Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przekładnia ślimakowa w siłowniku bramy ?

26 Sty 2013 01:20 4116 11
  • Poziom 16  
    Jestem w trakcie projektowanie siłownika bramy 2 skrzydłowej i zastanawiam się nad sposobem redukcji obrotów silnik z 1400 obr/min na 1.25 obr/min pierwszym pomysłem była przekładnia ślimakowa ale pojawiło się pytanie czy przekładnia ta może pracować w obu kierunkach przy porównywalnym obciążeniu i wydajności ?
    [3.12.2020, webinar] Zagadnienia pomiarowe w nowoczesnej inżynierii materiałowej. Zarejestruj się
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 19  
    Raczej to jedyne rozsądne rozwiązanie.
  • Poziom 33  
    Przekładnia ta ma jedną cechę którą jest samochamowność. W niektórych urządzeniach jest to pożądane, ale w tym przypadku uznał bym to za wadę. Załóżmy, że zabraknie prądu i bramą nie ruszysz nijak. Z drugiej strony nawet przy zwykłej przekładni ciężko będzie cokolwiek zrobić by przy zaniku prądu coś zrobić.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 16  
    Ale może pracować w oba kierunki z taką samą sprawnością ?
  • Poziom 33  
    Ogólnie przekładnia ślimakowa sama w sobie ma sprawność ok 70%. Nie słyszałem jeszcze żeby jej sprawność zależała od kierunku ruchu ślimaka, więc jak najbardziej może działać w 2 kierunkach ze sprawnością wynoszącą ok 70 %
  • Poziom 17  
    12pawel napisał:
    Przekładnia ta ma jedną cechę którą jest samochamowność. W niektórych urządzeniach jest to pożądane, ale w tym przypadku uznał bym to za wadę. Załóżmy, że zabraknie prądu i bramą nie ruszysz nijak. Z drugiej strony nawet przy zwykłej przekładni ciężko będzie cokolwiek zrobić by przy zaniku prądu coś zrobić.

    Kolego nie pisz głupot, mam samodzielnie wykonany napęd bramy skrzydłowej wg. projektu kolegi z forum o nicku cici, (jego projekt można zobaczyć tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic504473.html) napęd opiera się na silniku z wbudowaną przekładnią ślimakową (silniczek wycieraczek od fiata 126) i w przypadku braku pradu i ponownym jego załączeniu brama startuje (przy najprostrzym sterowaniu w stronę zadziałania szybszego przekaźnika) przy bardziej skomplikowanym można nawet ustawić żeby ruszała w kierunku w którym poruszała się przed awarią zasilania. Wszystko zależy od sterowania a nie rodzaju przekładni, poza tym moim zdaniem przekładnia taka jest plusem w takim zastosowaniu gdyż w stanie spoczynku (brama zamknięta) nie potrzeba dodatkowego ryglunku i wiatr nam jej nie otworzy
  • Poziom 33  
    Kolega niech zacznie czytać ze zrozumieniem. Ja napisalem o mechanice, a kolega wyjezdża ze sterowaniem. Oczywistą oczywistością jest fakt że jak napięcie zostanie ponownie podłączone to wszystko dalej będzie działać, ja pisałem, że w przypadku braku zasilania ze wzgledu na samohamowność przekładni nie da sie fizycznie otworzyć bramy. Bramę mozna otworzyć tylko silnikiem.
  • Poziom 17  
    12pawel napisał:
    Kolega niech zacznie czytać ze zrozumieniem. Ja napisalem o mechanice, a kolega wyjezdża ze sterowaniem. Oczywistą oczywistością jest fakt że jak napięcie zostanie ponownie podłączone to wszystko dalej będzie działać, ja pisałem, że w przypadku braku zasilania ze wzgledu na samohamowność przekładni nie da sie fizycznie otworzyć bramy. Bramę mozna otworzyć tylko silnikiem.

    Faktycznie być może źle zrozumiałem twój post za co bardzo przepraszam. Jednakże problem z brakiem prądu można bardzo prosto rozwiązać stosując w miejscu połączenia bramy i siłownika element który jest wstanie rozsprzęglić te dwa zespoły ( u mnie jest to śruba M8, służąca do odczepienia siłownika od bramy szybko i wygodnie) ew. zastosować baterię akumulatorów doładowywanych okresowo (ja zastosowałem akumulatory z ciągnika rolniczego, gdyż takie posiadałem, jako główne źródło zasilana, ładowane przez prostownik załączany zwykłym timerem za 20zł ze sklepu elektrycznego/budowlanego, wielkim plusem jest to że brama jest niezależna od zasilania zewnętrznego i można otwierać i zamykać ją nawet kilkadziesiąt razy w razie awarii sieci energetycznej)
  • specjalista -automatyka bramowa
    W prawie wszystkich siłownikach oryginalnych są ślimakowe przekładnie - więc nad sensownością nie ma się co zastanawiać tylko robić.

