Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Termet electronic g-19-02 - długie oczekiwanie na ciepłą wodę

28 Jan 2013 12:20 5028 14
  • Level 10  
    Witam, posiadam gazowy podgrzewacz wody Termet TermaQ electronic g-19-02 od 2009 r. Wszystko działa prawidłowo, zapalanie następuje po ok. 2 s. Jest ciepła woda, jednak denerwuje mnie dość długi odstęp czasu, jaki potrzebny jest, aby pojawiła się ciepła woda (kilka sekund). W tym czasie płynie zimna woda, co w okresie zimowym jest uciążliwe i powoduje niepotrzebne zużycie wody i gazu. Czy można na to coś poradzić, czy te piece "tak mają"? :cry:
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Heating systems specialist
    Niestety nic z tym nie zrobisz, to jest przepływowy podgrzewacz wody.
  • Level 36  
    Jeżeli to jest zalediwe kilka sekund, to znaczy, że jest bardzo dobrze (nawet może być oczekiwanie kilkanaście sekund, jeśli piecyk jest nieco dalej od kranu, z którego się pobiera wodę). W końcu musi najpierw spłynąć woda z rur, znajdujących się pomiędzy piecykiem a kranem.
  • Level 18  
    Twoja terma działa prawidłowo, jedynie co możesz zrobić to zmniejszyć przepływ wody, a bedzie sie lepiej i wcześniej zapalać, ewentualnie podregulować aby się wcześniej włączała iskra a tym samym palnik główny. ale jak pisze Zbigniew Rusek jest bardzo dobrze. Jeśli chcesz aby nie czekać na ciepłą wodę to musisz mieć blisko jakiś bojler (elektryczny lub gazowy) a jeśli jest dalej to i cyrkulację (najlepiej włączaną włącznikiem)
  • Level 10  
    diodak_13 wrote:
    Twoja terma działa prawidłowo, jedynie co możesz zrobić to zmniejszyć przepływ wody, a bedzie sie lepiej i wcześniej zapalać, ewentualnie podregulować aby się wcześniej włączała iskra a tym samym palnik główny. ale jak pisze Zbigniew Rusek jest bardzo dobrze. Jeśli chcesz aby nie czekać na ciepłą wodę to musisz mieć blisko jakiś bojler (elektryczny lub gazowy) a jeśli jest dalej to i cyrkulację (najlepiej włączaną włącznikiem)


    Dziękuję za informacje. Myślałem jednak, że może ten typ pieca ma coś takiego jak zabezpieczenie przed wypływem gorącej wody po uruchomieniu. Pamiętam, że w przypadku starego poprzedniego podgrzewacza najpierw płynął wrzątek i trzeba było uważać, aby się nie poparzyć, a dopiero potem była ciepła woda. W termecie najpierw płynie normanie ciepła woda, potem kilka s zimna i dopiero pojawia się ciepła. Sądziłem, że może to zabezpieczenie przed wrzątkiem źle działa.
  • Level 18  
    G19-02 ma zabezpieczenie przed wypływem spalin do środka (bimetal) oraz przed zagotowaniem wody ok 100*C - czujnik z boku nagrzewnicy. W przypadku zawieszenia się automatyki gazowej lub innej awarii woda w nagrzewnicy po przekroczeniu 100*C po przez czujnik bimetaliczny odcina gaz. Kolejnym zabezpieczeniem jest elektroda jonizacyjna która kontroluje obecność płomienia - brak jest jednoznaczny z wyłączeniem gazu. Innych zabezpieczeń nie ma.

