Auto ma ori alarm.
Podczas prac przy tylnej klapie rozłączylem wtyczke od klamki otwierania tylnej klapy, po czym zamknąłem klape i musiałem ją otworzyc awaryjnym "dżinksem" od tego momentu po zamknieciu auta czy to pilotem czy z kluczyka jednorazowo uruchamia sie alarm na ok 30sec, po czym przestaje wyc, ale chyba sia nie uzbraja bo dioda sygnalizujaca alarm nie świeci.
Styki zamknietych drzwi są ok bo sprawdzałem we wszystkich drzwiach i lampki gasną, w bagażniku również.
Szyby, maska, wlew paliwa są pozamykane.
Po podłączeniu Can Commander'a i wejsciu w moduł komfortu problem ustepuje, za każdym razem zamyka, uzbraja (dioda swieci) alarm sie nie włącza. Jak tylko wyjde z modułu to znowu zaczyna wyć.
Test zamków przechodzi prawidłowo, czyli zamkniete=zamkniete, otwarte=otwarte.
Niestety błędy które commander wykazuje są jakieś dziwne
Głównie ciagle powtarzające się błędy to 6E60 i 2020 pozostałe są sporadyczne

Podczas prac przy tylnej klapie rozłączylem wtyczke od klamki otwierania tylnej klapy, po czym zamknąłem klape i musiałem ją otworzyc awaryjnym "dżinksem" od tego momentu po zamknieciu auta czy to pilotem czy z kluczyka jednorazowo uruchamia sie alarm na ok 30sec, po czym przestaje wyc, ale chyba sia nie uzbraja bo dioda sygnalizujaca alarm nie świeci.
Styki zamknietych drzwi są ok bo sprawdzałem we wszystkich drzwiach i lampki gasną, w bagażniku również.
Szyby, maska, wlew paliwa są pozamykane.
Po podłączeniu Can Commander'a i wejsciu w moduł komfortu problem ustepuje, za każdym razem zamyka, uzbraja (dioda swieci) alarm sie nie włącza. Jak tylko wyjde z modułu to znowu zaczyna wyć.
Test zamków przechodzi prawidłowo, czyli zamkniete=zamkniete, otwarte=otwarte.
Niestety błędy które commander wykazuje są jakieś dziwne
Głównie ciagle powtarzające się błędy to 6E60 i 2020 pozostałe są sporadyczne
