Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.

Blastboy 14 Lut 2013 21:58 7728 15
  • #1 14 Lut 2013 21:58
    Blastboy
    Poziom 12  

    Witam,
    Mam problem z kierunkowskazami ww. Hondzie. Mianowicie po włączeniu dowolnego kierunku światła przestają po pewnym czasie migać. Za każdym razem jest to inny czas.
    Poprzedni właściciel wymieniał chyba przerywacz na taki:
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.

    A z tego co znalazłem w internecie, to chyba powinien być taki:
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.

    Sama manetka przy kierownicy wydaje się już być sprawna. Co prawda po jej rozebraniu było mnóstwo syfu, ale zmyłem go, przeczyściłem drobnym papierem miedziane styki i uzupełniłem ubytki cyną.
    Zamiast przerywacza wsadziłem kawałek drutu w gniazda dla "L" i "+" przez co światła kierunkowe paliły się non-stop i nie gasły.
    Wnioskuję zatem, że winny może być przerywacz, ale wygląda on na nowy, więc nie powinien się tak szybko zepsuć. Być może inne oznaczenia powodują wspomnianą awarię.
    Myślałem o naprawie przerywacza i po jego rozebraniu z ciekawszych elementów mam tylko cewkę, kondensator oraz jakiś układ. Podejrzewałem kondensator więc wymieniłem go na inny (z poziomego, na mniejszy pionowy) również 50V i 10µF, ale to nic nie pomogło.
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy. Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.

    Co innego mogło zepsuć się w tym przerywaczu? Czy to na pewno jest awaria przerywacza?

    0 15
  • Relpol
  • #2 14 Lut 2013 22:17
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • Relpol
  • #3 14 Lut 2013 22:57
    Blastboy
    Poziom 12  

    Motronic napisał:

    A kto to wie? Podstaw z jakiegos golfa trójki, escorta, astry f i sie przekonaj.


    Myślałem, że osoba doświadczona będzie wiedzieć, czy jeszcze jakiś układ po drodze może być uszkodzony przy tego typu awarii. Czy inne oznaczenia dla mocy maksymalnej dla tego przekaźnika mogą powodować wspomniany problem?

    Na innej stronie znalazłem taki sam problem dla modelu nowszej generacji. Tam użytkownik wymienił przekaźnik z cewką. Co takiego może się uszkodzić w takim przekaźniku? Czy taki przekaźnik jest mniej więcej taki sam dla każdego modelu samochodu (w sensie sposobu działania) czy innych marek mogą mieć dodatkowe elementy?

    0
  • #4 14 Lut 2013 23:01
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 15 Lut 2013 00:23
    Blastboy
    Poziom 12  

    Nie spodziewałem się, że odpowiedź w sprawie mocy maksymalnej będzie pozytywna ale wolałem dla upewnienia zapytać się o to, ponieważ nie mogłem nigdzie doszukać się awarii.

    Rzeczywiście nie doczytałem w regulaminie podforum, że jest ono przeznaczone tylko dla użytkowników posiadających dużą wiedzę z tego zakresu więc możesz przenieść ten temat do podforum "Początkujący".

    A wracając do problemu zauważyłem, że blaszka znajdująca się pod cewką ma na sobie nalot, mikropył. Przetarłem ją jak i metalowy cylinder wystający z środka cewki chusteczką nasączoną izopropanolem po czym podłączyłem przerywacz do samochodu. Po włączeniu kierunkowskazów prawy migacz zgasł po ponad minucie, natomiast lewy palił się co najmniej 2 minuty zanim go wyłączyłem ręcznie. Natomiast awaryjne wyłączyły się po około 10 sekundach, ale przy drugim ich włączeniu działały co najmniej minutę zanim je wyłączyłem.
    Czy przetarcie blaszki mogło rzeczywiście poprawić sytuację, czy losowo akurat tym razem kierunkowskazy działały lepiej niż zazwyczaj?

