Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogniwa fotowoltaiczne - szkodliwe oddziaływanie.

23 Sty 2013 12:57 52755 202
  • Poziom 8  
    Witam, chciał bym zapytać w konkretnej sprawie, czy ogniwa fotowoltaiczne mają podczas ich użytkowania jakieś szkodliwe oddziaływanie na środowisko ?
    Tak całkiem konkretnie to chciałem przedstawić problem, otóż, mam zamiar budowy parku ogniw fotowoltaicznych o przewidywanej mocy do 2 MW na konstrukcji wolnostojącej. Na działce sąsiadującej z terenem na którym przewiduje inwestycję znajduje się pasieka uli, sąsiad zajmuje się od wielu, wielu lat hodowlą pszczół. Moje pytanie jest następujące, czy ogniwa będą miały jakiś negatywny wpływ na pszczoły ? czy sąsiad może "blokować" moją inwestycję ? Czy z punktu widzenia prawa może to zrobić ? Jednym słowem, czy będzie to miało jakieś oddziaływanie na te pszczoły ???
    Bardzo proszę o jakąkolwiek odpowiedź, porady i wskazówki.
    Z góry bardzo dziękuję.
    Pozdrawiam Paweł
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 33  
    Nie ma żadnego oddziaływania negatywnego na środowisko.
    Niskie napięcia nie wytworzy szkodliwego pola elektrycznego.
    Prąd przesyłany przewodami dwużyłowymi nie wytworzy pola magnetycznego.
    Prąd stały, więc nic się nie będzie indukowało w metalowych przedmiotach.
    Urządzenia pracują tylko w dzień.
    Moc maksymalna tylko w upalne południe.
    Sąsiad zapewne wolałby w tym miejscu sad lub uprawę rzepaku, ale to całkiem inny powód do niechęci.
  • Poziom 11  
    wieswas napisał:
    Niskie napięcia nie wytworzy szkodliwego pola elektrycznego.
    Prąd przesyłany przewodami dwużyłowymi nie wytworzy pola magnetycznego.
    Prąd stały, więc nic się nie będzie indukowało w metalowych przedmiotach.

