Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1

EBC41 17 Lut 2013 14:09 18741 38
  • Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1

    WSTĘP

    Chciałbym podziękować wszystkim pomocnym mi użytkownikom z działu "Mikrokontrolery ARM" którzy przyczynili się do powstania tej pracy. W szczególności Freediemu Chopinowi :)

    Cześć,
    Dzisiaj chciałbym wam zaprezentować urządzenie które powstało w ramach mojej pracy inżynierskiej na Politechnice Rzeszowskiej. Pełny temat pracy brzmiał: "Rozwiązania Układowe Systemów Kontroli Parametrów Lotu Paralotni". Została ona przygotowana w Zakładzie Systemów Elektronicznych i Telekomunikacyjnych na Wydziale Elektrotechniki i Informatyki. Głównym motywem który skłonił mnie do wymyślenia sobie takiego tematu są ceny fabrycznych przyrządów dostępnych na rynku. Za bardzo podstawowe urządzenie które funkcjonuje tylko jako wysokościomierz i wariometr należy wydać od 700 do nawet 1000pln. Biorąc pod uwagę, że faktyczny koszt produkcji w warunkach chińskich wynosi nie więcej niż 150pln to jest to czyste złodziejstwo wynikające z tego, że paralotniarstwo jest jednak sportem niezbyt masowym. Aby tego było mało należy dodać iż takie samo urządzenie wzbogacone o odbiornik GPS i kilka funkcji z niego wynikających może kosztować już 2000pln wzwyż pomimo, że koszty produkcji wzrastają o kilka procent.

    Zanim przejdziemy dalej, muszę opowiedzieć co nieco na temat licencji użytkowania niniejszych materiałów. Wszystko to udostępniam na zasadach Open-Source, ale tylko i wyłącznie do użytku niekomercyjnego! Zabraniam używania kodu źródłowego, czy wzoru płytki w zamkniętych opracowaniach komercyjnych. Szczegółowo zostało to omówione w dołączonych na końcu warunkach licencyjnych w pliku tekstowym.

    Na początek chciałbym zachęcić zainteresowanych do zapoznania się z krótkim fragmentem teoretycznej części mojej pracy, który został zamieszczony na elektrodzianym hostingu. Dygresja Lotnicza (plik pdf) . Opisałem w nim skrótowo paralotniarstwo, co pozwoli Wam zrozumieć sens pracy mojego wariometru i przeprowadzanych przez niego pomiarów i rejestracji.

    Po tym wprowadzeniu pora przejść do właściwego urządzenia :D

    SPECYFIKACJA URZĄDZENIA

    1. Mikrokontroler STM32F107VB (dokładna specyfikacja na stronie producenta)
    2. Czujnik ciśnienia MS5611 (Link)
    3. Interfejs użytkownika zbudowany na Wyświetlaczu zgodnym z HD44780 o rozdzielczości 4x16 oraz pięciu przysikach
    4. Wyprowadzony na złącze DB-9 port szeregowy o poziomach RS232 (po Maxie), mające służyć do przeprowadzania rejestracji na PC oraz w dalszej perspektywie do komunikacji z modułem GPS bądź jako terminal tekstowy
    5. Tzw. "złącze akcesoryjne", czyli wtyk DB-15 na którym znalazły się wyprowadzenia takich elementów uC jak: drugi port szeregowy (tym razem na poziomach TTL), magistrala SPI, magistrala CAN, wejścia/wyjścia analogowe i kilka innych. Ma to ułatwić podłączanie urządzeń zewnętrznych w przyszłości
    7. Slot kart SD. Aktualnie niewykorzystywany
    8. Oczywiście nie można zapomnieć o buzzerze piezoelektrycznym który jest najważniejszym i najbardziej podstawowym elementem każdego wariometru. Służy on do dźwiękowej prezentacji wskazań wariometru. Reszty (z wyświetlaczem włącznie) może nie być, ale on musi być :) . Im większe wznoszenie tym generowany przerywany ton jest wyższy oraz jego pulsacja jest większa. Przy opadaniu urządzenie wydobywa ciągły niski ton. Tym niższy im opadanie większe.

