Auto: Land Rover Freelander 1,8, 120KM, 2000r, 5d.
Zależy mi na kompletnym odłączeniu kierunkowskazów, przy zamykaniu drzwi pilotem, lub chociażby samym kluczykiem.
Jestem myśliwym; trzykrotne mrugniecie kierunkowskazów w lesie przy zamykaniu samochodu, to dla mnie konieczność zastawienia auta paręset metrów przez miejscem, w którym mógłbym się normalnie zatrzymać.
Mój elektryk twierdzi, że taka ingerencja go przerasta, bo immobilizer jest fabryczny (no comment). Mi on potrzebny do szczęścia nie jest, bo po co immobilizer przy 13 letnim dziadku.
Proszę o pomoc.
Czy ktoś z was miał podobny problem i zna sposób na jego rozwiązanie?
Zależy mi na kompletnym odłączeniu kierunkowskazów, przy zamykaniu drzwi pilotem, lub chociażby samym kluczykiem.
Jestem myśliwym; trzykrotne mrugniecie kierunkowskazów w lesie przy zamykaniu samochodu, to dla mnie konieczność zastawienia auta paręset metrów przez miejscem, w którym mógłbym się normalnie zatrzymać.
Mój elektryk twierdzi, że taka ingerencja go przerasta, bo immobilizer jest fabryczny (no comment). Mi on potrzebny do szczęścia nie jest, bo po co immobilizer przy 13 letnim dziadku.
Proszę o pomoc.
Czy ktoś z was miał podobny problem i zna sposób na jego rozwiązanie?