Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wiertarka stołowa FERM TDM1025 (FTB-13) czy warto

26 Sty 2013 06:19 5769 11
  • Poziom 32  
    Witam
    Mam pytanie co sądzicie o wiertarce stołowej FERM TDM1025 (FTB-13), na allegro są w cenie około 300zł, wiem że to wiertarka do drobnych prac. Chce ją używać głównie do wiercenia w cienkich blachach drewnie i płytkach PCB.
    Czy ktoś ma taką, czy wogóle warto kupić czy to kąpletny szajs.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Witam Posiadam taki sprzęt. Szału nie ma . Do twojego wiercenia powinno wystarczyć . Przy wierceniu wiertłem wiertłem w stali fi 10-13 potrafi zatrzymać silnik. Przy niższych średnicach jest ok.
  • Poziom 15  
    Witam.

    Podany przez Ciebie wyżej model to jedna z wielu propozycji wiertarek produkowanych pod różnymi nazwami. Wszystko w zasadzie jest podobne i większej różnicy nie ma.
    Do sporadycznego wiercenia się nadaje. O poważniejszych pracach można zapomnieć, gdyż im nie podoła. To bardziej taka zabawka do drobnych robót. Z porządną wiertarką stołową - choćby kilkunastoletnią nie może konkurować.
    Jeśli będziesz wiercił małe otwory w drewnie, czy blaszkach to powinna wystarczyć.
    Jednak tak jak wspomniał mój poprzednik: Działa jak kosztuje i szału nie ma.
    Z drugiej strony jakiego sprzętu można oczekiwać za 300 zł?
  • Poziom 34  
    Gdybyś chciał coś konkretnego to szukaj PRLowskiej wiertarki WS 15.
  • Poziom 15  
    jerry1960 napisał:
    Gdybyś chciał coś konkretnego to szukaj PRLowskiej wiertarki WS 15.

    Bądź WS 16.

    Tylko, żeby taką dostać, choćby do remontu to trzeba wydać najmniej kilka razy tyle co na tą nową chińską. Za to sprzęt bardzo solidny.
  • Poziom 32  
    Wiem że WS15(16) to super sprzęt, mamy kilka szt. takich w pracy, a także PROMA i kilka kadłubowych oraz jedną ruską wielofunkcyjną.
    No niestety używany WS15(16) to wydatek minimum 1200zł a do hobbystycznych spraw to trochę dużo jak dla mnie. Więc skusze się na tego chinola, a grubsze wiercenia zostawie sobie do zrobienia w pracy.
  • Poziom 18  
    Wiercenie tym to zawsze lepiej niż ręczną ale do precyzyjnych prac się ni nadaje. Duże luzy na prowadzeniu uchwytu wiertarki. W mojej musiałem wypoziomować, zaspawać i wzmocnić stolik bo uginał się przy wierceniu większym wiertłem.
  • Poziom 32  
    Otrzymałem zamówioną wiertarkę. Nie spodziewałem się super jakości i wytrzymałości ale drżenie podczas pracy masakra. Luz promieniowy na główce tragednia. Do tego nie osiowa praca kół pasowych powodująca drgania.
    Rozumiem że cena niska, ale nie rozumiem dlaczego sprzedawca próbuje oszukiwać, pisząc że urządzenie do zastowsowań amatorskiej najwyższej jakości. Więc ja teraz chce tej najwyżeszj jakości. będę dzwonił o wymiane. Wystarczyło napisać że przyzwoita jakość za niską cene. Chce tylko osiowej pracy kół, wtedy drżenie ustąpi.
    Jeśli nic z tego nie wyjdzie rozbiorę ją i wrzuce na tokarnice koła pasowe żeby je poprawić.
  • Poziom 38  
    saly napisał:
    Witam
    Mam pytanie co sądzicie o wiertarce stołowej FERM TDM1025 (FTB-13), na allegro są w cenie około 300zł, wiem że to wiertarka do drobnych prac. Chce ją używać głównie do wiercenia w cienkich blachach drewnie i płytkach PCB.
    Czy ktoś ma taką, czy wogóle warto kupić czy to kąpletny szajs.


    Ogólnie to skrajna chińszczyzna z silnikiem o mocy 0,3kW. Nadaje się do domowych i warsztatowych zastosowań. Sam podobnej używam.
    Jak będziesz kupować to zwróć uwagę na to, aby nie było żadnego wyczuwalnego luzu miedzy tuleją wrzeciona (wrzeciennikiem, czyli tym co się wysuwa przy obracaniu korbą) a korpusem. Jakikolwiek luz w tym miejscu uniemożliwi wiercenie wiertłami o większej średnicy. Trzeba iść do sklepu i wybrać z kilku egzemplarzy taki, który nie ma tam luzu. Luz sprawdzisz szarpiąc za uchwyt wiertarski na częściowo wysuniętym korpusem wrzeciona.
  • Poziom 15  
    saly napisał:

    Do tego nie osiowa praca kół pasowych powodująca drgania.

    To chyba standard w tym sprzęcie. W jednej takiej wiertarce, której miałem okazji używać koło pasowe to pracujące na silniku najzwyczajniej w świecie się rozpadło. Tak, to nie żarty. Pękło, a nikt nie wiadomo co z tym nie robił.
    Trzeba jeszcze uważać na pasek klinowy, bo strasznie się sypią (ścierają) od tej nierównej pracy kół pasowych.

    saly napisał:

    Jeśli nic z tego nie wyjdzie rozbiorę ją i wrzuce na tokarnice koła pasowe żeby je poprawić.

    Uważam, że to będzie chyba najrozsądniejsze rozwiązanie, gdyż wątpię, że rozmowy ze sprzedawcą przyniosą efekt, którego się spodziewasz.
    Po prostu "ten typ tak ma".
  • Poziom 32  
    Byłem świadomy jakości.
    Tylko wkurza mnie to że wszyscy próbują zrobić z potocznego Kowalskiego idiote. Skoro ktoś pisze że najwyższa jakość to niech nie kłamie.
    Ten producent nawet nie zabezpiecza się w instrukcji obsługi podając że dopuszczalny luz i wibracje wynoszą np. tyle.
    Mądry producent umieszcza w opisie takie parametry mały drukiem i klient może sobie skoczyć, bo jak kupował to nie czytał, a nawet jak czytał to nie wiedział że to mogą być znaczące odchyłki i o normy.

    Fakt pasek klinowy ginie w oczach.
  • Poziom 15  
    saly napisał:

    Byłem świadomy jakości.
    Tylko wkurza mnie to że wszyscy próbują zrobić z potocznego Kowalskiego idiote. Skoro ktoś pisze że najwyższa jakość to niech nie kłamie.

    To też jest popularnie stosowana praktyka - niestety.

    Dla zwykłego sprzedawcy liczy się tylko to, by mieć największy zysk, za wszelką cenę czasem. Do takiego sporadycznego, niewymagającego wiercenia taki sprzęt powinien wystarczyć, ale jakość to trudno dostrzec...

    Niemniej jednak spotkałem się z uczciwymi sprzedawcami i czasem nawet mając duże pojęcie nt. jakiegoś sprzętu pytałem specjalnie z ciekawości co mi odpowiedzą. Zdarzyło się nie raz, że szczerze doradzili: nie polecamy, awaryjny sprzęt, lepiej niech pan dołoży do tego i takie zachowanie jest w porządku, a nie pisanie nie wiadomo czego, żeby tylko komuś sprzedać dane urządzenie.