    Nie powinno być tak ze po chwili płynie zimna woda i dopiero ciepła, no chyba że w rurkach się nagrzeje do temp otoczenia i jak odkręcisz to podgrzewacz grzeje od 20*C w górę a po chwili napływa zimna z rurociągu z ziemi która ma np 5*C więc różnica jest ok 15*C. A jak wygląda sytuacja latem? a jak jeśli po krókiej chwili odkręcisz wodę - też leci chłodniejsza po chwili?
    Te termy mają wyższą kulturę pracy aniżeli te stare podgrzewacze (PG6), jednak jest bardzo duży związek temperatury wody z przepływem i temperaturą na wejściu. TO nie jest kocioł który kontroluje temp wody po przez modulację płomienia.
    Jeśli chcesz mieć komfort to bateria termostatyczna lub zasobnik - zawsze leci stała temperatura. Tylko że przy baterii termostat. przy małym przepływie może się terma wyłączyć.
  • Level 10  
    Teraz wszystko jasne :D . Dziękuję bardzo. Temat zamknięty
  • Level 15  
    Witam.
    Co by nie zakładać nowego tematu dopiszę się do istniejącego.
    Przez 12 lat byłe użytkownikiem Termaq aqua power g19 02 - model z turbinką.
    To były szczęśliwe lata

    Teraz kupiłem a monter podłączył i uruchomił Termaq electronic g19 02 niby nowszy i bardziej dopracowany.
    Porównują skuteczność i sprawność obu urządzeń nasuwa mi się powiedzenie "zamienił stryjek siekierkę na kijek"


    Raz odpala do pierwszego strzału innym razem po prawie 15 sekundach

    O co chodzi z tą modulacja płomienia?
    U mnie jest tak odkręcam kran w kuchni na max - woda ma temperaturę powiedzmy 40 stopi, zmniejszam strumień wody i po chwili temperatura wody wzrasta do 60 stopni.

    Na mój rozum zmniejszając strumień wody zespół wodny powinien zmniejszyć wysokość płomienia co za tym idzie utrzymać stałą temperaturę wody.

    Chciałbym wiedzieć czy to prawidłowe działanie ? a może coś jest uszkodzone lub wymaga regulacji.
    Grzać wodę grzeje ale jeżeli chodzi o odpalanie to piecyk nie jest powtarzalny.

    A sprzedawca zapewniał że będę zadowolony :|
  • Heating systems specialist
    manolo4 wrote:
    Witam.
    Co by nie zakładać nowego tematu dopiszę się do istniejącego.
    Przez 12 lat byłe użytkownikiem Termaq aqua power g19 02 - model z turbinką.
    To były szczęśliwe lata

    Teraz kupiłem a monter podłączył i uruchomił Termaq electronic g19 02 niby nowszy i bardziej dopracowany.
    Porównują skuteczność i sprawność obu urządzeń nasuwa mi się powiedzenie "zamienił stryjek siekierkę na kijek"


    Raz odpala do pierwszego strzału innym razem po prawie 15 sekundach

    O co chodzi z tą modulacja płomienia?
    U mnie jest tak odkręcam kran w kuchni na max - woda ma temperaturę powiedzmy 40 stopi, zmniejszam strumień wody i po chwili temperatura wody wzrasta do 60 stopni.

    Na mój rozum zmniejszając strumień wody zespół wodny powinien zmniejszyć wysokość płomienia co za tym idzie utrzymać stałą temperaturę wody.

    Chciałbym wiedzieć czy to prawidłowe działanie ? a może coś jest uszkodzone lub wymaga regulacji.
    Grzać wodę grzeje ale jeżeli chodzi o odpalanie to piecyk nie jest powtarzalny.

    A sprzedawca zapewniał że będę zadowolony :|

    Jeden od drugiego różni się szczegółami. Ten opóźniony zapłon może wynikać ze słabych baterii (najlepsze to te reklamowane) lub wady palnika zapalającego. Może trzeba by go podregulować, bądź zmienić na nowy.
  • Level 2  
    Również jestem właścicielem wymienionego w temacie podrzewacza. Mam do niego pewne zastrzeżenia i chciałbym dowiedzieć się, czy takie jego działanie jest normalne.

    Gdy przez, powiedzmy - godzinę, nie korzystam z wody, okres oczekiwania na wodę ciepłą jest bardzo długi - wynosi około 12-15 sekund. Słychać przy tym, że iskra pojawia się oraz gaz zapala się niemal natychmiast po odkręceniu ciepłej wody. Gdy po 10-20 minutach po takim "rozkręceniu" skorzystam z wody poraz kolejny, to okres oczekwiania jest wielokrotnie mniejszy i nie ma sytuacji w której najpierw leci woda letnia, potem długo zimno, dopiero potem gorąca - jest przez chwilę letnia a potem, bardzo szybko gorąca.