    Napięcie w takiej instalacji przed inwerterami spokojnie sięga 600V.
    Od kiedy prąd stały przesyłany przewodami dwużyłowymi nie wytwarza pola magnetycznego? To tak jakby mówić, że opór powietrza nie ma znaczenia tylko, co na to spadochroniarze?
    Jestem głęboko przekonany, że taka elektrownia nie będzie miała wpływu na pszczoły poza brakiem nektaru na tej działce, ale lepiej byłoby podeprzeć się jakimiś badaniami w tym zakresie.
  • Poziom 28  
    2MW na konstrukcji wolnostojącej... toż to 12000m²... będzie miało wpływ na środowisko, coprawda tylko w okolicy, ale jednak.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    W odpowiedzi dla "irekgat":
    -Pole elektryczne 600V jest zbyt małe, aby mogło wpływać na otoczenie.
    Pod liniami wysokiego napięcia 15 czy 30kV są ograniczenia budowlane czy zakaz długotrwałego przebywania. Teoretycznie, można napisać , że bateryjka 9V też wytwarza pole elektryczne między jej biegunami. Pisałem w pewnym uproszczeniu, aby nie rozwijać nadmiernie tematu. Zresztą autor nie podał napięcia jakie planuje pobierać z grup paneli.
    -Prąd stały przesyłany kablem dwużyłowym tworzącym jakąś pętlę w przestrzeni wytworzy dwa pola magnetyczne wzajemnie się neutralizujące. (kierunki prądów w obu żyłach są przeciwne). Pozostanie jedynie szczątkowe pole rozproszone.
    Ale te moje uwagi są tylko dla porządku.
    Także uważam, że 2MW energii nie uzyskuje się na działce wypoczynkowej, ale w pobliżu punktu przetworzenia i sprzedaży energii. Wymaga biznesplanu, kredytów, zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej, zatwierdzonego projektu elektrycznego, zezwolenia z ochrony środowiska i wielu innych pozwoleń.
    Ale pytanie dotyczyło tylko oddziaływania na pszczoły sąsiada, wiec i odpowiedź ograniczyłem tylko do tego pytania.
  • Poziom 8  
    Witam ponownie koledzy i z góry dziękuję za wszystkie uwagi, dla sprostowania dodam i dalej zadam pytanie :
    Kolega wieswas napisał: "Nie ma żadnego oddziaływania negatywnego na środowisko." - mam rozumieć, że to nie będzie miało konkretnie na pszczoły żadnego znaczenia i oddziaływania na nie ? Nie znam się kompletnie na elektryce więc nie wiem czy opisywane przez Was: pola magnetyczne, prąd płynący przewodami - nie bedzie miało oddziaływania na naszych małych skrzydlatych przyjaciół.
    Kolega irekgat napisał: "Od kiedy prąd stały przesyłany przewodami dwużyłowymi nie wytwarza pola magnetycznego?" - czy to pole magnetyczne jakiekolwiek by nie było nie bedzie miało wpływu na pszczoły ? a jednocześnie napisał "Jestem głęboko przekonany, że taka elektrownia nie będzie miała wpływu na pszczoły" :)
    Kolega web69 napisał "toż to 12000m²... będzie miało wpływ na środowisko" - tak to będzie bardzo duża inwestycja, moc 2 MW jest tylko planowana, tak to będzie około 12000 m3 pow. A jaki to zdaniem kolegi będzie to miało wpływ na środowisko, w jaki sposób ? a co do stwierdzenia "coprawda tylko w okolicy, ale jednak." - jak wedłóg kolegi wielki zasięg ?
    Kolega sebciio napisał: "Instalacja 2MW to około 8-10 mln zł." - ku woli wyjasnienia :P ja nie jestem inwestorem to nie ja "wykładam" pieniądze, ja tylko udostępniam moją działkę o powierzchni około 3,5 ha, bo gdybym miał 8-10 mln to też myślał bym o czymś innym :)
    Pozdrawiam i czekam na ewentualne uwagi i wnioski. Z góry za wszystko dziękuję.
  • Poziom 11  
    Ustosunkuję się do tego, co napisałem wcześniej.
    Nie jestem naukowcem i nie robiłem żadnych badań w tym zakresie.
    Z racji tego, że mój ojciec zajmował się pszczelarstwem przez kilkanaście lat, to siłą rzeczy nasłuchałem się o urokach tego hobby.
    Pasieka ojca niebyła zbyt duża 10 uli wielkopolskich znajdujących się w okolicy licznych linii energetycznych wysokiego napięcia 110kV i 220kV.
    Według mojego ojca i pewnie innych pszczelarzy nigdy nie stawia się pasieki pod liniami energetycznymi, bo pszczoły są wtedy rozdrażnione, agresywne i produkują też mniej miodu.
    To tyle na temat wysokich napięć, a teraz o mniejszych polach magnetycznych.
    Nadal twierdzę, że taka elektrownia słoneczna nie powinna mieć wpływu na pszczoły sąsiada chociażby z kilku powodów:
    *Na tym terenie nie będzie pożywienia dla nich, więc nie będą tam latać, chyba, że inwestor zasieje koniczynę.
    *Przelatując nad panelami pole elektromagnetyczne będzie stłumione przez konstrukcje metalowe samych paneli i konstrukcje nośne.
    *przewody prądu stałego jak i przemiennego po inwerterach zamocowane są do konstrukcji metalowej (swego rodzaju ekran), więc ich wpływ będzie też znikomy
    *Przewody prądu przemiennego idą w ziemi

    Najprościej i najłatwiej jest zwalić wszystko na sąsiada. Jednak z moich obserwacji wynika to, że 2 szerszenie pod ulem w ciągu godziny zrobią większe spustoszenie niż pole magnetyczne w ciągu życia pszczoły.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Czyżby ogniwa fotowoltaiczne ( same w sobie) wytwarzały prąd przemienny? Bo tak wynika z dotychczasowych odpowiedzi. Jeżeli nie, to skąd promieniowanie elektromagnetyczne? Od prądu stałego?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Podbijam pytanie, z nieco innego powodu.
    Na ok 5 hektarach, parę działek obok mojego miejsca zamieszkania zagraniczny inwestor planuje postawić farmę fotowoltaiczną. Niestety nie znam dokładnej zakładanej mocy tej farmy, a chciałbym zapytać czy wytwarzane przez nią pole magnetyczne mogłoby być szkodliwe lub w jakikolwiek sposób uciążliwe dla mieszkańców (chociażby poprzez zakłócenia w odbiorze telewizji) i jakiej wielkości musiałoby ono być żeby miało takie negatywne skutki?

