Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie elementy zastosować w gniazdku?

26 Sty 2013 20:00 2073 14
  • Poziom 16  
    Witam,
    Potrzebuję zrobić sterowanie gniazdkiem w domu tzn. podawać napięcie bądź je odłączać. Pod gniazdko będą podłączane normalne sprzęty tj. od ładowarki po odkurzacze, suszarki i telewizory. Zastanawiam się teraz jaki element zastosować do załączania napięcia pod dość spore obciążenie. Może koledzy coś doradzą (przekaźniki do druku, czy może coś innego?)?

    Druga sprawa to zabezpieczenie przed błędem mikrokontrolera załączającego "przekaźnik". Standardowo robię to za pomocą tranzystora bipolarnego, zapodając sygnał na bazę i zamykając w ten sposób obwód przekaźnika. Chciałbym się natomiast zabezpieczyć w ten sposób, że pierwszy tranzystor zamyka obwód po zapodaniu stanu wysokiego, następnie jest kolejny tranzystor który zamknie obwód kiedy jest stan niski i na końcu kolejny z wysokim. W ten sposób zmniejszyłbym prawdopodobieństwo samoistnego zamknięcia obwodu np. podczas startu mikrokontrolera. Tylko jaki tranzystor zamknie mi obwód przy stanie niskim, a otworzy przy wysokim?
  • Poziom 28  
    Czyli chcesz to sterować mikrokontrolerem? Czy odcinać napięcie ręcznie? Jaki ma sens mikrokontroler w sterowaniu odkurzaczem czy lodówką?
    1) Ręcznie: Łącznik Krzywkowy
    2) Automat: Dowolny Przekaźnik, a jeżeli sterowanie mocą np oświetlenia to przekaźnik SSR + Przekaźnik
  • Poziom 16  
    LiutenetMaria napisał:
    Czyli chcesz to sterować mikrokontrolerem? Czy odcinać napięcie ręcznie? Jaki ma sens mikrokontroler w sterowaniu odkurzaczem czy lodówką?
    1) Ręcznie: Łącznik Krzywkowy
    2) Automat: Dowolny Przekaźnik, a jeżeli sterowanie mocą np oświetlenia to przekaźnik SSR + Przekaźnik

    Chcę mieć możliwość odcięcia prądu w gniazdku, a raczej puszczenia go przy spełnionych warunkach.
  • Poziom 28  
    No ok, ale od czego chcesz odcinać prąd? Od tego zależy bezpieczeństwo.
    Można dąć jeden stycznik, ale można dać 3 w szeregu plus kontrola przepływu prądu. Wyjaw co chcesz zrobić.
  • Poziom 26  
    Witam
    Przekaźnik sterowany tranzystorem polowym. Mniejsza szansa że "sam" wejdzie w stan przewodzenia. Nie zdarzyło mi się by uC z poprawnie napisanym programem wysterował wyjście. Ale jeśli już, to opóźnienie RC na wejściu bramki.
  • Poziom 16  
    Ne moge dac wiecej niz jeden przekaznik bo mi miejsca w puszce zbraknie, a musze wpakowac jeszcze male trafo 5v. Chcialem wiec to zrobic w ten sposob, ze sygnal sterujacy przechodzi przez 3 tranzystory i dopiero jak na nich bedzie odpowiednia kombinacja sygnalow to zalaczy przekaznik.

    Mam jeden uklad uC i pleksera po i2c i przy uruchomieniu ukladu do czasu zainicjowania komunikacji plekser daje stan wysoki, co wzbudza mi przekazniki. Tutaj pleksera nie bedzie, ale dla bezpieczenstwa uzytkownikow musze miec duza pewnosc ze pradu nie ma gdy go byc nie powinno.

    Dodano po 4 [minuty]:

    LiutenetMaria napisał:
    No ok, ale od czego chcesz odcinać prąd? Od tego zależy bezpieczeństwo. Wyjaw co chcesz zrobić.

    Chce nie miec napiecia w gniazkach jesli nie beda spelnione okreslone warunki.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Ne moge dac wiecej niz jeden przekaznik bo mi miejsca w puszce zbraknie, a musze wpakowac jeszcze male trafo 5v. Chcialem wiec to zrobic w ten sposob, ze sygnal sterujacy przechodzi przez 3 tranzystory i dopiero jak na nich bedzie odpowiednia kombinacja sygnalow to zalaczy przekaznik.
    Po co tak kombinować, stan układu po resecie jest znany (jest w dokumentacji) żeby nie było przypadkowego włączenia wystarczy jeden tranzystor, tylko użyty tak żeby była pewność że nie włączy się przy resecie. Ważne żeby przy za niskim napięciu zasilania mikrokontroler był zresetowany, bo może nie działać poprawnie.

