Witam. Chciałbym opisać swój problem i poradzić się, co może być nie tak. Otóż posiadam Astre 1.4 8v B+G która robi mi nie małe niespodzianki. Odpalam samochód, wszystko jest ok, jadę tam gdzie mam jechać, wracam, gaszę go i gdy znowu chce odpalić, nagle słyszę takie ,,tyk" i zero reakcji. Kontrolki nie przygasają, nic oprócz tego tyknięcia nie słychać. Z popychu odpala bez problemu.
Ten problem sam się pojawia i sam znika ale ostatnio pojawia się on coraz częściej.
Czytałem na forum o podobnych problemach ale te problemy dotyczyły akumulatorów, albo zabrudzonych klem. Ja od razu uprzedzam, że akumulator jest nowy, i o klemy też zadbałem więc takie usterki na pewno odpadają.
Moje podejrzenia padają na rozrusznik albo stacyjkę ale chciałem zapytać bardziej doświadczonych kolegów co może być nie tak i jak się upewnić czy to ab na pewno to?
Ten problem sam się pojawia i sam znika ale ostatnio pojawia się on coraz częściej.
Czytałem na forum o podobnych problemach ale te problemy dotyczyły akumulatorów, albo zabrudzonych klem. Ja od razu uprzedzam, że akumulator jest nowy, i o klemy też zadbałem więc takie usterki na pewno odpadają.
Moje podejrzenia padają na rozrusznik albo stacyjkę ale chciałem zapytać bardziej doświadczonych kolegów co może być nie tak i jak się upewnić czy to ab na pewno to?