    W sumie nic więcej nie trzeba tutaj wymieniać. Od strony sprzętowej jest to banalnie proste urządzenie, schodź ze względu na niektóre obudowy nieco skomplikowane w montażu. Główna siła leży w stworzonym oprogramowaniu sterującym :)

    OPROGRAMOWANIE

    Oprogramowanie zostało napisane w języku C przy pomocy środowiska Keil uVision. Należy nadmienić iż nie wykorzystuje ono bardzo nielubianej biblioteki STMF10x Standard Periphal Drivers, a jedynie pliki nagłówkowe zawierające definicję rejestrów oraz ich poszczególnych bitów, ułatwiające dość znacznie proces tworzenia oprogramowania. Kody źródłowe wraz z plikiem HEX są dołączone do tego postu, aczkolwiek bardziej przyjemniejsza w przeglądaniu wersja znalazła się na GitHubie. Przy pisaniu firmware starałem się bardzo aby miało ono charakter modułowy. Najpierw stworzyłem coś na miarę sterowników poszczególnych układów peryferyjnych takich jak np. port szeregowy. W dalszej części gdy pisałem funkcję obsługujące czujnik czy interfejs użytkownika nie odwoływałem się już bezpośrednio do sprzętu, tylko właśnie do nich. Ot taka namiastka STDFwLib :). Dołączone do postu źródła są oczywiście niezbyt wyczyszczone, aczkolwiek był to pierwszy projekt tworzony prze zemnie na tą platformę także w kodzie jest jeszcze kilka śmieci i niedoróbek, którymi się nie przejmujcie.

    OFEROWANA FUNKCJONALNOŚĆ:
    ~~> Wariometr wraz z sygnalizacją akustyczną przez generowanie PWM na element piezoelektryczny
    ~~> Dwa wysokościomierze. Jeden z nich mierzy wysokość bezwzględną w oparciu o podane QNH, drugi może być resetowalny i podaje wysokość względną w odniesieniu do miejsca w którym miało to miejsce
    ~~> Stoper umożliwiający odliczanie czasu lotu
    ~~> Rejestracja skrajnych wartości pewnych parametrów. Masymalne wznoszenie, opadanie, przewyższenie (różnica pomiędzy wysokością startu a aktualną jeżeli jest ona większa), najwyżej podkręcony komin (różnica pomiędzy wykrytym punktem wejścia w noszenie a jego opuszczeniem) i jeszcze kilka innych
    ~~> Możliwość przeglądania zarejestrowanych parametrów, ich zapis oraz odczyt do pamięci FLASH

    SPRZĘT (A DOKŁADNIE PCB)
    Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1 Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1 Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1 Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1 Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1
    Więcej zdjęć tutaj
    No i tutaj wychodzą pierwsze poważniejsze niedoróbki mojego wariometru. Pierwszym błędem który popełniłem przy jego projektowaniu była zła kolejność czynności. Najpierw zaprojektowałem i wykonałem płytkę a dopiero potem próbowałem ją upchać w jakąś obudowę. Efekt tego widać na fotce na górze strony. Bateria nie zmieściła się do środka obudowy i musiała zostać przysposobiona w zewnętrznym pojemniku przyklejonym na SuperGlue do "głównej" obudowy. Obudowa musiała zostać pozbawiona przy pomocy dremela wszelakich plastikowych dystansów i innych wystających elementów. Inaczej urządzenie z wmontowanym czujnikiem i wyświetlaczem nie mieściło się do środka. Sam sensor znajduje się na zewnętrznej płytce PCB i właśnie w takiej postaci został zamówiony. Ze względu na jego małe wymiary nie chciałem się podjąć jego montażu. Dodatkowo na "płycie głównej" znajduje się złącze JTAG do programatora (ja używam ST-LinkV2), złącze 16 pinów do wyświetlacza (aczkolwiek magistrala jest 4 bitowa), MAX3232 oraz kilka pomniejszych elementów związanych z zasilaniem i taktowaniem mikro kontrolera. Lamint był robiony oczywiście na zamówienie przez firmę Satland, ponieważ wykonanie takiej płytki w warunkach domowych graniczy chyba z cudem :) . Spakowane archiwum z plikami Eagle również zostało dołączone do niniejszego posta, także zachęcam do pooglądania i korzystania

    MOŻLIWOŚCI ROZWOJU PROJEKTU
    Urządzenie w takiej formie w jakiej jest tutaj opublikowane nie wykorzystuje nawet 5% możliwości platformy. Specjalnie dobrałem z dużym zapasem mikrokontroler, aby w dalszym rozwoju projektu nie mieć problemów z brakiem zasobów czy wydajności. W przyszłości planuję dołożenie następujących "ficzersów" :).

    1. Dołożenie odbiornika GPS i wyświetlanie takich parametrów jak kurs czy prędkość względem ziemi. Tutaj jedynym problemem jaki został zauważony to zakłócanie GPSa przez mikrokontroler a dokładnie pamięć Flash. Zbliżenie ich na odległość mniejszą niż 10cm powoduje całkowite zgubienie fixa, dlatego albo będę zmieniał platformę albo GPS będzie umieszczony na zewnątrz. Można jeszcze kopiować przy rozruchu cały program do pamięci RAM, stamtąd go wykonywać (tak jak to miało miejsce w Atari czy C64) a następnie wyłączyć pamięć Flash, ale jest to nieco podcieranie tyłka szkłem.