    Ciekawostka : odpowiedź na ten temat od urzędu zajmującego się zagadnieniem, brzmi iż pole "nie powinno" szkodzić, co jednak nie brzmi jako jednoznaczne wykluczenie takiej możliwości.
  • Specjalista elektryk
    Ogniwa fotowoltaiczne pochłaniają energię słoneczną i przetwarzają ją na energię elektryczną. Co ma być szkodliwe? Energia słoneczna, energia elektryczna uzyskiwana w ogniwach, czy "coś innego"? Jeżeli "coś innego" to co?
  • Poziom 9  
    Czy duży zbiór ogniw w jednym miejscu może generować pole magnetyczne w stopniu w którym może wpływać na otoczenie sąsiednich działek? (Chociażby poprzez zakłócanie działania różnorakich urządzeń?)
  • Poziom 13  
    Theponiest co wolisz kilka hektarów paneli czy Tuskową elektrownie atomową kilka kilometrów od twojej działki a zapewne niedługo taki problem może być bo mamy przestarzałe elektrownie które trzeba czymś zastąpić UE nie pozwoli nam w nieskończoność budować elektrowni węglowych bo i tak jesteśmy jednym z największych trucicieli w europie .
    Ja wybieram OZE choć koszty są znaczne ale mało szkodliwe dla środowiska.
    W miastach są miliony urządzeń które generują zakłócenia i powiem wprost są szkodliwe i jakoś się o tym nie mówi i wszystko jest cacy ,
    Powiedz ludziom by wyrzucili smart fony , Wi-Fi , telewizory , mikrofalówkę itp. to powiedzą ci , że nie ma ewidentnych dowodów na ich szkodliwość a poza tym spełniają jakieś normy .
    Farma słoneczna w twojej okolicy poprawi jakość energii elektrycznej dzięki temu że stanie się bardziej sztywna (większa wydajność prądowa i stabilniejsze napięcie) a co za tym idzie urządzenia elektryczne powinny mieć lepsze warunki do prawidłowej pracy.
    Zakłócenia zrobisz podłączając spawarkę samoróbkę lub inne bez jakichkolwiek filtrów zakłóceń .
  • Specjalista - odnawialne źródła energii
    lukaz popieram "rencyma i nogyma".
    Ja też wolę za oknem widzieć farmę PV czy na każdym dachu sąsiada panele czy kolektory, niż za lasem oglądać oooogromny komin kolejnej elektrociepłowni. Nie mówiąc już o atomowej.
    I nawet jeśli wiązało by się to z jakąś rozsądną niewielką dopłatą przy rachunku za prąd dla każdego.
    Ja średnio zużywam w domu 150-180kWh miesięcznie, ale ja mam duży dom i wszystko na prąd.
    I niech doliczą KAŻDEMU powiedzmy ze 2-3 grosze do każdej kWh - ile nazbiera się kasy na OZE. I będzie dodatkowa motywacja, żeby zostać prosumentem.
    A zwiększenie rachunku o 1-3PLN przeżyje chyba każdy moher czy zawodowy bezrobotny, albo "obszczymurek" który potrafi tylko narzekać, bo nigdy nie zhańbił się żadną pracą...
  • Poziom 35  
    A skąd ma się brać energia w nocy? Zakładam że nie chcesz mieć energii tylko w pewnych okresach doby.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Dyskusja rozhulała się na poważniejsze tory, coniektórym puściły nerwy bo uznali że jestem przeciw OZE, podczas gdy ja nie wyrażam zdania ani za, ani przeciw, jedynie pytam.
    sebciio napisał:

    Odnośnie pytania autora. Nie popadajmy w paranoje. Pole elektromagnetyczne wytwarzają wszystkie urządzenia elektryczne. Wytwarzają je elektrownie, linie przesyłowe i przewody w ścianach. Dlatego jeśli się boimy PV, to powinniśmy się bać wszystkiego co ma związek z przepływem prądu.

