Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zmiana szkoły z technikum na liceum

20 Lut 2013 00:59 7314 9
  • Poziom 8  
    Siema
    Obecnie jestem uczniem czwartek klasy technikum. Mój profil to elektronik, nie czuję za bardzo powołania do tego fachu. Teraz mieliśmy zawodowe testy próbne, i zdało tylko kilka osób w klasie. Nauczyciel mówi że reszta nie zostanie dopuszczona do egzaminu zawodowego bo nie będą psuli renomy szkoły. Ja zaliczam się do grupy osób które nie zdały tego testu. Przez poprzednie lata słabo się uczyłem i z przedmiotów zawodowych miałem zazwyczaj oceny dopuszczające, czasami dostawałem dostateczne. Boję się, że mnie nie dopuszczą do tego egzaminu, a co za tym idzie nie będę mógł zdawać matury. Nie chce mieć roku szkoły w plecy i dlatego tak teraz myślę aby się przenieść do LO. Wiem, że jest już drugi semestr, ale orientuje się może Ktoś czy istnieje taka możliwość aby się teraz przenieść?
  • Poziom 23  
    Egzamin zawodowy nie ma nic wspólnego z maturą, jeżeli go nie zdasz, lub nie przystąpisz to po skończeniu szkoły jesteś jak po ogólniaku, a matura to co innego. Warto by było zdać ten egzamin bo przynajmniej masz jakiś zawód, a po ogólniaku nic.
  • Poziom 8  
    adamslodki napisał:
    Egzamin zawodowy nie ma nic wspólnego z maturą, jeżeli go nie zdasz, lub nie przystąpisz to po skończeniu szkoły jesteś jak po ogólniaku, a matura to co innego. Warto by było zdać ten egzamin bo przynajmniej masz jakiś zawód, a po ogólniaku nic.


    Problem polega na tym, że złożyłem deklaracje do egzaminu zawodowego jakoś w pierwszym semestrze. U nas w szkole nawet jeśli mam zaliczone wszystkie ćwiczenia i sprawdziany na pracowni i wychodzi ocena pozytywna nauczyciel może stwierdzić że, nie rokuje zdaniem egzaminu zawodowego i dostaje automatycznie ocenę niedostateczną z pracowni. Co za tym idzie mam poprawkę przedmiotu w sierpniu i do matury nie mogę przystąpić.
  • Poziom 33  
    Zgłosić do dyrekcji lub wyżej. Nauczyciel nie ma prawa wybierać kogo dopuści do egzaminu, a kogo nie. I cóż to za renomowana szkoła, która naucza tak, by w ostatniej klasie uczniowie nie umieli?
    Znowu jakiś nauczyciel goni za statystykami... Najlepiej przepuszczać wszystkich z roku na rok, a na koniec zastraszać.
  • Poziom 15  
    Nie wiem jak inni, ale ja uważam, że nie ma sensu, abyś teraz zmieniał szkołę. Oczywiście decyzja należy do Ciebie, ale...
    W technikum masz maturę i egzamin zawodowy. Zarówno w liceum jak i technikum matura jest ta sama. W technikum jest dodatkowo egzamin zawodowy. Nikt oprócz Ciebie nie powinien decydować czy do niego podejdziesz, czy nie.
    Tym bardziej nic do tego jakiemuś tam nauczycielowi. Radzę się tym nie przejmować. Stwierdzanie przez nauczyciela czy możesz podjeść do egzaminu jest wysoce infantylne i takie sprawy należy zgłaszać jak ktoś już tutaj napisał: "wyżej".

    Skoro szkoła jest renomowana to co robisz w czwartej klasie nie mając zielonego pojęcia o elektronice, jak się tam znalazłeś?

    Uważam, żebyś wszystko przemyślał jeszcze raz i sam podjął decyzję.
  • Poziom 8  
    Dyrekcja raczej nic nie pomoże, bo ich obchodzą tylko statystyki. W zeszłym roczniku słyszałem, że było kilka przypadków gdzie uczniowie nie zostali dopuszczeni do egzaminu. Nauczyciele się chwalą, że zdawalność jest około 92%, szkoda tylko że żaden nie powie ile osób z rocznika nie dopuścili do egzaminu. Teraz jest niż demograficzny i chcą jak najwięcej uczniów w nowych naborach. A jeżeli na drzwiach otwartych powiedzą, że jest taka zdawalność to wiara się daje na to nabrać. Co do tego jak się dostałem do czwartej klasy; to uczyłem się i zawsze zaliczałem wszystkie przedmioty. Dodam tylko, że duża część chłopaków duma teraz nad tym egzaminem zawodowym, każdy się boi czy go dopuszczą.

