Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyprowadzenie przycisku RESET w kieszeni USB HDD

04 Lut 2013 16:56 1989 20
  • Poziom 17  
    Jak w najprostszy sposób można wyprowadzić z kieszeni ze zdjęcia przycisk reset, najlepiej taki jak jest obecnie oznaczony jako COPY (nawet nie wiem do czego on jest...) tzn. taki, że nacisnę, go i po prostu działanie jest takie samo jak włączenie/wyłączenie przyciskiem 1/0, aczkolwiek nie trzeba pstrykać, a wystarczy tylko na chwilę dotknąć.
    Potrzebuję takiego rozwiązania, aby grać z HDD przez USB na PS2, a nie wiem dlaczego przy ładowaniu oryginalnej kopii gdy dysk w trakcie ładowania wyłącza się 3 razy i po prostu wyłączenie i włączenie powoduje (czy nawet wyjęcie i wsadzenie kabla), że ładowanie przechodzi dalej, podczas jednego ładowania trzeba to robić 3 razy, gdy się gra załaduje wszystko już działa jak należy.
    Nie mam pojęcia od czego to zależy, czy to wina dysku, czy kieszeni czy czegoś jeszcze innego, dysk jakby się usypiał i taki sposób na wybudzenie udało mi się po 2 dniach znaleźć, bo do tej pory nie udawało się nijak nic wczytać.
    Dodam, że w menedżerze plików, normalnie można korzystać z dysku (menedżerze w PS2), kopiować, kasować itp. jedynie ta dziwna sytuacja ma miejsce przy ładowaniu w/w gier.
    A może ktoś ma inne rozwiązanie tego problemu niż zrobienie przycisku reset?
    Wyprowadzenie przycisku RESET w kieszeni USB HDD Wyprowadzenie przycisku RESET w kieszeni USB HDD
  • PCBway
  • Poziom 17  
    To tak, jest mały problem, rozebrałem wszystko i przez przypadek nie zauważyłem, że jest włącznik na ON i podłączyłem zasilanie, tylko usłyszałem mały zgrzyt i po ułamku sekundy odłączyłem je (w sumie tylko dotknąłem zasilanie, bo nawet nie zdążyłem go wpiąć).
    Niestety jeden element wygląda na uszkodzony, a mianowicie element oznaczony jako Q1.
    Po złożeniu wszystkiego tak jak powinno być i włączeniu wygląda jakby wszystko działa, dysk podłączyłem i również jest ok, ale na zdjęciu widać, że się trochę przypalił.
    Teraz kwestia taka, czy można korzystać bezpiecznie z tej kieszeni, czy ten element tylko się przytopił, czy jest uszkodzony (ale przecież wygląda jakby wszystko działało)?
    Byłem w sklepie elektronicznym i takiego elementu na stanie nie mieli, abym mógł go wymienić, jak również nie zapowiada się aby szybko takowy mieli.
    Tutaj zamieszczam zdjęcie uszkodzenia. Innych nie zauważyłem.
    Wyprowadzenie przycisku RESET w kieszeni USB HDD

    Do moderatora. Prosiłbym o przeniesienie do bardziej odpowiedniego działu, bo pytanie się rozwinęło i już ten dział, wydaje mi się nie jest odpowiedni.
  • Poziom 38  
    Jak widać "wystrzelił" ten element. Radziłbym jak najszybciej go wymienić gdyż nie wiemy za co on odpowiada (wydaje mi się że ma związek z zasilaniem ). Wyraźnie widać że może działać nie poprawnie. Jak mówiłem polecam poszukać w internecie takiego elementu i go wymienić. Ale niech wypowiedzą się też inni
  • PCBway
  • Poziom 17  
    Wiadomo, że nowy nawet wyglądałby lepiej, nie mówiąc o działaniu. To chyba ze stabilizacją ma coś wspólnego, jest on na 3.3, a ten obok 1.8 i ten jest sprawny, poszedł tylko ten "większy", oczywiście mówię to co widzę na płytce.
    Niestety strasznie z dostępnością tego elementu jest, w serwisie aukcyjnym również go nie udało mi się znaleźć... może jest jakiś odpowiednik/zamiennik, a po prostu ma inny symbol?
  • Poziom 38  
    mrozilla napisał:
    może jest jakiś odpowiednik/zamiennik, a po prostu ma inny symbol?