    Czy przy 5hektarowej farmie pole może osiągnąć jakieś znaczące, obciążone skutkami dla okolicy, wartości?
  • Specjalista - odnawialne źródła energii
    sebciio długi wywód.
    Ale skoro OZE jest nieopłacalne w skali globalnej i reasumując Twoja wypowiedź niezbyt dobre dla środowiska to dlaczego prawie wszystkie kraje mniej czy bardziej ładują w to przeogromne ilości kasy???
    Czy tylko dlatego, że jest to modne i tylko po to żeby "pochwalić" się przed innymi???
    Już kiedyś pisałem o tym na elektrodzie - bodajrze w latach 50-tych na świecie zaczęto wprowadzać benzynę bezołowiową. Była znacznie droższa, trzeba było stopniowo wymieniać wszystkie silniki itp. I co ? Z biegiem lat na świecie bardzo znacznie spadło zanieczyszczenie ołowiopochodne.
    Sam pamiętam jakieś 15-20 lat temu pojawiły się u nas farby bez ołowiu. Były droższe, ale teraz po latach jakoś raczej nie kupisz innej niż bezołowiowej.
    A azbest na dachach? W sumie komu przeszkadzał, a że niezdrowy? Ile kasy poszło i nadal idzie na wymianę na coś innego.
    Skoro OZE jest złe to cały świat się myli inwestując w to?
    Może też dopiero po latach docenimy wszyscy, a bardziej nasze dzieci, dzisiejsze inwestycje w OZE.
  • Poziom 29  
    Szkodliwe są, ale gospodarczo!

    Jak widać - najdroższa jest energia geotermalna (w której niektórzy widzą nasza receptę na energetyczną samowystarczalność), zaraz potem fotowoltaika i odpady biologiczne.
    System jest tak skonstruowany, że płaci się stałe wynagrodzenie dla dostawców zielonej energii, ale ogólna cena energii jest wyznaczana rynkowo. Różnicę musi ktoś dopłacić i tym kosztem obarcza się odbiorcę ostatecznego, który do każdej kilowatogodziny ma dodany składnik, który nazywa się EEG-Umlage Ile? Dużo, coraz więcej:
    Historia krótka, ale burzliwa: od 1 grosza za kWh w 2000 r. do 23 groszy dzisiaj. Przypomnę, że 1 kWh dzisiaj kosztuje 19 groszy na TGE (Base). Czyli sama opłata za odnawialną niemiecką energię kosztuje każdego odbiorcę 120% dzisiejszej ceny energii. Tu warto zaznaczyć, że boom inwestycyjny spowodowany super warunkami (20 lat gwarantowanych zakupów po stałej waloryzowanej stawce) spowodował nadwyżkę podaży i spadek cen na giełdzie. Więc energia elektryczna jest tania, więc dopłacać do odnawialnej trzeba więcej.


    Po nim, już w dyskusji, głos zabiera starszy już ekolog, przedstawia się, że jest z Niemiec, z Fundacji... (jakoś tam), który również apeluje do rządu (przedstawiciel siedzi za stołem konferencyjnym), żeby "stworzył warunki do inwestycji", że "Niemcy są bardzo zainteresowani, z niecierpliwością czekają, aż Polska stworzy odpowiednie warunki do inwestycji".

    Ekolodzy apelowali oczywiście o specjalne dopłaty do tej energii, która określa się jako "zielona", czyli lobbowali, aby rząd pewnej grupie przedsiębiorstw stworzył ekstra warunki, dopłacał z kieszeni konsumentów i podatników, by ta dobra energia (w odróżnieniu od "złej" - z paliw kopalnych) mogła inwestować, miała stabilne i pewne warunki (to znaczy zapewnione zyski w postaci np. certyfikatów lub sztywnych opłat taryfowych). Gdyż bez dotacji i specjalnych warunków, na zwykłym rynku, istnieć nie może.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Do stabilizacji OZE Japończycy podeszli z takim pomysłem , że wprowadzając inteligentne ładowanie akumulatorów w samochodach elektrycznych można szybko pochłonąć znaczne ilości nadmiaru energii a czasie niedoboru rozładowywać owe akumulatory w krytycznych momentach do sieci i wydłużając proces ładowania.
    W taki sposób można by uniknąć pracy elektrowni w trybie odstawienia generatorów i wyłączenie całych bloków na dłuższy czas i zminimalizowania w ten sposób ilości spalanego węgla
    Oczywiście jest to perspektywa dość odległa w naszych warunkach ale możliwa szczególnie , że zanim OZE zacznie wpływać na naszą energetykę w istotny sposób w takim tempie minie jeszcze 15/20 albo i z 50lat , u nas to norma .
  • Poziom 22  
    sebciio napisał:
    To, ze zainstalujesz u siebie elektrownię PV, która będzie produkowała prąd nie spowoduje, ze w danej chwili elektrownia spali mniej węgla o tą Twoją produkcję. Ona zostanie odstawiona i dalej będzie smrodziła, spalała z tym, ze produkcji z tego zero. Niestety takie ą uwarunkowania techniczne, bo węglówki i jądrówki są bardzo mało elastycznymi źródłami wytwarzania.

