Witam.
Mam problem z moim samochodem Fordem Escortem 1,6 z 1999roku.
Samochód z każdym wyjazdem zaczął tracić obroty. Stawał się coraz słabszy, aż w końcu trudno było go uruchomić. Teraz, gdy go uruchamiam samochód nie ma siły, tak jakby brakowało mu powietrza. Na początku obajwy były niezauważalne, czułem spadek mocy, ale była ona powolna i znikoma. Auto powoli zaczęło stawać się coraz słabsze, traciło moc stopniowo, powolutku. Ostatnim czasem już widoczne objawy się nasiliły. Przede wszystkim podczas ruszania auto szło jakby brakowało mu powietrza. Gdy wracałem do domu auto ledwo jechało, za każdym dodaniem gazu, samochód robił się słabszy, słabł szybko i powoli nabierało prędkość. Podczas przyśpieszania spod maski dochodził dźwięk buczenia.
Co mogłoby się z nim stać?
Mam problem z moim samochodem Fordem Escortem 1,6 z 1999roku.
Samochód z każdym wyjazdem zaczął tracić obroty. Stawał się coraz słabszy, aż w końcu trudno było go uruchomić. Teraz, gdy go uruchamiam samochód nie ma siły, tak jakby brakowało mu powietrza. Na początku obajwy były niezauważalne, czułem spadek mocy, ale była ona powolna i znikoma. Auto powoli zaczęło stawać się coraz słabsze, traciło moc stopniowo, powolutku. Ostatnim czasem już widoczne objawy się nasiliły. Przede wszystkim podczas ruszania auto szło jakby brakowało mu powietrza. Gdy wracałem do domu auto ledwo jechało, za każdym dodaniem gazu, samochód robił się słabszy, słabł szybko i powoli nabierało prędkość. Podczas przyśpieszania spod maski dochodził dźwięk buczenia.
Co mogłoby się z nim stać?