    Pierw podaj symbol, tego uszkodzonego...
  • Poziom 17  
    Można odczytać z pierwszego zdjęcia, bo z elementu już niestety nie wszystko da się odczytać.
    Dokładnie jest to:
    MT1117
    3.3Q734N
  • Poziom 43  
    mrozilla napisał:
    Można odczytać z pierwszego zdjęcia, bo z elementu już niestety nie wszystko da się odczytać.
    Dokładnie jest to:
    MT1117
    3.3Q734N
    Liniowy stabilizator 3.3V ...
  • Poziom 39  
    Koniecznie wymień ten element - stabilizator napięcia 3.3V.
    Przecież jest nie "przytopiony", lecz wystrzelony, rozerwany. To, że jeszcze coś więcej nie padło to szczęście i nie nadwyrężaj go. Uszkodzisz dysk. Takie stabilizatory są dostepne bez żadnego trudu.
  • Poziom 17  
    Hmm po wpisaniu w wyszukiwarkę MT1117 praktycznie znikome informacje wyskakują nie mówiąc już o możliwości zakupu, w sklepie o którym pisałem również niestety nie mieli, chociaż naprawdę sporo elektroniki mają.
    W takim razie póki go nie dostanę, nie będę używał dysku, w sumie nawet nie potrzebnie sprawdzałem czy działa, ale wolałem mieć pewność, że warto się za naprawę zabierać.
    A więcej nie padło zapewne dlatego, że dosłownie na chwilę tylko poszedł prąd, a przez głupotę, bo płytka nie była zmasowana, bo było wszystko rozebrane, a nieszczęsnego przycisku nie zauważyłem, że jest nie w tej pozycji co powinien...
    A jeszcze odnośnie stabilizatora liniowego, to czy np. LM1117 3.3 byłby odpowiedni? Bo sprzedawca wspominał coś o takim, ale gdy zobaczył, że ten jest MT1117 to sam sobie zaprzeczył, a konkretnie MT niestety nie było, natomiast teraz w sieci patrzę, i ten LM jest praktycznie identyczny, jest również model 3.3V tak więc już sam nie wiem, czy go zastąpić, aby było dobrze.
  • Poziom 43  
    mrozilla napisał:
    Hmm po wpisaniu w wyszukiwarkę MT1117 praktycznie znikome informacje wyskakują nie mówiąc już o możliwości zakupu, w sklepie o którym pisałem również niestety nie mieli, chociaż naprawdę sporo elektroniki mają.
    W takim razie póki go nie dostanę, nie będę używał dysku, w sumie nawet nie potrzebnie sprawdzałem czy działa, ale wolałem mieć pewność, że warto się za naprawę zabierać.
    A więcej nie padło zapewne dlatego, że dosłownie na chwilę tylko poszedł prąd, a przez głupotę, bo płytka nie była zmasowana, bo było wszystko rozebrane, a nieszczęsnego przycisku nie zauważyłem, że jest nie w tej pozycji co powinien...
    A jeszcze odnośnie stabilizatora liniowego, to czy np. LM1117 3.3 byłby odpowiedni? Bo sprzedawca wspominał coś o takim, ale gdy zobaczył, że ten jest MT1117 to sam sobie zaprzeczył, a konkretnie MT niestety nie było, natomiast teraz w siedzi patrzę, i ten LM jest praktycznie identyczny, jest również model 3.3V tak więc już sam nie wiem, czy go zastąpić, aby było dobrze.
    Ile ich potrzebujesz? Na wielu PCB płyt głównych - PC - jest ich niekiedy po kilka sztuk ...
  • Poziom 17  
    Faktycznie, nie zwróciłem uwagi na te wartości...
    W takim razie chyba nic nie wyczaruję muszę po prostu czekać, aż jakaś dostawa będzie i liczyć, że się MT1117 3.3 pojawi...

    Quarz napisał:
    Ile ich potrzebujesz? Na wielu PCB płyt głównych - PC - jest ich niekiedy po kilka sztuk ...


