Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW Passat/B5/FL - Pęknięta obudowa skrzyni automat

15 Lut 2013 15:35 2934 8
  • Poziom 9  
    Witajcie
    Napiszę tak po kolei:
    Samochód był uderzony z przodu przed zakupem sprowadzany, naprawiony.
    Kupilśmy po naprawie, ok 3 miesiace temu daliśmy w Wawie do remotu - naprawa skrzyni - regenacja, generalny remont - jaz zwal, tak zwal. Gwarancja na 6 miesięcy, jesteśmy lżejsi o 4800zł.

    Ale ostatnio na wyjeżdzie feryjnym po uruchomieniu auta po tygodniu - plama wielka oleju rdzwo-brunatnego.
    Oddaliśmy do mechaników,zeby zlokalizowali wyciek - okazuje się,że jest pęknieta obudowa skrzyni biegów.

    I teraz mamy problem. skąd pęknięcie? Jeśli było od dawna (np po tym uderzeniu przed zakupem i sprowadzeniem) - dlaczego ci, którzy remontowali skrzynię tego nie zauwazyli? chyba powinni tak?
    Minęły 3 miesiące od naprawy - oni moga mówić,ze nie było, ze to my. a my,ze nie my i co?

    Da się to ustalić? co teraz? Trochę wsciekla jestem,ze mamy podarować tyle pieniedzy, a skrzynia na srzrot albo od nowa takie koszty ponosic?
    Można spawac podobno..ale jaka gwarancja ile to wytrzyma? Jeśli tam w warsztacie nie spawaja, powinni powiedziec i nic nie robić ? Czy nie tak?

    W poniedziałek bedziemy dzwonić...ale zupełnie nie wiem, czy powinnam domagac sie kategorycznie naprawy w ramach gwarancji? Jak z nimi gadac w ogole?

    Mial ktoś taką sytuację?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 23  
    Jedynie ekspertyza konkretnego rzeczoznawcy z dobrego serwisu może określić mniej więcej co działo się z obudową skrzyni i kiedy to mogło powstać. Niestety - jest to bezsensu ponieważ nigdy nie będziesz w stanie udowodnić przed sądem że ... nie zamieniłaś skrzyni w trakcie trwania gwarancji na inną! Ślady wcześniejszego spawania, klejenia itp. będą widoczne oraz będzie można bliżej określić kiedy to powstało. Przeprawa będzie ciężka. Warsztat nie weźmie na swoje barki automatu i zawsze znajdzie milion wymówek. Dziwni mnie tylko - dlaczego obudowa pękła! Sądzę że pęknięcie już było lecz zostało zamaskowane. A w którym to miejscu się stało??
    Montując silnik i skrzynię w aucie po wypadku trzeba zachować tzw. linijność. Mam tu na myśli to, że skrzynia nie powinna wisieć na swoich poduszkach wyżej, pod skosem itp. jak silnik. Bywa niestety też własnie tak, zwłaszcza w samochodach po wypadkach.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 9  
    Tyle,ze przed naprawą nie było nigdzie wycieku. Zatem byla albo cala albo dobrze zalatana - ale w warsztacie powinni to widziec tak czy owak?
    A może powstało to u nich przy wykrecaniu, wkrecaniu naprawie?
    Spróbuję się chociaż targować - w koncu na gwarancji.
    Zastanawiam się, czy im mówić, czy po prostu zadzwonić, ze coś cieknie i czekać, co zrobią? Czy powiedzieć od razu,ze mechanicy zlokalizowali wyciek?
    A jeśli jest jak piszesz - ze coś nie równo zamontowane - to przecież oni to montowali?

    Czy jest sens to spawac? Ktos spawal? Znależliśmy gdzies warsztat gdzie spawaja automaty. ale czy to rzowiżanie się sprawdza?
    Same obudowy można dokupić? a jeśli dokupimy to koszt zmiany pewnie większy sporo niż ten remont nawet, bo chyba trzeba wszystko od nowa robić tak?

    A może po prostu wymienić na manualną skrzynię? widzialam oferty po 3000-3500zł jeśli zostawimy automatyczną na miejscu. - gwarancja na rok.

    Masakra jakaś.
  • Poziom 24  
    Mógł blacharz spaprać robotę, zawieszenie silnika i skrzyni po wypadku było "przestawione", i nie zostało to odpowiednio wyciągnięte, sprostowane. Teraz w wyniku naprężeń, braku linijności, lub krzywych półosi "wychodzi szydło z worka". Jeśli auto było sprowadzone i naprawiane na zlecenie handlarza, to na pewno odbyło się to za cenę minimalną. Więc można się spodziewać wszystkiego. Zadzwoń do tego co naprawiał skrzynię, i powiedz że skrzynia przecieka, bez wzmianek że zlokalizował to mechanik.
  • Poziom 9  
    ok
    a co byscie dalej robili? spawali, naprawiali, wymontowali i zmienili na manual, wywalili do Wisły?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Pierwsze co, nie wiemy jakie to pęknięcie... Dalsza dyskusja traci sens, trzeba widzieć to auto.
  • Poziom 9  
    ok, bede pisać jak będą znane szczegóły.

    Dodano po 15 [minuty]:

    dodam jeszcze, ze geometria, mechanicy po dokładnym rozkręcaniu przodu, oględzinach nie uznali,zeby coś było wcześniej przesunięte, ten samochód był lekko uderzony, ktos w d* komuś wjechal, ale widzielismy auto przed naprawą, to było puknięcie bardziej.
  • Poziom 17  
    Pozostaje sprawa cywilna, nie wiem czy jest sens się kopać za 5 tysi, prawnik weźmie więcej, nie mówiąc o rzeczoznawcach etc.
    Jak auto był puknięte to wszystko mogło być, pęknięcie mogło wtedy powstać i być niewidoczne, a mechanicy wywiązali się z tego, co mieli zrobić i nie mają obowiązku robić rzeczy, które nie były waszą (ustną) umowa objęte. Chytry dwa razy traci.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Czy ktokolwiek z wypowiadających się w tym temacie widział to pęknięcie? To sobie pękło bo pękło? Pękło bo w kamień uderzone? W którym miejscu pękło? A może nie pękło tylko było już łatane? Nic nie wiecie, nic nie widzieliście a już sprawy cywilne Wam w głowie. Może koleżanka gdzieś przydzwoniła w kamień nawet o tym nie wiedząc?

    Dalsza dyskusja jest bezcelowa, temat zamykam.