Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogniwa fotowoltaiczne - szkodliwe oddziaływanie.

pawwel258 16 Lis 2013 17:29 54261 202
  • #121
    vodiczka
    Poziom 43  
    rwxw napisał:
    Niby miały być takie świetne, a dziś wycina się lasy, niszczy ekosystemy, żeby pozyskać teren pod uprawę monokultur przeznaczonych do produkcji dotowanych komponenty do biopaliw

    Sprawdza się chińskie przysłowie: "obyś żył w ciekawych czasach"
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #122
    stomat
    Poziom 35  
    sebciio napisał:
    Ewidentnie widać że w walce o ekologię chodzi głownie o pieniądze. A najsmutniejsze, ze tylu ludzi się na to nabiera...

    Podpisuje się pod tym obiema rękoma. To jest właśnie sedno. Każdy ma w poważaniu CO2, chodzi o kasę.
  • #123
    vodiczka
    Poziom 43  
    stomat napisał:
    Każdy ma w poważaniu CO2

    Nawet w tym temacie jest kilku "młodych gniewnych" którym chodzi o ideę. A potem jak w każdej rewolucji....
  • #124
    MD-2
    Poziom 15  
    Pierdyknie jeden wulkan więcej i już cała redukcja emisji CO2 przez UE leci na łeb na szyje. A poza tym wszelki gaz CH4 jest 10krotnie bardziej cieplarniany niż te śmieszne CO2. Powinni zakazać chowu świń i krów!!!
    To jakaś utopia i tyle, chory wymysł pseudo ekologów którzy chcą tą ideologie zaszczepić w społeczeństwie.
  • #125
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #126
    rwxw
    Poziom 22  
    sebciio napisał:
    Wreszcie zaczynasz rozumieć. Brawo!

    Tym razem rozbawiłeś mnie setnie :-) Czy myślałeś że mnie się wydaje, że cały kraj można zasilać na pv i że będzie to dominujące źródło energii w naszym pięknym kraju ?
  • #127
    prose
    Poziom 33  
    sebciio napisał:
    Ach ta unia, któa tak dba o ekologie i której zależy, żeby nawet ci najbiedniejsi mogli produkować czystą energię.
    Kolego wtym przypadku chodzi o firmy europejskie a nie o najbiedniejszych, widzę że nie rozumiesz prostych zasad w produkcji. biedni to będą pracownicy w tych firmach które upadną bez dotacji państwa w porównaniu do Chin .Ciekawe czy ty byś sprzedawał panele poniżej kosztów produkcji.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #128
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #129
    vodiczka
    Poziom 43  
    sebciio napisał:
    Po drugie po ile możesz kupić panele made in germany? Rozumiem, ze bez problemu po 0,55, skoro bezpieczna granica to 0,56 dla made in china?

    O decyzji zakupu decyduje też marka. Przy pejoratywnym określeniu "chińszczyżna" made in germany sprzedadzą się o 10-20% drożej.
  • #130
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #131
    vodiczka
    Poziom 43  
    sebciio napisał:
    Przeczysz faktom. W fotowoltaice określenie chińszczyzna nie ma negatywnego wydźwięku.

    Przeczysz faktom. Ma jak najbardziej, może tylko u jeleni ale na forach elektrody dużo wpisów o "badziewnych chińskich panelach"
  • #132
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #133
    vodiczka
    Poziom 43  
    Uparty jesteś, opinia to opinia, nieważne czy oparta na prawdziwych faktach. Inaczej - łyżka dziegciu zepsuje beczkę miodu.
    Jak sądzisz czy Skoda jest gorsza o VW? Płacisz za znaczek a w środku to samo. Jeżdżę Skodą 10 rok i jestem zadowolony a opinia jest jak jest. Gdyby była odwrotna, Skoda byłaby sprzedawana drożej od porównywalnego modelu VW.
    Napisałem wyraźnie:
    vodiczka napisał:
    Ma jak najbardziej, może tylko u jeleni

    a duża część końcowych odbiorców to niestety jelenie.
  • #134
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    sebciio napisał:
    No ale czyja to wina, ze kupili niemarkowe panele, a w najlepszym wypadku chińskie podróby chińskich PV? Byle taniej, zero logiki. Nacięli się na "wyprzedaże", "roczne panele renomowanego producenta" i wszelkiego rodzaju panele drugiej, a czasami trzeciej kategorii. To tak jakbyś miał zawód, że kupiłeś chińskie buty na targu, które rozleciały się po 2 miesiącach, a sąsiad ma buty renomowanej marki wyprodukowane w chinach i używa ich 2 lata.