    2. Napisanie biblioteki do obsługi plików IGC co umożliwi zapis przebiegu lotu w koszernym dla wszelakich zawodów pliku. Można by się też pokusić o zapis w formacie oprogramowania Matlab co umożliwi bardzo prosty import danych oraz jego bardzo dogłębną analizę :)

    3. Zaprzęgnięcie do pracy algorytmów filtrów cyfrowych, oraz innych technik cyfrowego przetwarzania sygnału. W połączeniu ze zintegrowanymi przetwornikami Analogowo-Cyfrowymi da nam to pełnoprawny radiomodem który będzie dodatkowo kompatybilny z protokołem AX25 czyli jednocześnie z siecią APRS i Packet Radio. Umożliwi to przesyłanie danych telemetrycznych na żywo do stacji naziemnej. Akurat ten element może być wykorzystany nie tylko przez paralotniarzy.

    4. Live Tracking przy zastosowaniu powyższego radiomodemu, sieci APRS i strony www.aprs.fi

    5. Dołożenie kilku następnych czujników mierzących inne parametry. Może być to kompas elektroniczny podający rzeczywisty kurs magnetyczny, akcelerometr trójosiowy mierzący przeciążenia (coś dla fanów ostrej spirali i innego acro :D ), żyroskop itp itd…

    6. Zaprojektowanie od nowa płytki PCB tak aby ładniej wpasowywała się w dostępne obudowy uniwersalne.

    7. Wymyślenie innego sposobu zasilania urządzenia niż widoczna tam bateria 9V. Można by zrobić impulsową przetwornicę podwyższającą napięcie i zasilić wszystko z jednego paluszka 1.5V. Dodatkowo należy poprawić sposób sterowania buzzerem piezo w wariometrze, aktualnie jest on moim zdaniem trochę za cichy.



    MOJE PODSUMOWANIE KONSTRUKCJI
    Otwarcie przyznaje się do tego, że ten Wariometr nie jest urządzeniem w pełni funkcjonalnym. Oczywiście z punktu elektronicznego punktu widzenia jest OK, ale jego ergonomia nie jest do końca optymalna. Winę ponosi tutaj płytka drukowana którą zaprojektowałem w ten a nie inny sposób. Gdyby udało mi się umieścić źródło zasilania w jednej obudowie z wariometrem na pewno poprawiło by to sytuację. Projekt docelowo ma być zastosowany w klubie paralotniowym na naszej uczelni jako podstawowe urządzenie (tzn będziemy go wykonywać w kilku kopiach), ale dopiero po udoskonaleniu niedoróbek. Co będzie się w sumie sprowadzało do zaprojektowania płytki od nowa. Muszę też zmienić sposób sterowania brzęczykiem. Okazało się, że wydaje on zbyt ciche dźwięki ze względu na niskie napięcie sterujące. W nowym projekcie znajdzie się mostek H na 4 tranzystorach, co przy baterii 9V daje amplitudę 18V

    ODSYŁACZE DO ZEWNĘTRZNYCH STRON WWW

    Bardzo Ważne! Licencja na użytkowanie umieszczonych materiałów

    Dyskuja toczącą się na paralotniowej grupie dyskusyjnej: pl.rec.paralotnie

    Nieco inny opis na mojej elektrodzianej stronie WWW, Tam będą umieszczane wszelkie przyszłe nowinki związane z projektem

    Galeria fotek związanych z projektem

    Źródła oprogramowania na GitHubie (plik para-soft-testing_0.9.0.zip )



    Z Paralotniowym Pozdrowieniem,
    Mateusz SP8EBC

    Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Rzeszowskiej

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    EBC41
    Poziom 28  
    Offline 
    Specjalizuje się w: sterowniki mikroprocesorowe, sieci komputerowe
    EBC41 napisał 1565 postów o ocenie 100, pomógł 98 razy. Mieszka w mieście Rzeszów. Jest z nami od 2008 roku.
  • Computer Controls
  • #2
    Freddy
    Poziom 43  
    Zdecyduj się, albo projekt jest Open Source, jak informujesz na Swojej stronie, albo komercyjny.
    Jeśli komercyjny, nie zamieszczaj wersji źródłowych.
    Wariometry, nawet w najnowszych samolotach maja "wskazówkę", u Ciebie jej brak.
  • #3
    EBC41
    Poziom 28  
    Nie rozumiem. Projekt jest Open-Source ale do użytku niekomercyjnego, to jest chyba jasne. Tzn szczerze wątpię, że jakaś firma chciała by tego używać w swoich projektach ale lepiej dmuchać na zimne. Ja sam nie będę uruchamiał masowej produkcji bo mnie na to nie stać.
  • #4
    Freddy
    Poziom 43  
    EBC41 napisał:
    Nie rozumiem. Projekt jest Open-Source ale do użytku niekomercyjnego, to jest chyba jasne. Tzn szczerze wątpię, że jakaś firma chciała by tego używać w swoich projektach ale lepiej dmuchać na zimne. Ja sam nie będę uruchamiał masowej produkcji bo mnie na to nie stać.

