Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Agregat - Sterowanie Wzbudzeniem Tyrystory

Wiking18 15 Lut 2013 11:03 2301 2
  • #1 15 Lut 2013 11:03
    Wiking18
    Poziom 14  

    Witam mam takie pytanie ostatnio trafił mi się agregat prądotwórczy do naprawy coś w nim poleciało i popaliło masę innych rzeczy po reanimacji działa ale nie tak jak powinien nie da się starować napięciem wyjściowym w takim zakresie jak powinno się dać. jest około 500V można zjechać do 430V ale to wciąż za dużo. może być uszkodzona elektronika (archaiczna) albo jakiś dławik transformator itp który informuję elektronikę jak ma sterować tyrystory na wzbudzeniu.

    Ogólnie napięciem wyjściowym steruje się poprzez zmianę napięcia na wzbudzeniu przez tyrystory.

    Zasada działania agregatu jest taka że nastawia się potencjometrem napięcie jakie nas interesuje i agregat stara się je utrzymać nawet pod obciążeniem.
    Zmiana potencjometru nic nie da bo minimalne napięcie jakie można osiągnąć to 430V.

    Jeżeli odepnę potencjometr całkowicie napięcie utrzymuję się na poziomie 400V, ktoś by powiedział że jak utrzymuje to ok ale problem w tym że nie działa tak jak powinien więc coś dalej jest nie tak i może prowadzić w bliskiej przyszłości do następnej usterki,

    Mam Takie pytanie czy można zastąpić tyrystory jakimś IGBT i sterować je pwm. Czy trzeba jednak je zostawić zrobić jakiś układ z detekcją zera i sterować jakimś prostym układem chyba że ktoś ma pomysł na naprawę ale próbowałem wielu żeczy elektronika jest stara i ciężko cokolwiek w niej grzebać szczególnie strach dotykać tych transformatorów przy tranzystorach żeby ich nie rozstroić.
    Generalnie zasada jest taka że agregat jest maksymalnie wzbudzony 550V jak tyrystory nie są sterowane a wzbudzenie spada jak zaczyna się nimi sterować
    poniżej fotki schematu. Zaznaczam że na schemacie ładnie to wygląda ale po 40 paru latach w środku agregatu wygląda to co najmniej koszmarnie.
    Zastanawiam się jeszcze czy jeden z tyrystorów nie jest uszkodzony bo w sumie można regulować napięcie ale w nie takich zakresach jak powinno.
    Czy ktoś ma jakieś pomysły na to monstrum?
    Agregat - Sterowanie Wzbudzeniem Tyrystory Agregat - Sterowanie Wzbudzeniem Tyrystory Agregat - Sterowanie Wzbudzeniem Tyrystory

    0 2
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    #2 15 Lut 2013 13:35
    zbychmg
    Poziom 28  

    Jest to dość archaiczne rozwiązanie, jedyne co go wyróżnia to to, że tyrystory są załączane w celu zmniejszenia prądu wzbudzenia.
    Dlatego przy odpietych tyrystorach prąd z mostka jest największy i napięcie powinno być najwyższe.
    Pomocny byłby oscyloskop.
    Przede wszystkim musisz sprawdzić działąnie wzmaczniacza operacyjnego.
    Czy jest zasilanie + i -
    Jak zmienia się napięcie na jego wyjściu w zależności od położenia potencjometru.
    Sprawdz diode zener DZ1, DZ3,4
    Potem musiałbys sprawdzić jak zmienia się faza impulsu na tranzystorach T3,4 w zależności od tego napięcia.
    No i dalej sprawdzić, ten impuls na T1 i T2, a potem na bramkach tyrystorów.
    Jeśli to działa prawidłowo, to wtedy trzeba sprawdzić sprzężenia
    od napięcia.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #3 16 Lut 2013 09:11
    Wiking18
    Poziom 14  

    A więc tak zasilanie na wzmacniaczu jest zasilanie na wyjściu wzmacniacza zmienia się jeżeli kręcę potencjometrem ale nie ma to wielkiego wpływu tak jak bym regulował połową jego możliwości i teraz sobie tak myślę że że faktycznie może poleciał jeden tyrystor albo jedna połówka elektroniki która steruje drugim tyrystorem.

    więc mógł polecieć któryś z tranzystorów lub jakiś element przerdzewiał jakiś rezystor itp jak pisałem ma to ponad 40 lat płytka w żaden sposób nie była zabezpieczona cud że ścieżki nie zaśniedziały ale elementy wyglądają tragicznie.

    myślę że masz rację może być dioda DZ1 (DZ3 i DZ4) działają
    ale trzeba będzie zrobić jak mówisz sprawdzać oscyloskopem w najgorszym wypadku trzeba będzie przelutować wszystkie elementy w sumie to by było najprostsze. Ale najpierw zrobię jak mówisz w poniedziałek spróbuje sprawdzić oscyloskopem czy na oba tyrystory wychodzą sygnały i potem cofać się do wzmacniacza jeżeli będzie w porządku będę odpinał w sterowanie tyrystorem całkiem i będę patrzył czy są jakieś zmiany jak któryś będzie uszkodzony to różnica będzie tylko jak odepnę jeden z nich a jak drugi to nie będzie to miało wpływu.

    Jeżeli nic nie wskóram to będę pisał jeszcze.
    Dzięki za odpowiedź.

    0