Potrzebuję pomocy.
Od tygodnia auto stoi w ogrzewanym garażu i nie mogę go odpalić.
Do tej pory paliło bez problemu.
A oto historia: po dłuższym postoju na mrozie padł akumulator.
Zadzwoniłem po kumpla, podłączyliśmy lejcami drugi akumulator plus do plusa, minus do minusa i kręcimy, po ok. 15 minutach kręcenia w końcu zapalił.
Przyjechałem do domu, zgasiłem, jeszcze raz odpaliłem, myślę wszystko ok.
Ale na drugi dzień rano kręcę, kręcę, kręcę i nie pali.
Na wszelki wypadek wymieniłem filtr paliwa, nie pomogło.
Dodam jeszcze, że po włożeniu i przekręceniu kluczyka w pozycja Mar niby wszystko jest ok. czerwona dioda odczytująca kod kluczyka gaśnie, podgrzewanie świec gaśnie, palą się tylko lampki kontrolne akumulatora, oleju i lampka usterki elektronicznej, tak jak na zdjęciach.
Moje pytanie dotyczy lampki kontrolnej usterki elektronicznej, powinna palić się w pozycji Mar, czy ma zgasnąć dopiero po uruchomieniu silnika?
Auto jest z 1999 roku, silnik F8Q.

Od tygodnia auto stoi w ogrzewanym garażu i nie mogę go odpalić.
Do tej pory paliło bez problemu.
A oto historia: po dłuższym postoju na mrozie padł akumulator.
Zadzwoniłem po kumpla, podłączyliśmy lejcami drugi akumulator plus do plusa, minus do minusa i kręcimy, po ok. 15 minutach kręcenia w końcu zapalił.
Przyjechałem do domu, zgasiłem, jeszcze raz odpaliłem, myślę wszystko ok.
Ale na drugi dzień rano kręcę, kręcę, kręcę i nie pali.
Na wszelki wypadek wymieniłem filtr paliwa, nie pomogło.
Dodam jeszcze, że po włożeniu i przekręceniu kluczyka w pozycja Mar niby wszystko jest ok. czerwona dioda odczytująca kod kluczyka gaśnie, podgrzewanie świec gaśnie, palą się tylko lampki kontrolne akumulatora, oleju i lampka usterki elektronicznej, tak jak na zdjęciach.
Moje pytanie dotyczy lampki kontrolnej usterki elektronicznej, powinna palić się w pozycji Mar, czy ma zgasnąć dopiero po uruchomieniu silnika?
Auto jest z 1999 roku, silnik F8Q.