    0
  • Pomocny post
    #6 15 Lut 2013 11:42
    sp3ots
    Poziom 36  

    Witam !
    Jeśli zwierałeś styki na przerywaczu a kierunkowskazy świeciły się cały czas i nie zgasły to masz dwie niewiadome w przerywaczu:
    1. układ elektroniczny
    2. styk przekaźnika
    Wykonaj test:
    Włącz światła awaryjne i czekaj aż przestaną działać, zwróć uwagę czy cały czas słychać pracę przekaźnika, jeśli światła awaryjne nie działają a przekaźnik słychać to prawdopodobnie masz uszkodzony styk przekaźnika, być może wyczyszczenie bardzo drobnym papierem ściernym pomoże i jeśli to możliwe dogięcie styku.
    Jeśli po włączeniu świateł awaryjnych nie słychać pracy przekaźnika to problem może być w części elektronicznej przerywacza, np. "zimne lutowanie", czyli trzeba poprawić lutowania na płytce, czasem takie coś może być widoczne pod lupą.
    Pozdrawiam. Stefan

    0
  • #7 15 Lut 2013 11:53
    Karaczan
    Poziom 39  

    Może być wina przerywacza. Najprościej podmienić na inny, z prawie jakiegokolwiek auta. Wygląda na standardowy.
    Istnieje też opcja że winny jest klawisz awaryjnych. Jaką ma konstrukcję w środku nie wiem, więc nie koniecznie zalecam jego rozbieranie do przeczyszczenia.
    Na ogół na klawisz awaryjnych pomaga kilkunastokrotne, energiczne włączanie/wyłączanie go. Powinno to mu przeczyścić styki.
    Z racji dość rzadkiego używania awaryjnych styki z czasem się brudzą i przestają kontaktować. A awaryjne na ogół rozłączają migacze. Łatwo się o tym przekonać wypinając klawisz, migacze zdechną ;)

    Mam nadzieję że manetkę kierunków jak rozbierałeś to przesmarowałeś ją na nowo.
    Do tego nie zaleca się wypełniania ubytków styków cyną. Wypalą się jeszcze szybciej.

    0
  • #8 15 Lut 2013 12:27
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Uszkodzona pewnie ceweczka przekaźnika, wymiana na drugi i po problemie. Przenoszę do początkujących.
    Uwierz, że nikt z nas takich tanich podzespołów nie naprawia, zawsze jest kilka w warsztacie do wymiany.

    0
  • #9 15 Lut 2013 12:34
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Już nie róbcie z obwodu kierunkowskazów i to w podstawowej aplikacji, sprawy nie do pokonania. Podstawić iny przerywacz i sprawdzić. Działa, to zostawić i zapomnieć o sprawie. Dalej nie działa, to sprawdzać prąd na stronach. choć skoro problem pojawia się na obu, to stawiam na przerywacz. Zakładając oczywiście, że reszta elektryki i poziom zasilania w normie. Po co tu szukać jakiegoś "mikropyłu" i innych cudów. poza tym, czy jeśli rzecz wygląda na nową, to znaczy, że nie może być niesprawna?

    0
  • #10 15 Lut 2013 12:37
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 20 Lut 2013 05:01
    Blastboy
    Poziom 12  

    Witam ponownie.
    Dawno nie odpisywałem, bo nie jeżdżę codziennie samochodem, a chciałem przetestować kierunkowskazy w trakcie jazdy. Rzeczywiście było może minimalnie lepiej niż ostatnio, bo wcześniej to potrafiły wyłączać się od razu. Obecnie podczas jazdy zazwyczaj trochę dłużej się paliły zanim zgasły. Z tym, że jak kupiłem ten samochód w maju to też były poważne problemy z przerywaczem, a potem zaczęło to działać w miarę akceptowalnie, aż znowu w lutym zrobiło się beznadziejnie.

    Pawel wawa napisał:
    Uszkodzona pewnie ceweczka przekaźnika, wymiana na drugi i po problemie. Przenoszę do początkujących.
    Uwierz, że nikt z nas takich tanich podzespołów nie naprawia, zawsze jest kilka w warsztacie do wymiany.

    Cewka jest OK. Jakby była przerwana to prawdopodobnie kierunkowskazy w ogóle by nie działały.
    Zdaję sobie sprawę, że mechanik samochodowy nie będzie tracił czasu na takie zabawy, bo jego roboczogodzina jest więcej warta niż koszt nowego elementu, ale zwykły użytkownik taki jak ja, może wygospodarować trochę wolnego czasu na próbie naprawy takiej części. Tym bardziej, że taki przerywacz nie jest bardzo skomplikowany w budowie i nawet nie mając doświadczenia z tego typu urządzeniami jestem w stanie spróbować znaleźć jego awarię z pomocą specjalistycznego forum takiego jak te.
    Zależało mi szczególnie na samodzielnej naprawie, dlatego, że kupiłem ten samochód w maju i mimo iż nabyłem go za niską cenę, to władowałem się na minę, przez co wsadziłem w niego już drugie tyle, za ile go kupiłem. Z tego powodu staram się teraz każdą drobną naprawę wykonywać sam, szczególnie te związane z elektroniką.