    Co do mnie to chciał bym spróbować napisać ten egzamin bo w końcu po to poszedłem do technikum. Tylko teraz jest ryzyko bo jak mnie nie dopuszczą to o maturze mogę zapomnieć. I szczerze nie wyobrażam siebie w tej szkole, powtarzając czwartą klasę.

    Teraz mam do Was dwa główne pytania:
    1. Możecie się wypowiedzieć, jak to było u Was w szkole z egzaminem. Też nie dopuszczali uczniów którzy nie zdawali próbnych egzaminów?

    2. Rozważam też aby się przenieść do tego LO. Tylko w ogóle nie wiem czy istnieje taka możliwość, bo w końcu koniec roku już za 2 miesiące?
  • Poziom 33  
    Skoro masz oceny pozytywne to nauczyciel nie może zabronić ci pisać egzaminu. Moja klasa na początku też nie była zbyt dobra, ale nauczyciel od większości przedmiotów zawodowych zmuszał nas do nauki. W ostatniej klasie zrobił nam kilka próbnych egzaminów praktycznych z zaliczeniem od 75% i na pierwszych oczywiście mało osób zaliczyło. Egzamin zawodowy trzeba po prostu przećwiczyć - zdasz go, jeśli wiesz jak go napisać, bo praktyczny wiedzy nie wymaga, a teoretyczny zdaje każdy, kto ma pojęcie o tym, co było wykładane na lekcjach. Dzięki tej "motywacji" przez nauczyciela zdało nas 75% podchodzących. Nie podszedł tylko jeden z nas, ale z własnego wyboru.

    Zmaian szkoły/klasy raczej nie będzie możliwa w tak późnym okresie nauki. Ja miałem problem na początku trzeciej klasy, jak postanowiłem zmienić grupę językową z niemieckiego na angielski. Twoja zmiana jest o wiele poważniejsza.

    Egzamin maturalny i egzamin zawodowy to dwie różne sprawy. Nie podchodząc do jednego z nich nadal możesz podejść do drugiego. Jeśli nie napiszesz egzaminu zawodowego, a zdasz maturę, to - jak wyżej wspomniano - będziesz traktowany jak absolwent liceum (lecz z większą wiedzą techniczną od przeciętnego licealisty).
  • Specjalista AGD
    Jw. Egazmin teoretyczny zdaje prawie każdy, a praktyczny to tylko schemat. Znajdź ten schemat w sieci to zdasz egzamin :)

    Nauczyciel nie ma prawa robić tego o czym piszesz (chodzi mi o formę, nie o nie przepuszczenie w 4 klasie "bo jak to mozna nie zdac w 4 klasie"), możesz powiedziec dyrekcji, że sprawa zostanie zgłoszona do kuratorium, zobaczysz wtedy jak szybko zmienia sie ton rozmowy :D
    Z drugiej jednak strony, jak nauczyciel zechce zrobi, kilka sprawdzianów, takich żeby wykazać Waszą niewiedze (o ile faktycznie niewiele umiecie) i wtedy będzie miał podstawy do wystawienia ndst.
  • Poziom 33  
    Ale zrobi to bardziej uczciwie, a nie zastraszając. Jeśli rzeczywiście mało umieją, to wina jest tej elitarnej szkoły, bo uczeń z wiedzą niewystarczającą powinien nieotzrymać promocji dla klasy następnej. Idiotyzmem jest przepuszczanie każdego jak leci, a na koniec zastraszanie, ale taki nauczyciel dba o swoje statystyki...
  • Poziom 8  
    Generalie to teraz mieliśmy odpowiedź ustną z ostatniego egzaminu zawodowego który pisaliśmy. Zaliczyłem to pozytywnie tak jak większość klasy. Nauczycielka zupełnie inaczej z nami rozmawiała i nawet nie wspomniała o tym że kogoś nie dopuści. Na koniec powiedziała tylko tym co zdali, że teraz mamy się zająć naturą a na egzamin mamy się w czerwcu uczyć i powtarzać. Było tak jak Pisaliście, po tej lekcji spadł mi kamień z serca.....