Witam. Co sadzicie o kupnie za grosze lekko rozbitego auta w ktorym do wymiany bylaby tylko szyba, drzwi i nadkole? Oczywiscie jesli jest tak jak w opisie tzn mechanika jest na zadawalajacym poziomie. Czy to by byl interes czy raczej wtopa pieniedzy? Podaje przykladowy link do aukcji: http://otomoto.pl/bmw-318-lpg-gaz-zarejestrowany-C27750833.html
Aby kolega zdał sobie sprawę z tego, ile czasem trzeba wykonać pracy i ile z auta wyciąć aby naprawić z pozoru niegroźne uszkodzenie w sposób zapewniający przyzwoitą jakość naprawy, aby auto nie zostawiało czterech śladów.
Najczęściej auta w których kolokwialnie mówiąc żadna szpara się nie zgadza były naprawiane bez ciągnięcia, wycinając i wymieniając tylko uszkodzone elementy tanim kosztem, oczywiście bez zgrzewarki, co musi zaowocować korozją po pierwszej zimie.
Wiadomo, że wszystkiego się w procesie naprawy nie zrobi zgrzewarką, ale spawanie rantów błotników, czy progów na pewno zaowocuje korozją. Niestety, w wielu warsztatach, szczególnie tych autoryzowanych, gdzie zgrzewarka musi być, stoi zapomniana i zakurzona w kącie a pracuje się migomatem...
Niektórzy naprawiają tak: http://www.youtube.com/watch?v=Z7V65UqV0KI ten link to nie reklama pewnej firmy tylko ilustracja sposobu naprawy. Czy balibyście się zakupić auto powypadkowe wiedząc, że naprawiała je ta firma?
Nie jest problemem, że auto jest powypadkowe. Problemem jest to, jak wykonano naprawę.