    Karaczan napisał:
    Mam nadzieję że manetkę kierunków jak rozbierałeś to przesmarowałeś ją na nowo.
    Do tego nie zaleca się wypełniania ubytków styków cyną. Wypalą się jeszcze szybciej.

    Nie przesmarowałem ponownie manetki kierunków, bo okazało się, że wszystkie smary, które posiadam nie przewodzą prądu. Gdy tylko odwiedzę giełdę elektroniczną to kupię taki smar i w wolnej chwili przesmaruje kierunkowskazy (trzeba odkręcić kierownicę, żeby się tam dostać).
    Zdawałem sobie sprawę, że cyna to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale nie znam innego poza wymianą zużytych elementów. Cyna raczej się nie wypali, bo te ubytki wyglądały na wytarcia. W końcu w ciągu 15 lat używania samochodu elementy miedziane powycierały się. Cyna może jednak bardziej się wycierać od miedzi, dlatego jak tylko będę mógł to ją przesmaruję.

    sp3ots napisał:
    Witam !
    Jeśli zwierałeś styki na przerywaczu a kierunkowskazy świeciły się cały czas i nie zgasły to masz dwie niewiadome w przerywaczu:
    1. układ elektroniczny
    2. styk przekaźnika
    Wykonaj test:
    Włącz światła awaryjne i czekaj aż przestaną działać, zwróć uwagę czy cały czas słychać pracę przekaźnika, jeśli światła awaryjne nie działają a przekaźnik słychać to prawdopodobnie masz uszkodzony styk przekaźnika, być może wyczyszczenie bardzo drobnym papierem ściernym pomoże i jeśli to możliwe dogięcie styku.
    Jeśli po włączeniu świateł awaryjnych nie słychać pracy przekaźnika to problem może być w części elektronicznej przerywacza, np. "zimne lutowanie", czyli trzeba poprawić lutowania na płytce, czasem takie coś może być widoczne pod lupą.
    Pozdrawiam. Stefan


    Przerywacz wyłączał się całkowicie, tak jakbym po prostu wyłączył kierunkowskazy.
    Co do zimnych lutów, to wydawało mi się, że taki znalazłem, bo mogłem pod jego kawałek wsadzić nawet paznokieć, ale był to lut łączący dwa elementy i druga jego część stykała się poprawnie z płytką.
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.
    Nie znając się na budowie przerywacza myślałem, że stykiem przetwornika jest element, który poprzednio czyściłem, to znaczy spód cewki i blaszka, która go dotyka. Czyli to co jest na poniższym zdjęciu na dole, po środku.
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.
    Przy wylutowywaniu przetwornika zrozumiałem, że ta cewka działa tylko jako elektromagnes, który przyciąga wspomnianą blaszkę, do której przyczepiona jest blaszka miedziana, na której znajduje się przymocowany kawałek metalu o kształcie prostopadłościanu, który styka się z blaszką miedzianą wlutowaną do płytki przerywacza. Czyli to jest to co jest na powyższym zdjęciu na dole, po lewej stronie.
    Sama blaszka z kawałkiem metalu wygląda tak jak poniżej:
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.
    A tak wygląda ten kawałek metalu w powiększeniu:
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.
    Element ten styka się z drugą miedzianą blaszką z małym kawałkiem metalu:
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.
    A tak wygląda ten kawałek metalu w powiększeniu:
    Honda Civic VI 5D - Gasnące kierunkowskazy.
    Jak widać wokół niego znajduje się mały, czarny pył, który był źródłem tego mikropyłu, o którym pisałem kilka wpisów wcześniej. Obydwa te kawałki metalu po złączeniu pasują do siebie, co oznacza, że wcześniej był to jeden kawałek metalu przyczepiony do blaszki, który najprawdopodobniej z powodu zbyt dużego prądu spiekł się z drugim kawałkiem styku wyzwalając w procesie spalania dym, którego ślady pozostały w postaci mikropyłu. Po odjęciu zasilania dla cewki sprężyna odciągnęła blaszkę rozrywając rozgrzany kawałek metalu, przez co jego część została na miedzianym styku.
    Najwidoczniej przewodnictwo tego styku z powodu zmiany jego budowy zostało pogorszone, przez co przerywacz mógł w losowym momencie wyłączać się.
    Z tego powodu drobnym papierem ściernym zeszlifowałem częściowo przyspawany kawałek metalu na styku w celu jego wyrównania. Drugi kawałek metalu uzupełniłem cyną i również wyrównałem. Dodatkowo wszystko wytarłem z pyłu i przemyłem izopropanolem. Następnie wszystko złożyłem, zlutowałem oraz wlutowałem oryginalny kondensator po czym zamontowałem przerywacz w samochodzie.
    Zrobiłem test włączając na dwie minuty kierunkowskaz lewy, na dwie minuty kierunkowskaz prawy i na dwie minuty światła awaryjne. Przerywacz ani razu sam się nie wyłączył zatem wygląda na to, że pracuje już prawidłowo.

