Ford Fusion 1.4 benzyna
Wyposażenie :
- bez centralnego
- manualne sterowanie szybami
- radio fabryczne ( odpięte fizycznie na czas testu)
- bez alarmu
- bez ingerencji w fabryczną instalację
- manualne lusterka
- klima
- reasumując wersja uboga w wyposażenie
Problem: auto po długim postoju 30 - 50 dni rozładowuje akumulator
Tuż pod podłączeniu acu pobór prądu jest około 0,3A jak startuje ECU ( test wyświetlaczy itp), następnie pobór spada do 0,00A na typowym multimetrze na zakresie 10A. Miga kontrolka immobilisera ( czerwona kłódka). Taki stan utrzymuje się dowolnie długo.
Po otwarciu dowolnych drzwi ( oświetlenie wewnętrzne przełączone w tryb wyłączony) prąd zwiększa się do 0,10A, wówczas nie widać aby cokolwiek startowało, ( podświetlenie deski rozdzielczej startuje dopiero po przekręceniu kluczyka). Po zamknięciu drzwi pobór prądu spada do 0,05A i tak się utrzymuje dowolnie długo ( test 5 min ). Podejrzewałem radio ( FORD 6006 ) jednak jego fizyczne wyjęcie odpięcie nie zmieniło sytuacji, nadal po otwarciu i zamknięciu drzwi autko pobiera 50mA. Lekko licząc dla acu 43Ah ( dla nowego i w pełni naładowanego ) da ~35dni co tłumaczyłoby rozładowanie po tym czasie.
Cel : uzyskać stan jak przed otwarciem drzwi ~< 10mA co teoretycznie zwiększy 5 krotnie potencjalny czas postoju i rozwiąże problem.
Pytanie brzmi : czy ktoś ma pomysł gdzie szukać prądożercy i co to ma wspólnego z otwarciem dowolnych drzwi ?
Czy ktoś robił pomiar w swoim aucie z ubogą wersją wyposażenia ?
Czy ktoś dysponuje schematem tego autka ?
Jakie auto jest bliźniaczo podobne do Fusion ?
Jeszcze tylko dodam, że test również robiłem gdy było już ciemno szukając ewentualnych źródeł światła, wszystko zgaszone od podświetlenia liczników, konsoli, nóg kierowcy i pasażera, oświetlenie wewnętrzne, żarówka w bagażniku.
Eagle
Wyposażenie :
- bez centralnego
- manualne sterowanie szybami
- radio fabryczne ( odpięte fizycznie na czas testu)
- bez alarmu
- bez ingerencji w fabryczną instalację
- manualne lusterka
- klima
- reasumując wersja uboga w wyposażenie
Problem: auto po długim postoju 30 - 50 dni rozładowuje akumulator
Tuż pod podłączeniu acu pobór prądu jest około 0,3A jak startuje ECU ( test wyświetlaczy itp), następnie pobór spada do 0,00A na typowym multimetrze na zakresie 10A. Miga kontrolka immobilisera ( czerwona kłódka). Taki stan utrzymuje się dowolnie długo.
Po otwarciu dowolnych drzwi ( oświetlenie wewnętrzne przełączone w tryb wyłączony) prąd zwiększa się do 0,10A, wówczas nie widać aby cokolwiek startowało, ( podświetlenie deski rozdzielczej startuje dopiero po przekręceniu kluczyka). Po zamknięciu drzwi pobór prądu spada do 0,05A i tak się utrzymuje dowolnie długo ( test 5 min ). Podejrzewałem radio ( FORD 6006 ) jednak jego fizyczne wyjęcie odpięcie nie zmieniło sytuacji, nadal po otwarciu i zamknięciu drzwi autko pobiera 50mA. Lekko licząc dla acu 43Ah ( dla nowego i w pełni naładowanego ) da ~35dni co tłumaczyłoby rozładowanie po tym czasie.
Cel : uzyskać stan jak przed otwarciem drzwi ~< 10mA co teoretycznie zwiększy 5 krotnie potencjalny czas postoju i rozwiąże problem.
Pytanie brzmi : czy ktoś ma pomysł gdzie szukać prądożercy i co to ma wspólnego z otwarciem dowolnych drzwi ?
Czy ktoś robił pomiar w swoim aucie z ubogą wersją wyposażenia ?
Czy ktoś dysponuje schematem tego autka ?
Jakie auto jest bliźniaczo podobne do Fusion ?
Jeszcze tylko dodam, że test również robiłem gdy było już ciemno szukając ewentualnych źródeł światła, wszystko zgaszone od podświetlenia liczników, konsoli, nóg kierowcy i pasażera, oświetlenie wewnętrzne, żarówka w bagażniku.
Eagle
