Konstruowanie własnych podłogowych efektów gitarowych (pedałów) jest zajęciem pochłaniającym wiele czasu, często też frustrującym i sporo kosztującym. Jeśli więc myślisz, że uda ci się oszczędzić i czas i pieniądze, budując własny cyfrowy efekt delay, autor radzi, aby najpierw zapoznać się ze stroną R.G. Keena, omawiającą opłacalność budowy efektów gitarowych. Ale jeśli jesteś – jak autor – elektronicznym zapaleńcem i lubisz skonstruować coś, co będzie wyglądało i brzmiało unikatowo, dalej, zapoznaj się z opisem budowy cyfrowego efektu delay – tylko nie mów, że cię nie ostrzegano.
Autor informuje także, że w czasie wykonywania efektu używał wycinarki laserowej – ale w wielu przypadkach można z powodzeniem użyć bardziej „umiarkowanych”, popularniejszych narzędzi. Także w opisie bardziej położono nacisk na wykonanie samej obudowy, niż na sposób montażu układu elektronicznego – umieszczenie sporej ilości relatywnie dużych elementów w małej i zgrabnej obudowie nie jest zadaniem łatwym.
Na poniższych nagraniach można posłuchać brzmienia efektu:
1. Krótkie opóźnienie
2. Długie opóźnienie bez sprzężenia zwrotnego
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=DVWTne703gM#![/youtube]
3. Długie opóźnienie ze sprzężeniem zwrotnym
Do budowy efektu potrzebna jest garść elementów, m.in. niskoszumny wzmacniacz operacyjny TL072, procesor echa PT2399, potencjometry 100, 50 i 5 kΩ, kilka rezystorów i kondensatorów, uniwersalna płytka drukowana, gałki do potencjometrów oraz odpowiednie przełączniki. Przyda się też obudowa stalowa do efektów gitarowych oraz kawałek gumy typu Santoprene i kawałek płyty korkowej.
Poniżej można zobaczyć schemat efektu.
Układ jest oparty o projekt EchoBender pedal, który to bazuje znów na efekcie Rebote 2.5 Delay pedal, który z kolei jest praktycznie kopią aplikacji zamieszczonej w karcie katalogowej układu PT2399. Autor skonstruował wszystkie te trzy odmiany efektu i nie zauważył większych różnic w dźwięku, choć niektórzy twierdzą, że układ bazujący na projekcie z karty katalogowej procesora echa brzmi płytko. Następne odmiany zostały wzbogacone w potencjometr do regulacji sprzężenia zwrotnego.
Autor z kolei dokonał następujących modyfikacji: zmienił wartości niektórych rezystorów i kondensatorów oraz usunął potencjometr do regulacji zniekształceń przy dużych wartościach opóźnienia. Jego obecność wymuszała na procesorze podpróbkowania sygnału wejściowego aby wygenerować dłuższe opóźnienie, co – zdaniem autora – nie brzmiało dobrze. Jeśli jednak jest się fanem podpróbkowanego, bardzo opóźnionego dźwięku, można szeregowo do potencjometru regulacji długości opóźnienia dołączyć drugi potencjometr o dużej oporności (1 MΩ). Należy też pamiętać, że czym dłuższe opóźnienie, tym mniej „czysty” staje się sygnał wyjściowy, ale nawet przy małych opóźnieniach a dużej głośności dźwięku można zauważyć zniekształcenia sygnału.
W stosunku do projektu EchoBendera, zmianie uległa wartość wzmiankowanego już potencjometru, jednego z rezystorów w obwodzie procesora echa oraz jednego z rezystorów w obwodzie wzmacniacza (w EchoBenderze proponowano rezystor 12 KΩ, autor zdecydował się zastosować rezystor 10 KΩ, aby wzmocnienie układu było bliskie jedności).
Układ został przetestowany na płytce stykowej, a następnie zlutowany (poza, rzecz jasna, potencjometrami i gniazdami wejściowymi/wyjściowymi) na płytce uniwersalnej.
Pierwszym krokiem do przygotowania obudowy jest wycięcie podkładki z arkusza gumy o grubości 0,2 cala. Autor udostępnia pliki dla wycinarki laserowej. Taka podkładka ma za zadanie utrzymać na miejscu potencjometry i przełączniki i zapobiec ich obracaniu się.
Następnie należy przygotować napisy na obudowie – w tym celu można je albo wyciąć przy użyciu wycinarki laserowej, lub przykleić wzór do obudowy i wyciąć nożem. Tak przygotowany szablon umożliwia pomalowanie napisów przy pomocy czarnej emalii i pokrycie ich dwoma warstwami ochronnej farby. Także używając przygotowanego szablonu należy powiercić otwory pod potencjometry i przełączniki. Do wykonywania otworów pod potencjometry trzeba posłużyć się wiertłem 9/32”, pod przełącznik idealne będzie wiertło 1/2". Po nawierceniu obudowę należy dokładnie opiłować z metalowych opiłków. Na bokach obudowy należy wywiercić otwory na gniazda jack (średnica 3/8”) oraz na gniazdo zasilacza i wyłącznik. Aby dokładnie określić miejsca wiercenia, należy tymczasowo zainstalować potencjometry i wyznaczyć optymalne położenie gniazd jack i pozostałych elementów. Nad wywierconymi otworami należy również umieścić napisy, zgodnie z instrukcją powyżej.
Do spodu obudowy należy przykleić odpowiednio docięty fragment płyty korkowej – pozwoli to na odizolowanie płytki drukowanej od metalowej obudowy i uniknięcie zwarć. Następnie w powierconych otworach, używając podkładek gumowych, należy zamocować potencjometry i przełączniki.
W tym momencie należy odpowiednio połączyć wszystkie elementy, włącznie z płytką drukowaną. Pomocne mogą okazać się: schemat i poniższe fotografie. Jeśli zdecydujemy się na obudowę z przewodzącego materiału, wystarczy połączyć jedynie jedno gniazdo jack z masą – drugie otrzyma połączenie poprzez obudowę.
Gotowe urządzenie prezentuje się następująco:
Na stronie źródłowej autor umieścił więcej szczegółów na temat przygotowania obudowy oraz – dla każdego kroku – pliki wejściowe dla wycinarki laserowej.
Fajne? Ranking DIY