    Chodzi o to, że nie piszesz tego wyraźnie. Stosowanie odnośnika do licencji, jest złym pomysłem. To powinno być napisane wyraźnie w tekście.
  • #6
    EBC41
    Poziom 28  
    dondu napisał:
    Punkt nr 7 (poprawa zasilania) powinien być priorytetem :)
    Co najmniej regulatory LDO lub tak jak piszesz przetwornice.

    Jak działa w praktyce pod kątem ewentualnych zakłóceń z radia "pokładowego"?


    Tzn przetwornica i tak będzie musiał być zastosowana. Przy napięciu +3.3V buzzer był w zasadzie niesłyszalny. Zwiększenie do +5V przyniosło tylko niewielką poprawkę. Przy 9V jest już dużo lepiej, ale mogło by być jeszcze głośniej :) Oczywiście cały czas rozmawiamy tutaj o buzzerze bez wbudowanego generaotra, aby istniała możliwość zmiany częstotliwości tonu. Przyjęło się, że wariometr generuję coraz wyższy ton pulsacyjny wraz z rosnącym wznoszeniem (częstotliwość pulsowania również się zwiększa), oraz niski ciągły przy opadaniu. Ten rodzaj prezentacji wskazań jest najlepszy i obecny nawet w najprostszych przyrządach. Dzięki niemu nie muszę patrzeć podczas lotu na wyświetlacz tylko mogę skupić się na kontemplacji widoków, oraz na samym locie i skrzydle.

    Wariometr dla paralotniarzy (jak również wysokościomierz) nie posiada wskazówki mechanicznej. Zamiast tego stosuje się bargraf który nieco symuluję jej prace. Wygląda to tak jak na poniższym obrazku
    Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1
    Ciężko jednak zastosować coś takiego w amatorskim rozwiązaniu, ponieważ te wyświetlacze są projektowane i wytwarzane specjalnie do potrzeb tych urządzeń. Można oczywiście zastosować wyświetlacz graficzny, aczkolwiek ja z różnych względów zdecydowałem się na HD44780. Bargraf znajduje się w ostatniej, najniższej linijce wyświetlacza i działa tak samo jak w fabrycznych wariometrach, z tą tylko różnicą, że jest poziomy a nie zawinięty w wycinek koła.

    Egzemplarz wyświetlacza który jest widoczny na screenach i tak jest uszkodzony. Tzn jest to już drugi który był tam zamontowany. Poprzedni odmówił posługi na końcowym etapie płytek prototypowych przez omyłkowe podłączenie pod 12V. Miałem w szafce drugi egzemplarz ale okazało się, że ma problem z kontrastem co jest widoczne na pierwszy rzut oka.

    dondu napisał:
    Punkt nr 7 (poprawa zasilania) powinien być priorytetem :)
    Co najmniej regulatory LDO lub tak jak piszesz przetwornice.

    Jak działa w praktyce pod kątem ewentualnych zakłóceń z radia "pokładowego"?

    No właśnie w dziwny sposób się zachowuje. Przeważnie jest tak, że naciśnięcie PTT w radiotelefonie powoduje nagłą zmianę wskazań waria. Np. zaczyna pokazywać wznoszenie 20m/s :). Mój się po prostu zawiesza (brak komunikacji przez JTAG oraz brak odświeżania wyświetlacza) ale tylko do czasu jak zakończę nadawanie. Oprócz tej samoróbki, mam jeszcze dość leciwego Brauingera AV Pilot i w jego przypadku cuda dzieją się tylko przy nadawaniu w okolicach 430MHz, nawet z 100mW. Na 145MHz jest cisza i spokój, oczywiście do rozsądnych wartości mocy emitowanych z radia. Z tym, że tamto urządzenie ma w pełni analogowy tor pomiarowy (analogowy czujnik plus wzmacniacze operacyjne a na koniec wzmacniacz całkująco/różniczkujący. Mikrokontroler steruje jedynie procesem przetwarzania sygnału i wyświetla jego przeliczoną wartość przy pomocy ADC)
  • #7
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    EBC41 napisał:
    dondu napisał:
    Jak działa w praktyce pod kątem ewentualnych zakłóceń z radia "pokładowego"?

    No właśnie w dziwny sposób się zachowuje. Przeważnie jest tak, że naciśnięcie PTT w radiotelefonie powoduje nagłą zmianę wskazań waria. Np. zaczyna pokazywać wznoszenie 20m/s :). Mój się po prostu zawiesza (brak komunikacji przez JTAG oraz brak odświeżania wyświetlacza) ale tylko do czasu jak zakończę nadawanie.

