Witam. W dniu dzisiejszym siostrzenica przyszła do mnie z problemem. Kupiła sobie telefon u jednego z krajowych operatorów, problem w tym że przestały działać dwa przyciski (WŁ oraz powrót do strony domowej) postanowiła go reklamować. Zaniosła go do sklepu gdzie dokonała zakupu, zdziwiła się bo Pan który przyjmował aparat nie zweryfikował uszkodzenia ani też nie sprawdził w jakim stanie technicznym był aparat, zwrócił też siostrzenicy całe opakowanie fabryczne wraz z akcesoriami. Aparat został wysłany do serwisu, wyobraźcie sobie jakie było jej zdziwienie kiedy odebrała telefon z notatką w której stwierdzono że ,,naprawa gwarancyjna nie może być zrealizowana, stwierdzono uszkodzenie płyty głównej poprzez wyłamanie przycisku włącznika zasilania, ORAZ USZKODZENIE MECHANICZNE WYŚWIETLACZA(pęknięcie). Faktycznie wyświetlacz jest uszkodzony, z tym że gdy telefon był oddawany do sklepu wyświetlacz był w całości, telefon był wyłączony w obecności pracownika sklepu, do uszkodzenia musiało więc dojść podczas transportu lub w samym serwisie. Proszę o pomoc jak rozwiązać tą sprawę. Z jednej strony winny jest sklep że wysłał telefon w nie oryginalnym opakowaniu (a tak przewiduje gwarancja),a z drugiej jak to udowodnić serwisowi. Nie piszę jaki to serwis i jaki operator dopóki nie zakończę sprawy, chcę uniknąć niepotrzebnych konfrontacji.
P.S.
Na obudowie nie ma żadnych śladów które świadczyły by o tym że telefon był traktowany w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem.
P.S.
Na obudowie nie ma żadnych śladów które świadczyły by o tym że telefon był traktowany w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem.
