Witam, piszę sobie taki oto kod i spotykam dziwne zachowanie układu. W skrócie:
Jest sobie kontrolny debug na terminal , a po nim jest wywołanie funkcji. W efekcie podejrzana funkcja sprawia że debug który w kodzie jest przed nią się nawet nie pojawia. Sęk w tym że w podejrzanej funkcji nawet gdy użyję debugu na samuśkim jej początku to i tak go nie widzę. A żeby było Jeszcze lepiej zmiana funkcji na inline powoduje że problem znika więc tak jakby kompilator coś knocił w kwestii skoku do adresu funkcji i powrotu, ale mogę się mylić.
Podejrzana funkcja to generateV
Jest sobie kontrolny debug na terminal , a po nim jest wywołanie funkcji. W efekcie podejrzana funkcja sprawia że debug który w kodzie jest przed nią się nawet nie pojawia. Sęk w tym że w podejrzanej funkcji nawet gdy użyję debugu na samuśkim jej początku to i tak go nie widzę. A żeby było Jeszcze lepiej zmiana funkcji na inline powoduje że problem znika więc tak jakby kompilator coś knocił w kwestii skoku do adresu funkcji i powrotu, ale mogę się mylić.
Podejrzana funkcja to generateV
Kod: C / C++