    Jeśli masz na myśli elektrownie z czasów Gomułki, to masz całkowicie rację. Jednak od tamtego czasu technologia sterowania się nieco zmieniła i obecnie dużo łatwiej steruje się wszystkimi procesami. Zobacz co teraz potrafi Twój telefon, a co potrafił telefon z czasów Gomułki. Słyszałeś o smart grid-dzie? Dziś powstają nowe bloki w nowych (oby...) technologiach, węglowe, gazowe itd. Oczywiście nie ma mowy o wygaszaniu elektrowni na żądanie, ale o niewielkiej regulacji która wystarczy do zbilansowania zapotrzebowania zwłaszcza, że wiele lat będzie musiało upłynąć, żeby energia z pv miała u nas jakieś zauważalne znaczenie. Na razie jedna elektrownia szczytowo-pompowa na Żarze będzie bez problemów w stanie zbilansować całą produkcję pochodzącą z pv w naszym kraju, więc węgiel nie pójdzie do pieca. Sprawdź sobie też jakie są dobowe wahania zapotrzebowania na energię i czy w nocy wszystko pracuje pełną parą, która idzie w gwizdek ?
    Inna sprawa, czy energetyka rozproszona się opłaca wielkim koncernom o monopolistycznej pozycji, czyli ZE. Oczywiście, że nie, bo nie po to się inwestuje w budowę bloku, żeby on działał nie na 100%, tylko na 90%. Czym więcej prądu wyprodukuje, tym szybciej się zwróci - zupełnie tak jak nasze małe instalacje tylko, że zainteresowanym jest ZE. Kolejna sprawa, to po co mają wprowadzać unowocześnienia, skoro można po staremu - to tak jak z producentami płyt z muzyką. Czasy się zmieniły, a oni chcą sprzedawać płyty po staremu, a tak się już nie da i to co było już nie wróci. Sprawdź dokładnie, czy te kwoty które są płacone elektrowniom idą na rzeczywiste przepalenie węgla, czy są rekompensatą dla elektrowni za niewykorzystane moce produkcyjne.
    Moim zdaniem energetyka rozproszona - prosumencka ma sens i jej znaczenie będzie rosło. Nie dotyczy to tylko pv, ale wszystkich innych sposobów wytwarzania prądu łącznie z kogeneracją. Produkujesz tam gdzie zużywasz, nie masz strat przesyłowych, inwestycje są rozproszone (dla niektórych to oczywista wada) itd. nie będę wymieniał wszystkich zalet. Fajna by była kogeneracja gazowa - ogrzewasz chatę gazem, a przy okazji produktem odpadowym jest prąd, którym zasilasz dom i resztę sprzedajesz do sieci. Niestety takich małych urządzeń nie ma na rynku.
    Może dam inny przykład niż farba. Centralne ogrzewanie jest "fajne", ale strasznie drogie, mimo, że często korzysta z ciepła odpadowego. Raczej nikt nie podłącza domu do centralnego z sieci, nawet mając ciepłociąg po sąsiedzku. Zobacz sobie ile się płaci za ogrzewanie w bloku, a ile za ogrzewanie domu. Przelicz to oczywiście na 1m2 i wyciągnij wnioski.