    Błażej napisał:
    Podstawić iny przerywacz i sprawdzić. Działa, to zostawić i zapomnieć o sprawie. (...) Po co tu szukać jakiegoś "mikropyłu" i innych cudów. poza tym, czy jeśli rzecz wygląda na nową, to znaczy, że nie może być niesprawna?

    Nie miałem innego pasującego przerywacza do sprawdzenia.
    Miałeś rację, że nowa rzecz mogła być uszkodzona. Pytanie dlaczego też się zepsuła. Może jest zamontowany za duży bezpiecznik, który nie blokuje zbyt dużego prądu, co niszczy styk?
    Warto jednak było jednak znaleźć przyczynę mikropyłu przez co udało mi się naprawić przerywacz.

    0
  • #12 20 Lut 2013 14:43
    Karaczan
    Poziom 39  

    Cytat:
    Nie przesmarowałem ponownie manetki kierunków, bo okazało się, że wszystkie smary, które posiadam nie przewodzą prądu.


    Broń cię Panie Boże smarować to czymś co przewodzi prąd!
    Może być nawet zwykły tawot! Bo narozrabiasz ;)

    A co do powodu usterki nie szukaj dziury w całym, zwykła starość. Pracuje, iskrzy, wypala się, jak się za mocno wypali to się psuje ;)

    Po za tym mówię ci że cyna się wypali, i to całkiem szybko.
    Wytrzeć też się wytrze, i też całkiem szybko :P

    Jak chce się reanimować to się szlifuje papierkiem i ew dogina.
    Bo będziesz to szybciutko rozbierać jeszcze raz.

    0
  • #13 20 Lut 2013 18:26
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    1. Jaki smar przewodzący prąd? Smar tam ma jedyni ułatwiać ślizganie się styków, a w żadnym bądź razie nie przewodzić.
    2. Cyna na stykach, to bardzo słaby pomysł. Albo się zetrze, albo wypali, albo jeszcze zgrzeje ci styki nią pokryte.
    3. Praca, którą włożyłeś... Olbrzymia, ale daremna. Wyszukane słownictwo, kosmiczne teorie, a wszystko sprowadza się do upalonych styków w przekaźniku. Skoro już go miałeś wylutowanego, a jest w kiepskim stanie, to trzeba było podstawić jakiś inny i pozbyć się źródła problemu. A i tak ta twoja naprawa nie na długo się zda. Dowiedz się, kiedy styki ulegają nadpaleniu i dlaczego, a sam sobie wyjaśnisz.
    Można by ewentualnie spróbować dołożyć jakiś mały kondensator równolegle do styków przekaźnika.

    0
  • #14 24 Lut 2013 20:48
    Blastboy
    Poziom 12  

    Karaczan napisał:
    Broń cię Panie Boże smarować to czymś co przewodzi prąd!
    Może być nawet zwykły tawot! Bo narozrabiasz ;)

    Myślałem, że skoro to są styki, to smar musi przewodzić prąd, żeby ich nie izolować, ale rzeczywiście smar przewodzący mógłby powodować zwarcie, które spowodowałoby trwałe włączenie świateł :)
    Przesmarowałem styki zwykłym smarem i chodzą gładko oraz prawidłowo.

    Cytat:
    Po za tym mówię ci że cyna się wypali, i to całkiem szybko.
    Wytrzeć też się wytrze, i też całkiem szybko :P

    Nie ma śladów przepaleń, a jak się cyna wytrze to dojdzie do warstwy miedzi :)

    Błażej napisał:
    Praca, którą włożyłeś... Olbrzymia, ale daremna.