    Umknęła mi Twoja wypowiedź. Potrzebuję jednej sztuki, bo tylko ten element się spalił, a drugi obok, ma inne parametry.
    Niestety nie posiadam żadnej płyty na części z której mógłbym go wydobyć.
  • Poziom 39  
    Mogę ci wysłać taki układ za zwrot kosztów wysyłki listem, wpłacisz na konto.
  • Poziom 17  
    Hmm właśnie wróciłem ze sklepu i zobaczyłem post ;/
    W sklepie poprosiłem o potrzebny mi układ i dostałem tak, że na torebce w jakiej był jest napisane:
    Stabilizator LM1117S-3,3V
    0,8A SOT223
    a na samym układzie widnieje dokładnie LD33 STC52L (o ile dobrze rozczytuję) i sprzedawca mówił, że to będzie to samo (V i A się zgadza).
    Tak więc czy bezpiecznie mogę ten układ, który otrzymałem lutować na miejsce przepalonego?
  • Poziom 38  
    mrozilla napisał:
    ak więc czy bezpiecznie mogę ten układ, który otrzymałem lutować na miejsce przepalonego?

    Można powiedzieć że tak... tylko nie wiadomo czy coś jeszcze nie uległo uszkodzeniu...
  • Poziom 43  
    mrozilla napisał:
    Hmm właśnie wróciłem ze sklepu i zobaczyłem post ;/
    W sklepie poprosiłem o potrzebny mi układ i dostałem tak, że na torebce w jakiej był jest napisane:
    Stabilizator LM1117S-3,3V
    0,8A SOT223
    a na samym układzie widnieje dokładnie LD33 STC52L (o ile dobrze rozczytuję) i sprzedawca mówił, że to będzie to samo (V i A się zgadza).
    Tak więc czy bezpiecznie mogę ten układ, który otrzymałem lutować na miejsce przepalonego?
    A samemu poszukać po DataSheet to tak trudno?
    LD33 - jest to samo tylko maksymalną wartość prądu ma 0,8A, a nie - jak oryginał - 1,0A.
  • Poziom 38  
    mrozilla napisał:
    I wydaje mi się, że wszystko jest inaczej tzn. GND, IN, OUT, chyba, że nie patrzę na to co trzeba...

    To jest to samo co w oryginale, ale różni się wartością maksymalnego prądu... ten ma 800mA a oryginał ma 1A.
  • Poziom 17  
    W takim razie chyba jeszcze się wstrzymam z montażem...
    A jeszcze kwestia tego przycisku "reset" - gdzie najlepiej, a raczej pod którą nóżkę włącznika się z nim wpiąć, bo przy okazji zakupiłem go i mógłbym w między czasie chociaż to zrobić.
  • Poziom 43  
    mrozilla napisał:
    W takim razie chyba jeszcze się wstrzymam z montażem...
    A jeszcze kwestia tego przycisku "reset" - gdzie najlepiej, a raczej pod którą nóżkę włącznika się z nim wpiąć, bo przy okazji zakupiłem go i mógłbym w między czasie chociaż to zrobić.
    Lepiej daj sobie z tym spokój, ponieważ nie wiem co byś tam chciał resetować, a w tych obudowach nie jest to przewidziane, to po pierwsze.
    Po drugie, to można by resetować kontroler pośredniczący pomiędzy HDD a portem USB.
    Po trzecie, to trzeba by znać pełną dokumentację tego kontrolera, a tym jest jest przeważnie kłopot.
  • Poziom 17  
    Znaczy chodzi mi o to, żeby włącznik który mam robił to samo co ten który jest, tylko, że ten obecny trzeba "pstrykać" dwa razy (wyłączyć i włączyć ponownie), a ten który mam rozłącza prąd jak się go naciśnie, po puszczeniu odbija i jest prąd znowu, czyli robi to samo, tylko szybciej.
    Równie dobrze mogę odpiąć kabel USB i podłączyć ponownie jak też wyjąć zasilacz i go włożyć, uzyskam ten sam efekt, tzn. dane zaczną się dalej wczytywać. Po prostu jakby dysk musi ponownie ruszyć, bo nie mam pojęcia dlaczego się 3 razy podczas ładowania danych wyłącza...