Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Załączanie autotransformatora stycznikiem

McWader 18 Feb 2013 20:18 3843 16
Tespol
  • #1
    McWader
    Level 10  
    Witam.
    Mam pewien prozaiczny problem, załączanie autotransformatora. Stanowisko będzie wyposażone w auto 3kW(jednofazowy), i będzie mobilne to znaczy nie mogę zmienić bezpiecznika w każdej rozdzielni. Problem z załączaniem autotrafa jest szczególnie uciążliwy gdy załączenie nastąpi w chwili gdy napięcie chwilowe przechodzi przez zero. Mój pomysł polega na zastosowaniu stycznika, sterowanego z tej same fazy co trafo. Wydaje mi się ze stycznik będzie otwierał się tylko gdy napięcie chwilowe osiągnie pewna wartość różną od zera a to rozwiąże problem startu. Czy ktoś jest w stanie potwierdzić że takie rozwiązanie pomoże? Ewentualnie czy jest inny sposób zapewnienia łatwego rozruch autotransformatora, bez stosowania wymyślnych układów elektronicznych. Dodam tylko że trafo będzie zabezpieczony warystorami z obu stron.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Tespol
  • #2
    kwantor
    Level 38  
    Nici z tego- czas załaczenia stycznika jest zbyt długi.
    Można by to załączać stycznikiem elektronicznym z załączaniem w zerze.
    I problem nie występuje gdy sinusoida osiąga zero, tylko wręcz przeciwnie.
  • Helpful post
    #3
    edekk
    Level 26  
    Są na allegro softstarty to transformatorów . lub wykonaj układ przez , który będziesz szeregowo zasilał trafo przy rozruchu .Najcześciej jest to zarówka , lub dobrany opornik.
    Tutaj przykładowy linkLink
  • #4
    McWader
    Level 10  
    Znalazłem coś takiego Link, mam nadzieję ze pomoże.

    Co do załączania transformatorów to profesor Węglarz pisze w książce Maszyny Elektryczne o problemie załączania transformatorów tak: Załączanie autotransformatora stycznikiem

    Zastanawia mnie jeszcze stycznik do załączania kondensatorów. Styczniki te są wyposażone w zestyki wczesnego zadziałania. Ten specjalny typ zestyków ma za zadanie łączenie na bardzo krótki okres (2-3 ms w trakcie zamykania stycznika) rezystorów, które ograniczają prąd łączeniowy kondensatorów. do tego są tańsze niż zwykłe modułowe styczniki. Pomysł chyba wart sprawdzenia wiec eksperymentalnie sprawdzę oba rozwiązania.
  • Tespol
  • #5
    DTRek
    Level 9  
    Problemem jest tutaj prąd nasycenia pobierany przez obwód magnetyczny transformatora. Kombinowanie z momentem załączenia niewiele da jeśli wartość zabezpieczenia czy jego typ na przykład charakterystyka wyłącznika instalacyjnego będą niewłaściwe (zbyt małe) jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zastosowanie urządzenia ograniczającego prąd " rozruch" transformatora czyli np. ten softstart tyle że może lepiej użycie falownika zamiast autotransformatora będzie prostsze.
  • #6
    kwantor
    Level 38  
    DTRek wrote:
    Kombinowanie z momentem załączenia niewiele da jeśli wartość zabezpieczenia czy jego typ na przykład charakterystyka wyłącznika instalacyjnego będą niewłaściwe (zbyt małe
    Rodzaj i wielkość zabezpieczenia najważniejsze, jednak ja nie bagatelizuję załączenia w zerze, bo prąd narasta w "kilka" milisekund od zera, nie zaś załączony przy wierzchołku sinusoidy, gdzie czas narastania jest tak krótki, że aż pomijalny.
  • #7
    czesiu
    Level 34  
    kwantor wrote:
    DTRek wrote:
    Kombinowanie z momentem załączenia niewiele da jeśli wartość zabezpieczenia czy jego typ na przykład charakterystyka wyłącznika instalacyjnego będą niewłaściwe (zbyt małe
    Rodzaj i wielkość zabezpieczenia najważniejsze, jednak ja nie bagatelizuję załączenia w zerze, bo prąd narasta w "kilka" milisekund od zera, nie zaś załączony przy wierzchołku sinusoidy, gdzie czas narastania jest tak krótki, że aż pomijalny.

    No właśnie prąd osiąga maksymalne wartości gdy załączy się go w zerze napięcia, a najmniejsze gdy załącza się w szczycie sinusa, więc to kombinowanie na odwrót.
  • #8
    kwantor
    Level 38  
    czesiu wrote:
    więc to kombinowanie na odwrót.

