to napisałeś
    Darom napisał:
    a kolegi Centurion, bo z uporem (czytając jego posty) udaje, albo nie odróżnia kategorii poboru NPE i poboru zgodnego z umową

    Odrózniam, tylko przynajmniej ja jestem tak skonstruowany ze pomagam innym jesli maja problemy i im wiecej źródeł sie wypowie tym lepiej.
    Co do kary, zgadza sie, powinna być, niejestem za ułaskawianiem prawdziwych złodziei.
    W moim ludzkim przeczuciu (moim) jestem tylko zdania ze niepowinno się wsadzac ludzi do jednego wora gdzie jeden swiadomie i celowo kradnie a drugi przez nieuwage nieznajomosc prawa i zasad dostaje taką sama kare. Gdzie jeden kradnie lata a drugi 2 dni przed przyjsciem instalatorów był zmuszony podłączyć.

    Nikogo nieusprawiedliwiam, przekazałem tylko znajomemu zeby napisali normalne odwołanie i wyjaśnienie, bez spychologii i awanturnictwa.
    Moim zdaniem duzo jest winy ZE, sa też świadkowie kiedy co i jak. Podobno 5 niezależnych obcych sobie osób jest w stanie to potwierdzic.
    Również niejest dla mnie zrozumiałe ze instalatorzy byli w poniedziałek i wszsytko było ok, poczym umówili się na kolejny dzień bo niemieli czasu i był kwas.
    Ja myślę ze nalezy się odwoływać do skutku, myślę tez że jak to napisałeś
    Darom napisał:
    Naliczona została kara 8000zł, która po odwołaniu do ZE została zmniejszona do 4000zł

    połowa kary to równiez bardzo wiele dla tej osoby.
    Teraz dobrzy znajomi bija do siebie pioruny, kto ponosi odpowiedzialność, czy lokatorka która prosila o podpiecie zasilania bo grzać dom musiała czy elektryk który to wykonał.
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Rozumiem kolegę.
    Wiemy, że znajoma kolegi nie jest żadną złodziejką, a przydarzyło jej się takie nieszczęście. Dla wielu osób 4000zł to wielka kara. Miejmy nadzieję, że odwołania spowodują jeśli nie anulowanie to znaczne złagodzenie kary.

    CENTURION_ALARMY napisał:

    Teraz dobrzy znajomi bija do siebie pioruny, kto ponosi odpowiedzialność, czy lokatorka która prosila o podpiecie zasilania bo grzać dom musiała czy elektryk który to wykonał.

    W przypadku mojego kuzyna jest podobnie. Tym elektrykiem, który po burzy wykonał feralne połączenie był też kuzyna wuj. Do dziś się nie odzywają mimo, że parę lat już upłynęło. Ten wuj-elektryk mówił, że połączenie jest tymczasowe (aby mieli prąd) a należy z tym zrobić porządek. Ale oni (kuzyna rodzina) zapomnieli - przecież prąd był to po co ruszać.

    pzdr
    -DAREK-
  • Admin Elektroenergetyka
    Czy jest jakiś dowód, że to elektryk podłączył na lewo? Mają choćby umowę o dzieło, czy cokolwiek?

    Powiem tak, jest to ewidentna kradzież i faktycznie tylko kretyn (bo na pewno nie był to elektryk ) mógł podłączyć bez pomiaru. Tłumaczenie, że zimno, że długo nie ma tu nic do rzeczy.

    Moim zdaniem szkoda czasu na procesy. Sprawa jest oczywista i niema sensu robić sobie nadziei. Nie dość, że zapłacą karę + odsetki to jeszcze za proces i papugę.
    No ale jak ktoś chce?
  • Specjalista elektryk
    Witam ponownie

    Ja uważam, że jakaś nadzieja jest. Proponował bym skorzystać z któregoś z forów prawnych - na ile można wykorzystać okoliczności całej sprawy i jakie są szanse, że sąd złagodzi karę.

    Tutaj widać też dużą odpowiedzialność zawodu elektryka. W pewnych sytuacjach powinien on powiedzieć inwestorowi stanowcze NIE - tak robić nie można, bo.... tego są takie konsekwencje.