    Cytat:
    Mam jeden uklad uC i pleksera po i2c i przy uruchomieniu ukladu do czasu zainicjowania komunikacji plekser daje stan wysoki, co wzbudza mi przekazniki.

    To trzeba było dać dodatkowy tranzystor jako inwerter, albo załączać tranzystorem PNP "od plusa" (jeśli przekaźnik jest na 5V)

    Cytat:
    Tutaj pleksera nie bedzie
    Całe szczęście bo taki element jak plekser nie istnieje, chyba że chodziło o ekspander I2C PCF8574 i jego quasi-dwukierunkowy port, to chyba oczywiste, że układy wyjściowe należy załączać stanem niskim.

    Mówisz o bezpieczeństwie, a budujesz układy z elementów których nie wiesz jak użyć (tranzystory), użytkownikowi u którego twój układ zawiódł powiesz, że się nie znasz, ale zrobiłeś taki układ jak poradzili na elektrodzie?

    Porady na elektrodzie nie zawsze będą dobre np to:
    netotron napisał:

    Przekaźnik sterowany tranzystorem polowym. Mniejsza szansa że "sam" wejdzie w stan przewodzenia.

    Jeśli użyjesz mikrokontrolera który w stanie resetu ma porty ustawione w stanie wysokiej impedancji (AVR), to właśnie taki układ może się sam załączyć (wystarczy niewielka upływność na zabrudzonej płytce) w takich samych warunkach tranzystor bipolarny się nie załączy bo potrzebuje większego prądu do załączenia.
  • Poziom 28  
    Jeżeli już coś to stycznik a nie przekaźnik. Ma podwójnie rozłączane styki.

    Po drugie, wolałbym stycznik i element półprzewodnikowy w szeregu. Najpierw zamyka się stycznik (bezprądowo, niwypalamy styków), a potem napięcie załącza element półprzewodnikowy (np Tyrystor, chyba że chcesz wyłączyć w dowolnym momencie, przy Tyrystorze SCR miałbyś zwłokę max 1 półokres sinusa).

    Konieczne jest jednak dołożenie kontroli napięcia na wyjściu lub prądu w obwodzie głównym, bo co np. jeżeli tranzystor dostanie przebicia (a może) i kuchenka czy żelazko będzie grzało cały czas.

    Pachnie tutaj pożarem albo porażeniem...
    Po prostu założyłeś sobie że coś się musi gdzieś zmieścić a o bezpieczeństwie nie myślisz. Zrób coś co jest bezpieczne, a dopiero potem umieść to w opakowaniu, nie odwrotnie.
  • Poziom 16  
    jarek_lnx napisał:
    To trzeba było dać dodatkowy tranzystor jako inwerter, albo załączać tranzystorem PNP "od plusa" (jeśli przekaźnik jest na 5V)

    No tak, można było zrobić inwerter, ale nie wiedziałem, że tak się układ będzie zachowywał.

    jarek_lnx napisał:
    Mówisz o bezpieczeństwie, a budujesz układy z elementów których nie wiesz jak użyć (tranzystory), użytkownikowi u którego twój układ zawiódł powiesz, że się nie znasz, ale zrobiłeś taki układ jak poradzili na elektrodzie?

    Dlaczego z góry zakładasz, że układ będzie u jakiegoś użytkownika, czyli, że buduję coś na handel? Robię to do własnego mieszkania.
  • Poziom 28  
    m.biruta napisał:
    Dlaczego z góry zakładasz, że układ będzie u jakiegoś użytkownika, czyli, że buduję coś na handel? Robię to do własnego mieszkania.


    A to przepraszam. Gdy Robimy dla siebie bezpieczeństwo się nie liczy. Przecież na pewno nie spalimy własnego mieszkania, nie zabijemy własnej zony teściowej dziadka czy babci..
  • Poziom 16  
    LiutenetMaria napisał:
    Jeżeli już coś to stycznik a nie przekaźnik. Ma podwójnie rozłączane styki.

    A występują w takich małych obudowach, które zmieszczą się do puszki?

    LiutenetMaria napisał:
    Po drugie, wolałbym stycznik i element półprzewodnikowy w szeregu. Najpierw zamyka się stycznik (bezprądowo, niwypalamy styków), a potem napięcie załącza element półprzewodnikowy (np Tyrystor, chyba że chcesz wyłączyć w dowolnym momencie, przy Tyrystorze SCR miałbyś zwłokę max 1 półokres sinusa).

    Tak, napięcie muszę odłączyć w dowolnym momencie. Ale równie dobrze można by to zrobić poprzez wcześniejszy stycznik.

    LiutenetMaria napisał:
    Konieczne jest jednak dołożenie kontroli napięcia na wyjściu lub prądu w obwodzie głównym, bo co np. jeżeli tranzystor dostanie przebicia (a może) i kuchenka czy żelazko będzie grzało cały czas.

    Dobry pomysł.