    Nie bez powodu zadałem to pytanie. Raz bo szmaciane lotnictwo jest mi bliskie (ale tylko w dół), a dwa, że takie urządzenie trzeba od początku pod tym kątem projektować. Tutaj nawet nie masz rozlanej masy na PCB.

    Zastosowanie przetwornic, także może mieć wpływ. Jeżeli będziesz w tym zakresie prowadzić zmiany - to zadbaj e eliminację generowanych przez nie EMI.
  • Computer Controls
  • #8
    tplewa
    Poziom 38  
    Hi

    No to widze w koncu ten sprzet :) Czyli prace ida caly czas do przodu. Wiec oby tak dalej... Co do GPS-u to niestety przykra przypalosc STM-ow ktora psuje nam troche szyki - ja przez to jestem znowu "w lesie"... No i dawaj info o sprzecie na aprs.fi :) niech inni tez spobie popatrza ;)

    @dondu

    Co do zasilania LDO nie sa indelnym rozwiazaniem przy zasilaniu bateryjnym chyba ze z mosfetem na wyjsciu bo standardowe niestety maja spory prad spoczynkowy co niezbyt idzie w parze z zasilaniem bateryjnym. W sumie zasilanie trzeba by bardziej przemylec i najlepiej zapewnic uklad zasilania z akumulatorow + uklad ladowania itd.
  • #9
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    tplewa napisał:
    Co do zasilania LDO nie sa indelnym rozwiazaniem przy zasilaniu bateryjnym chyba ze z mosfetem na wyjsciu bo standardowe niestety maja spory prad spoczynkowy co niezbyt idzie w parze z zasilaniem bateryjnym.

    Każda wersja zasilania jest jakimś kompromisem, także przetwornica. A co do LDO, to jest masę różnych, w których prąd spoczynkowy jest liczony w kilku, kilkunastu, czy kilkudziesięciu µA. Nie znamy parametrów urządzenia, więc nie wskażę konkretnego, ale: http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011/03/Regulatory-napiecia-prad-spoczynkowy.html
  • #10
    tplewa
    Poziom 38  
    @dondu

    Ot wiadomo - tak tylko wspomnialem ze jak juz LDO to szukac takich ktore na wyjsciu maja mosfeta P bo standardowe niestety to tez cos za cos, czyli dosc spore prady spoczynkowe przy malej roznicy napiecia pomiedzy wejsciem i wyjsciem :)

    W sumie temat zasilania to temat rzeka ;) sam teraz siedze i rozwazam za i przeciw jak rozwiazac uklad zasilania w przenosnym urzadzeniu APRS (z wykorzystaniem w miare latwo dostepnych ukladow). He he tutaj Mateusz mozemy posiedziec nad tym razem i zobaczyc jak mozna rozwiazac to optymalnie, bedzie uklad dla dwoch urzadzen:)
  • #12
    kamyczek
    Poziom 34  
    Tyle jest energooszczędnych i czytelnych wyświetlaczy LCD , do tego pracujących przy 3,3V kolega wstawił takiego antyka . Zasilanie powinno być z 1 celi LIPO lub LIFE małe lekkie zgrabne . To rozwiązanie poza nowoczesnym mikrokontrolerem mocno na wyrost jest jak radio lampowe w erze cyfrowej transmisji danych . Zamysł fajny realizacja jak dla mnie na poziomie szkoły średniej ...
  • #13
    EBC41
    Poziom 28  
    @kamyczek
    Tak tylko LIPO mają swoją wadę. Są jak by to powiedzieć, mało stabilne. Kumple z modelarni trzymają je w specjalnych saszetkach na wypadek samozapłonu. Z ich relacji mówili, że raz mieli przypadek odszczelenia jednego pakietu przy ładowaniu. I tak jak mówiłem i tak jest mi potrzebne względnie duże napięcie do sterowania piezoelektryka tak aby piszczał on odpowiednio głośno. W związku z tym czy ktoś mógłby mi poradzić jakieś proste układy przetwornic podwyższających napięcie?

