logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Najmniej awaryjny samochód do 1500zł: Cinquecento, Uno, Fiesta czy Tico?

iamtheone 28 Sty 2013 20:22 10074 59
  • #1 11855376
    iamtheone
    Poziom 26  
    Witam, jako młody kierowca zastanawiam się nad modelem samochodu który warto warto by było kupić jako pierwsze auto. Mój budżet to 1500zł. Obserwując allegro zaciekawiły mnie następujące modele:
    -Fiat Cinquecento
    -Fiat Uno
    -Ford Fiesta
    -Daewoo Tico

    Który model najbardziej byście brali pod uwagę? Komfort jazdy to sprawa drugorzędna, gdyż pokonywane dystanse nie będą długie (auto głównie do miasta). Najbardziej interesuje mnie żeby samochód był jak najmniej awaryjny, wiem że dużo zależy od stanu pojazdu, ale zakładając że kupię dobry egzemplarz które auto będzie się najmniej psuło?
    Jak znacie jeszcze jakieś modele plasujące się w tej cenie to też możecie podać.
    Pozdrawiam ;)
  • Pomocny post
    #2 11855560
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    Kupisz i możesz żałować, nie brałbym wcale żadnego. Przyjdzie lato, wyjazd w trasę, 4 osoby w samochodzie i ani mocy ani momentu by wyprzedzić tira. Kiedyś jako pierwsze auto to miałem cinquecento, z początku mówię "co tam, wystarczy" ale potem byłem zły na siebie. Lepszy zakup to chyba golf II bez żadnych spojlerów, rynien zamiast wydechu i stożków pod maską. Komfort też lepszy.
  • Pomocny post
    #3 11855564
    TMEA
    Poziom 16  
    wiesz co poszukaj sobie Cinquecento 900 byle by nie był ma mechanicznym wtrysku. Jeszcze lepiej jak poszukasz takiego modelu z gazem :) Uno też fajne ale za tyle to raczej szrot :|

    Ford Fiesta też za taką kase szrot.

    Tico - w tym nie mam doświadczenia.

    Ale skoro chcesz samochód tak tani to pewnie ma też mało palić a Cinquecento 900 jest już sprawdzona trochę na gazie :)
  • #4 11855703
    iamtheone
    Poziom 26  
    Sołtys_Elbląga napisał:
    Kupisz i możesz żałować, nie brałbym wcale żadnego. Przyjdzie lato, wyjazd w trasę, 4 osoby w samochodzie i ani mocy ani momentu by wyprzedzić tira. Kiedyś jako pierwsze auto to miałem cinquecento, z początku mówię "co tam, wystarczy" ale potem byłem zły na siebie. Lepszy zakup to chyba golf II bez żadnych spojlerów, rynien zamiast wydechu i stożków pod maską. Komfort też lepszy.

    Nie no, ja tym autem będę jeździł z góra jednym pasażerem, nawet się zastanawiałem czy VANa nie wziąć, żeby większego bagażnika nie mieć. A jak bym miał jechać w trasę to wymienie się autami z ojcem, on ma duże auto. Mi jest potrzebne żeby dojeżdżać np na basen, do stacji kolejowej(często jeżdżę pociągiem).
    To Twoje Cinquecento to było 700, czy 900 i czy psuło się często?