    My oczywiście nie znamy jak to było z tym podłączeniem. Czy elektryk ostrzegał właścicielkę mieszkania, czy tylko potulnie spełnił jej życzenie. A może ona mu zakomunikowała, że to wina ZE (opieszałość) i życzy sobie podłączenia na własną odpowiedzialność (bo ona to z ZE załatwi).

    A i jeszcze tak na koniec, jak sięgnę pamięcią, to mi też się coś zdarzyło aby na "krótko" połączyć. Abo to jakieś próby trzeba było zrobić, albo pomiary. Oczywiście poleciał tam ułamek kilowatogodziny (czyli tzw. czyn o znikomej szkodliwości społecznej), a ile dobrego z tego było (pomiary lub próby zrobione). No ale to tak na chwilkę, ale trzeba było uważać, aby ktoś obcy przy domostwie się nie pętał.

    pzdr
    -DAREK-
  • Moderator Energetycy
    Witam.
    Darom napisał:
    A i jeszcze tak na koniec, jak sięgnę pamięcią, to mi też się coś zdarzyło aby na "krótko" połączyć. Abo to jakieś próby trzeba było zrobić, albo pomiary.
    Poproszą adres do korespondencji dla wysłania zawiadomienia o wstawienie się w wiadomej sprawie :D
  • Specjalista elektryk
    Witam

    Kolego Pawle - o ile wiem, to kolega powinien znać mój numer telefonu. Więc proszę czynnić swoją powinność.

    Niestety sprawa jest dość problematyczna. Zdarzenie było parę lat temu - więc prawdopodobnie się przedawniło. Poza tym, sam kolega wie, że załatwić NPE dla zdarzenia w przeszłości to prawie nie realna rzecz. Musi być protokół, musi być miejsce zdarzenia, w protokole musi być przedstawione w jaki sposób to się odbywało, no i na samym końcu ZE który był okradziony.
    Jeśli nawet teraz poszedł bym przed siedzibę spółki (ZE) i z chodził z transparentem - "Ukradłem Wam 1 kilowatogodzinę". Myślę, że ci z ZE prędzej potraktowali by jako miting w jakieś nieokreślonej sprawie bądź wezwali by straż miejską - aby mnie ukarać za zakłócanie porządku publicznego niż podjęli działania stwierdzające to virtulane NPE.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 15  
    Opłata 3800 najpewniej jest wzięta z... taryfy operatora za nielegalny pobór.
    Dla 3f i przedlicznikowego do 20A włącznie to równowartość poboru 6000 kWh.
    Dla wyższych amperaży to 300 kWh za każdy amper zabezpieczenia.

    Oczywiście jeśli operator nie był w stanie wskazać wartości mocy pobranej, ale tak im jest łatwiej. Można się odwoływać (do URE lub sądu) że opłata jest zawyżona i można pobór energii na podstawie odbiorników, można też, i powinno się żądać odszkodowania za niewywiązanie się z umowy przez TAURON. Chyba że wszystkie terminy były "na gębę".
    Obawiam się, że bez prawnika znającego branżę nie pajdu.

    Ale kto podłączył to bez licznika ? Było zamontować choćby zwykły indykcyjny licznik za 100 zł. Byłaby podstawa jakaś jeszcze.
    Życzę powodzenia.

    PS. Kradzież energii jest sankcjonowana przez KK, więc jeśli TAURON zgłosił zawiadomienie do prokuratury, to radziłbym od razu szukać prawnika bo trzeba będzie piłeczkę odbić i wykazać ich znaczącą winę.
  • Poziom 22  
    darkaszek napisał:
    Oczywiście jeśli operator nie był w stanie wskazać wartości mocy pobranej, ale tak im jest łatwiej

    mam protokół, na protokole jest zapisane dla faz, chwilowe czyli 3,2a faza 1, dla 2 fazy 2.5 a dla 3 fazy 1.5, czyli byli w stanie określić się co do chwilowej.
    Natomiast sa świadkowie ze przyłącze było zrobione te ok 2 dni wcześniej.
    Podejżewam że do prokuratury tez nie było zgłoszenia bo procedury sa pewnie takie ze jakaś inspekcja czy policja na miejscu musi być.