    Co do wyświetlacza... Takie miałem, to takie zastosowałem. Ja pod względem interfejsu użytkownika jestem raczej dość konserwatywny. Wg. mnie Windows mógłby po dziś dzień mieć Menadżera Programów i okienka z win311, mi się toto podoba :) Tak samo nie trące od konsoli linuksowej. Po prostu dla mnie interfejs użytkownika to tylko jedna z mało ważnych rzeczy, która w dodatku obciąża procesor. Istotą jest to co urządzenie tak naprawdę potrafi a nie to czy ma bajerancki wyświetlacz :) Zresztą muszę wam powiedzieć, że zdecydowana większość podstawowych wariometrów (tzn. bez chociażby GPSa) ma interfejs podobny do tego pokazanego w moim ostatnim poście. Tylko wyświetlacz ciekłokrystaliczny z bargrafem, kilka wyświetlaczy złożonych z modułów siedmio-segmentowych i tyle. A przyrząd kosztuje 700pln :) Po prostu to ma być czytelne w ostrym słońcu, ma być wyraźne i mało skomplikowanego. Aby zrozumieć w pełni tą specyfikę trzeba sobie chwilę polatać, ale tak to miej więcej wygląda. Ja, jako pilot potrzebuję w powietrzu żeby wariometr dawał mi sygnalizację akustyczną, oraz abym mógł od czasu do czasu kątem oka spojrzeć np. jakie mam przewyższenie (ile metrów nad start się już wykręciłem)... Są urządzenia takie jak np. Compeo+
    Przyrząd pokładowy dla paralotniarza -- Wariometr EAP-R2.1
    Z wyświetlaczami graficznymi i nawet miałem takie coś w ręku. Ale szczerze powiem, że nigdy bym nie kupił. Po pierwsze kosztowało (teraz nie jest już produkowane) to jakieś 2500pln :O po drugie podczas lotu ciężko na tym wyświetlaczu wyszukać jeden konkretny parametr który jest w tym momencie potrzebny. Za dużo to też źle.

    @tplewa
    SP6VGX jak dobrze kojarzę?? Eee... Nie ma po co dawać na forum APRSowe, tam są i tak same nieloty :)

    @dondu
    Tzn problem z przywieszaniem zaobserwowałem tylko w przypadku gdy do procka przystawiłem antenę od radiotelefonu. Normalnie podczas lotu wariometr mam przypięty do nogi na rzepie, albo umocowany do fronktonterenra/kokpitu na rzepie. Motorole mam wrzuconą do kieszeni uprzęży albo do kieszeni polara, bo mam mikrofonogłośnik. Wtedy problem jest o wiele mniejszy bo i natężenie pola zakłócającego jest mniejsze.

    A mógłbyś wyjaśnić co to znaczy, że szmaciane lotnictwo jest Ci bliskie w dół?
  • #14
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    EBC41 napisał:
    Tzn problem z przywieszaniem zaobserwowałem tylko w przypadku gdy do procka przystawiłem antenę od radiotelefonu. Normalnie podczas lotu wariometr mam przypięty do nogi na rzepie, albo umocowany do fronktonterenra/kokpitu na rzepie. Motorole mam wrzuconą do kieszeni uprzęży albo do kieszeni polara, bo mam mikrofonogłośnik. Wtedy problem jest o wiele mniejszy bo i natężenie pola zakłócającego jest mniejsze.

    Jasne, ale także wiesz, że w tych sportach często nie ma miejsca na błędy :)

    EBC41 napisał:
    A mógłbyś wyjaśnić co to znaczy, że szmaciane lotnictwo jest Ci bliskie w dół?

    Słowo klucz: Sabre 190 :)
  • #15
    EBC41
    Poziom 28  
    Aaaaa spadochroniarz :) No kiedyś mnie próbowano wyciągnąć na skoki. W sumie na pewno fajna zajawka ale odpuściłem. Raz, że pieniądze a dwa to jednak... Kurde spadasz jakieś 180km/h i nie masz pewności czy się otworzy jak pociągniesz za rączkę :) Zresztą jak się już poczuło termikę na skrzydle, czy ono jest szmaciane, drewniane, laminatowe czy stalowe to jednak punkt widzenia się zmienia...

    Tzn sama awaria wariometru nie jest w ogóle niebezpieczna dla pilota. Po prostu może zgubić noszenia i przedwcześnie wylądować. Zresztą z radiotelefonu w powietrzu nie korzysta się też zbyt często. Tzn ja może i korzystam bo mam znak, ale typowy paralotniarz używa go sporadycznie, wszyscy koncentrują się po prostu na locie.

    Na naszej polibudzie jest całe laboratorium do badań EMC wraz z komorą bezodbiciową i fajnym odbiornikiem Rohde&Schwarz ale strasznie się ciężko zwykłemu studentowi do tego dobrać. W zasadzie jest to niemożliwe, bo sprzęt jest na to zbyt drogi a pierwszeństwo mają Ci co robią jakieś prace badawcze albo usługi dla zewnętrznych firm.
  • #16
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    W zakresie podstawowym, laboratorium nie będzie potrzebne. Z drugiej strony, może z takim projektem dadzą Ci przepustkę :)

    Zapewne Twój wariometr ciągle informuje Ciebie dźwiękowo, o wznoszeniu lub opadaniu. Jeżeli latasz w tłoku w jakiejś termice, to ufasz mu patrząc w inną stronę. A stąd już tylko krok do co najmniej incydentu lotniczego. Nie chcę się wymądrzać (mam zaledwie 12 lat doświadczenia, a to niewiele w tym sporcie), ale warto dbać o najdrobniejsze szczegóły, o czym przekonało się kilku moich kolegów.
  • #17
    EBC41
    Poziom 28  
    Hm.. A w jaki sposób byś mi to radził zmierzyć nie mając dostępu do takiego sprzętu? Nie mogę tego zrobić u siebie w domu bo mam tam przeogromne tło zakłóceń, typowe dla miejskiego blokowiska i pomiar nic by mi nie dał. Taka odizolowana od świata komora dużo by w tym pomogła, tylko jak się do niej dostać :/ Nawet UKE w Rzeszowie takiej nie posiada.