    Jeszcze wrócę do tego węgla i pary idącej w gwizdek. Nie jest prawdą co piszesz o spalaniu węgla pomimo zmniejszenia zapotrzebowania. Poczytaj sobie np. Link Piszą tam np.
    Układy automatycznej regulacji bloku energetycznego dzielą się na układy regulacji procesów cieplnych oraz wielkości elektrycznych. Główne układy automatycznej regulacji UAR procesów cieplnych bloku energetycznego to:
    1. Układ automatycznej regulacji obciążenia, w którym regulator oddziałuje na stopień otwarcia zaworów regulacyjnych turbiny.
    2. Układ automatycznej regulacji ciśnienia pary, który zmienia strumień paliwa do kotła poprzez oddziaływanie na prędkość podajników dostarczających węgiel z zasobników przykotłowych do młynów. Do układu tego należy też regulator paliwa i współpracujące z nim układy wentylacji młynów oraz temperatury mieszanki pyłowo powietrznej
    itd. itd.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista - odnawialne źródła energii
    sebciio napisał:
    Dlatego może zamiast narzucać głupie prawa, nakazy to niech każdy instaluje sam OZE we własnym zakresie? Tam gdzie widzi sens ekonomiczny/ekologiczny/ideologiczny? Ale niech te OZE konkurują na rynkowych zasadach z innymi źródłami wytwarzania energii.

    I tu się z Tobą zgodzę, przynajmniej w zakresie instalacji posumenckich.
    Niech konkurują na zasadach rynkowych, a nie z kapelusza wzięte 80% ceny. Albo lepiej rozliczanie bilansowe.
    Poza tym inwestycje "państwowe" mają różne dotacje z pieniędzy polskich i unijnych. To niech prosument też dostanie 50-60% wartości swojej inwestycji na rękę, a nie jakieś idiotyczne wsparcie za pośrednictwem baku, wsparcie którego i tak jeszcze nie ma.
    I sądzę, że my drobni ciułacze każdej kWh będziemy zadowoleni na maxa...
  • Poziom 22  
    Chyba czytałeś mój post kompletnie bez zrozumienia, no ale cóż, nie będę tego komentował, ale spróbuję Ci ponownie wytłumaczyć. Następnym razem nie spiesz się, czytaj wolniej, ale ze zrozumieniem.
    sebciio napisał:
    ale w dalszym ciągu to stare PRLowskie elektrownie.

    Ameryki nie odkryłeś, dokładnie, o tym wszyscy wiedzą. Wszyscy też wiedzą, że przez wiele lat nic nie robiono i na najbliższe lata to niestety nie wystarczy. Pv i energetyki odnawialnej na razie u nas nie ma, nowych elektrowni też, ale te drugie będą musiały powstać. Nie ma technologicznej przeszkody, żeby były elastyczne i żeby były w stanie współpracować z energetyką odnawialną która też będzie powstawać w tym samym czasie, czy ktoś tego chce, czy nie. Różnica między tymi nowymi elektrowniami (których jeszcze nie ma) i tymi istniejącymi jest z przykładu z telefonem.
    sebciio napisał:
    smartgirdy

    No właśnie, i myślisz, że za parę lat smartgridów nie będzie ? Czy są jakieś problemy technologiczne, których nie da się przeskoczyć ? Takie rozwiązania na pewno będą wdrożone. Kiedy ? Nie wiem, niezbyt prędko, ale będą.
    sebciio napisał:
    W Niemczech nowe bloki są budowane w technologii umożliwiającej jej bardziej elastyczna pracę.

    No i popatrz, da się. I o to chodziło. Nowe będą elastyczne. U nas kiedyś też - tzn. gdy dojrzeje trochę świadomość, m.in. Twoja.
    sebciio napisał:
    zastąpić produkcje 1 GW bloku węglowego trzeba wybudować 8-9 GW w PV.

    No i co z tego ? Kto pisze o zastąpieniu 1 do 1, Chyba piszesz o 8-9GWp, GWp "trochę" się różni od GW. Nie znaczy to, że oze ma nie być.
    sebciio napisał:
    zużycie spadnie o śmieszne 15 %.

    Nie wiem, czy o śmieszne, ale aż o 15%, policz sobie ile to jest. Jest to jeden z elementów zmniejszenia marnotrawstwa energii. Innym jest np. termomodernizacja. Też z tym jest problem.
    sebciio napisał:
    Każda elektrownia rywalizuje z każdą poprzez Towarową Giełdę Energii.

    Taaaa... rywalizuje... i konkurencyjnego sprzedawcę energii też można wybrać, a świstak siedzi... ;-) Może kiedyś rywalizacja wzrośnie, ale na razie jej efekty są takie sobie.
    sebciio napisał:
    Ewentualnie OZE jak najbardziej, ale w systemie offgirdowym.