    Niestety z tym się zgadzam. Niestety, bo ogólnie nie zgadzam się z kol. sebciio
    Byle taniej i nawet od niesprawdzonych krzak-firm. A potem płacz.
    Ja tez kupiłem chińszczyznę, tanio, nie bardzo tanio. Ale od firmy która wiele lat jest na rynku polskim, sprzedaje wiele i nie słyszałem złego słowa o nich.
    Fakt, jeden panel (1 z 45) umarł, ale bez żadnych problemów wymiana gwarancyjna od ręki. Muszą wiedzieć co sprzedają, bo inaczej ślizgali by się z wymianą. Kupowałem u nich kilka razy i nie ma problemu nawet ze zwrotem w ciągu 10-ciu dni (zakup przez internet).
  • #135
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #136
    vodiczka
    Poziom 43  
    sebciio napisał:
    Uściślijmy. Czyli uważasz, że wszystkie panele produkowane w chinach to złom?
    To już twoja nadinterpretacja.
    sebciio napisał:
    W moim odczuciu Chińczycy na tą chwile robią dobre, tanie, solidne
    Nie jest ważne odczucie twoje ani moje tylko kupujących :D vide Skoda kontra VW (post 133)
  • #137
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #138
    vodiczka
    Poziom 43  
    sebciio napisał:
    To nie moja nadinterpretacja.

    A czyja, krasnoludków od CO2? Pokaż mi (obojętnie w jak szerokim/wąskim kontekście) gdzie napisałem, że uważam wszystkie chińskie panele za złom. Nie napisałem nawet, że większość :D
    Zadałeś czysto retoryczne pytanie, cytuję: "Czyli uważasz.." a udajesz że nie.
    Mogę powtórzyć to co pisałem,
    vodiczka napisał:
    sebciio napisał:
    Przeczysz faktom. W fotowoltaice określenie chińszczyzna nie ma negatywnego wydźwięku.

    Przeczysz faktom. Ma jak najbardziej, może tylko u jeleni ale na forach elektrody dużo wpisów o "badziewnych chińskich panelach"

    Możesz poszukać tych wpisów i zapytać autorów dlaczego napisali tak a nie inaczej.
    A cały nasz spór zaczął się od mojego stwierdzenia, że panele niemieckie nie muszą być tańsze od chińskich aby były konkurencyjne. Zakwestionowałem twoje stwierdzenie:
    sebciio napisał:
    Po drugie po ile możesz kupić panele made in germany? Rozumiem, ze bez problemu po 0,55, skoro bezpieczna granica to 0,56 dla made in china?

    sebciio napisał:
    Wyraziłem swoje zdanie jako zdanie kupującego.

    Kupiłeś te panele? Ile i jakiej firmy? Jak długo je eksploatujesz?
    sebciio napisał:
    Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o rynku PV, to byś wiedział że chińskie panele to właśnie taki VW.

    A niemieckie to Mercedes czy Skoda? Dlaczego część kupujących bierze niemieckie skoro chińskie nie gorsze a tańsze? Ceny sam podałeś w poście 128
  • #139
    retrofood
    Moderator
    Wystarczy. Proszę wrócić do tematu głównego.
  • #140
    kult5
    Poziom 21  
    Jak mniemam szkodliwą propagandę o OZE czyli min. o fotowoltanice można spokojnie podciągnąć pod temat główny.

    Jestem pod wrażeniem czasu który sebciio włożył w dyskusję w tym temacie i NIESTETY muszę się z nim zgodzić. Największym problemem fotowoltaniki i energii wiatrowej jest niecałodobowe i nieregularne przetwarzanie energii.

    Czyli jeśli zainwestujemy i uzyskamy maksymalną moc z fotowoltaniki np 10GW to zapotrzebowanie na tradycyjne źródła energii nie spadnie nam ani o 1W. Możemy dołożyć następne 10GW z wiatru i jesteśmy w punkcie wyjścia.

    Nadal musimy zabezpieczyć 10GW w tradycyjnych kotłach.
    Pozostaje Biomasa którą możemy składować, natomiast moc kotłów pozostaje ta sama. Dochodzą straty o których wspominał sebciio (gorące, zimne wirowania. I do tego Gigantyczne inwestycje w sieci przesyłowe.