    Edit: Widzę na allegro, że jeżdżącego Golfa II mogę dorwać do 1500zł, także też będę brał to auto pod uwagę. :)
  • Pomocny post
    #5 11855752
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    900. Przy sportowej zmianie biegów (4 biegowa skrzynia) na wysokich obrotach zamiast trójki wrzuciłem jedynkę i jak zgasł tak nie zapalił. Zrobiłem nim około 1000 km i nawet oleju nie wymieniałem. Czasami były problemy z przepustnicą, zacinała się, musiałem śrubokrętem wbijać zapadki i było ok przez jakiś czas.
  • #6 11855900
    blazej.1994
    Poziom 24  
    Przez 1000km takie awarie? Faktycznie ideał bezawaryjności :)
  • #7 11856291
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    Jakie awarie? Czytasz po ciemku czy nie rozumiesz? Nie kupiłem go w salonie i sam go zniszczyłem przez głupotę. Takie auta w gazie to chyba lekka przesada. To co zaoszczedzisz na cpn to wydasz na regulację i filtry itp a przegląd tez droższy. Żadna oszczędność.
  • #8 11856326
    iamtheone
    Poziom 26  
    Nie no co do gazu, to przegląd jest droższy chyba o 50zł. Nie wiem jak w gaźnikowcach, ale jak bym trafił auto z wtryskiem (uniak, ticacz) to regulacji się nie przeprowadza zbyt często. Na instalacji mi aż tak bardzo nie zależy, priorytet to stosunkowa bezawaryjność pojazdu.
  • #9 11856706
    vogelek1
    Poziom 18  
    A ja polecam Vw Polo 1.4 diesel, bardzo oszczędny pojazd, tani w eksploatacji, możliwe, że trudno w czasie dostępny. Pamiętaj,że kiedy kupisz samochód za tą cenę to napewno włożysz w jego serwis przez następny rok lekko 1000 zł. Niestety w Polsce to prawie naturalne dokładać to każdego auta zakupionego- używanego.
  • Pomocny post
    #10 11856815
    krocze
    Poziom 25  
    Deawoo Tico w cenie 1500pln dostanie z pakietem opon zimowych, elektrycznymi szybami i centralnym zamkiem. Przyspieszenie pozwala wyprzedzić nawet duże auto za sprawą przełożenia skrzyni. Pożyczałem to autko już kilkakrotnie awaryjnie od znajomego na trasę 340km i powiem, że po doświadczeniach z większymi i mniejszymi autami to auto mnie pozytywnie zaskoczyło. Pali ok. 5 litrów i nie jest, aż tak małe na jakie wygląda. Części tanie jak barszcz. Uno nie polecam, bo niemiłe z nim bywały doświadczenia. Co do Polo 1.4 Diesel to silnik solidny, sam mam taki w moim pickupie, ale kultura pracy tego silnika umknęła inżynierom przy projektowaniu. W tico przy zakupie sprawdź zapalanie na zimno, ew. el. szyby (prowadnice wymagają już konserwacji), obroty silnika, bo nie mogą po nagrzaniu się silnika być wysokie jak w momencie uruchomienia go na zimno, korozji się nie bój, bo wszystkie wymienione w tej cenie gniją.
  • Pomocny post
    #11 11856931
    zed71
    Poziom 23  
    zdecydowanie tico ( tylko sprawdz korozję): malo pali, czesci tanie i niekoniecznie czesto potrzebne
  • Pomocny post
    #12 11857134
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Kupić autko za 1500 bym się nie odważył ale skoro chcesz, nie wiem skąd jesteś, ja w Warszawie postał bym pod szrotem np.na Strażackiej, ludzie podjeżdżają o własnych siłach różnymi wynalazkami, często w niezłym stanie, za złomowanie dostają (teraz) jakieś 100-500zł, można coś wybrać PRZED ZŁOMOWANIEM (trzeba dogadać się z właścicielem) i z papierami. W 2008 mojego Poldka (jeżdżącego, bez dziur) oddałem za 100zł, z ważnym ubezpieczeniem i badaniem technicznym. Na pewnym Warszawskim szrocie niedawno np. 126P (ale już zezłomowane, bez papierów) schodziły (trzeba się dogadać od zaplecza..) po ok. 300zł.
  • #13 11857428
    iamtheone
    Poziom 26  
    A co myślicie o Skodzie Favorit?
    A co do kupna samochodu ze szrotu, to nie chcę. Jakiś powód oddania na szrot musi być.
  • #14 11858286
    cirrostrato
    Poziom 38  
    OK ale w moim przypadku powodem było parcie żony na zakup czegoś innego bardziej ,,świeżego''....i żebyś ty wiedział, ile autek, które nie trafią na szrot (tam ludzie stoją i ,,wyłapują'' okazje aby tylko to coś samodzielnie jeździło..) jedzie podpicowane do komisu......Powodzenia w zakupie.
  • Pomocny post
    #15 11860842
    CzaroJBL
    Poziom 10  
    Według własnego doświadczenia i obserwacji również polecam Tico. Kilku znajomych posiada to autko jako drugi samochód do jazdy w krótkie trasy i czy " po dziurach ", nikt go jeszcze nie zajeździł i każdy go chwali. Polecam również Golfa II benzyna+lpg auto również bardzo, bardzo wytrzymałe. Cinquecento nie polecam, Uno miałem i też nie polecam.
  • #16 11861042
    vanobro
    Poziom 11  
    Jestem szczęśliwym posiadaczem ibizy 1.0. I polecam to autko. Za swojego dałem 600zł i fiata tipo (el szyby i inne bajery, ale jak się ma mało w kieszeni to lepiej mieć mniej rzeczy do zepsucia.:). No i kwestia oc, która się wiąże bezpośrednio z wiekiem i poj. silnika. Ogólnie polecam auta prod. Niemieckiej. Albo chociaż z podzespołami vw:) ibiza, polo. Fiesty 1.3 mają fajny silniczek na łańcuchu rozrządu, czyli problemem jest tylko rdza. A włoskie auta są fajne, ale znienawidzisz je, jak nie dowiozą Cię do celu. Ibi latam już ponad 25tys i jak narazie bez problemów. Wymieniłem tylko czujnik wentylatora...
  • #17 11861360
    krocze
    Poziom 25  
    Wpierw:
    cirrostrato napisał:
    Kupić autko za 1500 bym się nie odważył


    Po chwili:
    cirrostrato napisał:
    mojego Poldka (jeżdżącego, bez dziur) oddałem za 100zł, z ważnym ubezpieczeniem i badaniem technicznym.