    Tzn wiesz.. Ja mam półtorej roku doświadczenia, także nie będę się może lepiej odzywał :) Mój nalot może się zamknąć w 5 góra 6 godzinach swobodnie także nie jestem tutaj żadnym autorytetem. W tłoku jeszcze nie latam, bo nieco mnie stresuje jak nie mam dużo przestrzeni obok siebie. We Włoszech wystraszyłem się lotni jak się nagle pojawiła 30m podemną :) Z moich obserwacji i tego co mi koledzy tłukli do głowy to wariometr ma być tylko pomocnikiem w lataniu a nie głównym źródłem informacji. Tzn wiem, że u was te wysokościomierze zegarkowe są bardzo ważne, bo spada się tak szybko, że można nie zdążyć na czas otworzyć sobie spadochronu i wtedy jest problem.... Ale tak jak mówię nie będę się przemądrzał bo nie mam czym...
  • #18
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    Jasne, że latając czujesz termikę w szczególności, gdy trafiasz na szybkie prądy wstępujące lub zstępujące. Ja tylko zachęcam do ostrożności, bo człowiek ma tendencję do ufania wszystkim zmysłom i rzeczom - taka nasza natura, a rutyna nas zabija :)

    Co do pomiarów EMI, to nie jestem w tym zakresie specjalistą. Ale na pewno na swojej uczelni znajdziesz takich i na pewno podpowiedzą jak to zrobić w miarę dobrze w warunkach "domowych". Myślę, że byłby to fajny pomysł na pracę mgr.
  • #19
    EBC41
    Poziom 28  
    Nie żebym odbiegał od tematu ale zobacz sobie na ten wątek na pl.rec.paralotnie. Temat na pracę mgr już prawie jest :)
  • #20
    tplewa
    Poziom 38  
    @EBC41

    tjaaa zgadza sie SP6VGX

    Ja mysle ze nie ma co przesadzac z tymi pomiarami, generalnie przy takim ukladzie wykonanie plytki zgodnie z zaleceniami ST odnosnie EMC/EMI i tyle.Tutaj nie ma jakis szybkich magistral na wyjsciu, a procek z tego co wyszlo sam sieje wiecej niz ta PCB ;) (sprawa z GPS-em). Do tego zminimalizowac dlugosc sciezek co by nie robily jako anteny, a jak dlugie to poblokowac kondensatorami dla bezpieczenstwa... Do tego tam gdzie mozna wyjscia w programie ustawic na 2MHz co by zbocza zbytnio nie sialy, a nieuzywane wyjscia jako analog in...


    Co do przenoski to takie 5W to sporo i procka moze i z wiekszej odleglosci przywiesic, ot przenoska 5W i niektore laptopy potrafi przywiesic :) U siebie jak odpale miernik czestotliwosci (nie podpiete sondy - same BNC w mierniku) to po wlaczeniu PTT pokazuje czestotliwoc jak przenoska znajduje sie od niego z 4m :) (a moze i wiecej - akurat to przez przypadek zauwazylem w firmie i taka byla gdzies odleglosc).

    Odnosnie LCD to w sumie jakis graficzny 128x64 mozna by bylo dac dla bajeru ;) np. cos takiego (cienki, 3.3V, 1 Led na podswietleniu): http://sklep.avt.pl/p/pl/493676/lcd+graf-+lcd-ag-c128064cf-diw+wkk-e6+pbf.html

    Obluga takiej rozdzielczosc nie zabierze wiele cykli procesora ;)
  • #21
    EBC41
    Poziom 28  
    No niby tak, ale ile prądu ten pobiera :) Bo mój wg specyfikacji podajże 300uA czy 400uA. A całe urządzenie 30mA
  • #22
    tplewa
    Poziom 38  
    Prawde mowiac to niewiadomo bo w internecie znalazlem kilka informacji, jak znajde chwile to podjade do AVT i kupie - zobaczymy co to jest warte i jaki ma realny pobor pradu...
  • #23
    EBC41
    Poziom 28  
    tplewa napisał:
    Prawde mowiac to niewiadomo bo w internecie znalazlem kilka informacji, jak znajde chwile to podjade do AVT i kupie - zobaczymy co to jest warte i jaki ma realny pobor pradu...