    Jeśli kolega putas sam odda energie do sieci to nikt tego nie zauważy. Jeśli natomiast jego 50 sąsiadów postąpi podobnie bo będzie to opłacalne to nagle trzeba będzie przewymiarować sieci w okolicy.

    Jeśli na Bałtyku i Pomorzu zawieje i zaświeci tak że produkcją z OZE przekroczy zapotrzebowanie Polski to nagle wszystkie konwecjonalne bloki przechodzą w uśpienie a sieci z północy Polski muszą przekierować moc do centrum i na Południe. A przecież OZE ma pierwszeństwo w produkcji, a właściciel sieci musi go przyłączyć choćby moc na północy Polski była już dawno przesadzona. A każdy tam zainstaluje się gdzie warunki najlepsze.

    Analogia

    w klasycznym domu mamy kocioł węglowy, instalacja przesyłowa od najgrubszej rury staje się coraz ciensza. Teraz dokładamy kocioł gazowy, olejowy, i na pelety.
    Każdy o tej samej mocy, w innym punkcie budynku, czyli trzeba dostosować sieć przesyłową i każdy pracuje zamiast 100% czasu to 20%

    Co jest tańsze? i kiedy nastąpi zwrot takich instalacji? Mało tego niektóre kotły pracują nawet jak nie wykorzystujemy moc od nich ale nas zabezpieczają gdy pozostałe nie mogą pracować. Para w gwizdek pieniądze na prawo i lewo. Cieszą się wszyscy tylko nie domownik który za to płaci.
    Zawsze gdy dublujemy systemy nie należy patrzeć tylko na opłacalność dołożonych ale należy przekalkulować całość. Płacimy za utrzymanie całości a nie tylko za nowy. Po X latach ponownie wydamy pieniądze na oba a nie tylko ten z OZE.

    OZE ma sens jeśli tworzy system samowystarczalny.

    Wnioski?
    Niech kolega putas produkuje wyłącznie na własne potrzeby,
    a ilość energii jaką wyprodukował niech zostanie wliczona do % wymaganych od Polski z produkcji OZE.

    Kolego sebciio wiesz jakie rezultaty przyniosła by zmiana wszystkich ciepłowni w Polsce na elektrociepłownie tak aby letnia produkcja prądu generowała ciepło które zaspokajało by potrzeby miasta.
    I jestem ciekaw jak wyglądały by koszty budowy/ przebudowy x małych elektrociepłowni vs budowa jednej dużej Elektrowni.
    Trochę szkoda strat w dużych elektrowniach jeśli inne miasto "importuje" prąd elektryczny a na miejscu spala węgiel na potrzeby ciepłownictwa.
    Mielibyśmy oszczędność paliwa/ emisji CO2 i bardziej zrównoważone sieci elektroenergetyczne.
  • #141
    CzystyZYSK
    Poziom 24  
    kult5 napisał:
    J

    Czyli jeśli zainwestujemy i uzyskamy maksymalną moc z fotowoltaniki np 10GW to zapotrzebowanie na tradycyjne źródła energii nie spadnie nam ani o 1W. Możemy dołożyć następne 10GW z wiatru i jesteśmy w punkcie wyjścia.

    Nadal musimy zabezpieczyć 10GW w tradycyjnych kotłach.
    Pozostaje Biomasa którą możemy składować, natomiast moc kotłów pozostaje ta sama. Dochodzą straty o których wspominał sebciio (gorące, zimne wirowania. I do tego Gigantyczne inwestycje w sieci przesyłowe.



    Skąd te dane? wiadomo, że źródła te są niestabilne, ale w każdym cywilizowanym kraju są prognozowane uzyski z wyprzedzeniem na podstawie pogody i ZAPEWNIAM Cię, że np. niemcy nie trzymają latem 30 GW w rezerwie wirującej.

    Tak, jest zabawa w analizę i trzeba regulować moce standardowych elektrowni, ale dzisiaj też się to robi - codziennie.

    I tez prognozują zużycie, bo całkiem inna charakterystyka jest w tygodniu, a całkiem inna w weekend. Inna w święta a inna po. Popatrz trochę, przeczytaj, zanim palniesz znowu coś takiego.