    No to jak jest w końcu? Autem za 1500pln byś nie jeździł, ale za 100pln już tak?
    Dziwne przykłady przytaczasz.
  • #18 11861708
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    iamtheone napisał:
    A co do kupna samochodu ze szrotu, to nie chcę. Jakiś powód oddania na szrot musi być.


    Najpierw ludzie próbują go sprzedać za 1500zl , a po jakimś czasie jadą na szrot...
  • #19 11863153
    krocze
    Poziom 25  
    Kolego, czy ty sam rozumiesz co piszesz?
  • #20 11863292
    prologos
    Poziom 16  
    iamtheone napisał:
    A co myślicie o Skodzie Favorit?
    A co do kupna samochodu ze szrotu, to nie chcę. Jakiś powód oddania na szrot musi być.


    piękna jak maybach szybka jak bolid taka jest właśnie skoda favorit
  • Pomocny post
    #21 11863701
    jurek91
    Poziom 20  
    Kup byle co za 1500zl, byle by miało ważne badania techniczne i OC. Ja bym polecił ciquecento bo jednak nie zgnije tak szybko jak tico czy uno a czesci to są groszowe sprawy a na złomach też czesci pełno.
  • #23 11864393
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    Dlatego napisał, że ma nie być :D
  • Pomocny post
    #24 11864639
    operatoronwy
    Poziom 17  
    W takich pieniądzach to tylko i wyłącznie Polonez.Najlepiej plus
  • Pomocny post
    #25 11865555
    rumcajs2
    Poziom 14  
    Proponuję VW Polo najlepiej diesel.Jest tego pełno nawet na allegro od 900 do 1600zł.Części tanie .Sam jeżdżę passatami ponad dwadzieścia lat.Silniki diesla potraią przejechać ponad 500000km.
  • Pomocny post
    #26 11865840
    boch
    Poziom 13  
    ja bym wziął Uniaka. jeździłem czymś takim przez dwa lata (rocznik 2000) i spisywał się znakomicie. auto przestronne, zwinne i pali niewiele. jedyny probem to korozja, ale z wymienionych przez Ciebie autek właściwie wszystkie zżera ruda.
  • Pomocny post
    #27 11865997
    SQ9MTI
    Poziom 19  
    Proponuję VW golfa II. Najmniejproblemowe będą beznyniaki, może z gazem. Pojemności od 1.6L Mniej nie ma co bo to nie będzie jazda tylko męczarnia. Poczytaj na forum VW golf. Dowiesz się na co zwracać uwagę. Na plus tanie części i łatwe naprawy, na minus korozja.

    Przy tej kwocie nie pchałbym się w diesla (będzie zajechany i naprawy drogie) zwłaszcza, że mówimy o aucie pełnoletnim(lub prawie).

    Któryś z kolegów wymienił poloneza. Też dobry wybór, ale pozornie, jeśli go nie zjadła rdza to będzie miał sporo drobnych wnerwiających, ale tanich usterek.
  • Pomocny post
    #28 11866538
    markus111
    Poziom 12  
    Bezapelacyjnie wybrałbym Nissana Sunny 1.4 16V z lat '93-'95. W tej kwocie już coś kupisz. Auto dynamiczne (89KM), szybko się wkręca w obroty, ładne, wszystkie wymienione wyżej auta zostawia daleko w tyle, a najważniejszą zaletą jest bezawaryjność, wadą korozja progów. Miałem to auto 4 lata. Przez ten okres wymieniłem olej+filtr (co roku), filtr powietrza, klocki hamulcowe i amortyzatory, czyli części typowo eksploatacyjne a jeździłem dużo, nigdy nie zawiódł. Ciągle żałuję, że go sprzedałem...
  • #29 11867302
    krocze
    Poziom 25  
    markus111 napisał:
    1.4 16V


    Shady 89_tychy napisał:
    od 1.6L


    rumcajs2 napisał:
    VW Polo najlepiej [1.3/1.4] diesel.


    Panowie, to ma być pierwsze auto, więc to co proponujecie załapuje się pod wysokie OC, które młodego kierowcę wyniesie przy takich pojemnościach niemal równowartość auta.
  • #30 11870247
    markus111
    Poziom 12  
    Wg mnie lepiej kupić coś lepszego, płacić większe oc i jeździć niż kupić jakieś padło w stylu cc900, płacić niewiele mniejsze oc i ładować kasę w naprawy. O komforcie jazdy nawet nie wspominam...
REKLAMA