Witam,
Dwa dni temu na BP zalałem do pełna zwykłym dieslem. Przy odjeździe ze stacji auto straciło moc, dopiero na autostradzie po wyżej 2,5tys. obrotów przyspieszenie wracało do normy. Po podłączeniu do komputera był błąd P010F wskazujący na przepływkę lub egr. Odłączenie przepływki nie zmieniało zachowania auta. Wczoraj wyczyściłem egr'a, sensor boosta, a przepustnica była czysta. W egr iglica ruszała się tylko w zakresie ok 2mm, testowo skręciłem autko, niestety nadal bez zmian. Dzisiaj wyjąłem połówkę z egra z iglicą i powoli czyszcząc trzpień na tyle rozruszał się, że nawet obyło się bez jego wybijania. Niby super, ale po założeniu fiat gaśnie zaraz po zapaleniu. Po chyba trzeciej próbie uruchomienia mignął na wyświetlaczu komunikat "insufficient engine oil pressure, turn off engine..." i znów zgasł. Nic poza wykręceniem połówki egr nie robiłem i nie mam już pomysłu co spaprałem
Błędów w komputerze nie ma żadnych, silnik za każdym razem gaśnie, do najbliższego warsztatu kilkanaście km... Proszę o sugestie co jeszcze mogę sprawdzić.
acha, przed chwilą jeszcze raz próbowałem odpalić. Pod egr'em jest rurka którą odkręcałem razem z nim, na łączeniu w środku cieniutka uszczelka z blaszki. Teraz przy uruchamianiu silnika widać ciut dymu z połączenia. Jutro wymienię uszczelkę, ale czy może ona powodować problem z ciśnieniem? Może jakiś przewód rozszczelnił się? Pomysłów już nie mam.
Dwa dni temu na BP zalałem do pełna zwykłym dieslem. Przy odjeździe ze stacji auto straciło moc, dopiero na autostradzie po wyżej 2,5tys. obrotów przyspieszenie wracało do normy. Po podłączeniu do komputera był błąd P010F wskazujący na przepływkę lub egr. Odłączenie przepływki nie zmieniało zachowania auta. Wczoraj wyczyściłem egr'a, sensor boosta, a przepustnica była czysta. W egr iglica ruszała się tylko w zakresie ok 2mm, testowo skręciłem autko, niestety nadal bez zmian. Dzisiaj wyjąłem połówkę z egra z iglicą i powoli czyszcząc trzpień na tyle rozruszał się, że nawet obyło się bez jego wybijania. Niby super, ale po założeniu fiat gaśnie zaraz po zapaleniu. Po chyba trzeciej próbie uruchomienia mignął na wyświetlaczu komunikat "insufficient engine oil pressure, turn off engine..." i znów zgasł. Nic poza wykręceniem połówki egr nie robiłem i nie mam już pomysłu co spaprałem
acha, przed chwilą jeszcze raz próbowałem odpalić. Pod egr'em jest rurka którą odkręcałem razem z nim, na łączeniu w środku cieniutka uszczelka z blaszki. Teraz przy uruchamianiu silnika widać ciut dymu z połączenia. Jutro wymienię uszczelkę, ale czy może ona powodować problem z ciśnieniem? Może jakiś przewód rozszczelnił się? Pomysłów już nie mam.