    Pozdrawiam
  • #142
    kult5
    Poziom 21  
    Ty mówisz o stratach wynikających z przestojów. Zgadzam się że nie będą tak duże czyli 1:1.
    Ja mówię o inwestycjach. Mimo miliardów wydanych w OZE ciągle musimy mieć taką samą moc w klasycznych elektrowniach. Kilka bezwietrznych dni + wysokie zachmurzenie i elektrownie muszą pracować jak za Gierka. Ich moc zainstalowana musi być identyczna, z odpowiednim zapasem. Obojętnie czy to będą kotły gazowe, na biomasę, czy na węgiel.

    Rozumiesz o co chodzi?

    Mogę tłumaczyć aż załapiesz :)

    Moderowany przez retrofood:

    Proponuję nie ryzykować takich wpisów jak ostatnie zdanie.

  • #143
    retrofood
    Moderator
    Słucham właśnie radia i mówią, że w jakiejś tam gminie stworzyli sieć na poziomie gminnym, gdzie rolę bufora odgrywa właśnie biogaz. A może mają robić dopiero... trafiłem na końcówkę audycji, więc nie usłyszałem wszystkiego.
    Ale trochę sensu to ma.
  • #144
    kult5
    Poziom 21  
    Jeśli mamy gminę rolniczą z dużą ilością odpadów i ich odpowiednim zagospodarowaniem, to może mieć sens, choć mam wątpliwości.
    Całkowite uniezależnienie od zewnętrznej sieci uniemożliwi wysyłanie nadwyżek energii w Polskę więc instalacje poza generatorem na biogaz nie mogą mieć zbyt dużej mocy. Jednocześnie wymaga to sporego udziału gazu w produkcji energii.
    Czyli Gaz zapewnia nam 100% mocy a pozostałe źródła mogą dostarczyć maksymalnie tyle mocy ile generator może obniżyć. Wtedy system może sobie hulać.
  • #145
    retrofood
    Moderator
    kult5 napisał:
    Jeśli mamy gminę rolniczą z dużą ilością odpadów i ich odpowiednim zagospodarowaniem, to może mieć sens, choć mam wątpliwości.
    Całkowite uniezależnienie od zewnętrznej sieci uniemożliwi wysyłanie nadwyżek energii w Polskę więc instalacje poza generatorem na biogaz nie mogą mieć zbyt dużej mocy. Jednocześnie wymaga to sporego udziału gazu w produkcji energii.
    Czyli Gaz zapewnia nam 100% mocy a pozostałe źródła mogą dostarczyć maksymalnie tyle mocy ile generator może obniżyć. Wtedy system może sobie hulać.


    Gaz jest buforem dla wiatraków i paneli, a nie sieci. Sieć istnieje, ale zapotrzebowanie na energię z niej nie tylko nie rośnie, ale spada.
  • #146
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #147
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Żeby nie było to posiadam kilka paneli PV :D

    vodiczka napisał:

    Jak sądzisz czy Skoda jest gorsza o VW? Płacisz za znaczek a w środku to samo. Jeżdżę Skodą 10 rok i jestem zadowolony a opinia jest jak jest. Gdyby była odwrotna, Skoda byłaby sprzedawana drożej od porównywalnego modelu VW.

    Hehe dobre sobie i jedno i drugie gu.....o warta jednorazówka na 4lata tak jak chyba wszystkie auta teraz produkowane, kto jeszcze wieży w jakieś marki że robią coś porządnie jest dzieckiem, teraz robi się fajne topowe produkty którymi można się pochwalić przed znajomymi liczy się lans itd, a niezawodność hmmm kto się tym przejmuje (tylko biedni, czyli ja też bo jeżdżę 10 letnimi autami i nie żałuję bo koszty utrzymania auta starego są mniejsze) po gwarancji należy wyrzucić bo naprawa nieopłacalna, a poza tym to już nie modne.
    Cała technologia (czyli profesjonalne obliczanie cyklu niezawodności produktu) np agd, motoryzacji to jakaś ściema i powstaje z tego masa śmieci która sztucznie napędza gospodarkę, tak samo jak OZN z tym że kasa za CO2 idzie do kasy UE bo tak się im zachciało, przecież muszą mieć za co pierdzieć w stołki i wymyślać następne idiotyzmy .
    Sebcio twardo stawia argumenty i rozświetlił moje pojęcie o energetyce i przyznaje mu rację że stawianie na ongrid PV zwiększy tylko nasze rachunki tak samo jak EW, a co najgorsze nie stać na to ani gospodarkę ani zwykłego obywatela PL.
    A powoływanie się na efekt stadny to jak porównanie się do barana albo gorzej :D
    Niestety ale jestem pesymistą i cienko to widzę, Niemcy pchają się do nas z EW bo u siebie już mają dosyć tak samo lobby z PV bo jak ktoś zainwestował w produkcję to musi sprzedawać a my jesteśmy takim łakomym kąskiem np dla Siemensa i jak zwykle kasę zgarną duzi a kowalski zapłaci.
    Wydaje mi się że jedyny sposób by zmniejszyć produkcję CO2 to zmniejszyć pkb, co w obecnym systemie i zadłużeniu jest drogą do nikąd.
    No tak , skoro inne państwa odchodzą od Kioto to może i my możemy?
    Ktoś wie jakie są tego konsekwencje?

