Witam. Jako że posiadam maluszka to chciałem go poprawić i trochę wytestwować ale... po usunięciu większości usterek nadszedł czas na zapłon no i przedstawię co i jak zrobiłem(proszę nie śmiać się ani nie obrażać mnie piszę tylko po to ażeby dostać poradę) był to maluszek z cewką dwubiegunową ale że takowa się spaliła założyłem od seata toledo '94 (coś takiego : http://www.ceneo.pl/11335608 ) jako że posiadałem taką. podłączyłem ją normalnie tzn plus pod stacyjkę a minusa pod aparat zapłonowy ( w cewce były to skrajne piny w kostce) no i iskra jest nawet bardzo mocna( 5 cm dobija do masy ) ale że to było tylko na jedną świece kupiłem kopułkę i palec no i założyłem wprawdzie wymagało to trochę modyfikacji ale udało sie. silnik pali od tyku ale... ale jest tak że ma tylko niskie obroty. pewne to jest że to wina zapłonu bo zapaliłem go na 1 cylinder i patrzę na iskrę z tego 2 cylindra to jest co mniej wiecej sekundę-czyli stanowczo za rzadko. Próbowałem już z kondensatorami ale jakoś dalej jest tak samo... może ktoś wie dlaczego tak się dzieje ? cewka od seata raczej jest dobra bo w seacie chodziła dobrze.