    LiutenetMaria napisał:
    Po prostu założyłeś sobie że coś się musi gdzieś zmieścić a o bezpieczeństwie nie myślisz. Zrób coś co jest bezpieczne, a dopiero potem umieść to w opakowaniu, nie odwrotnie.

    Nic podobnego. Na samym początku napisałem, że chodzi o bezpieczeństwo. W całym tym układzie tylko o to chodzi. A to, że ma się zmieścić do puszki...

    Dodano po 2 [minuty]:

    LiutenetMaria napisał:
    A to przepraszam. Gdy Robimy dla siebie bezpieczeństwo się nie liczy. Przecież na pewno nie spalimy własnego mieszkania, nie zabijemy własnej zony teściowej dziadka czy babci..

    Pewnie, że się liczy. Jak napisałem powyżej i na samym początku, że najważniejsze jest bezpieczeństwo. Dlatego zadałem pytanie na forum. Ty natomiast zarzuciłeś mi (a przynajmniej tak to odebrałem) jakbym budował jakieś buble dla klientów i w ten sposób nie bacząc na bezpieczeństwo odbierał chleb porządnym elektronikom (jak taki "webmaster" za 5 złotych).
  • Poziom 28  
    m.biruta napisał:
    Nic podobnego. Na samym początku napisałem, że chodzi o bezpieczeństwo. W całym tym układzie tylko o to chodzi. A to, że ma się zmieścić do puszki...


    Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to naprawdę rozważ moje uwagi.
    Nie kieruj się wynalazkami z chin. Rozważ wszelkie możliwości- przepięcia, przebicia, uderzenie pioruna, kilkukrotne załączenie pod rząd, podłączenie większego odbiornika niż zmierzono itp...

    Zrobić byle co to naprawdę nie sztuka. Np Lampki choinkowe załącza jeden malutki tranzystor, ale tam masz stałe obciążenie, przewody jak włoski. W razie wtopy najwyżej lampki będą stale świeciły a przewody wyparują.

    A teraz wyobraź sobie, że dobierzesz tranzystor na 2 A, do sterowania telewizorem CO daje powiedzmy 500W, a żona podłączy tam prodiż, odkurzacz czy piekarnik i co wtedy?

    Musisz zacząć od tego co chcesz tym sterować. Jakie odbiorniki.

    A zamiast tranzystora zastosowałbym SSR Relay, Tylko musisz określić czy koniecznie musisz w dowolnej chwili wyłączać czy może być zwłoka maksymalna 0,02s.

    Zatem powiem jeszcze raz, określ co chcesz podłączać, jakie odbiorniki.
  • Poziom 16  
    LiutenetMaria napisał:
    Musisz zacząć od tego co chcesz tym sterować. Jakie odbiorniki.

    Wszystkie, które w normalnym domu podłącza się do normalnego gniazdka.

    LiutenetMaria napisał:
    A zamiast tranzystora zastosowałbym SSR Relay, Tylko musisz określić czy koniecznie musisz w dowolnej chwili wyłączać czy może być zwłoka maksymalna 0,02s.

    Zwłoka na poziomie 20ms jest akceptowalna, tyle, że SSR-y kosztują po 30-40 zł za sztukę :-/
  • Poziom 28  
    m.biruta napisał:
    Zwłoka na poziomie 20ms jest akceptowalna, tyle, że SSR-y kosztują po 30-40 zł za sztukę :-/

    Zgadza się, te najtańsze tyle kosztują. Zauważ jednak że masz do dyspozycji dość sporą obciążalność i separacje galwaniczną. W przypadku przepięcia nie uszkodzisz mikrokontrolera. Gdy nie dasz izolacji galwanicznej, w chwili uszkodzenia sterownika, wszystkie odbiorniki mogą się załąćzyć na raz.
  • Poziom 16  
    LiutenetMaria napisał:
    m.biruta napisał:
    Zwłoka na poziomie 20ms jest akceptowalna, tyle, że SSR-y kosztują po 30-40 zł za sztukę :-/

    Zgadza się, te najtańsze tyle kosztują. Zauważ jednak że masz do dyspozycji dość sporą obciążalność i separacje galwaniczną. W przypadku przepięcia nie uszkodzisz mikrokontrolera. Gdy nie dasz izolacji galwanicznej, w chwili uszkodzenia sterownika, wszystkie odbiorniki mogą się załąćzyć na raz.

    Fakt, obciążalnością biją na głowę przekaźniki, izolacja galwaniczna jest dodatkowym atutem, ale te 40 zł to chyba za dużo :-/ Może bardziej low-costowym rozwiązaniem byłoby zastosowanie przekaźnika/stycznika z równolegle podłączoną diodą sterowanego za pomocą tranzystora zabezpieczonego również diodą? Zawsze przekaźnik można zastąpić SSR-em, a wcześniejsze zabezpieczenia nigdy nie zaszkodzą...