    Może się mylę, ale wydaje mi się, że wobec takich rachowań rury nie są problemem, poza tym ich odległość od piecyka nie jest znaczna - podrzewacz znajduje się w kuchni i tam przeprowadzam "testy".

    Tak więc - czy to co napisałem jest normalne? Czy ten podrzewacz tak po prostu działa? Czy powieninem spodziewać się takiego zachowania po każdym gazowym podrzewaczu przepływowym? A być może urządzenie jest uszkodzone i stąd tak długie czekanie? Co mogę zrobić, aby uzyskać dokładniejszą diagnozę?
  • Level 36  
    W szczegółach tych piecyków nie znam, ale zrozumiałem, że chodzi o wersję z zapłonem bateryjnym (nie z turbinką, jak było w tym poprzednim). Generalnie, do piecyków należy dawać baterie alkaliczne, gdyż zwykłe nie zapewnią stabilności napięcia (oraz się wielokrotnie szybciej zużyją). Modulacja płomienia polega na tym, że jak się zmniejszy (kranem, nie pokrętłem na piecu) strumień wody, to powinien zmniejszyć się dopływ gazu na palnik, by przyrost temperatury wody był stabilny (mniej więcej). Ta sekwencja: woda letnia - następnie zimna - potem ciepła wydaje się być dziwna i raczej tak nie powinno być. Nawet, gdy pierwsza woda jest lekko wystana od temperatury w budynku, to i tak chwilę potem powinna się robić cieplejsza (mimo, iż do piecyka wpada zimna z ulicy), gdyż piecyk się rozgrzał. Zawsze na ciepłą wodę trzeba chwilę poczekać (najpierw musi spłynąć zimna, znajdująca się między piecykiem a punktem poboru wody).
  • Level 15  
    iron77 wrote:
    Również jestem właścicielem wymienionego w temacie podrzewacza. Mam do niego pewne zastrzeżenia i chciałbym dowiedzieć się, czy takie jego działanie jest normalne.

    Gdy przez, powiedzmy - godzinę, nie korzystam z wody, okres oczekiwania na wodę ciepłą jest bardzo długi - wynosi około 12-15 sekund. Słychać przy tym, że iskra pojawia się oraz gaz zapala się niemal natychmiast po odkręceniu ciepłej wody. Gdy po 10-20 minutach po takim "rozkręceniu" skorzystam z wody poraz kolejny, to okres oczekwiania jest wielokrotnie mniejszy i nie ma sytuacji w której najpierw leci woda letnia, potem długo zimno, dopiero potem gorąca - jest przez chwilę letnia a potem, bardzo szybko gorąca.

    Może się mylę, ale wydaje mi się, że wobec takich rachowań rury nie są problemem, poza tym ich odległość od piecyka nie jest znaczna - podrzewacz znajduje się w kuchni i tam przeprowadzam "testy".

    Tak więc - czy to co napisałem jest normalne? Czy ten podrzewacz tak po prostu działa? Czy powieninem spodziewać się takiego zachowania po każdym gazowym podrzewaczu przepływowym? A być może urządzenie jest uszkodzone i stąd tak długie czekanie? Co mogę zrobić, aby uzyskać dokładniejszą diagnozę?


    Ja bym nie poprawiał fabryki może i coś sknocili ale z korzyścią dla Ciebie.
    Mnie ten zakup jeszcze czkawką się obija :|
  • Level 10  
    Problem nierozwiązalny :cry: . To wynika samej konstrukcji podgrzewacza. Kosztuje mnie to nie potrzebne duże zużycie gazu i wody. W przyszłości planuję wymianę na lepszy typ podgrzewacza
  • Level 10  
    Nie znajdziesz.[/quote]

    Zgodzę się z tym :cry: Dziękuję wszystkim za dyskusję i uwagi, które pozwoliły mi zrozumieć co jest istotą problemu. Temat zamykam.