Autko najpierw zaczęło wariować - wysokie obroty - potem niskie (szybkie falowanie) - check świecił dość dawno - uszkodzenie sondy lambda. Następnie autko zaczeło chodzić na 2 cylindry. Ciekawą sprawą jest mrugająca lampka check!!! Po podpięciu i żadnych błędów oprócz wspomnianej lambdy. Autko po uruchomieniu pracuje normalnie (wchodzi na obroty) po około 5-8 sekundach zaczyna właśnie mrugać lampka check i nie na zasilania na 1 i 4 wtryskiwacz. Cewki podają iskrę, (świece dla pewności wymienione i cewki podmieniane) Ale podkreślam, że gubi się sygnał na 1 i 4 cylinder. Uruchomienie silnika zaraz po zgaszeniu nic nie daje. Ponowne uruchomienie silnika po około 2-5 min przywraca impuls na 1 i 4 ty cylinder na wspomniane wcześniej 5 sekund. co robić ?