    Byłbym wdzięczny i dźwięczny :) Mówiąc szczerze i te 30mA jest trochę duża wartością. Sam prąd czujnika i wyświetlacza stanowi w tym bardzo małą część, około pół mA. Wychodzi na to, że reszte pobiera mikroprocesor i stabilizatory. Nie jest to jeszcze duża wartość, ponieważ na alkalicznej baterii 9V umożliwia pracę przez około 12 do 14 godzin lotu, co na moje potrzeby jest bardzo dużą wartością :) Przy odrobinie szczęścia tyle uda mi się wylatać w tym sezonie.

    Ponawiam też prośbę w kwestii przetwornicy 1,5V bądź 3V na np 12?
  • #24
    I.T.I
    Poziom 16  
    W internecie jest wysp przetwornic step up wiec nie ma coś się pytać tylko szukać i testować.
    A co jeszcze do zasilania to warto się przerzucić na ogniwa Li-ion 3,7V koszt dwóch to ok 20zł pojemność 2Ah a ładowarkę to możesz w projekcie zaimplementować.
  • #25
    EBC41
    Poziom 28  
    Ja bym był jednak zwolennikiem zwykłych baterii (ale powiedzmy dwóch paluszków 1.5V a nie 9V klocka). Przewaga jest taka, że w przypadku rozładowania nie trzeba panicznie szukać gniazdka 220V i ładowarki, wystarczy mieć komplet zapasowych baterii. Latanie na paralotni jest sportem zdecydowanie outdorowym i odbywającym się na łonie natury. Tam przeważnie ciężko o stałe zasilanie :) Zdecydowana większość fabrycznych urządzeń jest tak zasilana
  • #26
    tplewa
    Poziom 38  
    To ja w ramach kompromisu (jak nie akumulator) proponowal bym liczyc np. 3 x 1.2V (3 akumulatorki paluszki). Mozna to naladowac, a w razie problemow z ladowaniem zastapic bateriami. Do tego jak ktos wspomnial jakas przetwornica step up... Z tym ze uklad zasilania na prawde trzeba dobrze przeanalizowac jak ma to byc zasilane z akumulatorow/baterii tutaj niby zdaje sie ze na iles tam wystarczy - ale warto walczyc aby to bylo jak najbardziej optymalne. Oczywiscie optymalne tez pod wzgledem kosztow wykonania i dostepnosci elementow (ot jak zwykle kompromis).

    Natomiast co do poboru pradu przez procek to mozna to jeszcze optymalizowac przez software...
  • #27
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    tplewa napisał:
    Z tym ze uklad zasilania na prawde trzeba dobrze przeanalizowac jak ma to byc zasilane z akumulatorow/baterii tutaj niby zdaje sie ze na iles tam wystarczy - ale warto walczyc aby to bylo jak najbardziej optymalne. Oczywiscie optymalne tez pod wzgledem kosztow wykonania i dostepnosci elementow (ot jak zwykle kompromis).

    ... i dodatkowo pod względem pracy przy niskich temperaturach, co jest bardzo istotne w tym sporcie, choć zawsze można schować źródło zewnętrzne pod kombinezon :)
  • #28
    EBC41
    Poziom 28  
    @ DMC

    A tobie to się tylko ban należy i nic więcej. Dla twojej informacji to sprawdzałem EMC przy pomocy odbiornika szerokopasmowego i czy włączyłem urządzenie czy nie to w moim mieszkaniu miałem tło na poziomie od s6 do s9+40 co 20 do 30kHz. To ty nie masz elementarnego pojęcia na temat kompatybilności jeżeli radzisz mi ją sprawdzić w tak ordynarny sposób i stosować ekranowanie ze spożywczej folii alu. Negujesz też pomiary przeprowadzone w komorze bezechowej na PRz, jeżeli było by faktycznie tak jak piszesz to po co była by ona budowana?. A jak chcesz krytykować w ten sposób to się przynajmniej przedstaw
  • #29
    adam cs
    Poziom 14  
    Obsłużyć i2c hd44780 i PWM chyba jeszcze UART. I do tego potrzebny jest ARM?
    Ok, są jakieś złącza, sloty i inne . Ale mam komentować co jest tu i teraz czy jakieś przyszłe widzimisie? Bo chyba nie na tym polega dział DIY.


    Co ma pamięć flash do zakłóceń?
  • #30
    EBC41
    Poziom 28  
    adam cs napisał:

    Co ma pamięć flash do zakłóceń?


    Jak widać dużo jeżeli sam producent otwarcie stwierdza, że generuję ona zakłócenia.

    Urządzenie jest w pełni gotowe i spełnia swoje funkcję. Fakt można by tam zastosować '51 czy AVRa ale po co? Dało by to najwyżej 15pln oszczędności a nie zrobił bym na tym paru rzeczy które teraz powoli realizuje.