    Niektórzy tak mają, jednak sam sobie ciągnij drugą instalację.
    sebciio napisał:
    (darmowe). Problemem który poruszyłeś, to gigantyczny koszt budowy i utrzymania sieci ciepłowniczej, a nie ciepła samego w sobie.

    Właśnie o to chodzi, myślałem, że nie muszę tłumaczyć, że na tym polegają problemy centralizacji i późniejszej dystrybucji, a nie na samym koszcie medium.
    sebciio napisał:
    Dlatego może zamiast narzucać głupie prawa, nakazy to niech każdy instaluje sam OZE we własnym zakresie? Tam gdzie widzi sens ekonomiczny/ekologiczny/ideologiczny?

    Wreszcie jakieś sensowne stwierdzenie. Ano niech sobie instaluje, byle nikt nie przeszkadzał i nie utrudniał. Niestety z tym u nas jest pewien problem. Napisz może z czego to wynika.
    sebciio napisał:
    niektórzy już "wydawali" te 1,3 zł + VAT za PV z dachu...

    Żal ci ? Daruj sobie. Chyba musieli by być niezbyt inteligentni skoro mieli by uwierzyć w puste obietnice polityków i jeszcze wziąć na to kredyt :) To ostatnie Twoje zdanie dokładnie podsumowuje cały charakter twoich wypowiedzi... Po prostu żenada.
    sebciio napisał:
    Elektrownia nie działa tylko i wyłącznie w systemie 0-1 (turbina wyłączona-załączona).

    To po co piszesz bzdury o tym że elektrownie i tak spalą węgiel, mimo, że ktoś inny wyprodukuje i wprowadzi prąd do sieci? Nie spalą.

    Dodano po 7 [minuty]:

    putas napisał:
    nie jakieś idiotyczne wsparcie za pośrednictwem banku

    Ano właśnie. Skoro zostałem zakwalifikowany przez sebciio do komisji M. to kolegę sebciio spytam, niech odpowie kto na tym wsparciu najlepiej wyjdzie ? Ja wiem, że nie przyszły/niedoszły prosument.
  • Poziom 35  
    Popatrz jacy ci niemieccy energetycy są głupi. Bez problemu mogą zmniejszyć moc a wolą dopłacać do energii byle by ją ktoś odebrał. Link Podsumujmy, płacić trzeba "prosumentowi", elektrowni konwencjonalnej i trzeci raz odbiorcy energii. Ciekawe kto za to płaci.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    sebciio napisał:
    Chłopie czy Ty jesteś naprawde tak wielkim ignorantem debilem

    No cóż, nie będę się zniżał do dyskusji z takim typkiem.
  • Poziom 24  
    Kolego sebcioo widzę, że jesteś bardzo anty.

    Mówiąc, że fotowoltaika produkuje energię poza szczytem jesteś w totalnym błędzie... szczyt 17-20? to końcówka szczytu.. który zaczyna się już w sumie od 6-7.

    popatrz na wykres

    http://www.pse-operator.pl/index.php?dzid=77

    Między nocą a dniem masz 6-7 GW różnicy.. i co to 6-7 GW w nocy to węgiel, który jest puszczany w kosmos ? Przecież oni prognozują zużycie i są zmniejszane moce itp itd. Cały system regulacyjny i są w zapasie tylko rezerwy wirujące.

    Tak samo niemcy prognozują sobie produkcję PV i z wiatru... czasami zdarza się, że się przeliczą i jest ten problem o którym ktoś pisał - ujemna cena energii i proszenie się innego kraju o skup. Ale to bardzo rzadko.

    Poza tym oni mają tam 70 GW OZE... u nas mogło by być chociaż 5-8 GW.
    Fotowoltaika idealnie pokryłaby szczyt latem. Zobacz sobie jakiś dzień lipca, sierpnia:

    http://www.pse-operator.pl/index.php?dzid=77

    Masz szczyt od 6 do 16 - IDEAŁ. Później pobór trochę spada i mocny zapad na noc.

    Włącz też sobie 11.11.2013 i zobacz jaki miała kształt charakterystyka - dni wolne od pracy nie mają takiego szczytu od rana - bo cała produkcja stoi - i co energia idzie z dymem w powietrze? :D