Witam
Posiadam golfa 3 z 94r z silnikiem ADY z LPG 1 gen - na śrubkę.
Na lpg golf chodzi dobrze, nie dusi się, nie przerywa, dobrze odpala, nie ma żadnych problemów.
Natomiast na benzynie są problemy z dławieniem się i spala dużo benzyny.
Auto do ok 2,5 - 3 tys obr jedzie jakoś tam, od 3 do 4 tys dostaje kopa i jedzie dobrze, powyżej 4 tys do odcięcia znowu muli. Oprócz tego na benzynie na wolnych obr, pracuje troszeczkę nie równo, jakby na ułamek sekundy wypadał któryś cylinder. A przy konkretnych mrozach poniżej -10 stopni potrafi go zalać benzyną gdy próbuję po nocy go odpalić.
Nie znalazłem rozwiązania problemu w tematach znalezionych na forum dlatego postanowiłem założyć nowy.
W celu usunięcia usterki wymieniłem:
Cewka, kopułka, palec, świece, kable WN - wszystko nowe BERU.
Filtry wszystkie nowe Knecht.
Czujnik temp cieczy - nowy z ASO.
Pompa paliwa - używana sprawna, ciśnienie na listwie mierzone jest ok
Sonda lambda dedykowana Bosch - nic to nie zmieniło
Kostka stacyjki - nowa z ASO
Przepustnica z całą elektroniką czyszczona i wymieniana na inną + robiona adaptacja- nic to nie dało
Czujnik temp powietrza zasysanego sprawdzony na VAGu działa poprawnie
Zapłon ustawiony VAGiem
W przewodzie z regulatora ciśnienia paliwa nie ma benzyny, z resztą podmieniałem regulator na inny też nic to nie dało.
Błędów na VAGu brak
Przepływomierz podmieniany na inny nic się nie zmieniło.
Ostatnio wymieniłem nawet ECU - nic to nie dało
Dolot szczelny, rurki odmy nowe, przekaźnik nr 30 od kompa przelutowany - nic się nie zmieniło.
Kompresja mierzona jest ok.
Samochód na benzynie cały czas jeździ tak samo i skończyły mi się pomysły.
W zasadzie nie wymieniałem jeszcze wtryskiwaczy...ale nie sądzę, żeby to była wina wtrysków.
Proszę o pomoc.
Posiadam golfa 3 z 94r z silnikiem ADY z LPG 1 gen - na śrubkę.
Na lpg golf chodzi dobrze, nie dusi się, nie przerywa, dobrze odpala, nie ma żadnych problemów.
Natomiast na benzynie są problemy z dławieniem się i spala dużo benzyny.
Auto do ok 2,5 - 3 tys obr jedzie jakoś tam, od 3 do 4 tys dostaje kopa i jedzie dobrze, powyżej 4 tys do odcięcia znowu muli. Oprócz tego na benzynie na wolnych obr, pracuje troszeczkę nie równo, jakby na ułamek sekundy wypadał któryś cylinder. A przy konkretnych mrozach poniżej -10 stopni potrafi go zalać benzyną gdy próbuję po nocy go odpalić.
Nie znalazłem rozwiązania problemu w tematach znalezionych na forum dlatego postanowiłem założyć nowy.
W celu usunięcia usterki wymieniłem:
Cewka, kopułka, palec, świece, kable WN - wszystko nowe BERU.
Filtry wszystkie nowe Knecht.
Czujnik temp cieczy - nowy z ASO.
Pompa paliwa - używana sprawna, ciśnienie na listwie mierzone jest ok
Sonda lambda dedykowana Bosch - nic to nie zmieniło
Kostka stacyjki - nowa z ASO
Przepustnica z całą elektroniką czyszczona i wymieniana na inną + robiona adaptacja- nic to nie dało
Czujnik temp powietrza zasysanego sprawdzony na VAGu działa poprawnie
Zapłon ustawiony VAGiem
W przewodzie z regulatora ciśnienia paliwa nie ma benzyny, z resztą podmieniałem regulator na inny też nic to nie dało.
Błędów na VAGu brak
Przepływomierz podmieniany na inny nic się nie zmieniło.
Ostatnio wymieniłem nawet ECU - nic to nie dało
Dolot szczelny, rurki odmy nowe, przekaźnik nr 30 od kompa przelutowany - nic się nie zmieniło.
Kompresja mierzona jest ok.
Samochód na benzynie cały czas jeździ tak samo i skończyły mi się pomysły.
W zasadzie nie wymieniałem jeszcze wtryskiwaczy...ale nie sądzę, żeby to była wina wtrysków.
Proszę o pomoc.