Witam !
Problem z moim samochodem zaczął się już z 2 miesiące temu - cały czas przeglądam forum, ale nie znajdując rowiązania stwierdziłem że napiszę nowy temat.
Silnik dosyć nagle zaczął bardzo źle pracować na benzynie (szarpał strasznie, nie wchodził na obroty, dławił się po dodaniu gazu, gasł, śmierdziało paliwem, z rury leciała czarna sadza, nie dało się jeździć) na gazie chodził pięknie. Wymieniłem filtr paliwa, odłaczyłem aku w celu resetu mapy wtrysków. Nic. Pojechałem więc do mechanika - wymienili pompę paliwa, "przeczyścili układ". Zaczął chodzić lepiej, jednak czasem strzelał, falowały obroty i czasem gasł. Mechaniory więc wzięły się za monowstrysk. Po wymianie ładnie odpala, trzyma obroty, wszystkie poprzednie objawy ustąpiły, ale pojawiły się nowe. Mianowicie po paru kilometrach jazdy na benzynie samochód nagle "odcina" kompletny brak reakcji na pedał gazu, obroty spadają i jedzie "na pych", po naciśnięciu sprzęgła od razu gaśnie. Po przełączeniu na gaz momentalnie działa ok. Taki objaw robi się coraz częstszy, teraz już nie ma możliwości praktycznie jazdy na benzynie, bo co chwila odcina.
Dodaje że na gazie nie ma żadnych problemów.
W Was ostatni ratunek chyba, byłem już u kilku mechaników a nie chcę pakować pieniędzy w "a może wymienimy to ..."
Co to może być ? Lambda? Przepustnica? Elektryka chyba odpada skoro na gazie działa dobrze ?
Z góry wielkie dzięki za pomoc,
Pozdrawiam
P.S.
samochod z 1997 roku, oznaczenie silnika bodajże ABU
Problem z moim samochodem zaczął się już z 2 miesiące temu - cały czas przeglądam forum, ale nie znajdując rowiązania stwierdziłem że napiszę nowy temat.
Silnik dosyć nagle zaczął bardzo źle pracować na benzynie (szarpał strasznie, nie wchodził na obroty, dławił się po dodaniu gazu, gasł, śmierdziało paliwem, z rury leciała czarna sadza, nie dało się jeździć) na gazie chodził pięknie. Wymieniłem filtr paliwa, odłaczyłem aku w celu resetu mapy wtrysków. Nic. Pojechałem więc do mechanika - wymienili pompę paliwa, "przeczyścili układ". Zaczął chodzić lepiej, jednak czasem strzelał, falowały obroty i czasem gasł. Mechaniory więc wzięły się za monowstrysk. Po wymianie ładnie odpala, trzyma obroty, wszystkie poprzednie objawy ustąpiły, ale pojawiły się nowe. Mianowicie po paru kilometrach jazdy na benzynie samochód nagle "odcina" kompletny brak reakcji na pedał gazu, obroty spadają i jedzie "na pych", po naciśnięciu sprzęgła od razu gaśnie. Po przełączeniu na gaz momentalnie działa ok. Taki objaw robi się coraz częstszy, teraz już nie ma możliwości praktycznie jazdy na benzynie, bo co chwila odcina.
Dodaje że na gazie nie ma żadnych problemów.
W Was ostatni ratunek chyba, byłem już u kilku mechaników a nie chcę pakować pieniędzy w "a może wymienimy to ..."
Co to może być ? Lambda? Przepustnica? Elektryka chyba odpada skoro na gazie działa dobrze ?
Z góry wielkie dzięki za pomoc,
Pozdrawiam
P.S.
samochod z 1997 roku, oznaczenie silnika bodajże ABU