Jak w temacie.
Auto '95, zadbane, mały przebieg, od wielu, wielu lat w moich rękach.
Instalacja LPG Stag 4. Siadła pompa paliwa (przypuszczam, że zatarła się przez niedotankowywanie benzyny przez moją żonę, która do tej pory użytkowała auto)
Awaryjnie odpalam na gazie, ale jak wiadomo, na dłuższą metę gaz rozpręża się w wężach, powoduje nieszczelności i rozrusznik się zajeżdża zanim odpali.
Stara pompka paliła bezpieczniki po paru sekundach i nie pracowała.
Auto jest dodatkowe, na co dzień poruszam się służbówką.
Pompę wymieniłem, złożyłem wszystko, bezpiecznik wymieniłem i nie działa.
Miernikiem sprawdziłem i nie dochodzi do pompy napięcie (+12). Masa jest.
Znów na bezpieczniku po przekręceniu zapłonu pojawia się to napięcie.
I teraz czy przyczyną była stara pompa, która coś jeszcze za sobą pociągnęła?
Np. przekaźnik? Jeżeli tak, to gdzie on się znajduje?
Czy napięcie do pompy jest w jakiś sposób regulowane? Np. jest czujnik, który na podstawie odczytu ciśnienia steruje jej pracą?
Czy tam jest standardowo, że po przekręceniu zapłonu nabija odpowiednie ciśnienie, potem po odpaleniu chodzi cały czas?
Jest zima, nie mam gdzie pogrzebać i zastanawiam się czy awaryjnie do marca nie poprowadzić jakiegoś dodatkowego kabla z napięciem bezpośrednio do pompy, podpiąć go pod jakiś włącznik na konsolecie (np. przeciwmgielne z tyłu)
Wtedy włączam napięcie przyciskiem, odpalam normalnie auto na benzynie, przełączam na gaz, odłączam pompę przyciskiem.
To tak na skróty. Nie wiem jak w praktyce. Z góry dzięki za rady.
Auto '95, zadbane, mały przebieg, od wielu, wielu lat w moich rękach.
Instalacja LPG Stag 4. Siadła pompa paliwa (przypuszczam, że zatarła się przez niedotankowywanie benzyny przez moją żonę, która do tej pory użytkowała auto)
Awaryjnie odpalam na gazie, ale jak wiadomo, na dłuższą metę gaz rozpręża się w wężach, powoduje nieszczelności i rozrusznik się zajeżdża zanim odpali.
Stara pompka paliła bezpieczniki po paru sekundach i nie pracowała.
Auto jest dodatkowe, na co dzień poruszam się służbówką.
Pompę wymieniłem, złożyłem wszystko, bezpiecznik wymieniłem i nie działa.
Miernikiem sprawdziłem i nie dochodzi do pompy napięcie (+12). Masa jest.
Znów na bezpieczniku po przekręceniu zapłonu pojawia się to napięcie.
I teraz czy przyczyną była stara pompa, która coś jeszcze za sobą pociągnęła?
Np. przekaźnik? Jeżeli tak, to gdzie on się znajduje?
Czy napięcie do pompy jest w jakiś sposób regulowane? Np. jest czujnik, który na podstawie odczytu ciśnienia steruje jej pracą?
Czy tam jest standardowo, że po przekręceniu zapłonu nabija odpowiednie ciśnienie, potem po odpaleniu chodzi cały czas?
Jest zima, nie mam gdzie pogrzebać i zastanawiam się czy awaryjnie do marca nie poprowadzić jakiegoś dodatkowego kabla z napięciem bezpośrednio do pompy, podpiąć go pod jakiś włącznik na konsolecie (np. przeciwmgielne z tyłu)
Wtedy włączam napięcie przyciskiem, odpalam normalnie auto na benzynie, przełączam na gaz, odłączam pompę przyciskiem.
To tak na skróty. Nie wiem jak w praktyce. Z góry dzięki za rady.