    Właśnie, kombinujesz na odwrót..
    W czasie płynnego narastania stopniowo magnesuje się rdzeń i chwilowa wartość prądu jest mniejsza- to w momencie dołączenia transformatora zostaje przepalany bezpiecznik, to jest chwila krytyczna.
  • #9
    czesiu
    Level 34  
    kwantor wrote:
    czesiu wrote:
    więc to kombinowanie na odwrót.

    Właśnie, kombinujesz na odwrót..
    W czasie płynnego narastania stopniowo magnesuje się rdzeń i chwilowa wartość prądu jest mniejsza- to w momencie dołączenia transformatora zostaje przepalany bezpiecznik, to jest chwila krytyczna.

    Dlaczego zakładasz że rdzeń namagnesuje się przez jeden okres?
    Pozwolę sobie zacytować pierwszą z brzegu książkę dot. stanów nieustalonych w transformatorach, to samo jest napisane w każdej książce od zwarć.
    Załączanie autotransformatora stycznikiem
  • #10
    kwantor
    Level 38  
    Tego nie zakładam, ale zapomniałem o przesunięciu napięcie prąd w tego typu obciążeniu.
  • #11
    McWader
    Level 10  
    Wszystkim bardzo dziękuję za zainteresowanie tematem. Może opiszę problem dokładniej to ktoś z Państwa podpowie mi lepsze rozwiązanie niż autotransformator.
    W projekcie autotransformator typu ESS 120 służy do regulacji napięcia, które jest później prostowane na mostku diodowym. Prąd maksymalny 20A przy napięciu 40-50V a w obwodzie wykonawczym bardzo duża indukcyjność(obwód magnetyczny z jedną dużą cewką). Wszystkie elementy zabezpieczone warystorami. Falownik raczej odpada bo generuje w.cz a w litym stalowym obwodzie magnetycznym to nic dobrego.
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    McWader
    Level 10  
    w autotransformatorze od mocy ważniejszy jest prąd wyjściowy czyli prąd jaki można uzyskać dla dowolnego napięcia. inaczej mówiąc nie ma na rynku autotransformatora który da 20A przy 50V i będzie miał 1kW mocy.
    Rozwiązanie z autotransformatorem mamy już sprawdzone, i to naprawdę dobrze gra z takimi obwodami magnetycznymi. No i koszt jest tu istotny. Jak kupiliśmy Trójfazowe prostowniki tyrystorowe serii PT3F to straty w rdzeniu były zbyt duże, do tego doszedł hałas. Wszystko przez wyższe harmoniczne, których obwody magnetyczne bardzo nie lubią.
  • #14
    User removed account
    User removed account  
  • #15
    McWader
    Level 10  
    WojcikW nie zrozumiałeś mnie. Potrzebne jest 20A przy około 50V z możliwością regulacji w dół. To rzeczywiście daje 1kW ale jak kupie 1kW autotransformator to spali się za pierwszym razem bo jego prąd wyjściowy będzie około 4A a nie 20. Jako moc miałem na myśli tą na tabliczce znamionowej a nie moc chwilową albo moc w punkcie pracy.

    Dzięki za podpowiedz z tą diodą, może coś z tego zasilacza jeszcze zrobię.
  • Helpful post
    #16
    User removed account
    User removed account  
  • #17
    Gronczyński

    Level 19  
    Przerabiałem kiedyś podobny problem, dotyczył załączania aparatury z dużym trafem separującym. Sprawa została rozwiązana następująco:
    Załączanie autotransformatora stycznikiem
    Załączanie odbywało się dwuetapowo, na początku załączał się triak z szeregową rezystancją a następnie po pojawieniu się napięcia wyjściowego z zasilacza drugi triak bocznikował ten z rezystorami.
    Cała aparatura miała ok 2kW (max). W tamtym przypadku tylko ten drugi triak miał mały radiator (moc wydzielana to ok 10W). Układ sprawdzony.
    Jako źródło napięcia inicjacji użyliśmy baterii 9V - jako że pracuje ona przez bardzo krótką chwilę ma bardzo długą żywotność.
    Oczywiście jest to jedynie jedno z wielu rozwiązań jakie można zastosować ale to bardzo ładnie się nam sprawdzało.
    A co do jednego z wcześniejszych postów...
    Falownik nie będzie się do tego nadawał bo jego rolą nie jest zmiana napięcia wyjściowego a jedynie częstotliwości - świetnie sprawdzi się przy rozruchu silnika ale nie nadaje się do transformatora.
    Niestety podobnie sprawa przedstawia się przy softstartach tyrystorowych (też przeznaczonych do silników) to co będzie się działo z zaindukowanym napięciem przy stromo załączanych zboczach można sobie wyobrazić. Piki zaindukowanego napięcia (o ile autotrafo nie będzie zjechane na zero) bez problemu załatwią te warystory w zabezpieczeniu owego zasilacza.