Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Homelite st155 - Gaźnik nie chce zassać paliwa

Starykot 07 Lut 2013 17:48 4053 12
  • #1 07 Lut 2013 17:48
    Starykot
    Poziom 16  

    Witam,
    Sprawa wygląda tak, w tamtym roku podkaszarka nie chciała działać, tzn. zasysała paliwo przez ręczną pompkę, odpalała, wypaliła zassane paliwo i gasła. Teraz w ogóle nie chciała zassać paliwa, filterek w baku drożny.
    Membrany gaźnika niepoprzerywane- tyle że ta membrana z metalowym "słoneczkiem" się rozwarstwia miejscami na dwa elementy, czy to może być powód problemów?

    Druga sprawa to że łożysko na wale ma lekki luz, i nie wiem co z tym robić, czy jest to w ogóle część wymienna? Bo na kole magnesatora widzę tylko wypust na klucz. To koło się jakoś zdejmuje?

    0 12
  • #2 07 Lut 2013 18:15
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 07 Lut 2013 20:54
    Starykot
    Poziom 16  

    Jednak po dokładnym sprawdzeniu stwierdzam że łożyska mogą poczekać, luz jest minimalny.
    Wiesz może jaka powinna być przerwa na między kołem a cewką, elektrodą świecy, i dopuszczalna szczelina na zamku pierścienia? Bo chyba już kompresja zaczęła uciekać w dół sądząc po przebarwieniach na tłoku.

    Co do gaźnika- po wyczyszczeniu zaczął zasysać paliwo, tylko czy podczas pompowania powinien on puszczać paliwo na powrót, czy napełnić "baniaczek" i dalej podczas pompowania nic?
    Bo próbowałem ją odpalić, świeca mokra, iskra słaba, chyba ta przerwa na cewce będzie do poprawy.

    Ps. gaźnik ZAMA

    0
  • Pomocny post
    #4 07 Lut 2013 21:02
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 07 Lut 2013 21:22
    Starykot
    Poziom 16  

    Ten zaworek jest w tym elemencie gaźnika z którego wychodzi króciec powrotny paliwa- na zdjęciu jako element 10?

    Bo ogólnie było tak, nie zasysała paliwa, ale czuć było że z powrotu podczas pompowania wydmuchuje powietrze. Teraz zasysa, a z powrotu nie idzie nic.

    0
  • #6 08 Lut 2013 08:35
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 08 Lut 2013 15:53
    Starykot
    Poziom 16  

    No więc tak, wczoraj gaźnik nie chciał wypuszczać paliwa na powrót.
    Dzisiaj od niechcenia wcisnąłem pompkę a tu psyk- z powrotu psiknęło paliwem.
    Poskładałem resztę gratów, odpaliłem- silnik pracuje i nie gaśnie.
    Został tylko jeden problem- falujące obroty.
    Potrafią same z siebie na kilka sekund wyraźnie wzrosnąć, po czym spaść.

    I tak muszę ją jeszcze raz rozebrać i zmierzyć szczelinę na zamku pierścienia, bo coś mi się zdaje, że jest o wiele większa niż "na żyletkę"

    Po sprawdzeniu okazuje się że szczelina na zamku to 0.7mm.

    0
  • #8 08 Lut 2013 20:02
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 08 Lut 2013 20:44
    Starykot
    Poziom 16  

    Gaźnik już czyściłem, był rozebrany w drobny mak, wymoczony w benzynie, poskładany, to małe siteczko też wyczyszczone więc z nim wszystko powinno być jak najbardziej w porządku, i od tego czasu silnik zaczął właściwie pracować, bez problemów opisanych w pierwszym poście.
    Czy sama wymiana pierścienia zda tutaj egzamin, powiedzmy na kilka przyszłych sezonów?

    Co do zdejmowania wału- ściągacz+opukiwanie młotkiem, i nie chciał wyskoczyć. Nie wiem, gnieść to ściągaczem aż wyskoczy, czy jakieś inne patenty, podgrzanie?

    ps. kiedy falowały obroty silnik był odpalony bez "rury" z linką i głowicy. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie?

    0
  • Pomocny post
    #10 08 Lut 2013 20:50
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 08 Lut 2013 21:37
    Starykot
    Poziom 16  

    Tylko czy te wszystkie wymiany dadzą spokój na kilka lat? Bo gdzieś wyczytałem że w tym Homelite'ach gładzie cylindrów zużywają się szybko.
    A koszt uszczelniacz, pierścień, ew. te łożyska plus od razu łożyska igiełkowe w korbowodzie i sworzniu (o ile to część wymienna) to raczej koszt niemały.

    0
  • Pomocny post
    #12 08 Lut 2013 21:39
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 18 Lut 2013 20:54
    Starykot
    Poziom 16  

    Silnik odpalony w całości z głowicą- obroty nie falują, kosiarka pracuje jak trzeba.
    Pierścień jednak do wymiany, i nie ma jednak co więcej kasy pchać w ten sprzęt.
    Dzięki za pomoc.

    0