Witam
Posiadam Golfa 3 1.8 ADZ 90KM + LPG.
Odkąd pamiętam zawsze były jakieś problemy z obrotami, więc już się trochę oswoiłem z tym faktem ale od początku zimy mam nowy problem który mnie martwi.
Zaczęło się od tego, że jak były mrozy to rano po odpaleniu silnik pracował nierówno (jakby na 3 gary, obroty ok 1000-1100), przy dodaniu gazu również, trzeba było poczekać 3minutki i jak złapał trochę temperatury ok 30stopni stabilizował się i można było jechać. Z czasem sytuacja pogarszała się i po odpaleniu rano obroty zaczęły spadać coraz niżej.
Wymieniłem na nowe: kable WN BOSCH, świece BERU i czujnik temp. - nic to nie dało.
Od kilku dni po dopaleniu obroty schodzą momentalnie na 700-800 i całym autem trzęsie a czasem gaśnie.
Dodatkowo pojawił się nowy objaw mianowicie czasami podczas jazdy auto gaśnie. Auto gaśnie przy próbie ruszenia i dodania gazu, dziwne jest to, że nie dławi się ani nie szarpie tylko gaśnie tak jakby coś odcięło mu elektronikę obrotomierz momentalnie spada i zapalają się kontrolki. Po wyłączeniu stacyjki i włączeniu odpala od razu i można jechać a za jakiś czas znów to samo. Dziś na odcinku 3km zgasł 5 razy :/ Gdy auto jest zagrzane 90st jest ok. Proszę o pomoc bo już nie mam pomysłu.
Posiadam Golfa 3 1.8 ADZ 90KM + LPG.
Odkąd pamiętam zawsze były jakieś problemy z obrotami, więc już się trochę oswoiłem z tym faktem ale od początku zimy mam nowy problem który mnie martwi.
Zaczęło się od tego, że jak były mrozy to rano po odpaleniu silnik pracował nierówno (jakby na 3 gary, obroty ok 1000-1100), przy dodaniu gazu również, trzeba było poczekać 3minutki i jak złapał trochę temperatury ok 30stopni stabilizował się i można było jechać. Z czasem sytuacja pogarszała się i po odpaleniu rano obroty zaczęły spadać coraz niżej.
Wymieniłem na nowe: kable WN BOSCH, świece BERU i czujnik temp. - nic to nie dało.
Od kilku dni po dopaleniu obroty schodzą momentalnie na 700-800 i całym autem trzęsie a czasem gaśnie.
Dodatkowo pojawił się nowy objaw mianowicie czasami podczas jazdy auto gaśnie. Auto gaśnie przy próbie ruszenia i dodania gazu, dziwne jest to, że nie dławi się ani nie szarpie tylko gaśnie tak jakby coś odcięło mu elektronikę obrotomierz momentalnie spada i zapalają się kontrolki. Po wyłączeniu stacyjki i włączeniu odpala od razu i można jechać a za jakiś czas znów to samo. Dziś na odcinku 3km zgasł 5 razy :/ Gdy auto jest zagrzane 90st jest ok. Proszę o pomoc bo już nie mam pomysłu.