Kolega zapytał się o to, co odpowiada za między innymi zwiększenie obrotów i dawki paliwa na zimnym silniku, aby osiągnął temperaturę roboczą. Nazwał to potocznie "ssaniem".
Trzeba było tak komplikować sprawę, zamiast wyjaśnić od razu?
Wiele osób nazywa to w 2013 roku ssaniem, tak jak szlifierkę kątową Boschem, a kosę spalinową Stihlem. Albo ogrzewacz postojowy Webasto.
Takie prześmiewcze zachowanie jest zbędne.
Cytat: Tak ogólnie ssanie(rozgrzewanie silnika do temperatury pracy)- odbywa się dość prosto czujnik temperatury płynu chłodzącego określa dla sterownika podstawowe dane plus czujnik ciśnienia w kolektorze.Sterownik wykrywając wolne obroty dodatkowo reguluje silniczkiem krokowym ilość powietrza a sondą lambda kontroluje mieszankę i odpowiednio ustawia czasy wtrysku i ilość powietrza do silnika.
W silniku z sekwencyjnym zasilaniem dochodzi pomiar temperatury zasysanego powietrza i porównanie obu temperatur . Czasem powoduje to spory problem dla sterownika i wywala błędy jak temperatury podczas rozruchu są różne.