Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kiedy zabezpieczać układ bezpiecznikiem?

06 Lut 2013 13:38 1005 6
  • Poziom 8  
    Zastanawiam się czy istnieją jakieś ogólne reguły dotyczące tego, w jakich sytuacjach (typach urządzeń) należy zastosować bezpiecznik. Np mam zamiar zbudować układ dość popularnego ściemniacza na BT 136 i diaku z tym, że ten układ ma być zabudowany do urządzenia w którym będzie sterowało mocą niewielkiej grzałki. W oryginalnym schemacie żadnego bezpiecznika nie ma ale tak sobie myślę, czy nie wynikało to z pierwotnego przeznaczenia układu czyli montażu w kontakcie który jakoś przecież jest zabezpieczony w instalacji. Bardzo proszę "uzbrojonych" w wiedzę o pomoc i wyjaśnienia.
  • Poziom 38  
    Ja proponuję Ci zastosować bezpiecznik na odpowiedni prąd i o charakterystyce szybkiej... W celu zabezpieczenia triaka..
  • Poziom 21  
    Bezpiecznik ogólnie warto stosować wszędzie. Jeśli nie zrobisz tego w urządzeniach instalacji domowej. Może być tak, że podczas zwarcia będzie wybijać Ci główny bezpiecznik i będziesz zmuszony szukać co robi Ci spięcie. W układach zasilanych z akumulatora baterii, możesz poprzez zwarcie wykończyć baterię, albo szybko rozładować akumulator, a nawet uszkodzić pozostałe elementy w danej gałęzi. W skrajnych przypadkach może dojść do zapłonu izolacji. W twoim wypadku bez bezpiecznika zwarcie w grzałce może uszkodzić układ.
  • Specjalista AGD
    Zwykły szybki bezpiecznik nie wystarczy. Miałem zrobiony ściemniacz dla 5 żarówek 100W na triaku BT138. Zabezpieczony dwoma bezpiecznikami szybkimi 2A.
    Gdy żarówka przepalając się tak, że zrobiła zwarcie, to oprócz bezpiecznika, palił się też triak.
    Trzeba zastosować ultraszybkie o czasie wyłączania na poziomie 2-5ms gdy prąd jest 10 krotny wartości bezpiecznika. Ceny od około 5zł/szt.
  • Poziom 8  
    Dziękuję za podpowiedzi. Chodziło mi bardziej o zasadę ale rozumiem, że zabezpieczyć zawsze warto. Dodam, że w budowanym urządzeniu prawdopodobieństwo zwarcia w grzałce (rurowa) jest znikome bo pracować ma ona znacznie poniżej nawet typowych warunków pracy. W praktyce nie będzie nagrzewać się bardziej niż 180 stopni, co oznacza że jeszcze nie świeci :). Najważniejszy dla mnie argument to bezpieczeństwo użytkowania - to, że niszczy się jakiś detal to mało ważne - rozumiem że za tym mogą zajść i inne zdarzenia które ostatecznie zagrożą operatorowi. Teraz jeszcze proszę o podpowiedź - gdzie dokładnie ten ultraszybki bezpiecznik umieścić i czy wystarczy jeden? Mam dość ograniczoną przestrzeń we wnętrzu a na płytce to już raczej na pewno nie upchnę jeśli dwa - zresztą byłby kłopot doprowadzania kolejnego przewodu na płytkę. Teraz na płytkę dochodzi z zasilania bezpośredni jeden - drugi idzie wprost na grzałkę i dopiero wraca z grzałki na płytkę. Przewód ochronny oczywiście podpinam pod obudowę bo w części jest metalowa. Ideałem byłby przełącznik kołyskowy zintegrowany z gniazdem bezpiecznika - chyba widziałem gdzieś coś takiego...
  • Specjalista AGD
    Leomo napisał:
    Teraz jeszcze proszę o podpowiedź - gdzie dokładnie ten ultraszybki bezpiecznik umieścić i czy wystarczy jeden?


    Daj na zasilaniu (na fazie, jeżeli ma być na stale podłączone).
  • Poziom 8  
    Ok - to dla mnie jasne. Oczywiście będzie na fazie pod warunkiem, że ktoś właściwie podłączył w gniazdku - no właśnie - będzie jakaś różnica w działaniu bezpiecznika jeśli w gniazdku będzie odwrotnie? Dzięki za cierpliwość :)