Problem polega na tym, że nie odpalił mi rano po nocy gdzie temperatura spadła do minus 20 stopni. Dodam że stał dwa tygodnie nie odpalany. Świece wymieniłam w grudniu (jedna była spalona, jedna złamana), Ponieważ w zeszłym roku miałam ten sam problem. Zakręcił dwa razy i kontrolki siadły. Czy dobrze uważam że to wina akumulatora? Ma juz 4 lata. Zabrałam go do ładowania, ale jak wsadziłam spowrotem zrobiło się ciepło i odpalił normalnie. Teraz nie wiem co było przyczyną czy mróz wyładował akumulator czy to coś innego