    Jedno mnie nurtuje Sebcio może rozjaśnisz, jeśli elektrownie idą cały czas z mocą w podstawie to dlaczego taka polityka ZE, chodzi mi oto że niema nacisku na drugą taryfę, np u mnie 2 taryfa kosztuje mniej o jakieś 23% niż pierwsza, więc nie opłaca mi się w to bawić.
    Częściowym rozwiązaniem było by sterowanie odbiorem energii przez elektrownię np przez internet albo gsm, bo nie wszystkie urządzenia muszą mieć priorytet.
    Zamiast tego próbuję się inwigilować odbiorców za pomocą inteligentnych liczników, ale co to da i komu, przecież jak użytkownik włącza odbiornik to rozdzielnia i tak o tym wie po kabelku więc na co takie liczniki :?:
    Już chyba wiem, tylko i wyłącznie po to by udu...... ić odbiorców co przekraczają moc zamówioną itd bo nic innego nie przychodzi mi do głowy.
  • #148
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    SAWEK101 zgadzam sie z Tobą w kwestii produkowania "jednorazówek" które rok, dwa po gwarancji mają sie psuć.
    Zobacz Mercedesy z lat 70-tych. Jak zadbane to nadal śmigają bez większych napraw. A przebieg 500.000, czy 750.000? Dobrze dotarty samochód.
    Sam mam już dość starą Bumę 530 z roku 2000. Oryginalne amory. Kolega ostatnio na przeglądzie mówił, że po 13 latach jazdy (w tym 7 lat po Polsce) są niewiele gorsze jak w wielu prawie nowych samochodach obecnie produkowanych. W silniku też nic nie robiłem, tylko rzeczy eksploatacyjne...

    Ale mam też PV praktycznie od roku.
    Czy jest to korzystne dla światowej gospodarki czy ekologii w skali globu?
    Nie zastanawiam się.
    Dla mnie istotne, że od wiosny do jesieni prawie nie dotykałem pieca żeby nagrzać CWU. Nie spaliłem przez to pewnie tonę węgla mniej, może ponad. Nie wiem.
    Nie kopcił mi i sąsiadom mój komin. Gdyby i sąsiedzi mieli PV lub solary to przez kilka miesięcy w roku komin stałby zimny i czekał na zimę. A tak sąsiedzi prawie co dziennie przepalali.
    Dla mnie to jest ważny bardzo lokalny argument za OZE.
    Cześć zapotrzebowania na prąd w domu też szło z PV.

    A Kioto czy inne limity? Kto z nas ma na to wpływ?
    Jak u mnie na osiedlu będzie zauważalnie mniej dymu - to DLA MNIE już duży osobiście zauważalny PLUS.
  • #149
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Hmmm, mówisz czystsza okolica, wystarczy jeden nie reformowalny i jest jak było i to jest problem bo np, starsze osoby twierdzą że wiedzą lepiej, a co z dieslami jakoś nikt nawet nie przebąknie co się wydobywa z rury wydechowej, a wszyscy je tak kochają i nienawidzą filtrów cząsteczek które i tak zostały skonstruowane tak by czesać właścicieli diesli, a mogło być tak pięknie.
    Co do PV to wiesz może ile wyprodukowały ci w ciągu roku, bo mi chyba się zamknie w góra 800KWH z kilowata, mocowane na 33stopnie, ogniwa mam 2 letnie polikryształ, latem moc maksymalna była katalogowa, ale teraz w taką szarówkę to praktycznie nie pracują, woj. Mazowieckie.
  • #150
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto