Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cynowanie płytek drukowanych stopem niskotopliwym we wrzątku

PROFOLIO 07 Cze 2015 22:59 112842 196
  • #181 07 Cze 2015 22:59
    Bogdan 6
    Poziom 15  

    Mam kwasek cytrynowy zwykły zmieszany z wodą, użyty tylko raz i odstawiony w zamkniętym słoiku na 2 tygodnie. Dzisiaj sprawdzam jak się ma kwasek a tam pływa jakaś jakby wata i na powierzchni wody czarny nalot coś jak pleśń.
    Widać że nie można go zbyt długo przechowywać.

    Tak się zastanawiam 20 gram kwasku na 1litr wody to jest dwie czubate łyżki (od obiadu) tak zważyłem, a czy 10 gram kwasku by nie wystarczyło na 1 litr. Wiem odlać 0.5litra i starczy ale tak pytam czy zakwaszenie będzie dostateczne na jeden raz.
    Dodam tylko że kwasek cytrynowy 100gram kosztuje 2.50 to starcza na 5 dosypek z wylaniem.
    Co do kwasku czystego to musiał bym zamawiać i tu robi się ciekawie 1kg to 15.90zł do tego przesyłka

  • Sklep HeluKabel
  • #182 07 Cze 2015 23:14
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    Bogdan 6 napisał:
    Mam kwasek cytrynowy zwykły zmieszany z wodą, użyty tylko raz i odstawiony w zamkniętym słoiku na 2 tygodnie. Dzisiaj sprawdzam jak się ma kwasek a tam pływa jakaś jakby wata i na powierzchni wody czarny nalot coś jak pleśń.
    Widać że nie można go zbyt długo przechowywać.

    Tak się zastanawiam 20 gram kwasku na 1 litr wody to jest dwie czubate łyżki (od obiadu) tak zważyłem, a czy 10 gram kwasku by nie wystarczyło na 1 litr. Wiem odlać 0.5 litra i starczy ale tak pytam czy zakwaszenie będzie dostateczne na jeden raz.


    10 gram na litr również powinien być wystarczający, jeśli jednak okaże się że jest jednak za mało zawsze można dosypać.

    Co do tej "jakby waty" na powierzchni roztworu to słuszne spostrzeżenie jest to na 99% pleśń, najprawdopodobniej do roztworu dostały się jakiś cząstki organiczne i zaszły korzystne dla pleśni warunki rozwoju. Swój roztwór kwasku przechowuje i podgrzewam cyklicznie już nawet rok to pleśni nie uświadczyłem, niewykluczone że jest to zasługa tego że mój kwasek ma większe stężenie, które wraz kolejnymi podgrzewaniami rośnie. Sama pleśń nie powinna być w gruncie rzeczy problemem, w końcu nie jest to lemoniada :) ... najzwyczajniej można w tym przypadku zdjąć pleśń i roztwór powinien być nadal do użytku.

  • #184 18 Sie 2015 14:17
    marcin w
    Poziom 22  

    Jak oczyścić płytkę przed cynowaniem z różnych nalotów na powierzchni miedzi ? Płytka już jakiś czas temu wykonana, tylko cynowania i wiercenia brak. Jeśli soldermaska jest już położona to metoda mechanicznego czyszczenia odpada. Zostaje tylko metoda chemiczna. Przy zastosowaniu topników nie udaje się polutować, więc sądzę że słaby roztwór kwasu cytrynowego też nie pozwoli na dobre cynowanie.

    Czy roztwór kwasu szczawiowego będzie dobrym środkiem do usuwania zanieczyszczeń z powierzchni miedzi ?

  • Sklep HeluKabel
  • #185 18 Sie 2015 14:22
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    Można spróbować "Cilit Bang" albo jemu podobnych odpowiedników (w składzie kilka procent kwasu octowego). Można również spróbować łagodnej kąpieli trawiącej z B327.

  • #186 18 Sie 2015 23:51
    krzysssztof
    Poziom 20  

    A mi niestety ostatnio nie udało się pocynować prawidłowo płytki tą metodą:(

    Możliwe, że temperatura wody byłą za niska, gdyż płytka byłą dość duża, więc i pojemnik z wodą spory.

  • #187 19 Sie 2015 00:38
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    A jakie było źródło ciepła ? Palnik elektryczny czy gazowy ? Na elektrycznym faktycznie mogą występować problemy.

    Granica pomiędzy temperaturą procesu a temperaturą kąpieli jest stosunkowo niewielka i jeśli straty ciepła są duże to faktycznie przy bardzo dużych płytkach i bardzo dużych naczyniach mogą występować pewne trudności.

    W takiej sytuacji zalecałbym zaizolowanie naczynia przed utrata ciepła w miejscach gdzie to tylko możliwe.

    Na bardzo duże płytki rozwiązaniem jest cynowanie w Glikolu Propylenowym (nie etylenowym ani mono-etylenowym bo te są toksyczne) lub glicerynie z dodatkiem wody. Regulując proporcje Gliceryny/Glikolu w stosunku do wody można regulować temperaturę wrzenia. Jako pomoc załączam wykres który w tym pomoże.
    Cynowanie płytek drukowanych stopem niskotopliwym we wrzątku
    Cena gliceryny to około 10pln za litr, można tez kupić kanisterek 5litrów za 35PLN.
    Cena glikolu Propylenowego to około 70PLN za 5 litrów.
    Z wykresu wynika ze korzystniejsze temperatury uzyskamy przy stosowaniu gliceryny, a więc koszt nie jest strasznie wysoki, tym bardziej, że stosować się jej będzie raczej tylko dla dużych płytek.

    Warto też pomyśleć o pilnowaniu temperatury kąpieli tak by nie przekraczać temperatury wrzenia i trzymać się od niej nieco z daleka, wtedy to kąpiel nie będzie nam "bąbliła", no i co ważniejsze nie będzie zachodziło intensywne parowanie (z dymieniem) i oszczędzi się nieco specyfiku.

    Pary obu tych substancji nie są toksyczne, są powszechnie stosowane w Liquidach do E-papierosów i są one w nich odpowiedzialne za efekt dymienia, z tego też względu bardzo łatwo z ich użyciem "zadymić" całe pomieszczenie. Zalecane jest w tym przypadku stosowanie wyciągu lub przeprowadzania procesu na wolnym powietrzu (ale nie narażonym na silne podmuchy wiatru)

    I jeszcze raz przestrzegam przed Glikolem Etylenowym lub Mono-etylenowym - ich opary są toksyczne.

    A także przed wszelkiego rodzaju tanich boryg i petryg do układów chłodniczych samochodu. bo te nie dość, że są na bazie tego toksycznego glikolu etylenowego to ich stężenie w wodzie wynosi maksymalnie 50% ... co dałoby maksymalnie temeraturę wrzenia na poziomie 106-107*C. (Stężenie można odczytać z dolnego wykresu dla temperatur ujemnych odnosząc się do temperatury zamarzania, wynoszącej typowo -35*C), tak więc podczas wrzenia temperaturę jaką uzyskamy z takiego płynu.)

    Wykres zamarzania podany jest dla wszystkich wariantów i przyda się gdy kupimy/ lub mamy zamiar kupić do celu cynowania, mieszaninę Glikolu Propylenowego do układów solarnych w wersji rozmieszanej a nie w formie koncentratu.

  • #188 19 Sie 2015 22:05
    krzysssztof
    Poziom 20  

    Grzałek na palniku elektryczym (bałem się naczynia żaroodpornego grzać na gazie) - i powierzchnia naczynia była duża, więc sporo ciepła ulatywało w atmosferę - pewnie to był główny problem.

    Być może spróbuję pewnego razu z gliceryną :)

  • #189 20 Sie 2015 00:14
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    Ja zanim zacząłbym prób z gliceryną zmieniłbym źródło ciepła, jeśli masz obawy o naczynie żaroodporne, to można spróbować z jakąś emaliowaną brytfanką z tesco i dał solidnie w palnik na gazie :). Jeśli chodzi o glicerynę to najlepiej na 100% stężeniu i kontrolować temperaturę tak żeby nie przekraczać np. temperatury 130-140*C. Będzie komforotowo się cynowało a do wrzenia i intensywnego parowania byłby jeszcze dość daleko (a parowanie wygląda dość efektownie - kłęby pary wokoło :) )

  • #190 09 Wrz 2015 10:27
    marcin w
    Poziom 22  

    Witam

    Mam problem z lutownością powłoki po procesie nakładania soldermaski. Korzystam z soldermaski petersa. Po naświetlaniu wywołuję dodatkowo przemywając pędzelkiem, po wywołaniu dokładnie płukam całą płytkę pod strumieniem bieżącej wody. Początek płytki, gdzie nie było farby (a zawsze zaczynam kawałek od krawędzi) widać czerwoną błyszczącą utlenioną miedź. Ale same pady lutownicze i obszary, które były pokryte farbą Petersa po wypaleniu stają się pomarańczowo matowe, nie jest to czysta utleniona miedź. Do padów lutowniczych w ogóle nie łapie cyna. Nawet z użyciem pasty lutowniczej z agresywnym topnikiem (stosowanej do lutowania rur CO) nie jestem wstanie ocynować płytki.

    Spotkał się ktoś z takim problemem ?

  • #191 09 Wrz 2015 10:37
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    Można prosić jakieś zdjęcia? w zbliżeniu i pod różnymi kątami padania światła? Przypuszczam że przyczyną problemu jest niedostateczny czas wywoływania maski w wyniku czego cieniusieńka (trudno zauważalna) warstewka soldermaski pozostaje jeszcze na miedzi i skutecznie zabezpiecza przed lutowaniem.

    Podobna sytuacja ma miejsce gdy stosuje się inne materiały np. rezyst w folii, i w niedostateczny sposób usunęło się materiał maskujący podczas wywoływania.

  • #192 09 Wrz 2015 19:33
    marcin w
    Poziom 22  

    Ze zdjęciami będzie ciężko, już trochę płytka przeszła. W procesie wywoływania i późniejszego trawienia miałem czasem problemy, gdzie niewielkie obszary nie ruszał nadsiarczan sodu. Z tym sobie radzę dodatkowo delikatnie myjąc płytkę CIFem tuż po wywołaniu. Szczególnie często mi się to zdarzało w otworach pod przelotki (zmniejszam je do średnicy 0,35mm dla wygody przy wierceniu) gdzie pędzel nie zawsze dokładnie wypłukał warstwę fotopolimeru.

    Tu przy soldermasce przemywam w wywoływaczu dodatkową chwilę licząc od momentu ukazania się padów lutowniczych. Może jeszcze za krótko. Boję się użyć CIFa w obawie przed porysowaniem powierzchni. A może pomoże też zwiększenie stężenia roztworu węglanu sodu, na 250 ml sypię jakieś 2,5ml, z tym że ta ilość to jest najmniejsza z możliwych w mojej miarce, i może nie jest to dokładna ilość.

  • #193 09 Wrz 2015 19:42
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    fakt ... świeżo wywołana maska jest dość wrażliwa, jeśli się nawet intensywniej trze zwykłą gąbką można ją zarysować. Cif możliwe że jej (nie próbowałem) tak jej nie ruszy ale na pewno zmatowi (tego próbowałem po dodatkowym utwardzaniu w UV).

    Co do wywoływania niekoniecznie musi to być Na2CO3. Wywoływanie zachodzi w środowisku alkalicznym, więc można popróbować wywoływania w wodzie z szarym mydłem a płytkę przecierać opuszkami palców. A nie znam delikatniejszego narzędzia niż własne palce. Mydło dłoniom nie zaszkodzi :). W przemyśle do wywoływania stosuje się natrysk wywoływacza pod ciśnieniem 4bar więc delikatny nacisk to to raczej nie jest (tyle że brak ostrych krawędzi)

  • #194 09 Wrz 2015 21:46
    marcin w
    Poziom 22  

    Czy przy dłuższym przetrzymaniu w wywoływaczu wywoływacz nie naruszy wierzchniej powłoki soldermaski ?

  • #195 09 Wrz 2015 22:02
    PROFOLIO
    Poziom 14  

    Może ruszyć. Producent zaleca max 70sekund ale ja trzymałem dłużej i nic się nie działo.

    Ja mywam to niejako "warstwami" wkładam płytkę do kąpieli czekam chwilę i obmywam i znowu czekam.
    Jak nalewam świeżo podgrzany wywoływacz to leję prosto na płytkę do wywołania, widać wtedy to wywoływanie jest zdecydowanie skuteczniejsze - w tej przemysłowo stosowanej kurtynie z wywoływacza coś musi być :).

  • #196 13 Wrz 2015 16:15
    marcin w
    Poziom 22  

    PROFOLIO napisał:
    Co do wywoływania niekoniecznie musi to być Na2CO3. Wywoływanie zachodzi w środowisku alkalicznym, więc można popróbować wywoływania w wodzie z szarym mydłem a płytkę przecierać opuszkami palców.


    Wywołałem w Na2CO3, i aby się pozbyć resztek farby użyłem detergentu - popularnego ludwika. Też zapewnia środowisko alkaliczne, ale nie ma mikrogranulek, które mogą naruszyć wciąż delikatną powłokę nieutwardzonej soldermaski. Wyszło perfekcyjnie prawie jak wykonanie fabryczne. I z cynowaniem nie ma problemów. Odsłonięte pola miedzi po wygrzewaniu były poryta warstwą tlenków (czerwonawy nalot) z którymi topnik dobrze sobie poradził.

    Kolejne plany do osiągnięcia to cynowanie stopem lichtenberga. Póki co używam pasty do lutowania rur CO z wysokoaktywnym topnikiem.

  • #197 17 Wrz 2015 09:34
    KGS
    Poziom 23  

    Witam !
    Mając w perspektywie pocynowanie sporej ilości płytek nabyłem drogą kupna (przez Allegro) od Kolegi Profolio produkowane przez niego kowadełko. Niesamowita sprawa jak wygodne to narzędzie. Wykonane b. starannie z grubej polerowanej miedzianej płytki o zaokrąglonych rogach nie tworzy rys na płytce (soldermasce). Gruba miedz ma dość dużą pojemność cieplną, co powoduje, że stop nie zastyga na nim tak szybko - co znakomicie ułatwia dokładne rozprowadzanie stopu. Bardzo fajna i ułatwiająca cynowanie sprawa.
    Na pewno warte jest swojej ceny (z resztą niezbyt wysokiej). Polecam serdecznie !