    Cytat:
    z 1400 obr/min na 1.25 obr/min
    - chyba 1.25 obr/sek? -inaczej wyszedłby ci zegarek a nie napęd bramy :)

    Cytat:
    napęd opiera się na silniku z wbudowaną przekładnią ślimakową (silniczek wycieraczek od fiata 126)

    Jedno ale - małę samochodowe napędy wycieraczkowe na 12V dość szybko się zużywają - pada plastikowe koło odbiorcze nieprzystosowane do dużych obciążeń - mają przeważnie malutkie ząbki - szybko się wycierają a przy przeciążeniu (oczywiście jeśli sterownik nie ma amperometryki) łatwo zerwać kawałek wieńca na plastikowym kole odbiorczym - (znam z autopsji). Pierwszy stopień przekładni w fabrycznych siłownikach jest niemal zawsze w całości metalowy - stalowo mosiężny, a plastik pojawia się dopiero na śrubie pociągowej.
    Bardziej długowieczne są napędy wycieraczek 24V od cieżarówek (np Star) - niewiele większe gabaryty a dużo większe zęby przekładni (i zdarzały się metalowe).

    Cytat:
    ze wzgledu na samohamowność przekładni nie da sie fizycznie otworzyć bramy. Bramę mozna otworzyć tylko silnikiem.


    To przy samoróbkach ( i niektórych fabrycznych - np powerjack) faktycznie problem ale ja bym się nie pchał w jakieś mechanizmy sprzęgieł tylko zamiast śrub w uchwytach od strony bramy zastosował bolce ze sprężynowymi zawleczkami (bolczyk + kółeczko-sprężynka - często stosowane w maszynach budowlanych) - nawet jedna z kostrukcji okrutnie profesjonalnych - czyli Hormann RotaMatic tak ma.
  • Poziom 10  
    Witam. Ja mam zrobioną bramę przesuwną na silniczku od wycieraczki od malucha i też myślałem że to kiepska przekładnia. Zdobyłem nawet drugi silnik aby w razie awarii szybko wymienić. Minęło już ponad 10 lat a brama wciąż chodzi a otwieram ją ponad 10 razy na dobę, więc chyba nie jest taka kiepska.
  • Poziom 17  
    kotbury napisał:
    Jedno ale - małę samochodowe napędy wycieraczkowe na 12V dość szybko się zużywają - pada plastikowe koło odbiorcze nieprzystosowane do dużych obciążeń - mają przeważnie malutkie ząbki - szybko się wycierają a przy przeciążeniu (oczywiście jeśli sterownik nie ma amperometryki) łatwo zerwać kawałek wieńca na plastikowym kole odbiorczym - (znam z autopsji). Pierwszy stopień przekładni w fabrycznych siłownikach jest niemal zawsze w całości metalowy - stalowo mosiężny, a plastik pojawia się dopiero na śrubie pociągowej.
    Bardziej długowieczne są napędy wycieraczek 24V od cieżarówek (np Star) - niewiele większe gabaryty a dużo większe zęby przekładni (i zdarzały się metalowe).

    Też mi się wydawało że ten silniczek nie da rady ( "polecą" plastikowe tryby) ale postanowiłem zaryzykować z zamiarem(gdyby nie wypaliło) dokupienia tak jak napisałeś silniczka od wycieraczek od autosana, robiąc tą bramę założenie było takie aby bramę zrobić jak najtaniej i w miarę solidnie, a silniczek akurat miałem (tak jak i praktycznie resztę materiałów więc całość wyszła mnie około 100zł na sterownik, elektrody do spawania i jakieś inne głupoty) . Jednak brama chodzi bezawaryjnie od prawie roku mimo jej gabarytów (długość to aż 4.42cm/skrzydło-brama jednoskrzydłowa-wykonana ze sztachet przykręconych do stalowej ramy a więc i swoją wagę ma- zakładam że około 150-200kg), a mimo tego silniczek ma jeszcze zapas siły! Otwiera nawet przy dość silnym wietrze (przy większych wiatrach staram się raczej nie używać napędu, aby służył jak najdłużej), zawsze zresztą można odłączyć siłownik od bramy przez wyjęcie jednej śruby, nawet nie trzeba nic rozkręcać.