Witam wszystkich
Mam problem z ww. autem. Auto po odpaleniu chodzi jakiś czas ( np. 2-10 minut) i gaśnie samoczynnie. Byłem z nim na diagnostyce było pare błędów które zostały wykasowane. Zauważyłem że gdy pojawia się taka kontrolka samochodziku z kłódeczką wariują przekaźniki od świec żarowych. No to ponownie zajechałem na diagnostyke, ECU bez błędów. Po opowiedzeniu historii z tą kontrolką diagnosta stwierdził że immo ale po ponownym podłączeniu do kompa okazało się że immo jest ok. Diagnosta uparł się że musi byc jakaś wilgoć przy złączach od ECU. Wyczyścił to, uszczelnił wazeliną techniczną i jak się okazało auto zaczeło jechać. Ale po przejechaniu 600 km auto znowu zgasło. Ww. metoda już nie działa. W tej chwili auto odpala się na pare min. i gaśnie ponownie zapalenie na nie jest już możliwe, trzeba odczekać jakieś 40 min.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi
Mam problem z ww. autem. Auto po odpaleniu chodzi jakiś czas ( np. 2-10 minut) i gaśnie samoczynnie. Byłem z nim na diagnostyce było pare błędów które zostały wykasowane. Zauważyłem że gdy pojawia się taka kontrolka samochodziku z kłódeczką wariują przekaźniki od świec żarowych. No to ponownie zajechałem na diagnostyke, ECU bez błędów. Po opowiedzeniu historii z tą kontrolką diagnosta stwierdził że immo ale po ponownym podłączeniu do kompa okazało się że immo jest ok. Diagnosta uparł się że musi byc jakaś wilgoć przy złączach od ECU. Wyczyścił to, uszczelnił wazeliną techniczną i jak się okazało auto zaczeło jechać. Ale po przejechaniu 600 km auto znowu zgasło. Ww. metoda już nie działa. W tej chwili auto odpala się na pare min. i gaśnie ponownie zapalenie na nie jest już możliwe, trzeba odczekać jakieś 40 min.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi