wedsew napisał: Ale 2.0 jest bardzo OK, bezproblemowy i elastyczny. Jeśli nie czuje się owczego pędu do nowoczesności, to jest bardzo dobrą opcją.
No tak tylko to jest żenująco stara, 8 zaworowa konstrukcja z lat 70. W czasach Golfa 4 żaden inny producent nie stosował już takich staroci. Głósny, paliwożerny i wg mnie może i elastyczny ale nie tak, jak może być elastyczny silnik 2l z tamtych lat. Nie wiem czy jest sens płacić za logo i brać silnik z lat 70 lub nowszy ale taki którego nie polecasz. Adam Łukaszewicz ma sporo racji VW był w tamtych latach z silnikami benzynowymi 10 lat za konkurencją. Jedyne co je broniło to trwałość i legenda marki.
Ja osobiście nauczyłem się z używanymi samochodami jednego:
- wiadomo 10 letnie Audi z przebiegiem 300tys lepsze jak np. 10 letni Hyundai z przebiegiem 300 tys
- ale ZA TĘ SAMA FORSĘ (zwykłem kupować za +/- 25tys stąd takie porównanie) mam do wyboru albo 10 letnie Audi a3 z przebiegiem 300tys albo na przykład 5 letniego Hyundaia i30 z przebiegiem 100-150 tys. A to już odwraca sytuację.
- a przy okazji sporo łatwiej jest znaleźć 5 latka bez dzwona i w dobrym stanie niż 10 latka. Pomijam fakt ile to jeszcze pojeździ.
I w tym przypadku również sugerował bym przejrzenie aut konkurencji. Wtedy w zasadzie wszyscy mieli lepsze benzyniaki, VW słynął dieslami. Ale przepraszam za zejście z tematu.