Witam serdecznie.
Dzisiaj rano w amoku sennym źle podłączyłem do konsoli programator SPI MTX. Poprostu policzyłem źle numerację pinów i zamieniłem kabelki w następujący sposób:
Złącze J2C1
pin 1 zamieniłem z 2
pin 3 zamieniłem z 4
Złącze J2C3
Pin 5 zamieniłem z 6
Scalak na programatorze zrobił się ciepły. Jak tylko się zorientowałem, to polutowałem kable prawidłowo, ale nand nie chce się już zczytać. Dioda na programatorze delikatnie świeci. Na innej konsoli programator działa.
Teraz pytanie czy ratuje mnie tylko wymiana mostka w konsoli, czy po drodze do mostka sa jakieś zabezpieczenia, które sprawdzić, ewentualnie czy można inaczej zgrać nanda ?
Dzisiaj rano w amoku sennym źle podłączyłem do konsoli programator SPI MTX. Poprostu policzyłem źle numerację pinów i zamieniłem kabelki w następujący sposób:
Złącze J2C1
pin 1 zamieniłem z 2
pin 3 zamieniłem z 4
Złącze J2C3
Pin 5 zamieniłem z 6
Scalak na programatorze zrobił się ciepły. Jak tylko się zorientowałem, to polutowałem kable prawidłowo, ale nand nie chce się już zczytać. Dioda na programatorze delikatnie świeci. Na innej konsoli programator działa.
Teraz pytanie czy ratuje mnie tylko wymiana mostka w konsoli, czy po drodze do mostka sa jakieś zabezpieczenia, które sprawdzić, ewentualnie czy można inaczej zgrać nanda ?