    Praca, którą włożyłem nauczyła mnie budowy i sposobu działania przekaźnika więc nie była taka daremna. Poza tym udało mi się za darmo naprawić przerywacz, który używany kosztuje od 50 zł.

    Cytat:
    Wyszukane słownictwo, kosmiczne teorie, a wszystko sprowadza się do upalonych styków w przekaźniku.

    Dla elektronika, którym nie jestem, upalone styki w przekaźniku mogą być chlebem powszednim ale spośród tylu odpowiedzi tylko sp3ots o nich wspomniał.
    Moja teoria miała na celu znalezienie bezpośredniej przyczyny wypalenia styku, nie znam przyczyny pośredniej, która spowodowała jego wypalenie.
    Wydaje mi się, że moje wypowiedzi nie zawierają żadnych wyszukanych słów. Starałem składać się zdania poprawnie więc miło przeczytać taką opinię biorąc pod uwagę, że z polskiego miałem same dwóje.

    Cytat:
    Skoro już go miałeś wylutowanego, a jest w kiepskim stanie, to trzeba było podstawić jakiś inny i pozbyć się źródła problemu.

    Nie wiem czy jest on źródłem problemu skoro już był wymieniany i też się przepalił. Skoro jest naprawiony to nie widzę potrzeby jego wymiany.

    Cytat:
    A i tak ta twoja naprawa nie na długo się zda. Dowiedz się, kiedy styki ulegają nadpaleniu i dlaczego, a sam sobie wyjaśnisz.

    W podobnych tematach znalazłem informacje, że za przepalenie przerywacza mogą odpowiadać zaśniedziałe styki lamp. Podobno w tym samochodzie styki dla jednych świateł nie są w dobrym stanie, ale nie są to migacze. Jak będzie lepsza pogoda to poprzyglądam się tym stykom. Podczas wizyty na WGE zamiast elektroprzewodzącego smaru kupiłem Kontakt S więc będę miał czym je poprawić.

    0
  • #15 24 Lut 2013 21:13
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Blastboy napisał:
    Nie wiem czy jest on źródłem problemu skoro już był wymieniany i też się przepalił. Skoro jest naprawiony to nie widzę potrzeby jego wymiany.

    Jest zreanimowany, ale daleko mu do właściwej sprawności. Bo w krótkim czasie znów ulegnie uszkodzeniu. Szczególnie, jeśli chodzi o tą cynę na stykach.
    Nie chodziło mi o to, co spowodowało uszkodzenie w twoim aucie, a o to, kiedy styki narażone są na wypalenie w każdym przekaźniku/styczniku/wyłączniku. We wszystkich przypadkach powody są te same. I niestety nie jesteś w stanie im zapobiec.
    Blastboy napisał:

    Nie ma śladów przepaleń, a jak się cyna wytrze to dojdzie do warstwy miedzi

    Gorzej, jak cyna na stykach rozgrzeje się i sklei ci na stałe pokryte nią styki. Lub utleni się tak, że znów kontaktu nie będzie. Krótko - cyna NIE NADAJE się na styki! I przyjmij to jako pewnik.
    I nadal - uszkodzony przerywacz, cy inny przekaźnik, gdzie nastąpiła erozja elektryczna styków wymienia się. Nie jesteś w stanie, w warunkach domowych doprowadzić styków do stanu wyjściowego.
    PS. Poszukaj sobie jakiegoś przekaźnika załączającego DC i przypatrz jego stykom. Na jednym będziesz miał wypalony dołek, a na drugim (jeśli nie ukruszyła się) "narośl". I teraz zastanów się dlaczego.

    0
  • #16 24 Lut 2013 21:44
    sp3ots
    Poziom 36  

    Witam !
    W pierwszej kolejności należało by sprawdzić co było przyczyną takiego ( kolejnego ) uszkodzenia przerywacza ?
    Czy winą jest zły stan instalacji elektrycznej ( obwód kierunkowskazów ), chwilowe zwarcie w obwodzie ?, bezpiecznik nie zadziałał ale upalił się styk przerywacza co zapobiegło pożarowi ?
    Proponuję zacząć od sprawdzenia wartości prądowej bezpieczników, czy czasem nie ma tam "gwoździa" zamiast bezpiecznika.
    Pozdrawiam. Stefan

    0