    są odczyty chwilowe i sa świadkowie co do terminu montazu NPE, myślisz e można tu zastosowac
    darkaszek napisał:
    opłata jest zawyżona

    co do
    darkaszek napisał:
    terminy były "na gębę".

    niewiem, pewnie tak jak to w okienku i na telefon ale to jest oswiadczenie i nie musi być spisane na papierze a skoro ZE na pozytywkach maja ze rozmowa nagrywana.

    W przyszłym tyg beda skadali odwołanie. Narazie mają czas żeby jak najwięcej faktów zebrać.
  • Poziom 15  
    CENTURION_ALARMY napisał:
    Natomiast sa świadkowie ze przyłącze było zrobione te ok 2 dni wcześniej.

    Jak dla mnie musicie wykazać tauronowi trzy rzeczy:
    1. Moc pobrana jest zawyżona, a jest (była) techniczna możliwość określenia mocy pobieranej (chodzi mi o owe piece), co i tak jest korzystniejsze dla was. Jeśli nie skorzystali z możliwości i nie zrobili oględzin urządzeń to plus dla was, jako że nie wykonali swoich obowiązków a wątpliwości powinno się uznawać na korzyść oskarżonych.
    Taryfa mówi wyraźnie, że jeżeli operator nie jest w stanie wskazać mocy pobranej, to może zastosować regułkę z tabelki o kWh (te liczby co podałem wcześniej).
    Zażądać też przedstawienia kalkulacji (skąd taka kwota i na jakiej podstawie prawnej).
    Można też tylko w tym punkcie pomachać tabelką i zagrozić URE. To chyba jedyny bat jakiego się jeszcze boją.
    2. Złożyć żądanie odszkodowania za niedotrzymanie terminu przyłączenia z winy operatora (i tę winę wy musicie udowodnić). Tutaj z waszej umowy przyłączeniowej musicie wyczytać jakie są to kwoty i o co możecie się starać.
    3. Powinniście wykazać, że bezpośrednią przyczyną NPE było niewywiązanie się z umowy poprzez dystrybutora (np. konieczność zapewnienia ochrony lokalu przed zniszczeniem). Ale to jest najbardziej wątpliwa część tego wywodu i najłatwiejsza do podważenia, bo:
    - piece można było puścić z mniejszą mocą na 1f (wyłącza się część grzałek)
    - można było zamontować jakikolwiek byle jaki licznik.
    To będą ich argumenty, ciężkie do zbicia. Ale może dzięki temu odejmą trochę z rachunku.

    Wczytaj się dobrze w ich taryfę (nową) i prawe energetyczne (ładne i dobrze zrobione jest tu:http://www.ure.gov.pl/portal/pl/25/17/Ustawa_z_dnia_10_kwietnia_1997_r__Prawo_energetyczne.html )

    Aha. Jeśli macie termin wpłaty, a powiedzmy nie macie kasy, to szybkie pismo o rozłożenie na raty. Jeśli kasa nie wejdzie do nich w terminie, to mają tytuł wykonawczy na mocy samego prawa energetycznego, który pewnie klepną w sądzie elektronicznym. A wtedy komornik i odwołanie, czyt. dodatkowe koszta.

    pozdrawiam
    Darek

    Tauron ma jeszcze jedną szabelkę, może was odłączyć.

    Może realia w u was są bardziej ludzkie. Nie wiem. U mnie to walka z wiatrakami (choć i tak centrala w Krakowie).
  • Poziom 22  
    Obiecałem ze napisze.
    Finał całej akcji jest taki ze została zrobiona ponowna rekalkulacja i została zmniejszona z 3800 do kwoty 395 pln.
    Wiec czasem warto się odezwac kiedy jest się przekonanym o słusznosci.
    Te 395 pln to moim zdaniem uczciwa kara.