Witam.
Przed zimą kupiłem nowy akumulator, no i pewnie bym się nie zorientował, że coś jest nie tak gdybym nie wystawił na noc auta z garażu przy temperaturze -6 i rano ku mojemu zdziwieniu rozrusznik miał problem z kręceniem.
Trochę poczytałem na forum i wykonałem pomiary miernikiem Fluke (na wolnych obrotach silnika)
I tak: Napięcie bez obciążenia na zaciskach akumulatora - 14,27 +-0,2 na alternatorze 14,49 +- 0,1
Z pełnym obciążeniem na akumulatorze 12,01 +-0,6 i na alternatorze 12,39 +- 0,7
Spadek napięcia na masie = 0,031 +-1
Jak podłączam prostownik to nie wykazuje poboru prądu na wyświetlaczu prostownika, ani na zaciskach w momencie podłączenia zacisków do ładowania.
Proszę o rady co mam jeszcze sprawdzić zanim udam się z akumulatorem do reklamacji.
Przed zimą kupiłem nowy akumulator, no i pewnie bym się nie zorientował, że coś jest nie tak gdybym nie wystawił na noc auta z garażu przy temperaturze -6 i rano ku mojemu zdziwieniu rozrusznik miał problem z kręceniem.
Trochę poczytałem na forum i wykonałem pomiary miernikiem Fluke (na wolnych obrotach silnika)
I tak: Napięcie bez obciążenia na zaciskach akumulatora - 14,27 +-0,2 na alternatorze 14,49 +- 0,1
Z pełnym obciążeniem na akumulatorze 12,01 +-0,6 i na alternatorze 12,39 +- 0,7
Spadek napięcia na masie = 0,031 +-1
Jak podłączam prostownik to nie wykazuje poboru prądu na wyświetlaczu prostownika, ani na zaciskach w momencie podłączenia zacisków do ładowania.
Proszę o rady co mam jeszcze sprawdzić zanim udam się z akumulatorem do reklamacji.